kit.ty
01.03.09, 17:36
znam sie z chłopakiem od ponad pół roku,ustalilismy,ze sex bedziemy uprawiac
dopiero po slubie, narazie były roznego typu zabawy,do tych powazniejszych
musiałam sie zmuszac ciaglym jego zachecaniem i łzami w oczach.
To zmuszanie siebie do czegos niszczy mnie,on mowi,ze ma potrzeby
fizjologiczne dla niego przyjemnosc,zaspokojenie się jest potrzebą jak głód
czy pragnienie.Nie chce zeby cierpiał,dlatego robie cos i nigdy nie jest to
100 % mojej woli tylko mały odsetek,lecz zdarzy sie,ze sama od siebie mam na
cos ochote, po jakims czasie jednak on znowu mnie do tego zacheca a ja juz nie
chce.
Co robić? (Mamy po 18 lat i plany na przyszlosc)