Dodaj do ulubionych

Seks a wygląd zewnętrzny

21.02.09, 17:05
Powiem na początku - jestem osobą, która pewnymi sprawami martwi się z góry, zanim się staną;). I czasami takie podejście spędza mi sen z powiek - jak w tym przypadku.
Niedawno z wielką uwagą przeczytałam wątek Wifki, która pytała mężczyzn, jak patrzą na żonę z brzuchem zniekształconym bliznami po cesarce. W gruncie rzeczy nie dostała konkretnych odpowiedzi - poza pocieszeniami miłych forumowiczek. Spróbuję więc ja tym razem - z innej strony.

Otóż lubię dbać o siebie. Może nawet trochę za bardzo - kremy na każdą część ciała i takie tam różne wymyślanie. Mój mężczyzna bardzo często podkreśla, jak mu się podoba mój brzuszek, piersi, pupa. Nawet jeśli nie są idealne, to wiem, że źle nie wyglądają. Ale lata lecą... I nie mam jeszcze dzieci, w związku z tym nie wiem, jak potem moje ciało się zmieni. Ładny biust był zawsze jednym z moich największych atutów. Ale przecież każdy się kiedyś zaczyna starzeć, mnie też to czeka niestety:/. Wymyśliłam sobie jakiś czas temu, ze po urodzeniu dziecka zrobię sobie mastopeksję (korekta kształtu piersi) i będę znów jak osiemnastka;)). Wczoraj weszłam na stronę pewnej kliniki i zaczęłam oglądać zdjęcia... Zamarłam. Przeraziło mnie to, co zobaczyłam - pomarszczone, biedne brzuchy, którym daleko do jędrności, piersi, w których właściwie całkowicie zanikł gruczoł i zostały tylko wiszące "skarpety", jak to tu ostatnio ktos okreslił. Rozstepy...

Ja nie pytam, jak się czuje taka kobieta!! Ale co na to mężczyzna - jej partner? Jak Wasi mężczyzni podeszli do zmiany Waszego ciała po ciąży? A panowie? Wypowiedzą się? Ale SZCZERZE???????
Obserwuj wątek
    • glamourous Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 17:37
      Kwestia wygladu po ciazy to rosyjska ruletka. Niektore kobiety maja wieeele
      szczescia, bo po dwoch, nawet 3 ciazach maja brzuchy jak nastolatki - gladkie,
      jedrne, bez rozstepow i obwislosci. Ba, znam nawet takie, ktore maja nawet
      lepsza figure po ciazach - bo wziely sie za siebie i wreszcie zaczely uprawiac
      sport, ktory wczesniej zaniedbywaly, bazujac wylacznie na dobrych genach. Inne,
      no coz, ciaza zmienia ich ciala nieodwracalnie. To chyba kwestia genow,
      wrodzonej elastycznosci skory. Z moich obserwacji wynika rowniez, ze lepiej
      ciaze znosza ciala kobiet juz na starcie dosyc umiesnionych - po prostu pancerz
      z miesni jest tak silny, ze jakos trzyma cialo w kupie. Zaloze sie, ze takiej
      np. Dodzie (wlasnie taki typ umiesnionej kobiety o jakim mowie) po ciazy brzuch
      nie obwisnie i nawet chirurga plastycznego nie bedzie potrzebowala. Mniej
      umiesniona Angelina Joli mogla juz takiego szczescia nie miec - wlasnie dzis
      gdzies zreszta czytalam, ze marwi ja wyglad jej brzucha po ciazach ;-)Wystarczy
      wiec moze planujac ciaze intensywnie pocwiczyc, zwiekszyc mase miesniowa - i nie
      powinno byc tak zle.

      Zas piersi, no coz - jezeli po laktacjach obwisna, zawsze mozna przeciez
      poprawic plastycznie, chocby nawet na kredyt ;-)) wiec teoretycznie kazda
      kobieta, ktora razi widok wiszacych "skarpet" w lustrze ma jakies pole manewru.
      To bardzo krzepiaca mysl.
      • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 18:04
        To jest pewna pociecha, że mięśnie mają znaczenie, choć nie oszukujmy się,
        inaczej skora reaguje na rozciąganie w wieku 20 lat, a inaczej te ładne parę lat
        później. Piersi - z tym już gorzej, choc oczywiście zostaje jeszcze plastyka...
        i blizny po niej, ech.

        Ale o tak na marginesie. Przypuszczam, ze nikt nie bedzie na tyle brutalny, zeby
        mi wprost powiedziec, ze potem to juz nigdy nie jest tak samo i ciało juz tak
        nie podnieca jak kiedys. Właściwie miło,że chcecie być tacy delikatni:PP.
        • gacusia1 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 06:06
          Dodatek do dolnego postu-pierwsza ciaza-22 lata,druga w wieku 32 lat.
    • niezapominajka333 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 17:39
      To jeszcze zajrzyj na stronę o plastyce pochwy ...

      Jak obejrzysz reklamy produktów w tv marketach zobaczysz, że bez
      produktów, które oni sprzedają nie masz właściwie możliwości zadbać
      o swoje ciało, dom, nie potrafisz ugotować najprostszego posiłku, bo
      wszystko co kupiłaś gdzie indziej jest absolutnie niepraktyczne,
      brudzi, plami, wypada z rąk, powoduje kontuzje i własciwie nadaje
      się nadaje sie do upchnięcia w składziku albo wyrzucenia na śmietnik.
      A tymczasem miliony ludzi radzi sobie z tymi przedmiotami bez
      najmniejszego problemu niewiele sobie robiąc z tych zapewnień.

      Pozwól zadziałać swoim szarym komórkom...
      • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 17:52
        Hmmm... Moje szare komórki właśnie się intensywnie zastanawiają, jak Twoja
        odpowiedź ma się do mojego postu?:)). Zauważ, że ja nie weszłam na tamtą stronę
        przypadkowo, co starałam się wyjaśnić. A plastyka pochwy? Tą częścią ciała się
        raczej nie martwię na szczęście:).
    • lilyrush Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 18:13
      Ja po takich postach mam tylko ochotę zapytać "a ile Ty masz lat dziecko" ;-)

      Ja byłam w ciąży i urodziłam po 30-stce. Jedyny ślad to blada kreska od cesarki
      na brzuchu. Nie widzę najmniejszego powodu do jakiegokolwiek operowania
      czegokolwiek. Skóra gładka, rozstępów brak, biust w stanie dobrym.
      Co do wagi- przytyłam w ciąży standardowe 11 kg, wróciłam do wagi wyjściowej
      chyba po 2 m-cach. Późniejsze perypetie (rozwód, stresy) spowodowały, że w tej
      chwili ważę 5 kg mniej niż przed ciążą i tyle, ile ostatni raz ważyłam 14 lat
      temu. I akurat to, a nie dziecko niekorzystnie wpływa na mój wygląd...
      • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 18:19
        lilyrush napisała:

        > Ja po takich postach mam tylko ochotę zapytać "a ile Ty masz lat dziecko" ;-)

        Haha, wiem, wiem. Dziecinne rozterki wydawałoby się, oczywiscie zdaję sobie
        sprawę z priorytetów życiowych i tym podobnych. Ale teoria teorią, a jak
        powiedziałam, na punkcie jakości skóry;) jestem trochę pokręcona, coż zrobic.
        • felicia.3 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 18:40
          z takim podejsciem jak twoje,to bym nawet o ciazach i dzieciach nie
          myslala.jakosc skory;)looo...matko!zycie sklada sie z mieszanki roznych emocji i
          uczuc,a nie jakosci skory.
          • anula36 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 19:50
            reakcja zalezy od faceta.
            Pamietam z forum takiego ktorego od seksu odrzucal fakt ze kobieta przytyla nieco w lydkach i nie wygladala juz ( dla niego) seksownie w opietych kozakach.
            Mojemu nie przeszkadzaja moje blizny na twarzy- a makijazu w lozku nie nosze, swiatla nie gasi, gazeta nie przykrywa,nie dobiera sie tylko od tylu.
            • gacusia1 Anula 22.02.09, 06:09
              ale blizny na twarzy to pewnie mialas juz jak sie poznalisci,co?
              • anula36 Re: Anula 22.02.09, 08:59
                no tak sie sklada ze nie.przygode z chirurgiem mialam w miedzyczasie.
                • anula36 Re: Anula 22.02.09, 09:03
                  w sumie dzieki temu zyje teraz w komforcie psychicznym - wiem ze drobne usterki chlopa ode mnie nie odraza:)
                  • gacusia1 .-) 22.02.09, 19:29
                    To milo.
          • niezapominajka333 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 19:58
            Axe!
            Już tłumaczę.
            To, co zobaczyłaś na stronach tej kliniki to przypadki ekstremalne.

            Przeraziłas się i pytasz, jak czuje się facet takiej kobiety.

            ".. Przeraziło mnie to, co zobaczyłam - pomarszczone, biedne
            brzuchy, którym daleko do jędrności, piersi, w których właściwie
            całkowicie zanikł gruczoł i zostały tylko wiszące "skarpety", jak to
            tu ostatnio ktos okreslił. Rozstepy...

            Ja nie pytam, jak się czuje taka kobieta!! Ale co na to mężczyzna -
            jej partner? Jak Wasi mężczyzni podeszli do zmiany Waszego ciała po
            ciąży? A panowie? Wypowiedzą się? Ale SZCZERZE???????

            Sądzę, że panowie piszący na tym forum nie maja do czynienia z tak
            ekstremalnymi przypadkami, ani kobiety z tego forum tak bardzo się
            nie zmieniły po ciąży i porodzie.

            Wiele zależy od genów i traktowania swojego ciała w czasie ciąży i
            po urodzeniu dziecka.
            Sporo tych zmian jest wynikiem zbyt gwałtownego schudnięcia, skóra
            musi mieć trochę czasu. Wiele bardziej drastycznych zmian jest
            wynikiem pewnego zaniedbania (nadmierne przytycie, mało ruchu). A
            wszystko wygodnie tłumaczone oczywistymi zmianami ciała po urodzeniu
            dzieci.
            Myślę, że czym innym są szpecące blizny po zabiegu, ale to może się
            zdarzyć po każdym zabiegu nie tylko po cc, jeśli ktoś ma taką
            tendencję. Na mojej skórze zostają blizny po najmniejszym nawet
            zadrapaniu. Nie sa bardzo widoczne, ale są. Gdybym miała jakiś
            zabieg pewnie blizna byłaby widoczna, tak jak te na twarzy po
            niefortunnym upadku jakieś dwadzieścia lat temu. Są, ale własciwie
            nikt ich nie dostrzega, jak o nich nie powiem. Przez dłuższy czas
            były bardzo widoczne (około pół roku), potem znacznie mniej, a teraz
            mało kto je zauważy, chociaż ja je widzę doskonale. Zmiany mojego
            ciała nie wpłynęły na stosnek mojego męża do mnie i do mojego
            wyglądu. A mam za sobą 3 ciąże i 3 porody. I dalej mówi, ze wszystko
            mu się podoba i na wszystko patrzy z zachwytem. A ja się sobie nie
            podobam i nigdy się sobie nie podobałam, ale zaakceptowałam swoje
            ciało. Daleko mu do ideału, może gdybym miała wiecej kasy
            poprawiłabym to i owo. Ale tragedii z tego robić nie zamierzam.

            Jeśli masz faceta estetę, albo jeśli największym twoim walorem jest
            ciało, powinnaś sie przejmować każdym zagrożeniem. Bo są jeszcze
            wypadki, złamania, oparzenia, okaleczenia, paskudne choroby, których
            leczenie również wpływa na wygląd. Wszystko się może zdarzyć.
            Na szczęście jest chirurgia plastyczna ... :)



            .
            • kawitator Re: Seks a wygląd zewnętrzny 21.02.09, 20:47
              Tu masz odkopany stary wątek
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=79937888
              Tam moje stanowisko wyraziłem już po raz kolejny a wy kobitki jak te lemingi za działem marketingu tom razom kliniki chirurgii plastycznej biegniecie
            • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 13:13
              Widzisz Niezapominajko, ja rozumiem, o czym mówisz, tyle że ja troche o czym
              innym:)... Przede wszystkim nie wiemy - bo niby skąd? - czy "panowie piszący na
              tym forum nie maja do czynienia z tak
              > ekstremalnymi przypadkami, ani kobiety z tego forum tak bardzo się
              > nie zmieniły po ciąży i porodzie."

              Ponadto ja weszłam na tamtą strone, bo myślę o tym, co będzie po ciąży, bo
              widziałam - moze nie tak ektremalne przypadki, ale też nie najpiękniejsze
              brzuchy czy piersi, po których widać brak jędrności. Że nie widziałam takich
              przypadkow "w naturze"? A ktoz by się tym chwalił?? Koleżanka raczej nie bedzie
              pokazywała na prawo i lewo, jak źle wygląda.
              Ponadto - owszem, mój mężczyzna jest estetą, co więcej - ja również. Daleko mi
              do idealnego wyglądu, ale obawiam się tego, co właśnie niezależne ode mnie.
              Myślę, że bardzo, bardzo słusznie piszesz, że "Wiele bardziej drastycznych zmian
              jest wynikiem pewnego zaniedbania (nadmierne przytycie, mało ruchu). A wszystko
              wygodnie tłumaczone oczywistymi zmianami ciała po urodzeniu dzieci.". Na pewno
              wiele w tym racji.

              To, co jest moim największym walorem, pozostawię własnej świadomości, no i może
              mojego partnera;). Mnie po prostu chodziło o najzwyczajniejszą, ludzką (męską)
              reakcję w życiu seksualnym dwojga ludzi. Nigdzie nie twierdziłam, ze on mnie
              przestanie kochać czy zostawi, bo mam pomarszczony brzuch. Chodzi o to, że nie
              wierzę, że dalej go mogłabym w takiej sytuacji podniecać tak, jak teraz.
              • aandzia43 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 18:49
                Nigdzie nie twierdziłam, ze on mnie
                > przestanie kochać czy zostawi, bo mam pomarszczony brzuch. Chodzi
                o to, że nie
                > wierzę, że dalej go mogłabym w takiej sytuacji podniecać tak, jak
                teraz.

                I tak go przestaniesz podniecac, nawet jeśli nie przytyjesz, nie
                zwiśnie ci drastycznie biust i na brzuchu nie pojawi ci się
                pomarszczona fałdka po ciąży. Z przeestetyzowanymi facetami już tak
                jest.
                Jeśli zaś nie jest przeestetyzowanym fetyszystą, zdolnym podniecac
                sie tylko fotoszopowym manekiem, to a.) opatrzysz mu się, b.)
                zgłupiejesz w stopniu odstręczającym dla niego, c.) zaczniesz
                zrzędzic, d.) ujawni mu się zespół madonny i ladacznicy, e.)... a
                wstaw sobie co chcesz. Powodów życie niesie dużo.

                Dbaj o siebie (zawsze wskazane), nei histeryzuj, przyjrzyj się
                swojemu chłopu. Jak pieprznięty fetyszysta, to go zmień na inny
                model.
                • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 18:52
                  aandzia43 napisała:

                  > Dbaj o siebie (zawsze wskazane), nei histeryzuj, przyjrzyj się
                  > swojemu chłopu. Jak pieprznięty fetyszysta, to go zmień na inny
                  > model.
                  >

                  :)))))Pieprznięci fetyszyści zawsze są najgorsi, racja....
    • gacusia1 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 06:04
      Ze mna natura obeszla sie bardzo lagodnie.Pomimo dwoch ciaz(obie
      +18kg) nie mam ani pol rozstepu na brzuchu. Piesi po drugim
      karmieniu zdecydowanie pozytywniej sie prezentuja niz po
      pierwszym,zwlaszcza gdy schudlam chyba zbyt mocno.Ja nazywalam
      je "nalesnikami". Ufff...na szczescie po drugim mi jakos sie tym
      tluszczykiem wypelnily i sa ... ,-P No ale gdybym byla facetem a
      moja zona mialaby takie cialo,jak ogladalas na zdjeciach,to mur-
      beton dalabym jej na operacje plastyczna. Tyle,ze ja to mowie z
      punktu widzenia kobiety-estetki. No i oczywiscie nie mialabym
      najmniejszej ochoty na sex z taka obwisla kobieta.
    • mistalovalova szczerze? 22.02.09, 11:19
      coz jesli kobieta dba o siebie ciaza nie ma znaczenia. Miesnie kegla
      da sie wtrenowac, tluszcz zbuib dieta i sportem.

      Obwisle piersi po ciazy? maj o maj - ciekawe iel lat miala ta
      kobieta skoro jej obwisly... jelsli to jej przeszkadza plastyczna -
      operacja i po krzyku. Nie rozumeim problemu.
      • zakletawmarmur Re: szczerze? 22.02.09, 11:41

        > Obwisle piersi po ciazy? maj o maj - ciekawe iel lat miala ta
        > kobieta skoro jej obwisly... jelsli to jej przeszkadza plastyczna -

        > operacja i po krzyku. Nie rozumeim problemu.

        A ja się zastanawiam, oglądając zdjęcia z "przed" co kobieta musiała
        robić, żeby jej piersi zaczęły tak wyglądać? Też mam duży biust, tak
        jak moja mama. Ona przeżyła dwie ciąże, karmienie piersią,
        odchudzania, efekty jojo i kolejne odchudzania, wiele lat noszenia
        fatalnych biustonoszy (lub chodzenia totalnie bez) i jej biust nie
        wygląda tak jak kobiet z Afryki... W "cudowne" geny na jędrny biust
        to ja nie wierzę.

        Jeśli chodzi o zdjęcia "po" (podnoszenie biustu) to sama nie wiem,
        czy biust wygląda lepiej? Te okropne blizny wokół sutków i przez
        pierś. Fuj... Chyba nigdy bym się na taką operację nie zdecydowała...
        • mistalovalova Re: szczerze? 22.02.09, 12:04
          zakletawmarmur napisała:

          > A ja się zastanawiam, oglądając zdjęcia z "przed" co kobieta
          musiała
          > robić, żeby jej piersi zaczęły tak wyglądać?

          to ie j mowilem o obwislych peirsiach po ciazy. Ja takowych nie
          widzialem poza fimami z Afryki ale o tym chyba nie do mie pisalas? ;)


          > Jeśli chodzi o zdjęcia "po" (podnoszenie biustu) to sama nie wiem,
          > czy biust wygląda lepiej? Te okropne blizny wokół sutków i przez
          > pierś. Fuj... Chyba nigdy bym się na taką operację nie
          zdecydowała...
          >

          hmmm ja enikogo nie namawiam - to wg mnie zalezy od kobiety. Jesl
          isama sie z ty mzle czuje. Co do blizn wokol sutkow - ja tam pare
          egzemplazy "silikownow"w zyciu widzialem ale zadnych blizn nie.
          Widac jakos inaczej to robia - technologia sie rozwija takze tutaj ;)

          pozdrawiam
          • zakletawmarmur Re: szczerze? 22.02.09, 12:52
            > to ie j mowilem o obwislych peirsiach po ciazy. Ja takowych nie
            > widzialem poza fimami z Afryki ale o tym chyba nie do mie
            pisalas? ;)

            Źle mnie zrozumiałeś;-) Nic Ci nie zarzucam (ani twojej żonie tym
            bardziej). Tylko tak się zastanawiam:-)

            > hmmm ja enikogo nie namawiam - to wg mnie zalezy od kobiety. Jesl
            > isama sie z ty mzle czuje. Co do blizn wokol sutkow - ja tam pare
            > egzemplazy "silikownow"w zyciu widzialem ale zadnych blizn nie.
            > Widac jakos inaczej to robia - technologia sie rozwija takze
            tutaj ;)

            Sylikony wyglądają super to fakt. Tylko zauważ, że nie o takich
            operacjach tu piszemy... Operacje "podnoszenia biustu" to nie to
            samo. Tu efekt nie jest już taki cudowny. Biust ma "dziwny" kształt
            i pełno blizn...
            • anula36 Re: szczerze? 22.02.09, 13:03
              pelno blizn po plastyce piersi? Skad takie informacje?
              blizny sa max 2 - wokol sutka i pod piersia.
              • zakletawmarmur Re: szczerze? 22.02.09, 16:34
                > pelno blizn po plastyce piersi? Skad takie informacje?
                > blizny sa max 2 - wokol sutka i pod piersia.]

                Tak masz rację, tak jak zresztą wcześniej zresztą pisałam. Chodziło
                mi o to, że te blizny zajmują sporo miejsca. Blizna w koło sutka i
                linia prosta w dół to już całkiem spora wielkość...

                Widziałam jeden powiększany biust. Wyglądał bardzo ładnie.
                Dziewczyna miała blizny pod pachami. Blizna, choć kilku letnia
                jednak była widoczna. Dziewczyna smarowała ją przez cały czas
                odpowiednimi kremami. Nie chciałabym mieć takiej blizny
                przechodzącej przez środek piersi... Jednak w tym przypadku naprawdę
                warto.
            • mistalovalova Re: szczerze? 22.02.09, 13:19
              zakletawmarmur napisała:

              > > to ie j mowilem o obwislych peirsiach po ciazy. Ja takowych nie
              > > widzialem poza fimami z Afryki ale o tym chyba nie do mie
              > pisalas? ;)
              >
              > Źle mnie zrozumiałeś;-)

              oczekujesz inteligencji od faceta? no nie przesadzaj ;)

              > Nic Ci nie zarzucam (ani twojej żonie tym
              > bardziej). Tylko tak się zastanawiam:-)

              Moja ma akurat niewielkie i jedrne. ale mnie wielkosc nie
              przeszkadza moga byc duze ;)


              > Sylikony wyglądają super to fakt. Tylko zauważ, że nie o takich
              > operacjach tu piszemy... Operacje "podnoszenia biustu" to nie to
              > samo. Tu efekt nie jest już taki cudowny. Biust ma "dziwny"
              kształt
              > i pełno blizn...

              oo to przepraszam nie mialem takowych podnoszonych okazj izobaczyc
              ale "future is great, white open" jak spiewal Tom petty. Z drugiej
              strony jesli to tak naprawde jest paskudne to po co sie takie
              operacje robi?

              ;)
              • axe11 Re: szczerze? 22.02.09, 13:41
                mistalovalova napisała:

                > oo to przepraszam nie mialem takowych podnoszonych okazj izobaczyc
                > ale "future is great, white open" jak spiewal Tom petty. Z drugiej
                > strony jesli to tak naprawde jest paskudne to po co sie takie
                > operacje robi?
                >
                > ;)

                Myślę, że to jest wybór z dwojga złego - mniejsze zło. Blizny pozstają na zawsze, choc z czasem robią się mniej widoczne i bielsze.
                Ale przynajmniej pierś ma trochę lepszy kształt.

                A tak na marginesie - masz zaznaczone, że jesteś kobietą;)
                • mistalovalova Re: szczerze? 22.02.09, 16:07
                  axe11 napisała:

                  > A tak na marginesie - masz zaznaczone, że jesteś kobietą;)

                  eee a ty wierzysz we wszystko co jest napisane/ ;) Wg
                  kwestionariusza nie tylko jestem kobieta ale ma nazywam sie Angelina
                  J. ;D
              • glamourous Re: szczerze? 22.02.09, 14:29
                mistalovalova napisała:
                > ale "future is great, white open" jak spiewal Tom petty.

                Sorry, ze sie czepiam, ale TP chyba raczej spiewal "Into the great WIDE open" :-)
                • mistalovalova ahh kobietki ;) 22.02.09, 16:09
                  glamourous napisała:

                  > Sorry, ze sie czepiam, ale TP chyba raczej spiewal "Into the great
                  WIDE open" :
                  > -)

                  wystarczy, ze na klipie bedzie Johny Depp i jzu sie zapomina
                  piosenki ;D

                  wiem wiem upierdliwy jestem ale lubie miec racje ;D

                  www.nomorelyrics.net/tom_petty-lyrics/311807-
                  into_the_great_white_open-lyrics.html
                  • axe11 Re: ahh kobietki ;) 22.02.09, 16:16
                    Nooo, nie tak do konca:)), zobacz tutaj:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Tom_Petty
                    Na niektórych stronach rzeczywiście jest napisane "white", ale w oficjalnym
                    tytule jest jednak "wide" - punkt dla Glamourous:P
                    • mistalovalova Re: ahh kobietki ;) 22.02.09, 16:36
                      ciiiiiiiiiiiiiiii, niec nie mow niech to pozostanie miedyz nami ;D
    • anais_nin666 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 13:03
      Axe, z ciałem bywa różnie. Mam koleżanki wyglądające po ciązy super i takie, kt.
      już po pierwszej niestety nie wyglądają najlepiej. Kobiety zadbane, a jednak nie
      mające szczęścia do piękna ciała po ciązy. Zamiast piersi 2 skórki zakończone
      sutkiem, rozstępy, powiększony brzuch.
      Zatem bywa baaardzo różnie. Pewnie dla Ciebie jakąś wskazówką może być wygląd
      Twojej mamy. Jak ona się zmieniła? Widziałaś jej piersi kiedyś? Brzuch? Pupę?
      Być może u Ciebie będzie podobnie.
      Co do zapatrywania się mężczyzn na to ciało... Ideałem oczywiście byłby facet
      dojrzały, kt. widzi w Tobie całość - ciało i duszę, i po ciąży widzi Cię równie
      piękną jak przed. To ideał. Są tacy:) To na pocieszenie. Są jednak i inni, kt.
      też piszą na tym forum mówiący, że ciało po ciązy be.
      Pytanie z kim Ty się związałaś? Mężczyzną dojrzałym kochającym Ciebie w całości
      czy mężczyzną kochającym Twoje ciało tylko. Wówczas gorzej.
      Jeśli masz komfort być z kimś kto będzie Cię kochał w każdej postaci - to nic
      tylko zachodzić w ciążę;) Ewentualne usteki naprawisz cwiczac, dbajac o siebie,
      w skrajnym przypadku jest jeszcze estet. medycyna, kt. skutecznie zniweluje
      wszelkie niedoskonaosci.
      Aha. Dobrze rozumiem Twoje myśli o tym jak będziesz wyglądać i czy się będziesz
      podobać. Myśli o ciązy i o ładnym wyglądzie wykluczać się nie muszą;)
      • glamourous Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 14:40
        anais_nin666 napisała:

        > Pewnie dla Ciebie jakąś wskazówką może być wygląd
        > Twojej mamy. Jak ona się zmieniła? Widziałaś jej piersi kiedyś? Brzuch? Pupę?
        > Być może u Ciebie będzie podobnie.

        Anais, z moich obserwacji (a takze z prawidel genetyki wynika) ze nie kazda
        kobieta dziedziczy przeciez cialo, sylwetke po mamie. Tak jak nie zawsze
        dziedziczymy po mamie nos czy wlosy. Ja na przyklad (farciara!) odziedziczylam
        figure oraz "konsystencje" ciala po rodzinie ze strony taty. I bardzo sobie to
        chwale, bo moja mama w moim wieku wygladala juz jak prawdziwa matrona, zupelnie
        nie ma porownania. Poza tym nie zapominajmy, ze wchodzi w gre rowniez kwestia
        dbania o siebie - nasze matki niekoniecznie uprawialy sport i niekoniecznie tez
        dbaly o brzuchy i biusty podczas ciazy.
        Tak, ze pociazowy wyglad naszych matek moze, ale wcale nie musi byc tu dla nas
        referencja.
        • anais_nin666 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 19:19
          Glam, oczywiście. To jedna ze wskazówek. Wiemy co mamy po mamie, co po ojcu.
          Jeśli po mamie coś więcej niż charakter, to można podejrzeć. Mam tu na myśli
          skłonność genetyczną.
          Moja mama po urodzeniu 2 dzieci, kt. nie karmila piersia zbyt dlugo (tylko 2 mc)
          biust ma swietny nawet w wieku 60 lat. Oczywiscie nie taki jaki miala majac lat
          20, ale sadze niejedna 30latka chcialaby taki miec;) No i z tego co wiem nie
          dbala o niego szczegolnie. Ot. dar natury.
    • tarantinka Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 13:09
      związek przechodzi różne proby, ale jak rozbija się bo biust oklapł
      no to hm no to mysle że nie o biust tu chodzi. Zawsze znajdzie sie
      ładniejszy tyłek, jedrniejszy biust, daleko szukać nie trzeba.
      Jesteś chyba bardzo młoda albo hm... niedojrzała.
      • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 13:23
        :))Widzę, ze niektorym najłatwiej przychodzi po prostu odpowiednio podsumować
        nieznajomą osobę piszącą zamiast odnieść się do sedna tematu. O rozbijaniu się
        związku z powodu gorszego wyglądu nie było w moim poście mowy, Tarantinko...
        • tarantinka Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 13:32
          cchez dostać certyfikat że bedziesz miała po porodzie
          najzgrabniejszy tyłek ? A moze twój facet ma podpisac oswiadczenie
          ze biust a la placki ziemniaczane mu nie przeszkadza ?
          • mistalovalova Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 16:59
            tylek po porodzie z racji kocsi miednicy wezszy nie bedzie ale czy
            to zle? !! waskei tylki lubia ci ze sklonnosciami do facetow ;P
    • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 13:35
      Cieszę się, że niektóre forumowiczki mnie rozumieją i dziękuję Wam za te
      posty:-). Kawitator pięknie napisał w poście Wifki, co myśli na ten temat -
      brzmi idealnie w ustach mężczyzny:)!.

      Tak to jednak jest, ze zyjemy w czasach, w jakich zyjemy i w wielu z nas jest
      cisnienie na to, zeby zawsze mozliwie dobrze wyglądać. I doprawdy nie pojmuję, w
      jaki sposób miałoby to mieć przełożenie na dojrzałość umysłu bądź też
      zakładanie, że jedyną wartością, którą taka osoba w sobie ceni, jest właśnie jej
      ciało... Ojj..
      • tarantinka Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 13:46
        ma ogromne przełożenie, uwierz to że wklepujesz te wszystkie kremy
        to nie tak że sa ci potrzebne, sztab ludzi pracował przez lata na to
        bys tę potrzebę odczuwała. A efekt jest żaden, poczytaj trochę jak
        te mazidła działają - nie działają. Nie bedziesz mieć dzieci - bo ci
        biust oklapnie, ojciec Waszych dzieci bedzie cie brzydził ciebie
        dotknąć bo ci się rozstępy zrobią ??? Te problemy sa głównie ale w w
        głowie, mam koleżanki, które wyglądaja rewelacyjne no ale przeciez
        nie mozna powiedziec mam swietne ciało, trzeba narzekać że mam lewą
        łydke grubsza od prawej. Kobiety od wieków rodzą dzieci, jak jesteś
        taka zapobiegliwa to je adpoptuj.
        • glamourous Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 15:11
          tarantinka napisała:

          > Kobiety od wieków rodzą dzieci, jak jesteś
          > taka zapobiegliwa to je adpoptuj.

          No i po co ten protekcjonalny ton i ofukiwanie autorki watku? Cokolwiek bys tu,
          Tarantinko, nie napisala, to jednak prawda jest taka, ze niektorym facetom
          nabyte kobiece obwislosci przeszkadzaja, niektorym zas nie - i nie ma to wiele
          wspolnego z dojrzaloscia lub jej brakiem. Raczej z indywidualnym "estetyzmem" i
          "wzrokowoscia" faceta - co jest kwestia raczej jego osobniczej erotycznej
          konstrukcji i wrazliwosci - a nie sukinsynstwa czy niezdolnosci do uczuc
          wyzszych. Co za tym idzie, zdanie Kawitatora jako rzekomego meskiego vox populi
          nie jest tu wcale miarodajne. Przeciez on nie moze wypowiadac sie za "miljony".
          Kazdy facet ma swoja wlasna wrazliwosc w tej kwestii.

          Pewnie, najfajniej jest potraktowac watkotworczynie z gory i wypomniec jej
          niedojrzalosc - coz za satysfakcja, kiedy mozna miec nad kims poczucie wyzszosci
          w rodzaju "ty myslisz plytko, ja gleboko", nie? :-/ A dla mnie to calkiem
          normalne i zrozumiale, ze lubiaca dbac o swoj wyglad mloda dziewczyna zadaje
          sobie takie pytanie - przeciez wcale to nie oznacza, ze jest to jej zyciowy
          problem nr 1, a ona jest koniecznie pusta i powierzchowna. Takie pytanie to
          wyraz kobiecych niepokojow w dobie bezlitosnego kultu ciala, mlodosci oraz
          osaczajacej nas zewszad erotyki (wystarczy przejechac sie wiekszym po miescie i
          popatrzec sobie na bilboardy). Znak czasow, i tyle - a nie zadna niedojrzalosc.
          • kawitator Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 15:34
            W tym przypadku zdanie kawitatora jest zdaniem kawitatora bez pretensji do uogólnień
            Nie stanowi elementu reklamy budowania wizerunku czy próby zaistnienia. Wynika z osobistych doświadczeń życiowych i przemyśleń
            Akurat w tym przypadku moze sie podobać częsci kobitek choć zwykle poglady kawitatora nie znajduja u nich poklasku. :-(((
            I to by było na tyle
            kawitator
            Ps Kobitka boi się, że za lat kilka lub kilkanaście nie będzie wygladała tak świetnie, młodo i powabnie jak teraz To wystapi niezależnie od ciązy czy nie ciązy oraz niezaleznie od genów. Takie życie
            Jej facet za lat kilkanasie też nie będzie przypominał dzisiajszego Adonisa co powinno wyrównywać szanse.
            Poza tym która młoda siksa śmiała by sie nadstawić jej facetowi już ustawionemu aby podebrać go obecnej kobitce Gdzie wiara w kobiecą solidarność i zwarty front. ;-PPPP
          • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 15:43
            Dziękuję Ci, Glamourous, za wzięcie w obrone;). Szczerze mówiąc po przeczytaniu
            odpowiedzi Tarantinki nawet nie chciało mi się na nią odpowiadać, bo i po co?
            Czy to coś zmieni w jej podejściu? Nie sądzę. A że są osoby, które są tak bardzo
            skore do oceniania innych - najlepiej tego negatywnego? Cóż:). Nie czuję
            potrzeby zapewniania na forum, że umysł mam i go używam:)). Zabawne raczej jest
            podejście tak bardzo dążące do podziału na czarne i białe i że jak dba o siebie,
            to głupia musi byc:)). I ja mam to komentować? nieeee...

            Taka młoda dziewczyna to już ze mnie nie jest:)), ale nie znaczy to, że nie
            zależy mi na tym, aby dobrze wyglądać. Na miss nie startuję, modelką nie będę,
            po prostu chcę możliwie najdłużej i możliwie najlepiej, jak mi na to moje
            warunki fizyczne pozwalają, wyglądać. Właśnie w tym jednak sęk, że w miarę
            upływającego czasu zdaję sobie coraz bardziej sprawę, iż organizm (skóra) nie
            reaguje już na radykalne zmiany (do jakich z pewnością ciąża należy) tak, jak
            niegdyś. Gwałtowne tycie czy chudnięcie w wieku lat 20 nie ma zazwyczaj bardzo
            istotnego wpływ na ciało, ale w czasem ma to coraz większe znaczenie.
            • glamourous Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 19:19
              axe11 napisała:

              >Właśnie w tym jednak sęk, że w miarę upływającego czasu zdaję sobie >coraz
              bardziej sprawę, iż organizm (skóra) nie
              >reaguje już na radykalne zmiany (do jakich z pewnością ciąża >należy) tak, jak
              niegdyś. Gwałtowne tycie czy chudnięcie w wieku >lat >20 nie ma zazwyczaj bardzo
              istotnego wpływ na ciało, ale w >czasem ma to coraz większe znaczenie.

              Axe, to nie do konca tak jest, ze ciaza w wieku 20 lat = zero rozstepow, a po
              trzydziestce szanse na pojawienia sie rozstepow czy zwiotczen jakos radykalnie
              sie zwieksza. Widzialam juz w zyciu wiele bardzo mlodych dziewczyn z rozstepami
              i oponkami na rozlazlych brzuchach, chociaz wcale nie rodzily. Raczej jest tak
              jak napisalam powyzej - solidnie umiesniony brzuch utrzyma sie w kupie pomimo
              ciazy - bez wzgledu na wiek w ktorym nastapi prokreacja (chociaz za
              czterdziestoletnie mlode mamy nie recze)
              Moj ginekolog twierdzi rowniez, ze liczy sie jakosc i elastycznosc skory -
              kobiety, ktore maja skore jedrna, "zwiezla", latwo sie zablizniajaca, beda mialy
              wieksze szanse na wyjscie z ciazy obronna reka. Z moich obserwacji wynika, ze
              dobrze umiesniony brzuch + kremy przeciw rostepom stosowane 2 razy dziennie po
              masazu brzucha szorstka gabka juz od samego poczatku ciazy powinny uratowac sprawe.

              --
              Sex is kinda like pizza. Even when it's bad, it's still pretty good...
              • axe11 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 19:30
                Kremy na rozstępy? Też się na to złapałaś? Nie wiesz, że sztab ludzi pracował
                przez lata na to bys tę potrzebę odczuwała? Efekt jest żaden, poczytaj trochę
                jak te mazidła działają - nie działają...

                ;)))
                • glamourous Re: Seks a wygląd zewnętrzny 22.02.09, 21:00
                  Bo tu nie chodzi o likwidowanie juz istniejacych juz rozstepow, tylko o kremy
                  zapobiegajace ich powstawaniu. Chodzi o polaczenie masazu brzucha zimna woda i
                  szorstka gabka oraz o maksymalne odzywienie skory. I to juz od pierwszych
                  miesiecy ciazy. Mysle, ze to jednak sporo daje - na pewno lepsze to niz
                  pozostawic brzuch samemu sobie i liczyc na lut szczescia ;-)
        • mistalovalova ale czy axe11 22.02.09, 16:39
          nie pytala sie co faceci o tym sadza? bo jak Linda mawial:
          "co wy kobiety kurwa wiecie o ocenianiu? ";)
          • axe11 Re: ale czy axe11 22.02.09, 16:48
            :D My wszystko wiemy lepiej, jeszcze tego nie wiesz?:P

            Ale tak gwoli ścisłości, pytałam również kobiety, jak ich mężczyźni do tego
            podeszli....
            • mistalovalova Re: ale czy axe11 22.02.09, 16:58
              chcialbym ci odpowiedziec ale moja zona niezmienila sie po ciazy. Ok
              jest bardziej marudna ale to kazda z was. Piersi nadal jedrne
              tyleczek tez. Cesarki nie maiala. Jak kiedys zmienie zona na
              obwislego milfa dam znac ;)
            • lilyrush Re: ale czy axe11 22.02.09, 18:09
              Może uspokoi Cię fakt, za ja po ciąży zaczęłam chodzić na randki (po rozwodzie)
              i jakoś nie zdarzyło mi sie niezadowolenia faceta z mojego ciała. A nie miał nic
              wspólnego z miłosnymi wspomnieniami i akcja "to moje dziecko urodziła"
              • axe11 Re: ale czy axe11 22.02.09, 18:50
                Ależ ja jestem jak najdalsza od stwierdzenia, ze po ciąży kobieta staje się
                nieaktrakcyjna i nikt się nią nie bedzie interesował - bo zaraz do tych wniosków
                ktoś dojdzie!!! boze moj, jestem kobietą, zamierzam mieć dzieci - może nawet
                niedługo, mam atrakcyjną siostrę (ma dzieci), mamę, która się ciągle podoba
                mężczyznom - więc nie wpadajmy w myślenie, które nie jest moim:).
                Być moze mało czytelnie się wyraziłam w moim pierwszym poście - po prostu boję
                się, że w moim przypadku może nie być tak dobrze, jak w przypadku kobiet, które
                miały to szczęście, że po ciąży dalej ładnie wyglądają. Bo ja mam świadomość, że
                takie są - żyję na tym świecie, oglądam ludzi, czytam. Mnie chodzi WYŁĄCZNIE o
                przypadki, w którym kobiecie się nie poszczęściło, kiedy nie udało jej się
                zachować figury, poprawić jej po ciąży. Zastanawiam się, co wtedy. Jak patrzy na
                to jej partner. Jak ona sobie z tym poradziła.
                • niezapominajka333 Re: ale czy axe11 22.02.09, 20:46
                  Co to znaczy, że kobiecie się nie poszczęściło?
                  Zrobiła wszystko co możliwe, a mimo to piersi są w zaniku, a brzuch
                  smętnie zwisa? Można jeszcze wspomnieć o ostudzie, ewentualnych
                  żylakach, rozstępach i tym podobnych pamiątkach.
                  Czy może przytyła 30 kilo, skóra na brzuchu i piersiach naciągnięta
                  za bardzo nie wróciła już do dawnej sprężystości?
                  Rozumiem, że starasz się dbać o swoje ciało, żebyś jak najdłużej
                  była atrakcyjna. Coś cię skłoniło do zajrzenia na stronę kliniki
                  chirurgii plastycznej, a tam zobaczyłaś ekstremalne skutki ciąży.
                  Pomarszczone brzuchy z bliznami, piersi jak woreczki i przeraziłas
                  się, że ciebie też może to spotkać. Szczególnie, że masz wiele do
                  stracenia.
                  Czy na tej stronie były omówione przyczyny takich zmian, oprócz
                  samej ciąży oczywiście? Ile kobieta przytyła w czasie ciąży? Słowem
                  na ile swoim postępowaniem dołożyła się do takich zmian?
                  Bo widzisz, tak drastyczne zmiany po ciąży to naprawdę bardzo mały
                  procent wszystkich rodzących kobiet. Tutaj ten problem opisała
                  wifka, nie przypominam sobie, żeby inna kobieta poruszała ten temat.
                  Ale za to sporo jest wypowiedzi, że w ciązy nie chce sie ze mną
                  kochać, że po urodzeniu dziecka widzi we mnie tylko matkę swojego
                  dziecka i seks nie istnieje, mimo, że szybko odzyskałam formę, a
                  moje ciało jest atrakcyjne i seksowne dla innych facetów, tylko nie
                  dla niego.

                  Tak więc statystycznie na takie oszpecenie masz poobną szansę, jak
                  na poważne obrażenia w wypadku komunikacyjnym w ciągu najbliższych
                  trzech dni. Niby zagrożenie jest, bo przecież wypadki się zdarzają,
                  ale jakoś z tą świadomością żyjesz i poruszasz się po mieście bez
                  większego lęku, mimo, że codziennie w mediach pokazują tragiczne
                  skutki wypadków drogowych.

                  Tak, może ciebie spotkać taka ewentualność jak drastycznie oszpecony
                  brzuch, rozciagnięte piersi po ciąży, ale dużo większą szansę masz
                  na to, że zdiagnozują u ciebie raka lub inną poważną chorobę, że
                  może dojść do komplikacji w czasie ciąży, że możesz poronić, że
                  dziecko może się urodzić z jakąś wadą, niepełnosprawne, że w ogóle
                  może się nie urodzić, bo możesz nie móc zajść w ciążę? Wyliczanka
                  może być badzo długa...
                  Jak sobie radzisz z tą świadomością?
                  Jak sobie radzisz ze świadomością, że po urodzeniu dziecka możesz
                  kompletnie nie mieć ochoty na seks, chociaż twoje ciało nadal będzie
                  atrakcyjne i podniecające dla partnera?
                  Wiesz, że swego czasu niektórzy panowie całkiem serio rozważali, czy
                  decydować sie na dziecko w związku, bo jak wynika z obserwacji na
                  forum jest bardzo duża szansa, że obecny niedobór seksu przejdzie w
                  bardzo duży niedobór, albo w całkowity brak seksu...
                  Pisują tu kobiety, które nie mogą zrozumieć, co się stało, bo przed
                  urodzeniem dziecka były wulkanem seksu, a teraz zero ochoty i nie
                  mogą się zmusić do seksu, chociaż męża bardzo kochają.
                  Czy zastanawiałaś się, jak facet zareaguje na taką twoją przemianę?

                  A co do przypadków, kiedy kobietom nie udało sie poprawić figury to
                  całkiem spora grupa kobiet nawet nie stara się tego zrobić. Z
                  różnych powodów. Niektórym zmieniają się priorytety, inne nie
                  potrafią się zmobilizować albo potrzebują wiecej czasu na dojście do
                  wcześniejszego wyglądu.

                  • axe11 Re: ale czy axe11 22.02.09, 21:32
                    Bardzo mądry post, Niezapominajko. Masz rację, cóż dodać. Bardzo mądry tekst.
                    Poczytam go jeszcze parę razy:).
    • marek_gazeta Re: Seks a wygląd zewnętrzny 23.02.09, 10:47
      Sprawa nie jest taka prosta. Generalnie trzeba dbać o swój wygląd fizyczny, bo to jest bardzo ważny składnik atrakcyjności seksualnej i atrakcyjności w ogóle. Myślę, że żaden normalny facet nie porzuci kobiety, która mu urodziła dzieci, z powodu niedoskonałości urody po ciąży/karmieniu, ale... "attraction isn't a choice". No właśnie, niewykluczone, że kobieta przestanie go podniecać. Być może facet sam będzie miał poczucie winy z tego powodu, ale cóż - po prostu małżonka przestanie go tak kręcić, jak go kręciła wcześniej, i koniec.

      W przypadku mojej byłej żony, ciąże pozostawiły ślad - przede wszystkim wpłynęły niekorzystnie na biust - ale jakoś z tym żyłem, w sumie nienajgorzej, tzn. wciąż mnie podniecała i miałem ochotę na seks, choć zachwycony oczywiście nie byłem. Inna sprawa, że zachowała perfekcyjną pupę i figurę, a w czasie ciąż starała się nie przytyć za mocno, co się i udało. No, ale teraz ewentualne niedoskonałości będą już problemem innego pana.
      • anais_nin666 Re: Seks a wygląd zewnętrzny 23.02.09, 18:46
        Post marka uświadomił jak bardzo panowie potrafią docenić atuty żony po ciąży.
        Oczwiście, gdy się chce mieć dziecko to nic nie będzie przeszkodą, ale jesli się
        chce także pożądania partnera, to cóż...może z tym być już krucho. W tym punkcie
        autorka postu ma świętą rację, że się boi, że tracąc piękna figurę straci coś
        jeszcze. Zyska dziecko. Być może straci męski błysk w oku, na którym jej zależy.
    • powabna.helga Re: Seks a wygląd zewnętrzny 25.02.09, 12:13
      Rzeczywiscie, martwisz sie na zapas:-)
      Ja po dwóch ciązach mam plaski i gladki brzuch, żadnych rozstępów, piersi mniejsze, ale okrągle i test olowka by przeszły, a nawet specjalnie umięsniona nie jestem.
      Na poczatku wydawalo mi sie, że zrobiłam sie brzydka "na dole", ale mąz reagowal zachwytem, tak samo jak przed ciązami, albo nawet większym, więc naparwdę nie widzę problemu.
      Myśle, ze trzeba mieć wyjątkowego pecha, żeby wyglądać przerażająco, albo zeby zwyczajne zmiany odrzucały partnera. Dlaczego Ty masz go mieć? :-)
      • mortimerr Re: Seks a wygląd zewnętrzny 25.02.09, 13:56
        To moze dla przykladu opisze swoje doswiadczenie.
        Pierwsza ciaza w bardzo mlodym wieku, przytylam normalnie 12 kg.
        Mialam duzo pokarmu wiec biust byl ogromny. Urodzilam, wykarmilam
        cialo wrocilo do rownowagi (samo) i znowu wygladalam jak przed
        ciaza. Zero brzucha i "zero" biustu ;)
        Przy drugiej ciazy bylo nieco inaczej. Ciaza zagrozona, wiec
        przelezalam prawie 9 miesiecy. Przytylam 25 kg jak nie wiecej ;)
        Wielka, ogromna matrona ;) Uroslam w kazdym miejscu mojego ciala.
        Urodzilam i czulam sie normalnie. Jakos nie zwrocilam uwagi na to,
        ze kupuje ciuchy z rozmiarem 44, ze szybko sie mecze, ze ogolnie mam
        wielkie cyce, brzuch, cellulit na nogach i dwa razy grubsze rece ;)
        I tak dwa lata sobie zylam nieswiadoma jak wygladam. I dopiero jak
        obejrzalam, film z wesela na ktorym bylismy w owym czasie mojego
        wygladu to sie przerazilam. Stanelam na wage i wazylam dokladnie 80
        kg. zalamka. Przez nastepny rok chodzilam regularnie 2 razy w
        tygodniu na fitness i saune i wyciskalam z siebie siodme poty ;)
        Regularnie masowalam nogi i brzuch i wcieralam kremy. Nosilam
        obcisle (koszmarnie) rzeczy.
        Jak wygladam dzisiaj? Normalnie, jak przed ciaza. Plaski brzuch,
        male piersi (nawet nie bardzo obwisle), normalna budowa ciala, nie
        za chuda nie za gruba. Moze nie mam juz pieknej skory jak 20-latka
        ale wiek tez robi swoje ;) Natomiast czuje sie swietnie.
        I na koniec: wszystko to zrobilam dla siebie. Moj maz ani razu mi
        nie powiedzial, ani nie dal zadnego znaku, ze wygladam troche nie
        halo, a wygladalam bardzo nie halo ;))))
        • mortimerr Re: Seks a wygląd zewnętrzny 25.02.09, 14:02
          Ach, zapomnialam napisac o seksie. Nie czulam, zeby moj maz mial
          mniejsza ochote na seks (moglam tez tego nie zauwazyc, przepraszam).
          Tutaj problem raczej jest po mojej stronie. Ale tez nie jest on
          zwiazany z wygladem ktoregokolwiek z nas :)
    • ollele Re: Seks a wygląd zewnętrzny 10.03.09, 23:04
      wyluzuj, jeśli facet cię kocha to niezależnie od pomarszczonego brzucha nadal
      będziesz jego miłością, ba może nawet pokocha bardziej twój strudzony ciążą brzuch!
      jestem po dwóch ciążach, idąc gdzieś bez dzieci jestem brana za nastolatkę,
      brzucha i ciała może mi pozazdrościć nie jedna bezdzietna dziewczyna. jeśli
      bardzo dbasz o ciało zapewne przyniesie to efekty i po ciąży, ponadto myślę
      również że to kwestia dziedziczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka