Dodaj do ulubionych

ANDROCUR - czy ktos probowal?

30.12.08, 18:29
zastanawiam sie czy to skuteczna i w miare bez efektow ubocznych (typu piersi
w rozmiarze D u faceta :)) metoda likwidacji libido? Jesli ktos mial z tym
stycznosc to bardzo prosze o opinie, zastanawiam sie nad roznymi opcjami, i to
wydaje sie ciekawe rozwiazanie (o ile nie ma zbyt wielu negatywnych implikacji...)
Obserwuj wątek
    • glamourous Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 18:45
      Czy dobrze zrozumialam, ze Twoim celem jest LIKWIDACJA libido? A po cholere
      chcesz sobie to libido likwidowac?? W ramach przystosowania sie do zimnej
      malzonki czy w ramach terapii seksoholizmu????
      Bo jezeli to pierwsze to hmmm... jest to delikatnie mowiac nieco ekstrawagancki
      pomysl zeby mieszac sobie w systemie hormonalnym i starac sie na sile o
      seksualnosc 80 letniego dziadka. Juz chyba mniej inwazyjna metoda jest
      pomyslenie o zmianie partnerki czy o innym uzupelnieniu niedoborow...
      • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 18:49
        Dokladnie, chodzi o opcje 1.
        Inne rozwiazania sa dosc inwazyjne i moga sie zle skonczyc (w koncu chodzi o to,
        zeby faceta doprowadzic do ostatecznosci i ... "tu Cie mam gagatkyu, teraz za
        wszystko zaplacisz")
        • mondrian4 Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 19:09
          aleś wymyślił... Pierwszy raz czytam coś takiego. Weź ten androcur i
          rzeczywiście idź kup sobie przed nowym rokiem stanik bo ani chybi zaczną rosnąć
          ci cycki i żony to ty już do niczego nie bedziesz potrzebował. Pomyśl sobie na
          chłopski rozum co będzie jak będziesz miał więcej estradiolu niż testosteronu?
          LIbido można obniżyc przez podwyższenie estrogenów wzgl testosteronu lub
          obniżenie estrogenów. Pierwszy sposób to prosta droga do zostania osobnikiem
          chłopopodobnym a drugi ma jakiś tam sens ale raz że domowym know-how tego nie
          zrobisz a dwa to jak nie masz pojęcia o hormonach to co najwyżej zrobisz sobie
          krzywdę i jak przyjdzie ochota na "manie" libido to będzie dopiero kłopot.
        • titta4 Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 19:10
          Mój (jeszcze) maz brał.Efekty niewielkie IMO....wciąż miał problem z
          kontrolowaniem libido, ale to chyba bardziej z psychika było związane....Efektów
          ubocznych nie zauwazyłam-on też.
          • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 19:18
            dzieki - czyli efektow ubocznych nie bylo, ale efektow jako takich... tez nie? (?)
            • marek_gazeta Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 19:26
              Po prostu nie było żadanych efektów :)))
              • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 19:30
                no to rece opadaja - to zadnego skutecznego sposobu nie ma? poza tym, zeby ulec
                nalogowi? ;)
                • glamourous Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 19:39
                  wys-oki napisał:

                  > no to rece opadaja - to zadnego skutecznego sposobu nie ma? poza tym, zeby ulec
                  > nalogowi? ;)

                  Poza tym zeby cieszyc sie tym co dala bozia i nie marnowac potencjalu. No chyba
                  ze jestes seksualnym kryminalista i musisz czyms wspomoc terapie ;-) Ale jezeli
                  problemem jest TYLKO zimna zona, to... nie zawracaj sobie chlopie glowy
                  rozstrajaniem sobie organizmu bo to nie TY masz feler. Sa inne sposoby.
                  • titta4 Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 22:22
                    Tez tak sądzę....leki pomagaja albo przy jednoczesnej terapii albo przy
                    zaburzeniach....biologicznych, że tak powiem.a u ciebie to chyba w głowie siedzi...
                    a w ogóle to skąd pomysł?Seksuolog czy na własna ręke kombinujesz?
                    • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 22:25
                      kombinuje, bo po scianach juz zaczynam chodzic, zamieniam sie w muche :) dla
                      zony to metoda tresowania mnie, ale zapomniala, ze mozna tresowane zwierzatko
                      zaglodzic na smierc, czasem trzeba dac karmy :) poza tym dowiedzialem sie, ze
                      zadnych szans na "karme" nie mam, bo do siebie nie pasujemy i juz. Szkoda, ze
                      czekala 6 lat, zeby to powiedziec...
                      • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 22:35
                        wys-oki napisał:
                        > poza tym dowiedzialem sie, ze
                        > zadnych szans na "karme" nie mam, bo do siebie nie pasujemy i juz.
                        Szkoda, ze
                        > czekala 6 lat, zeby to powiedziec...

                        To czemu jeszcze chcesz z nią być????????????
                        • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 22:44
                          bo jestesmy dlugo razem, bo poza tym "drobiazgiem" potrafimy sie dogadac, bo
                          ciezko byloby wszystko sprzedac i zaczynac od zera... wiem, to wydaje sie
                          niewiele, ale lepsze to niz calkowita samotnosc (nie zaufalbym juz zadnej
                          innej). Nie, nie mamy dzieci (uprzedzam pytanie).
                          Jesli tylko potrafilbym zabic w sobie ta czesc mnie, ktora pragnie niemozliwego,
                          pozbyc sie tego, moglbym jakos zyc. Myslalem, ze to jest mozliwe, ale sama sila
                          woli nie wystarczy, instynkt jest zbyt silny zeby go tak zdusic, jakies pigulki
                          powinny przeciez pomoc - na wszystko wymyslili juz jakas ;))
                          • panda_zielona Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 30.12.08, 23:39
                            Żołnierzom w wojsku kiedyś brom dawali,może Ty też spróbuj.
                          • glamourous Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 00:33

                            wys-oki napisał:

                            > bo jestesmy dlugo razem, bo poza tym "drobiazgiem" potrafimy sie
                            > dogadac, bo ciezko byloby wszystko sprzedac i zaczynac od zera... > wiem, to
                            wydaje sie
                            > niewiele, ale lepsze to niz calkowita samotnosc (nie zaufalbym juz > zadnej
                            > innej). Nie, nie mamy dzieci (uprzedzam pytanie).


                            Lol, no nie do wiary! Ani chybi prowokacja i troll. NIE WIERZE, zeby normalny
                            facet (zdrowy na umysle i nie masochista) mogl dojsc do takich wnioskow.
                            - woli hormonami doprowadzic swoja meskosc do uwiadu, niz sprzedac chalupe,
                            firme i co tam jeszcze, podzielic sie z zona i zyc szczesliwie.
                            - zona go maltretuje psychicznie, a on twierdzi, ze nie odejdzie, bo "potrafia
                            sie dogadac".
                            - ma zamiar trwac w takim status quo z taka jedza do osiemdziesiatki w
                            wiernosci, monogamii i z uwiadem penisa na wlasne zyczenie, niz sie rozwiesc. A
                            nawet nie ma z nia dzieci...

                            No, kuriozum prawdziwe, nie facet. Autorze watku, jezeli nie jestes trollem, to
                            potrzebna Ci solidna psychologiczna terapia podnoszaca self esteem, a nie lek na
                            spadek libido.
                            • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 00:47
                              Autorze watku, jezeli nie jestes trollem, to
                              > potrzebna Ci solidna psychologiczna terapia podnoszaca self esteem, a nie lek n
                              > a
                              > spadek libido.

                              Jeśli jest trollem, też by mu się terapia przydała, bo kto zdrowy zużywa czas na
                              wymyślanie takich banialuków ;-P
                          • krzysztof-lis Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 09:33
                            > wiem, to wydaje sie niewiele, ale lepsze to niz calkowita samotnosc

                            Głupi jesteś.
                            • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 11:16
                              Moze i glupi, ale szukam jakiegos sposobu "zalatwienia" sprawy bez rozwalania
                              wszystkiego.
                              P.S. Nie jestem trollem :)
                              • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 12:05

                                > P.S. Nie jestem trollem :)

                                Czymkolwiek byś nie był - idź na terapię. Taki jest wniosek przewodni wątku :-P
                              • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 12:14
                                wys-oki napisał:
                                > Moze i glupi, ale szukam jakiegos sposobu "zalatwienia" sprawy bez
                                rozwalania
                                > wszystkiego.

                                To wybrałeś złe forum :) Tutaj na 'nie rozwalanie wszystkiego'
                                prędzej poradzą Ci kochankę ;)
                                • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 12:23
                                  Uważasz, że kochanka to gorszy wybór niż niszczenie swojego ciała, zdrowia i
                                  gospodarki hormonalnej?
                                  • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 12:29

                                    eeela napisała:
                                    > Uważasz, że kochanka to gorszy wybór niż niszczenie swojego ciała,
                                    zdrowia i
                                    > gospodarki hormonalnej?

                                    Uważam, że życie to sztuka wyboru. Skoro w tym związku seksu mieć
                                    nie może to żeby go mieć powinien odejść. On nie chce - to jego
                                    WYBÓR. Życie nie rzadko daje wszystko, często trzeba wybierać.
                                    • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 13:23
                                      Nie odpowiedziałaś mi na pytanie :-)

                                      Oczywiście zdaję sobie sprawę z wielości możliwych rozwiązań, i że wybory pana
                                      założyciela wątku nie ograniczają się do dwóch powyższych. Zastanawia mnie
                                      jednak również, dlaczego z góry zakładasz, że na tym forum najpowszechniej w
                                      takiej sytuacji doradza się wzięcie kochanki. Moim zdaniem w takiej sytuacji
                                      jaką ma autor najpowszechniej na tym forum doradza się odejście. Co zresztą jest
                                      udokumentowane w tym wątku. Nie zapędzasz się w swoich uprzedzeniach do tego
                                      forum, ogniska zła, rozpusty, utraconych wartości i przetrąconych kregosłupów
                                      moralnych?
                                      • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 13:33
                                        eeela napisała:
                                        > Nie odpowiedziałaś mi na pytanie :-)

                                        Jeżeli chcesz łopatologicznie to proszę - dla jego seksualności kochanka byłaby lepsza niż leki. Tyle, że on widzi coś poza własnym libido.

                                        > dlaczego z góry zakładasz, że na tym forum najpowszechniej w
                                        > takiej sytuacji doradza się wzięcie kochanki. Moim zdaniem w takiej sytuacji
                                        > jaką ma autor najpowszechniej na tym forum doradza się odejście.

                                        Czytaj dokładnie - napisałam na 'nierozwalanie' doradza się kochanki.
                                        • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 14:08

                                          > Jeżeli chcesz łopatologicznie to proszę - dla jego seksualności kochanka byłaby
                                          > lepsza niż leki. Tyle, że on widzi coś poza własnym libido.


                                          Dzięki za odpowiedź. Ale co z jego zdrowiem? Kondycja psychiczną? Samooceną?
                                          Dlaczego ograniczyłaś zakres działania kochanki lub leków tylko do seksualności?
                                          • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 14:40
                                            eeela napisała:
                                            > Dzięki za odpowiedź. Ale co z jego zdrowiem? Kondycja psychiczną?
                                            Samooceną?
                                            > Dlaczego ograniczyłaś zakres działania kochanki lub leków tylko do
                                            seksualności

                                            Bo nie znam skutków działania leków więc się nie wypowiadam w
                                            temacie? Mogę napisać ogólniej - dla NIEGO kochanka byłaby lepsza.
                                            Co nie zmienia faktu, że są również inne aspekty (żona, małżeństwo).
                                            Może to dziwne ale są ludzie, którzy nie kierują się tylko i
                                            wyłącznie własnym dobrem w wykonaniu 100%. Życie to sztuka wyboru.
                                            Może mieć tę żonę bez seksu albo inną z seksem. Wybrał tę (choć
                                            większość ludzi, w tym na przykład ja, może nie rozumieć dlaczego).
                                            A taki wybór wiąże się z ograniczeniami, z którymi w jakiś sposób
                                            chce sobie poradzić.

                                            Myślę, że gdyby istniała pigułka bez skutków ubocznych obniżająca
                                            libido miałaby spore powodzenie.
                                        • glamourous Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 14:34
                                          Bonita, my usilujemy tylko uzmyslowic autorowi, ze jego problemem nie jest
                                          niewygodne dla niego libido, a zdecydowanie toksyczny zwiazek. Zwiazkiem
                                          toskycznym nazywana jest zazwyczaj tak zmanipulowana mieszanina kija i
                                          marchewki, ze pomimo ze kij bardzo boli i wyniszcza psyche, to marchewka jednak
                                          smakuje na tyle, ze delikwent sie uzaleznia i ma ochote nadal w tym zwiazku
                                          tkwic. I stopniowo zatraca poczucie normalnosci. Zwiazek autora watku jest
                                          ewidentnie toksyczny, bo facet cierpi tak bardzo, ze zatracil juz zdolnosc
                                          racjonalnego myslenia. Z jego opisu sytuacji wynika, ze zona z premedytacja
                                          odmawia potrzebujacego chlopu seksu i zapowiada (perfidnie i klarownie) ze z nia
                                          na seks liczyc juz nie powinien - kiedykolwiek. Takie zachowanie nosi wszelkie
                                          znamiona sadyzmu i PSYCHICZNEGO ZNECANIA sie, i najwyrazniej odnosi pozadane
                                          efekty, bo udreczony chlopina gotow jest poswiecic swoja meskosc na oltarzu "nie
                                          rozwalania zwiazku" argumentujac, ze "przeciez jednak sie dogaduja" :-/ Czy
                                          naprawde mozesz patrzec obojetnie na wybor faceta, ktory z powodu widzimisie
                                          zony - manipulantki nadszarpuje sobie zdrowie?? Tego watku nie nalezy
                                          rozpatrywac pod katem "pozwolmy czlowiekowi dokonac wyboru", a pod katem
                                          otworzenia zamydlonych oczu facetowi, ktoremu wyraznie dzieje sie krzywda, jest
                                          sadystycznie manipulowany, a on na tyle zatracil juz poczucie normalnosci, ze
                                          chce sie okaleczyc zeby przestac cierpiec. Ktos u licha powinien mu uzmyslowic,
                                          ze nie tedy droga.
                                          • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 14:44
                                            Galm, dziękuję za pouczający wykład. Jak widzę stali bywalcy forum
                                            uwielbiają kazania :)

                                            Jeżeli nie zauważyłaś, sama pytałam dlaczego z nią jest, właśnie z
                                            uwagi na to zachowanie. Jak widać chcęć pouczania jest sielniejsza
                                            niż zdolność czytania ;)
                                            • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 14:50
                                              Bonita, jak się ma PMS, to najlepiej nie czytać forów i na nich nie pisać.
                                              Jesteś dziś jeszcze bardziej zaczepna niż zwykle, jaką to mamy u Ciebie porę
                                              cyklu, hę? :-D

                                              A tak bardziej na serio: kobieto, czy ty dasz sobie kiedyś na wstrzymanie, czy
                                              masz to we krwi, żeby wszędzie szukać okazji do bitki?
                                              • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 14:56
                                                eeela napisała:
                                                > A tak bardziej na serio: kobieto, czy ty dasz sobie kiedyś na
                                                wstrzymanie, czy
                                                > masz to we krwi, żeby wszędzie szukać okazji do bitki?

                                                A to mnie rozśmieszyłaś :) :) :) Zarówno Ty jak i Glam odniosłyście
                                                się do moich słów (Ty nawet z pytaniami) ale to JA szukam okazji do
                                                bitki :) Uroczo :)

                                                Kłaniam się nisko Jedynej Słusznej Lidze Obrony Seksualności i
                                                Kochanek :) :) :)
                                                • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 15:19
                                                  Myśmy Ci spokojnie zadały pytania, bez agresywnego tonu. Jesteś forumowiczką
                                                  agresywną, temu się zaprzeczyć nie da.
                                                  • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 15:39
                                                    eeela napisała:
                                                    > Myśmy Ci spokojnie zadały pytania, bez agresywnego tonu. Jesteś
                                                    forumowiczką
                                                    > agresywną, temu się zaprzeczyć nie da.

                                                    Taaaa... ja mam ubaw w Ty agresję widzisz - ciekawe gdzie :) I kto
                                                    tu ma PMS :)
                                                  • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 15:52
                                                    > Taaaa... ja mam ubaw w Ty agresję widzisz - ciekawe gdzie :)

                                                    Wszędzie, moja miła, wszędzie. Bucha niemal z każdego twojego postu. Dlatego
                                                    mówię: wyluzuj :-) Miejże ten ubaw nieco mniej agresywny.
                                                  • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 16:03
                                                    eeela napisała:
                                                    > Wszędzie, moja miła, wszędzie. Bucha niemal z każdego twojego
                                                    postu. Dlatego
                                                    > mówię: wyluzuj :-) Miejże ten ubaw nieco mniej agresywny.

                                                    To może masz manię prześladowczą ;)
                                                  • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 16:52
                                                    Nie ja jedna, najwyraźniej :-) Och, na jakże straszne zbiorowisko chorych na
                                                    głowę trafiłaś, jedyna rozsądna się uchowując ;-)
                                                  • twardycukierek Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 16:22
                                                    eeela napisała:

                                                    > Myśmy Ci spokojnie zadały pytania, bez agresywnego tonu. Jesteś forumowiczką
                                                    > agresywną, temu się zaprzeczyć nie da.
                                                    >
                                                    >

                                                    Skrzyzowanie Swietej Inkwizycji ze STASI. Zabawne to nie jest.
                                              • kmoczar Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 15:35
                                                > Bonita, jak się ma PMS, to najlepiej nie czytać forów i na nich nie pisać.

                                                :D jak widzicie pokusa jest czasami po prostu zbyt silna i nie tylko mężczyznom
                                                się zdarza
                                            • glamourous Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 15:31
                                              Odnioslam sie do Twojej polemiki z Eeela, a konkretnie do tego :

                                              mujer_bonita napisała:

                                              > Uważam, że życie to sztuka wyboru. Skoro w tym związku seksu mieć
                                              > nie może to żeby go mieć powinien odejść. On nie chce - to jego
                                              > WYBÓR. Życie nie rzadko daje wszystko, często trzeba wybierać.

                                              Pewnie, ze jego "wybor", ale czasami czlowiekowi trzeba uzmyslowic ze jego wybor
                                              trwania w toskycznym ukladzie go zniszczy. Ludzie uzaleznieni od toskycznych
                                              zwiazkow nie bardzo maja tego swiadomosc. Czy spokojnie powiedzialabyc "twoj
                                              wybor" rowniez kobiecie, ktora trwa w zwiazku z przemocowcem? Czy staralabys sie
                                              jej raczej powiedziec, ze powinna wiac bo inaczej ten zwiazek wykonczy ja
                                              psychicznie i fizycznie? A dokladnie cos takiego czeka naszego autora, jezeli
                                              nadal jego jedynym pomyslem na postawe zony bedzie branie wyniszczajacych
                                              organizm lekow - w niedlugim czasie zrobi sie z niego fizyczny i psychiczny wrak.
                                              • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 15:45
                                                Dziękuję za kolejne kazanie :) Jak widac niektórzy czują 'misję' i
                                                nie mogą się opanować :) Tylko po co? Chcesz się poczuć lepsza
                                                tłumacząc mi coś co doskonale wiem?

                                                A propo wyborów - w wątku obok facet szuka kochanki. Pewien
                                                forumowicz podpowiada i jak sam twierdzi 'Facet zadaje pytanie, jak
                                                poznać kochankę. To ja mu odpowiadam.' Bez wgłębiania się w
                                                szczegóły. A tutaj nagle krucjata w celu ratowania faceta :)
                                                Jak widać w pewnych przypadkach 'uświadamianie' jest na miejscu w
                                                innych nie :)
                                                • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 15:50
                                                  > A propo

                                                  A propos :-)

                                                  > Dziękuję za kolejne kazanie :) Jak widac niektórzy czują 'misję' i
                                                  > nie mogą się opanować :) Tylko po co? Chcesz się poczuć lepsza
                                                  > tłumacząc mi coś co doskonale wiem?


                                                  Wyluzuj :-)
                                                  • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 16:04
                                                    eeela napisała:
                                                    > Wyluzuj :-)

                                                    Ale ja naprawdę mam niezły ubaw z tych kazań :)
                                                  • glamourous Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 16:31
                                                    mujer_bonita napisała:

                                                    > Ale ja naprawdę mam niezły ubaw z tych kazań :)

                                                    W takim razie gratuluje wyrafinowanego poczucia humoru ;-)
                                                    I zarazem koncze dyskusje bo juz wpoldo piatej - miast dostarczac ubawu Bonicie
                                                    czas pomyslec o Sylwestrze ;-)
                                                  • sobakapawlowa Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 31.12.08, 17:38
                                                    Nie wiem co to jest PSM ( czy jakaś inna kombinacja tych liter)i prawdę mówiąc
                                                    zniesmaczyło mnie ciut czytanie co myśli A o odpowiedziach B i czy są agresywne
                                                    czy nie: bo ten wątek miał być o czymś innym , przynajmniej w/g zamysłu
                                                    zakładającego. Androcuru nie brałem, choć w pewnym momencie mojego małżeństwa
                                                    też się nad tym zastanawiałem , więc nie mogę nic o jego działaniu powiedzieć.
                                                    Mogę za to powiedzieć jak wyglądały moje - bardzo podobne problemy i jak to się
                                                    skończyło. Po urodzeniu dziecka mojej żonie libido baaaaaaaardzo opadło.
                                                    Kochający mąż mówił sobie- trudno , połóg ale to minie. Potem były problemu
                                                    zdrowotne- wyleczyliśmy. Pewną nadzieję wiązałem z przekroczeniem "magicznej"
                                                    trzydziestki. Zadziałało u innych , u żony nie, potem czterdziestka - z
                                                    podobnymi nadziejami i takim samym skutkiem. Obecnie jest już spokój - pomijając
                                                    deklaracje żony, przekroczyłem 50 i libido osłabło do poziomu pozwalającego na
                                                    spokojny sen i niezakłócone funkcjonowanie w społeczeństwie. Mam tylko
                                                    świadomość że przesrałem swoje życie z na drugi szans nie mam. Po co to piszę ?
                                                    ŻEBY OBUDZIĆ ZAŁOŻYCIELA WĄTKU. Chłopie - rzuć to w cholerę póki możesz. Pakuj
                                                    plecak i wiej do Australii ( albo chociaż w Bieszczady) Wierz mi i innym
                                                    chłopom. Nie ma takiej kobiety dla której warto rezygnować z życia. ( Taka jest
                                                    moja wersja i będę się pzy nie upierał )
                                                    A przy okazji to Wesołego Nowego Roku wszystkim forumowiczom, i żebyśmy się
                                                    tutaj nie spotykali ( to są dobre życzenia - wbrew pozorom). Spełnienia marzeń
                                                    Wam nie życzę , w końcu nie wiadomo co sobie kto wymarzył.
                                                  • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 01.01.09, 14:07
                                                    dziekuje za pomoc wszystkich sie tu wypowoadajacych - zrobila sie ciekawa
                                                    dyskusja. Po niedawnym stwoerdzeniu mojej zony, ze na seks z nia to juz mam nie
                                                    liczyc, i jesli chce to mam sobie wziac kochanke, ona przymknie na to oko - ja
                                                    juz nie wiem co mam konkretnie zrobic. Rozwiesc sie i z czystym kontem isc dalej
                                                    (ale ja wiem, ze do kobiety sie juz wtedy nie zblize na mniej niz 3 kroki :)),
                                                    czy posluchac "dobrej rady". Tak czy siak cos mi nie pasuje. Poza problemami,
                                                    ktore ja stwarzam (bo czasem sie domagam), i wynikajacymi z tego powodu cichymi
                                                    dniami/tygodniami (oczywiscie bez rezultatu), gdybym nie byl "samcem" zyloby sie
                                                    nam milo i przyjamnie - moze nikt nie uwierzy, ale poza tym jednym obszarem
                                                    wszystko pozostale funkcjonuje jak nalezy. Stad pomysl jakichs tabletek (brom
                                                    odpada bo naczytalem sie ze bardzo szkodliwy) - kurcze, teraz tyle prochow na
                                                    wszystko robia, a na to nie potrafia?!?
                                                  • 37justysia Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 01.01.09, 15:03
                                                    A po co ci prochy?zyj ze swoja zona tak jak do tej pory w czym problem?ona okreslila jasno swoje stanowisko i szczerze nie da sexu masz znalezc kochanke albo rob co chcesz a co ja ty obchodzisz?odpowiedz jest oczywista gdzie milosc?w d..e u niej a u ciebie w sercu. powodzenia
                                                  • glamourous Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 01.01.09, 19:22
                                                    wys-oki napisał:

                                                    > Poza problemami,
                                                    > ktore ja stwarzam (bo czasem sie domagam), i wynikajacymi z tego powodu cichymi
                                                    > dniami/tygodniami (oczywiscie bez rezultatu), gdybym nie byl "samcem" zyloby si
                                                    > e
                                                    > nam milo i przyjamnie - moze nikt nie uwierzy, ale poza tym jednym obszarem
                                                    > wszystko pozostale funkcjonuje jak nalezy. Stad pomysl jakichs tabletek (brom
                                                    > odpada bo naczytalem sie ze bardzo szkodliwy) - kurcze, teraz tyle prochow na
                                                    > wszystko robia, a na to nie potrafia?!?


                                                    Wiesz co, Ty jestes chyba masochista i typem wiecznego cierpietnika :-/ Masz co
                                                    namjmiej 3 wyjscia z tego nieznosnego dla Ciebie impasu (w tym jedno jak na
                                                    talerzu podane przez zone), a Ty dalej drepczesz w miejscu i gryziesz sie
                                                    pytajac "co robic" :-/ Niby dlaczego rozstajac sie z zona, jak to ladnie
                                                    napisales "nie zblizysz sie do zadnej kobiety na mniej niz 3 kroki"? Skad ten
                                                    nihilizm i absurdalne przeswiadczenie ze nie udaloby ci sie zbudowac
                                                    szczesliwego i pelnego namietnosci zwiazku z inna? Skoro tak bardzo przeraza Cie
                                                    wizja rozwodu, "sprzedawania wszystkiego" i zaczynania od nowa, to czemu nie
                                                    przystaniesz na - mniej rewolucjonizujaca Twoje zycie - propozycje zony o
                                                    znalezieniu sobie kochanki?

                                                    Nie znam powodow postanowienia Twojej zony (ze nie chce juz nigdy seksu z Toba)
                                                    ale moze wlasnie Twoja bezjajeczna i niezbyt meska postawa w Waszym zwiazku tak
                                                    ja do tego seksu z Toba zniecheca... Kto wie... Kobiety kochaja i pragna facetow
                                                    ktorzy wiedza czego chca w zyciu, sa zdecydowani i potrafia egzekwowac
                                                    spelnianie swoich oczekiwan - a nie takich jojczacych cierpietnikow, ktorzy
                                                    łykneliby wszystko z babskiej reki : olewactwo, lekcewazenie potrzeb, psychiczne
                                                    kopy, ponizanie. Dlaczego nie dales jej swiadomosci, ze jezeli nie bedziesz w
                                                    tym malzenstwie szczesliwy, to cie straci??? Dlaczego do tego stopnia ma w nosie
                                                    Twoje potrzeby??? Czy jej w ogole zalezy na zyciu z Toba?? Coz, prawda jest
                                                    taka, ze ludzie traktuja nas tak, na ile im pozwalamy.

                                                    Szkoda, ze w tym watku nie wypowiedzial sie Yoric, specjalista od meskiej
                                                    zdrowej asertywnosci ;-) Moze proponowane przez niego lektury choc troszke
                                                    otworzylyby Ci oczy. Powiem Ci tylko, ze gdybym ja osobiscie miala meza, ktory
                                                    by mi jojczal, zalamywal rece, zebral o seks i byl gotow brac leki wywolujace
                                                    uwiad czlonka zeby tylko moc nadal ze mna byc - bez seksu, zwyczajnie
                                                    przestalabym go postrzegac jako FACETA. I tez nie mialabym ochoty na seks z kims
                                                    takim... Bycie samcem to nie znaczy tylko miec poped plciowy i ochote na seksz
                                                    kobieta - to rowniez caly zespol cech, ktore sprawiaja ze kobieta postrzega
                                                    faceta jako wlasnie SAMCA, nie tylko z nazwy...

                                                    Przemysl to w ten noworoczony wieczor i zrozum, ze zeby wyjsc z niewygodnego
                                                    zyciowego impasu trzeba najpierw wyjsc z impasu MYSLOWEGO.
                                                  • kawitator Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 01.01.09, 20:37
                                                    Lektury Yorica są tu zbyt skomplikowane i za bardzo naukowe
                                                    Dla mnie troll bowiem nie wyobrażam sobie takiego faceta Jeżeli nie troll to mi przykro aleś dupa nie facet.
                                                    Żona mówi żadnego seksu więcej a ty co ? Dalej finansujący, pomocny, opiekuńczy, spolegliwy ????

                                                    A nie możesz powiedzieć

                                                    Od dzisiaj żadnego finansowania Nie licz na mnie w żadnej sprawie Sprzedajemy nasze gniazdk.o Dzielimy się po połowie. Mieszkamy oddzielnie Mogę cie ewentualnie przelecieć jak ładnie poprosisz ( nie kochać się z tobą ale cie przelecieć ;-P ) ale to nie zmienia sytuacji
                                                    Żegnaj Bujaj się z innymi bo dziewczynę sobie znajdę nie od bzykania a od życia

                                                    Możesz oczywiście jeszcze dla podkreślenia efektu trzasnąć drzwiami a potem WOLNY JESTEŚ
                                                    a karnawał właśnie się zaczął.
                                                    O żonę się nie martw bowiem dziewczyna jest w stanie zrobić (powiedzieć) coś takiego jak chce się jednego faceta pozbyć bo drugi przebiera nogami pod drzwiami, lub jak ma cię za zupełna ciotę.

                                                    Obudź się facet
                                                  • yoric Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 01.01.09, 21:13
                                                    'Specjalista' :) merytorycznie nie powie nic więcej, niż powiedziała Glam. Za to
                                                    może dodać parę słów o sobie :).

                                                    Otóż w swoim związku (z cudowną kobietą nb.) też szukałem sposobów, w tym
                                                    farmakologicznych, na zwiększenie jej libido, lub redukcję własnego. I dopiero
                                                    po rozstaniu dotarło do mnie parę rzeczy. M.in. to, że brak seksu o który miałem
                                                    pretensje do mojej dziewczyny był tak naprawdę wynikiem mojej ogólnej mało
                                                    męskiej postawy (plus nacisku, który moją ex dodatkowo blokował i wywoływał
                                                    negatywne skojarzenia z seksem). Straciłem fajny związek, ale nie żałuję, bo
                                                    zyskałem sporo wiedzy, dzięki której mogłem zmienić się na lepsze :).
                                                  • niezapominajka333 Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 02.01.09, 08:00
                                                    Leki przeciwdepresyjne i niektóre stosowane przy nadciśnieniu znacznie obniżają
                                                    libido. Jeśli chcesz sprawdzić, jak małżonka zareaguje na brak twoich potrzeb i
                                                    czy przypadkiem nie okaże się, że ona też potrzebuje seksu, tyle, ze mniej.
                                                    Ale generalnie Kawi dobrze radzi.
                              • jchlebowska Rozwiązanie bardzo proste 08.01.09, 19:35
                                Znajdz kochanke z taka sytuacja :)
                                • mujer_bonita Re: Rozwiązanie bardzo proste 08.01.09, 20:54
                                  Re: Rozwiązanie bardzo proste
                                  jchlebowska napisała:
                                  > Znajdz kochanke z taka sytuacja :)

                                  Uderz w stół.... ;)
                          • prosty_facet Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 02.01.09, 20:41
                            wys-oki napisał:

                            > sama sila
                            > woli nie wystarczy, instynkt jest zbyt silny zeby go tak zdusic, jakies pigulki
                            > powinny przeciez pomoc - na wszystko wymyslili juz jakas ;))

                            A po co zdusić ? Jak nie chcesz zdradzać to zawsze pozostaje rękodzieło ;-)
                      • bi_chetny Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 08.01.09, 17:07
                        też mi to kiedyś chodziło po głowie - nie tędy droga. nie w tobie problem, bo
                        chyba seksoholikiem nie jesteś raczej tylko zdrowym samcem.
    • jakniejatokto Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 02.01.09, 08:46
      wys-oki czy ty nie pisałeś przypadkiem kilka wątków niżej (u małej-małej), że
      żona nie chce się z tobą kochać ze względu na (za duży) rozmiar penisa? Bo jeśli
      tak to na taką "przypadłość" są inne metody niż faszerowanie się hormonami (np.
      poszukanie odpowiednich pozycji, które odpowiadałyby tobie i twojej żonie lub
      głównie seks oralny ;) ).
      • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 02.01.09, 18:10
        Zgadza sie - dokladnie o to chodzi. Zadne pozycja nie pomagaja - "on" jest nie
        tylko dlugi, ale na dodatek "troche" za gruby :(
        Skoro to taki bol, to moge zrozumiec, ze nie chce, ale dla mnie to tortura... :)
        • glamourous Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 02.01.09, 19:42
          Skoro stosunek z racji Twoich niestandardowych rozmiarow jest dla zony tortura,
          to rzeczywiscie troche to zmienia postac rzeczy. Hmmm, w takiej sytuacji lekiem
          na Wasz problem bylby byc moze porod naturalny ;-) No, ale rozumiem, ze w takiej
          niezbyt milych malzenskich klimatach myslenie o potomstwie raczej w gre nie
          wchodzi...
          Ale przeciez u licha istnieje rowniez seks oralny (w zastepstwie) oraz tzw.
          plytkie stosunki, ktore wymagalyby od Ciebie troche wiekszej samokontroli, ale
          nie jest to przeciez niewykonalne... Poza tym - co na to ginekolog/seksuolog?
          Czy specjalisci nie maja zadnego pomyslu na takie niedopasowanie?? Probowales
          sie dopytac?
          • cityangel Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 02.01.09, 21:44
            eeela napisała:
            >Bonita, jak się ma PMS, to najlepiej nie czytać forów i na nich nie >pisać.
            >Jesteś dziś jeszcze bardziej zaczepna niż zwykle, jaką to mamy u >Ciebie porę
            >cyklu, hę? :-D

            Jakie to typowe, w dyskusji z kobietą gdy brakuje argumentów atakuje się jej
            biologię i kobiecość.
            Szkoda tylko,że nieświadome kobiety wobec innych kobiet też stosują tą starą ( i
            sprawdzoną), patriarchalną technikę.
            • yoric Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 03.01.09, 15:16
              > Szkoda tylko,że nieświadome kobiety wobec innych kobiet też stosują tą starą
              (i sprawdzoną), patriarchalną technikę.

              :))))))))
            • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 00:53
              > Szkoda tylko,że nieświadome kobiety wobec innych kobiet też stosują tą starą (
              > i
              > sprawdzoną), patriarchalną technikę.


              Nieświadome czego?

              > Jakie to typowe, w dyskusji z kobietą gdy brakuje argumentów atakuje się jej
              > biologię i kobiecość.


              A jakie racjonalne argumenty można stosować wobec przejawów agresji?
            • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 12:59
              cityangel napisała:
              > Jakie to typowe, w dyskusji z kobietą gdy brakuje argumentów
              atakuje się jej
              > biologię i kobiecość.

              Jak kończą się argumenty merytoryczne - zaczynają personalne.

              > Szkoda tylko,że nieświadome kobiety wobec innych kobiet też
              stosują tą starą
              > ( i sprawdzoną), patriarchalną technikę.

              Nie od dziś wiadomo, że kobieta jest największym wrogiem kobiety :)
              • yoric Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 13:58
                > Nie od dziś wiadomo, że kobieta jest największym wrogiem kobiety :)

                kochana! Co tam zwykłe kobiety, skoro nawet niektóre feministki dają się
                zmanipulować wstrętnym siłom patriarchalnym!
                • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 14:33
                  yoric napisał:
                  > kochana! Co tam zwykłe kobiety, skoro nawet niektóre feministki
                  dają się
                  > zmanipulować wstrętnym siłom patriarchalnym!

                  Jeżeli odnosisz się konkretnie do moich słów to zupełnie nie o to mi
                  chodziło.
                  • yoric Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 17:27
                    Mnie szczerze rozbawiło:

                    > Jakie to typowe, w dyskusji z kobietą gdy brakuje argumentów atakuje się jej
                    biologię i kobiecość. Szkoda tylko,że nieświadome kobiety wobec innych kobiet
                    też stosują tą starą ( i sprawdzoną), patriarchalną technikę.

                    Coś jak kiedy czarnuch powie do czarnucha "czarnuchu" a sędzia białas wsadzi go
                    za rasizm :)
                    • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 17:31
                      yoric napisał:
                      > Coś jak kiedy czarnuch powie do czarnucha "czarnuchu" a sędzia
                      białas wsadzi go
                      > za rasizm :)

                      Mnie bardziej bawi jak z braku argumentów czarnuch-czarnucha wyzywa
                      od czarnuchów ;)
                    • cityangel Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 17:51
                      tylko,że ten sędzia jest też czarny.:))
                      do eeela
                      Dlatego napisałam nieświadome kobiety.
                      Ponieważ będąc świadomą tego,że taką retoryką podważa się zdolności
                      racjonalnego myślenia kobiety,że tym jednym zdankiem można wykasować cały
                      wartościowy,merytoryczny wkład w dyskusję (bo przecież to tylko ględzenie
                      targanej hormonami i emocjami kobiety) kobieta raczej nie użyje tej
                      argumentacji, bo używając jednocześnie osłabia też swoją pozycję. Więc
                      nieświadomość albo głupota.
                      A tak na marginesie nie zauważyłam agresji w wypowiedziach mujer, czepialstwo
                      owszem, ale ty też nie odstajesz.:))
                      • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 22:22
                        > Ponieważ będąc świadomą tego,że taką retoryką podważa się zdolności
                        > racjonalnego myślenia kobiety,że tym jednym zdankiem można wykasować cały
                        > wartościowy,merytoryczny wkład w dyskusję (bo przecież to tylko ględzenie
                        > targanej hormonami i emocjami kobiety) kobieta raczej nie użyje tej
                        > argumentacji, bo używając jednocześnie osłabia też swoją pozycję. Więc
                        > nieświadomość albo głupota.

                        Nie boję się osłabiania swojej pozycji i nie mam zamiaru ukrywać, że targana
                        burzą hormonów tez czasami ględzę i jestem bardziej czepialska niż zwykle.
                        Mężczyźni nie znają tego stanu ducha, powodowanego czystą biologią, ja natomiast
                        znam, poznałam sama na sobie, dlatego wiem, o czym mówię.
                        • lilith969 Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 05.01.09, 01:51
                          "Mężczyźni nie znają tego stanu ducha, powodowanego czystą biologią"

                          Bullshit
                          • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 08.01.09, 19:30
                            Nie sądzę, żeby panowie mieli okazję odczuwać na własnej skórze
                            charakterystyczne dla kobiecego organizmu burze hormonalne :-)

                            Nie wykluczam, że mają swoje ich odmiany, ale trudno przypuszczać, żeby działały
                            dokładnie tak samo jak u kobiet.
                            • mujer_bonita Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 08.01.09, 20:50
                              eeela napisała:
                              > Nie sądzę, żeby panowie mieli okazję odczuwać na własnej skórze
                              > charakterystyczne dla kobiecego organizmu burze hormonalne :-)

                              Wręcz przeciwnie. Ich skutki ponosi głównie otoczenie :)
                              • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 08.01.09, 22:39
                                Po roku brania źle dopasowanych hormonów twierdzę z całą stanowczością, że
                                otoczenie to ma zaledwie ogląd na odprysk tego, co się dzieje w kobiecej duszy
                                miotanej biologią hormonów ;-)
                                • lilith969 Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 09.01.09, 04:31
                                  "co się dzieje w kobiecej duszy
                                  > miotanej biologią hormonów ;-)"

                                  NIEPRAWIDŁOWO działających hormonów
                                  • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 09.01.09, 12:45
                                    Nieprawda. Objawy PMS wcale nie muszą być związane z nieprawidłowo działającymi
                                    hormonami. Tak było w moim przypadku, ale są kobiety, których naturalny cykl
                                    zawiera takie 'burze', mimo że w ogólnym rozrachunku gospodarkę hormonalną mają
                                    w porządku. Nie mówiąc już nic o okresie ciąży, kiedy burze hormonalne są jak
                                    najbardziej prawidłową prawidłowością ;-P
                                    • zyg_zyg_zyg Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 09.01.09, 15:16
                                      > Nie mówiąc już nic o okresie ciąży, kiedy burze hormonalne są jak
                                      > najbardziej prawidłową prawidłowością ;-P

                                      Może raczej normalną normalnością. Bo ze mną w ciąży wszystko było
                                      dobrze, ale burze obeszły nas z daleka. Nawet nie pogrzmiało... :-)
                                      • eeela Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 09.01.09, 18:31
                                        Jasne, wszystko zalezy od indywidualnego egzemplarza :-) Ja w naturalnym cyklu
                                        przez wiele lat nie wiedziałam, co to PMS, a potem nagle bum - i się pojawiły (a
                                        później złe piguły doprowadziły do stanu wyolbrzymionego). Dziś mi głupio, że za
                                        młodu trułam innym babom, że przesadzają, że jak to tak można nie panowac nad
                                        sobą, że przecież powinno się być w stanie zachować samokontrolę no matter what
                                        - a potem (pewnie za karę) doświadczyłam na własnej skórze, jak to jest z tą
                                        samokontrolą ;-)
          • jakniejatokto Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 03.01.09, 10:39
            Czy penis Ci nagle urósł w ciągu roku? Przecież wiedzieliście wcześniej, jak ta
            "kwestia" wygląda i co? Jak było wtedy? Nie rozumiem tego, że po jakimś czasie
            dopiero (po ślubie, co najgorsze) żona Ci mówi,że nie pasujecie rozmiarowo i
            seksu nie będzie.
            • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 03.01.09, 18:42
              nie, nie urosl w zaden "cudowny" sposob :)
              po prostu tak jej na mnie zalezalo, ze kiedys zaciskala zeby i "dawala rade", no
              a teraz juz "nie musi" :( smutne, ale tak potrafia kobiety...
              • kinkygirl Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 03.01.09, 21:19
                a zona tez tak sie bedzie obywac bez seksu do konca zycia?
                • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 16:25
                  nie wiem, czy bedzie sie obywac, ale wyglada na to, ze do szczescia wystarcza
                  jej duza kasa i brak jakichkolwiek ograniczen. nie zauwazylem, zeby przejewiala
                  jakiekolwiek oznaki brakow w "tej" dziedzinie...
    • prosty_facet pierwsze słyszę 04.01.09, 00:29
      żeby kobieta narzekała, że mąż ma za dużego ;-)
      To wymówka bracie ;-/
      • wys-oki Re: pierwsze słyszę 04.01.09, 16:27
        Tez mi sie zdaje, ze to nie bylby problem, gdyby w glowie wszystko miala
        poukladane jak nalezy. Pewnie z jakiegos powodu juz nie jestem dosc dobry, a to
        swietna wymowka - choc z drugiej strony od samego poc\atku z rozmiarem byly
        jakies problemy - ale myslalem, ze to przejdzie, itd. Czowiek jest mlody i glupi :)
        • cityangel Re: pierwsze słyszę 04.01.09, 17:30
          a czy ty masz jakieś doświadczenie z innymi kobietami?
          bo, bardzo możliwe,że to co żona osądziła jako zbyt duże dla innej będzie
          wprost idealne. Nie chcę dziwnie zabrzmieć ,ale jakie są wymiary twojego członka?
          Istnieje duże prawdopodobieństwo,że żona zasłania się tylko gabarytem, a tak
          naprawdę to problem jest inny.
          • kinkygirl Re: pierwsze słyszę 04.01.09, 17:45
            dokladnie. na przyklad brak podniecenia u zony. a w ogole skoro do szczescia
            potrzebna jest jej kasa, a tobie seks, to zakrec jej kurek z kasa, skoro ona
            zakrecila kurek z seksem.
            choc watpie, ze to zrobisz. moze i masz duzego penisa, ale jaj to chyba brak,
            sadzac po wypowiedziach.
          • kinkygirl Re: pierwsze słyszę 04.01.09, 21:02
            cityangel: byloby smiesznie, gdybysmy sie zaraz dowiedzieli, ze w rzeczywistosci
            przecietnie, ale za to zonka swego czasu odstawila mistrzostwo swiata w kadzeniu
            i lechtaniu meskiego ego :)

            natychmiast poszlabym do niej na nauki, bo z mojej miny to mozna czytac jak z
            kartki ;)
    • jane.bond Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 04.01.09, 22:59
      Wysoki,nie wiem skąd Ci przyszedł do głowy pomysł z zażywaniem Androcuru.Od
      jakiegoś czasu leczy się nim raka prostaty.Chyba nie podejrzewasz go u siebie?:D
      Oprócz spadku libido może powodować nietrzymanie moczu oraz zaburzenia
      krążenia,więc bądź ostrożny :D
      Zresztą nie wiem czy jakikolwiek lekarz przepisałby androcur z powodu o którym
      piszesz.
    • sagittka Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 08.01.09, 18:09
      Wys-oki, na jakim poziomie są twoje potrzeby?
      Oczywiście teraz masz wrażenie, ze mógłbyś uprawiać seks nonstop (to
      typowe na głodzie), ale jakie minimum zaspokoiłoby twój popęd?
      Może pomogłyby inne formy seksu niż stosunek, pobudzanie ręką,
      między piersiami, wspólna masturbacja, itp.

      Trudno uwierzyć, że świetnie się dogadujesz z żoną, a jednocześnie
      ona całkowicie ignoruje twoje potrzeby. Wiele kobiet ma problemy z
      odbyciem stosunku (np. po porodach, operacjach, itp), ale to nie
      oznacza, ze trzeba męża zaniedbać erotycznie, przecież obok
      penetracji jest wiele innych form bliskości i zaspokojenia.
      Podobnie mężczyzna, który ma problemy ze wzwodem lub infekcje
      członka może dawac przyjemność kobiecie, wystarczy pozytywne
      nastawienie do partnera, wsłuchanie się w jego potrzeby oraz
      pomysłowość. W związku z tym stawiam na to, że problem nie leży
      jedynie w bolesnych stosunkach.
    • songo3000 Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 08.01.09, 21:17
      Wysoki, nie ściemniaj tylko dawaj te dwa podstawowe wymiary. Już my ocenimy czy taki z Ciebie Rocco ty tylko jego asystent :)
      • bi_chetny Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 09.01.09, 09:51
        moim zdaniem kobieta się zasłania. myślę że przydałby ci się dobry seks z inną
        kobietą dla nabrania wiary w siebie :D
      • wys-oki Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 09.01.09, 17:29
        no wlasnie ja uwazam ze NIE jestem taki ogromny :) Raczej przecietny. I tu mi
        cos nie pasuje, bo nie wyobrazam sobie zeby nawet "mala" kobieta nie mogla z
        "przecietnym" facetem ten tego ... :)
        • songo3000 Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 09.01.09, 20:47
          Konkrety kolego, konkrety :) Bo mi przygotowana odpowiedź w schowku zalega :D
    • jane.bond Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 09.01.09, 14:56
      kombinuje, bo po scianach juz zaczynam chodzic,
      zony to metoda tresowania mnie, ale zapomniala, ze mozna tresowane zwierzatko
      zaglodzic na smierc, czasem trzeba dac karmy :) poza tym dowiedzialem sie, ze
      zadnych szans na "karme" nie mam, bo do siebie nie pasujemy i juz. Szkoda, ze
      czekala 6 lat, zeby to powiedziec...

      taaa,jasne..
      a potem się okazało się masz wielkiego:D
      imo troll jak się patrzy.
      • yoric Re: ANDROCUR - czy ktos probowal? 10.01.09, 14:50
        A mnie ten wątek przypomina dyskusję z Nic Śmiesznego:

        pl.youtube.com/watch?v=xcs-ZZSfmk8
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka