Dodaj do ulubionych

Jak odróżniacie zauroczenie od miłości?

29.01.09, 19:14
Definicję miłości każdy ma własną, a większość i tak pewnie
powie 'jak się poczuje to wtedy się wie'. Dla niektórych to pojęcie
jest bardzo płynne.

Jak to wygląda u was? Po czym u siebie odróżniacie zauroczenie od
zakochania czy miłości? Czy w ogóle rozróżniacie te kwestie? A może
podział jest u was jest inny?

Pytanie może wydać się infantylne ale wdzięczna będę za odpowiedzi ;)
Obserwuj wątek
    • prosta-kobieta56 Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 29.01.09, 19:46
      Mysle ze nie da sie tego rozroznic chociaz bedac z czlowiekiem kilka lat mozna juz stwierdzic czy to milosc ale wczesniej chyba nie bo niby skad?
    • urquhart Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 29.01.09, 19:57
      mujer_bonita napisała:
      > Jak to wygląda u was? Po czym u siebie odróżniacie zauroczenie od
      > zakochania czy miłości? Czy w ogóle rozróżniacie te kwestie? A może
      > podział jest u was jest inny?

      Zauroczenie jest kiedy pociąga nas w drugiej osobie wyidealizowany obraz który
      trafia w nasze potrzeby. Skupia się na podobieństwach, widzeniu w drugiej osobie
      własnego obrazu.
      Miłość jest wtedy kiedy druga osoba nas dalej pociąga pomimo że przekonaliśmy
      się że obok wyidealizowanego obrazu ma wady i ograniczenia realnej osoby. To
      stan przewagi przyciągania nad nieuniknionym wzajemnym odpychaniem konfliktu
      interesów.

      A bardziej prywatnie? Jak się z kimś chce ochoczo nieprzerwanie bzykać to po 20
      latach musi być tylko miłość.
    • murakami2 Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 29.01.09, 20:02
      Jak się wyjdzie z okresu "hormonalnego" to jest szansa, że coś silniejszego
      stanie się miłością. Przedtem - nie wierzę w miłość, ale zauroczenie, czemu nie.
    • barbud Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 29.01.09, 20:49
      W zauroczeniu kochasz własne uczucia, stan w który wprowadza cie
      dana osoba, emocje z tym związane a miłość jest wtedy kiedy kochasz
      daną osobę
    • bada62 Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 29.01.09, 23:29
      Patrząc wstecz, na swoje długie zycie, oceniam, ze kochałam tylko raz. Miałam
      17-18 lat. Trwało około roku, potem jakoś rozmyło się, bez konkretnej przyczyny.
      Obala to więc moim zdaniem teorie, ze tylko prawdziwa miłość przejdzie próbę
      czasu. Byłam bardzo młoda a więc i założenie, ze prawdziwie kochaja tylko ludzie
      dojrzali też dostaje w łeb. Pamiętam taki obrazek: zima,zmierzcha, czekam na
      niego i z dala majaczy jego sylwetka (charkterystycznie się poruszał) i czuję
      tak niezwykły ucisk, wzruszenie niezrozumiałe, płyną mi łzy i zamarzają na
      twarzy. Jeszcze teraz niekiedy śni mi sie ten obraz. Czasem, gdzieś na ulicy,
      zauważę kogoś, kto podobnie chodzi, czuję ten sam ucisk....
      • wiek_chrystusowy Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 29.01.09, 23:50
        Mialam 16. Obuch, gwaltowna reakcja organizmu na ujrzenie zarysu sylwetki z
        oddali, walenie serca i szum w uszach, generalnie mialam wrazenie, ze wytwarzam
        potezne zrodlo halasu na jego widok ;-) I tak to sobie trwalo, latami, na
        szczescie rzadko go spotykalam, bo przy tej intensywnosci przezyc moglam nie
        dozyc do dzisiaj ;-)))) I jak sobie beztrosko wyjechal za granice, to czekalam
        wieki znaczy nascie lat a teraz mysle, ze to bylo wrecz klasyczne zauroczenie.
        Chociaz nie bylam slepa, dokladnie widzialam jego wady.
        • galaxyradio Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 29.01.09, 23:57
          Zauroczenie mi akurat mija po miesiacu.Milosc trwa dluzej.
      • kmoczar Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 00:54
        bada62 napisała:

        > Obala to więc moim zdaniem teorie, ze tylko prawdziwa miłość
        > przejdzie próbę
        > czasu. Byłam bardzo młoda a więc i założenie, ze prawdziwie kochaja
        > tylko ludzie dojrzali też dostaje w łeb.
        to się nazywa wishful thinking :D
        zawsze może to przecież obalać teorię, że to była prawdziwa miłość :D

        imho miłośc to koktajl z przyjaźni, pożądania, życzliwości, wyobrażeń na temat
        drugiej osoby i co tam kto jeszcze lubi, wszystko w proporcjach zależnych od
        postaci dramatu, wieku i sytuacji.
        ale miłość sama w sobie jako pierwiastek? - wątpię - ja nie zaobserwowałem
        i żeby nie było - też dostawałem obuchem w łeb (kto nie dostał choć raz?)
      • eeela Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 02.02.09, 20:48
        Pamiętam taki obrazek: zima,zmierzcha, czekam na
        > niego i z dala majaczy jego sylwetka (charkterystycznie się poruszał) i czuję
        > tak niezwykły ucisk, wzruszenie niezrozumiałe, płyną mi łzy i zamarzają na
        > twarzy. Jeszcze teraz niekiedy śni mi sie ten obraz.


        Opis klasycznego zauroczenia ;-P

        Miłość to coś więcej niż zmierzchy, spacery i łzy zamarzające na mrozie. Miłość
        to uczucie wynikające z głębokiego przywiązania, które może nastąpić dopiero po
        upływie dłuższego czasu. Zauroczenie to hormonalna podbudowa dla ewentualnej
        miłości.
        • bi_chetny Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 03.02.09, 10:31
          jak powiedziała Beata Tyszkiewicz: miłość to choroba zakaźna, na szczęście
          szybko mija :)
    • gacusia1 Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 03:41
      Odrozniam po tym jak dlugo trwa ,-))))) Jak po miesiacu mialam
      serdecznie dosyc faceta to wtedy wiedzialam,ze to nie mogla byc
      milosc ,-)))))
      • yoric Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 03:46
        "Niech mówią, że
        to nie jest miłość!"
    • avide Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 09:00
      Ja zauroczenie definiuję podobnie do urquhart-a.

      Jak poznaję kobietę i widzę w niej same zalety, widzę odzwierciedlenie siebie,
      mam wrażenie, że jest moim damskim odpowiednikiem. Jak każde spotkanie wywołuje
      emocje na skalę meczu o półfinał mistrzostw świata ;-), jak gubię się przy niej
      czasami w słowach. Jak w pewnym momencie zdaję sobie sprawę że widzę w niej same
      pozytywy, i żadnych (prawie) wad.
      Wtedy wiem, że mnie trafiło zauroczenie ;-))).

      Jak po tym wszystkim, zaczynam widzieć wady, zaczyna mnie ta do niedawna jeszcze
      boska istota irytować czasami. Jak zaczynam dostrzegać różnice w różnych
      poglądach a przy tym JEDNOCZEŚNIE co raz bardziej chce przebywać z tą osobą,
      potrzebuję co raz więcej jej obecności (fizycznej, telefonicznej czy choćby
      wirtualnej).
      Czuję że jak minie max 1-2 dni i mnie nosi by mieć jakikolwiek kontakt wtedy,
      wiem że zaczynam się zakochiwać.

      Jeżeli po okresie zauroczenia następuje proces odwrotny, takie rozczarowanie
      osobą, wiem że mnie tylko zauroczyło ;-).

      Dla mnie oba te stany nie są zero-jedynkowe. Można być mniej lub bardziej
      zauroczonym, mniej, bardziej lub wcale kochać. Intensywność obu stanów jest
      zmienna w czasie. Co ważne. O ile zauroczenie przychodzi i odchodzi. O tyle
      miłość jest procesem sinusoidalnym.
      Cały widz polega na tym by przy dolnych wartościach stanów miłosnych nie
      pozwolić przekroczyć stanu zero. Wtedy związek może się rozpaść.

      Prostym przykładem potwierdzającym tą teorię jest dla mnie choćby najświeższy
      watek zamieszczony obok.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=90565962
      • cityangel Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 12:18
        Avide,
        A czy takie "zauroczenia" zdarzają ci się również teraz, gdy już jakiś czas
        jesteś z żoną?
        Ciekawi mnie, czy można kochać kogoś głęboko, a jednocześnie być podatnym na
        różnego rodzaju stany zakochania lub zauroczenia innym. i czy często zdarza sie
        powiedzmy taka "uczuciowość dwutorowa"?
        • urquhart Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 13:19
          cityangel napisała:
          > Ciekawi mnie, czy można kochać kogoś głęboko, a jednocześnie być podatnym na
          > różnego rodzaju stany zakochania lub zauroczenia innym.

          W celu nie bycia podatnym na różnego rodzaju stany zakochania idealiści zamykają się w klasztorach. Żeby się od nich odizolować. Bo w panowanie nad nimi nawet oni nie wierzą.
          • aandzia43 Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 14:48
            "Ogień jest ogniem, choć popiół go przysłoni
            Święte mury miłosnej nie stłumią pożogi
            Miłość równym jest władcą w świecie i w ustroni
            Przed tym bogiem, co razi i niebieskie bogi
            Żadna Ciebie modlitwa, ni post nie uchroni"

            Amen:-)

            Pierre de Ronsard
        • avide Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 31.01.09, 01:07
          Zauroczenia owszem zdarzały się. Mniejsze, większe, ze 2-3 razy trafiło się.
          Jest to podstawowe stadium na które nie masz wpływu. Spotykasz kogoś na swojej
          drodze życiowej, poznajesz i trafia Cię.
          Zakochanie to stan głębszy, dlatego mając świadomość zasad jego działania można
          jemu niejako przeciwdziałać.

          Nigdy w życiu nie zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Kochałem kilka kobiet
          w życiu i za każdym razem był to proces, który ewoluował w sposób jaki napisałem
          poniżej.
          tj.
          Poznanie->ciekawość->fascynacja-> zauroczenie wstępne->zauroczenie
          głębokie->stan zakochania->miłość.

          Naiwnością jest twierdzenie, że jestem w związku więc mnie to już nie dotyczy.
          Nie znasz dnia ani godziny ;-)))
    • black-antoinette Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 13:20
      Nie udzielam się zbyt często, ale to mi się akurat podoba. Jestem teraz w
      związku w którym rządzi miłość. Rozpoczęła się od głębokiego zauroczenia -
      motyle w brzuchu, emocje aż do łez, emanowałam seksem i chceniem. Nic poza
      uwodzeniem i jego konsumpcją nie było ważne. Teraz jest spokojniej, ale emocje
      są głębsze, znam wady ale akceptuję w pełni tego człowieka. Chcę przy Nim
      zasypiać i z Nim się budzić. Podoba mi się kiedy nie jest w formie, ma gorszy
      dzień. Kocham Go. Nadal flirtujemy z innymi, ale niegroźnie, do granicy
      zauroczenia. Taka przyprawa naszego związku.
      Teraz, po 5 latach przeżywamy ponownie etap zakochania. Jesteśmy sobą
      nienasyceni jak nastolatki, ale bardziej świadomi siebie.
      • bi_chetny Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 14:48
        nie wiem czy odróżniam, niestety. czasem wydaje mi się że to moją żonę naprawdę
        kocham, skoro jesteśmy nadal razem, jest nam dobrze, pożądamy się wzajemnie. i
        mimo znajomości jej wad [przez lat 16 trochę ich poznałem ;p] to jest mi z nią
        dobrze.
        a czasem myślę, że tak naprawdę kochałem tylko jedną kobietę. inną, niestety. a
        może to było zauroczenie ?

        po latach doświadczeń niestety nie wiem. bo czy trzeba kogoś znać x lat żeby
        powiedzieć że to miłość ?
        • mujer_bonita Bi... 30.01.09, 14:59
          bi_chetny napisał:

          > nie wiem czy odróżniam, niestety. czasem wydaje mi się że to moją
          żonę naprawdę
          > kocham, skoro jesteśmy nadal razem, jest nam dobrze, pożądamy się
          wzajemnie. i
          > mimo znajomości jej wad [przez lat 16 trochę ich poznałem ;p] to
          jest mi z nią
          > dobrze.
          > a czasem myślę, że tak naprawdę kochałem tylko jedną kobietę.
          inną, niestety. a
          > może to było zauroczenie ?

          A potrafisz opisać, hmmm... ciężko sforumować to pytanie... chodzi o
          to co czujesz, kiedy myślisz, że naprawdę kochasz żonę, a jakie
          uczucie sprawia, że jednak w to wątpisz?
          • bi_chetny Re: Bi... 30.01.09, 16:04
            jak czytam wypowiedzi innych co to znaczy kochać, że to nie tylko motyle, ale to
            że możesz polegać na tej osobie, że jest ci z nią dobrze, że czujesz pożądanie -
            niekoniecznie cały czas, ale jest. Wtedy myślę, że czego ja chcę, przecież to
            wszystko mam. no to znaczy że ją kocham.

            ale jak mam emocjonalnie to powiedzieć, to mimo tego że minęło już tyle czasu,
            nie potrafię się z nią spotkać, normalnie porozmawiać. to boli, że nie jesteśmy
            razem i wiem że takie spotkanie spowodowałoby że stopniałbym jak lód w lecie.
            wolę myśleć że to tylko zauroczenie, mocne, ale zauroczenie...
    • loppe Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 30.01.09, 16:08
      To wielka sztuka odróżnić zauroczenie od miłości a priori, natomiast
      po fakcie jest to dość nieskomplikowane chyba, nie wiem...
    • asdaa Re: Jak odróżniacie zauroczenie od miłości? 02.02.09, 20:20
      Zgadzam się z poglądem, że zauroczenie mija szybko i nie widzi się wad drugiej
      osoby, a miłość może trwać wiecznie pomimo dostrzegania wszystkich
      niedoskonałości partnera/rki. chociaż przydarzyła mi się niespotykana sytuacja:
      po 20 min. rozmowy z facetem wiedziałam, że jest to ten jeden jedyny. Następnego
      dnia dowiedziałam się, że on ma podobne odczucia. I, o dziwo, mieliśmy rację.
      Szybki ślub (niewymuszony), dziecko i śmierć ukochanego. Ale uczucie przetrwało
      do dzisiaj. Pomimo, że jestem z innym, którego pokochałam już w "normalnym
      trybie" tamtego też kocham, chociaż inaczej. Stąd wiem, że każda miłość jest
      inna, a ta obecna nie przeszkadza tamtej, przerwanej przez życie w brutalny
      sposób. W moim sercu jest miejsce dla nich obu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka