Dodaj do ulubionych

masturbacja meza cd...

02.12.08, 14:45
witam wszystkich,

nie wiem czy pamietacie taki watek o mezu, ktory "przesadza" z masturbacja
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=81960503&a=81960503&t=F1228224534703
bylam wtedy dosc ostro zaatakowana przez wszystkich entuzjastow masturbacji i
uznana za purytanke. Chcialabym opowiedziec co dzieje sie w moim zwiazku. Po
tamtym incydencie maz zaczal chodzic na terapie do psychologa, ktory po pewnym
czasie skierowal go do psychiatry, tam dostal jakies lekkie leki
anydepresyjne, ktore mialy mu pomoc. Byl spokoj przez 2 miesiace. Leki
uspokoil go do tego stopnia, ze nie bylo nawet mowy o jakimkolwiek kontakcie
seksualnym ( juz nie wiem co gorsze). Maz skonczyl brac leki i uznal, ze
wyzdrowial... miesiac temmu wszystko zaczelo sie od nowa. znowu przyszlam
wczesniej z pracy i znowy maz byl "w akcji" . nawet juz sie nie klocilam.
poprosilam spokojnie o kontynuowanie terapii i probowalam pogodzic sie z
faktem, ze chyba cala sytuacja wymaga czasu. kilka dni pozniej zobaczylam , ze
maz ogladal w laptopie zdjecia bardzo mlodych gimnastyczek, nic w tym zlego-
kazdy moze byc fanem sportu . nasz psycholog uznal jednak , ze ogladanie
takich zdjec w kontekscie terapii nie jest juz tak "normalne".
moj maz leczy sie z erotomanii. jest chory. jego choroba znaczaca wplynela na
moje zycie i z prawdopodobnie odbije sie w jakis sposob na psychice mojego
dziecka. tydzien temu zalozylam sprawe rozwodowa. Nadal bede uczestniczyc z
nim w terapii, bo chce mu pomoc. Bardzo go kocham, niestety nie ufam mu w
ogole, co jest de facto smiercia mojego zwiazku. a zaczelo sie tak niewinnie,
od masturbacji...
pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • red_darshan Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 15:45
      Nie widzę nic złego w tym, że facet masturbuje się żeby wyrównać
      deficyt wynikający z jego wysokiego libido a seksem jaki ma z
      partnerką. Jeśli jednak milsza mu własna ręka niż kobieta, to już
      katastrofa. Sisi, wygląda na to, że zrobiłaś wszystko, co mogłaś
      zrobić. Włącznie z daniem mu możliwości wyjścia z tej sytuacji i
      wsparciem w terapii. Jeśli on z tych możliwości nie skorzystał,
      cóż... Myśl o sobie, bo liczenie na cud pewnie tylko przedłużyłoby
      agonię Waszego małżeństwa. Współczuję Ci przeżyć i gratuluję
      konsekwencji.
    • sisi321 Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 18:07
      Z ta konsekwencja u mnie to jest dosc kiepsko. caly dzien mysle czy na pewno
      dobrze robie, sama przed soba go tlumacze, probuje zapomniec na wszystko. Serce
      mi mowi, ze tak bardzo go kocham i nie moge zyc bez niego a rozum, ze musze
      chronic siebie ( bo zwariuje w tej sytuacji) i dziecko. Maz jest czlowiekiem
      bardzo inteligentnym i upartym, nie jestem pewna czy terapia moze byc skuteczna,
      ale chce mu pomoc.
      • eeela Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 19:06
        A pracę chociaż znalazł? Nie zaplątuj się zbytnio w koło wiecznego milosierdzia
        i wybaczania, jeśli nie ma wyraźnych sygnałów, że on coś robi w celu poprawienia
        sytuacji.
      • markos28mr Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 19:33
        Jestem tylko ciekawy w jaki sposób chcesz mu pomóc, bo z Twoim
        podejściem do męża to możesz tylko zrobic z niego wrak człowieka. Z
        twoich wypowiedzi wynika, że dla Ciebie liczy się naprawdę tylko
        dziecko , a mąż jest tylko po to ,żeby wykonywał Twoje polecenia w
        kontaktach z dzieckiem i zapewnił środki materialne, Ty go nie
        kochasz, jesteś tylko nadopiekuńczą matką.Boisz się,że możesz nie
        znaleźć takiego drugiego głupiego, który Ci będzie we wszystkim
        ulegał . Nigdzie nie piszesz ,że próbowałaś zmienić coś w waszym
        życiu erotycznym . Może mąż szukał w masturbacji tego czego nie miał
        z Tobą ? Piszesz,że dziecko chorobę ojca odczuje psychicznie, a co
        masturbował się przy dziecku, czy Ty mu powidziałaś,że tatuś jest
        be ?
        • mujer_bonita Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 19:45
          markos28mr napisał:
          > Nigdzie nie piszesz ,że próbowałaś zmienić coś w waszym
          > życiu erotycznym . Może mąż szukał w masturbacji tego czego nie
          miał
          > z Tobą ?

          Nie powinnam się wdawać w tę dyskusję ale święty by nie wytrzymał.
          Marcosie - mąż Sisi przechodził i przechodzi terapię. Ona również w
          tym uczestniczy, nawet mimo pozwu rozwodowego zamierza kontynuować.

          Lekarz postawił diagnozę, zapewne doszedł do przyczyn. Jeżeli ona
          miała w tym udział, to również to stwierdził. Czy naprawdę chcesz
          podważać diagnozę lekarską??? Myślisz, że jakiś Marcos z internetu
          będzie wiedział więcej niż LEKARZ prowadzący terapię????

          Apeluję - pomyśl zanim coś napiszesz!
        • aandzia43 Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 22:22

          > Jestem tylko ciekawy w jaki sposób chcesz mu pomóc, bo z Twoim
          > podejściem do męża to możesz tylko zrobic z niego wrak człowieka

          Mozesz byc spokojny: wlasnie sie z nim rozwodzi. By juz sam, bez
          zadnych przeszkod mogl robic z siebie "wrak czlowieka"
      • renebenay Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 19:36
        To nie jest zaden powod do rozwodu i z drugiej strony to jest wasz obojga
        problem a nie tylko jego.Zamiast oplacac psychiatrow lepiej porozmawiac z mezem
        aby byl bardziej dyskretny ze swoja onanizacja, niech robi co chce ale nigdy w
        czasie Twojej obecnosci i szczegolnie dziecka.Poprostu stworzyc wspolnie pewne
        reguly i granice ktore nie wolno mu przekraczac,z onanizacja problem polega
        glownie na braku jakiejkolwiek terapi i wola zaprzestania moze wyjsc tylko od
        samego zainteresowanego.Prawdopodobnie pewna "wolnosc" umozliwi mu zerwanie z
        masturbacja,w pewnym momencie nastapi u niego brak zainteresowania onanizacja bo
        w czasie to stanie sie monotone i nudne jak rowniez same jego sobie stworzone
        fantazje przestana byc tak gorace.Pozdrowienia
        • aandzia43 Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 20:27
          Renebenay, zawsze jawiłeś mi się jako rozsądny facet. Nie wiesz, co
          to uzależnienie? Żonie alkoholika będziesz doradzał delikatne
          namawianie męża do "bardziej dyskretnego picia"? Czytałeś cały
          wątek? Jej mąż już dawno przekroczył "pewne reguły i granice".
          • renebenay Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 21:21
            Pamietam doskonale wywody "sisi321" i wtedy juz poprosilem o porady na forum
            lekarskim z Francji i Kanady.Onanizm nie jest nalogiem i jest wylacznie
            rezultatem nadpobudliwosci seksualnej i dlatego nie mozna porownywac do
            alkoholizmu.Wg seksuologow okolo 60% partnerow szuka w masturbacji spelnienia i
            przezycia swoich najimtymniejszych fantazmow ktorych ich partnerki nie chca czy
            nie potrafia im zapewnic.W tej histori odczuwa sie ze,maz "sisi321" robi jej na
            zlosc dajac sie przylapac na masturbacji bo ten akt nalezy do bardzo intymnego i
            osobistego procederu w ktorym kobieta jest raczej intruzem.Moze ich malzenstwo
            funkcjonuje wlasnie na roznych sprawach konfliktowych i osobiscie nie wierze aby
            ich zwiazek sie rozpadl.
            • mujer_bonita Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 21:26
              renebenay napisał:
              > Onanizm nie jest nalogiem i jest wylacznie
              > rezultatem nadpobudliwosci seksualnej i dlatego nie mozna
              porownywac do
              > alkoholizmu.

              Nie mówimy o onaniźmie tylko o uzależnieniu od onanizmu.
              pl.wikipedia.org/wiki/Onanizm#Norma_a_patologia
    • kmoczar Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 20:11
      napisałaś kiedyś:
      "a faceci, w pewnym wieku robia sie leniami, ktorym nic sie nie chce. (...) To
      faceci tyja, zarastaja brudem i olewaja wszystko. I
      wola sobie samemu zrobic, bo sie meczyc nie trzeba"
      może Twój facet po prostu wszedł w "pewien wiek"?
      wybacz, że się czepiam starych słów, ale interesujące jest Twoje podejście do
      mężczyzn jako ogółu
      a jeśli masz rację to - zżymać się na męża to jak złościć się, że trawa jest zielona
      • kmoczar Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 20:13
        pardon zapomniałem linka, żeby było formalnie ok
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=81960503&a=81963677
        • aandzia43 Re: masturbacja meza cd... 02.12.08, 20:21
          A przeczytałeś cały wątek? No, wystarczyłoby przeczxytać tylko
          wypowiedzi Sisi. Potem zabierać głos.
    • sisi321 Re: masturbacja meza cd... 03.12.08, 10:04
      zapomnialam jeszcze napisac, ze oprocz masturbacji ujawnilo sie jeszcze jedno
      hobby. W laptopie mojego meza znalazlam kilkaset zdjec kobiet chodzacych po
      ulicy ( zdjecia skoncentrowane na posladkach, nogach, ewent. dziewczyn w mini
      spodnicach siedzacych na lawkach).. juz sama nie wiem czy mam sie smiac czy
      sobie zyly podciac...
      • kachna79 Re: masturbacja meza cd... 03.12.08, 10:13
        juz sama nie wiem czy mam sie smiac czy
        > sobie zyly podciac...

        Raczej spróbuj złapać równowagę psychiczną. Poza tym skoro nadal
        uczestniczysz w terapii z mężem to może terapeuta może pomóc i Tobie.
      • zebra12 No, to dziwne nie jest 03.12.08, 10:31
        Gorzej gdybyś znalazła fotki z dziećmi lub kopulującymi kotami
        • aandzia43 Re: No, to dziwne nie jest 03.12.08, 10:35
          zebra12 napisała:

          > Gorzej gdybyś znalazła fotki z dziećmi lub kopulującymi kotami

          Jeszcze nic straconego;-/// Pan mąż sie wszak ciągle rozwija. Bardzo
          ponury dowcip. Bleeee...
    • monique25.dwa Re: masturbacja meza cd... 04.12.08, 11:39
      sisi321 sprawdź swoją pocztę. Coś Ci tam wysłałam. Pozdrawiam. Trzymaj się dzielnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka