Dodaj do ulubionych

zmuszanie,miłość ?

01.03.09, 17:36
znam sie z chłopakiem od ponad pół roku,ustalilismy,ze sex bedziemy uprawiac
dopiero po slubie, narazie były roznego typu zabawy,do tych powazniejszych
musiałam sie zmuszac ciaglym jego zachecaniem i łzami w oczach.

To zmuszanie siebie do czegos niszczy mnie,on mowi,ze ma potrzeby
fizjologiczne dla niego przyjemnosc,zaspokojenie się jest potrzebą jak głód
czy pragnienie.Nie chce zeby cierpiał,dlatego robie cos i nigdy nie jest to
100 % mojej woli tylko mały odsetek,lecz zdarzy sie,ze sama od siebie mam na
cos ochote, po jakims czasie jednak on znowu mnie do tego zacheca a ja juz nie
chce.

Co robić? (Mamy po 18 lat i plany na przyszlosc)
Obserwuj wątek
    • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 17:42
      kit.ty napisała:
      > znam sie z chłopakiem od ponad pół roku,ustalilismy,ze sex
      bedziemy uprawiac
      > dopiero po slubie,

      WY ustaliliście czy TY ustaliłaś? Bo z tego co piszesz on nie jest z
      tego zadowolony.
      • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 17:46
        Ja tak ustaliłam a on sie dopasował
        • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 18:03
          kit.ty napisała:
          > Ja tak ustaliłam a on sie dopasował

          I jak widać nie bardzo mu to pasuje :)
          • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 18:49
            nie wiem czy pasuje czy nie,ale nie chodzi o sex tylko o pieszczoty
          • scalla Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 18:54
            nie zmuszaj sie kobieto, po co ci trauma pózniej
            chyba twój facet jest za młody młody i nie dorósł psychicznie
            mogę tylko powiedziec ze są na swiecie faceci którzy potrafią
            uszanować zasady partnera
            a nawet maja takie same - jak ty
            ja w każdym razie na takiego trafiłam i jestem szczęśliwa
            trzymaj się i nie pozwól się zniszczyć
            • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:09
              > chyba twój facet jest za młody młody i nie dorósł psychicznie
              > mogę tylko powiedziec ze są na swiecie faceci którzy potrafią
              > uszanować zasady partnera

              Szkoda mi facetów, którzy szanują zasadę "seks dopiero po ślubie" i żenią się z
              dziewicami. Za duże ryzyko kupienia kota w worku.
              • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:33
                krzysztof-lis napisał:
                > Szkoda mi facetów, którzy szanują zasadę "seks dopiero po ślubie"
                i żenią się z
                > dziewicami. Za duże ryzyko kupienia kota w worku.

                W kwestii formalnej pozwolę sobie zauważyć, że często sami tego chcą
                i uważają za powód do dumy :)
                • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:36
                  > W kwestii formalnej pozwolę sobie zauważyć, że często sami tego chcą
                  > i uważają za powód do dumy :)

                  Tych mi szkoda w dwójnasób.
                  • scalla Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:58
                    im tak samo szkoda ciebie, naprawdę
                    • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:59
                      > im tak samo szkoda ciebie, naprawdę

                      Ciekawe dlaczego. :)
                      • scalla Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:15
                        tego ci nie zamierzam tłumaczyć, bo wnioskując z tego co piszesz,
                        nie byłbyś w stanie zrozumieć
                        • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:18
                          > tego ci nie zamierzam tłumaczyć, bo wnioskując z tego co piszesz,
                          > nie byłbyś w stanie zrozumieć

                          Okay. Przyjąłem do wiadomości.

                          Po co więc zabierasz głos w dyskusji?
                          • scalla Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:21
                            eh... bez komentarza
    • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:08
      > To zmuszanie siebie do czegos niszczy mnie,on mowi,ze ma potrzeby
      > fizjologiczne dla niego przyjemnosc,zaspokojenie się jest potrzebą
      > jak głód czy pragnienie.

      No i ma rację, bo tak jest.

      > Nie chce zeby cierpiał,

      Więc zostaw go. Niech na żonę znajdzie sobie partnerkę z kilkoma facetami "na
      liczniku". Będzie lepiej dla niego.

      > Co robić? (Mamy po 18 lat i plany na przyszlosc)

      Zmądrzeć.

      Dlaczego chcesz czekać aż do ślubu?
      • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:21
        Dla mnie dziewictwo jest czyms bardzo ważnym, dla Ciebie nie, z tego co widzę,
        poniewaz nie wiem czy to jest ten i chce swoje dziewictwo zatrzymac jak
        najdluzej i oddac sie jedynemu, takie mam zasady.Po rozmowie z innymi osobami
        -doswiadczonymi,wynika,ze facetom po odbyciu stosunku z kobietami zachodza
        zmiany w psychice,wczesniej zakochani na zabój,po stosunku ida juz do innej, ale
        jesli ten stosunek odbedzie sie po slubie sa uwięzieni.Nie wiem jak to ma sie do
        rzeczywistosci nie jestem facetem.
        • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:24
          kit.ty napisała:
          > wczesniej zakochani na zabój,po stosunku ida juz do innej,
          > ale jesli ten stosunek odbedzie sie po slubie sa uwięzieni.

          Kurcze - skąd w kobietach ta chęc do więzienia facetów? Może do
          kaloryfera go przykuć, wtedy na pewno nie zwieje :P
        • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:35
          > Dla mnie dziewictwo jest czyms bardzo ważnym, dla Ciebie nie,
          > z tego co widzę,

          Dla mnie dziewica jest mniej wartościową kobietą i potencjalną partnerką, niż
          kobieta z doświadczeniem.

          > Po rozmowie z innymi osobami -doswiadczonymi,wynika,ze facetom po
          > odbyciu stosunku z kobietami zachodza zmiany w psychice,

          Pasowałaby tu ikonka z gadu-gadu: <hahaha>.

          > wczesniej zakochani na zabój,po stosunku ida juz do innej, ale
          > jesli ten stosunek odbedzie sie po slubie sa uwięzieni.

          Znów, tu też pasowałaby ta ikonka. Odchodzi do innej, jeśli ten seks jest
          kiepski. Szkoda, że te "doświadczone" osoby są kiepskie w łóżku.

          Jak ma odejść, i tak odejdzie. Nawet jak będzie po ślubie. Nawet jak zajdziesz w
          ciążę. Po prostu odejdzie i już.

          Przy czym mniej kłopotliwe będzie jego odejście, jeśli stanie się przed ślubem.
          Oszczędzisz mnóstwo czasu jemu i sobie...
        • gacusia1 Porazka! 02.03.09, 02:06
          kit.ty napisała:


          > jesli ten stosunek odbedzie sie po slubie sa uwięzieni.

          O ja pierd.... znaczy ty nie chcesz wyjsc za maz,tylko UWIEZIC
          FACETA???? Dziewczyno,wez ty sobie lalki,puzle,ksiazki a za
          chlopakow to ty sie nie zabieraj jeszcze,bo wydoroslec musisz i to
          porzadnie.
    • sagittka Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:16
      Znaleźć chłopaka, który ma podobne potrzeby albo tez chce poczekać
      do ślubu (i zaryzykować, ze może po ślubie będziesz miała ochotę.)

      Jesteś młoda, nie musisz być gotowa na seks, zwłaszcza że to także
      gotowość do podjęcia ryzyka ciąży.
      Zaproponuj pieszczoty, petting, w pewnym stopniu mogą zaspokoić
      potrzeby twojego chłopaka. Na pewno nie powinnaś się zmuszać do
      współżycia i ze łzami w oczach poddawac się jego woli - to może mieć
      tragiczne konsekwencje dla twojego przyszłego życia erotycznego.

      I jeszcze jedna uwaga, rozumiem, ze 18-latka nie jest gotowa na seks
      w pełnym wydaniu, jednak jeśli jest zakochana, a chłopak ją kręci,
      to ma potrzebę bliskości, czułości, pocałunków, pieszczot, czy ty
      nie czujesz do niego żadnego pociągu?
      • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:23
        NIE CHODZI TU O SEX TYLKO O PIESZCZOTY {PODKRESLAM} JA NA NIE NIE MAM OCHOTY CO
        DOPIERO MOWIAC O SEXIE.
        • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:26
          kit.ty napisała:
          > NIE CHODZI TU O SEX TYLKO O PIESZCZOTY {PODKRESLAM} JA NA NIE NIE
          MAM OCHOTY CO
          > DOPIERO MOWIAC O SEXIE

          Nie krzycz.

          O co pytasz? Jak polubić pieszczoty? Jak trzymać faceta na dystans?
          • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:52
            Pytam co zrobic w takiej sytuacji,jesli ja nie chce pieszczot a on bardzo.
            Sprzecznosc naszych interesów tu zachodzi.Nie mam zamiaru zmuszac siebie do
            czegos czego nie chce, a z drugiej strony nie chce sprawiac mu bolu. Nie che
            zniszczyc siebie działajac wbrew sobie,ale baardzo go kocham i nie wyobrazalabym
            sobie zycia bez niego, w kazdym razie bardzo bym cierpiała gdybysmy nie byli
            razem. Bede musiała z nim zerwac,jesli nie uszanuje mnie i mojej wrazliwosci na
            takie sprawy, nie chce byc wykorzystywana[bede dzialac wbrew sobie] w dodatku to
            mnie niszczy,ten mój kazdy przymuszopny ruch,dotyk, po to zbey bylo mu przyjemnie
            • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:54
              > Nie chezniszczyc siebie działajac wbrew sobie,ale baardzo go kocham
              > i nie wyobrazalabym sobie zycia bez niego,

              Co to za miłość, skoro Cię nie pociąga i nie chcesz iść z nim do łóżka?
              • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:55
                Może to miłość bardziej platoniczna ?
                • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:58
                  > Może to miłość bardziej platoniczna ?

                  A on wie, że tak go kochasz?

                  Czy on akceptuje, że związek będzie platoniczny?

                  Bo jeśli nie, to robisz mu wielką krzywdę.
                  • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:00
                    mówiłam mu,ze jak narazie to ja go kocham bardziej platonicznie i ze nie jestem
                    gotowa
                  • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:01
                    krzysztof-lis napisał:
                    > A on wie, że tak go kochasz?
                    > Czy on akceptuje, że związek będzie platoniczny?
                    > Bo jeśli nie, to robisz mu wielką krzywdę.

                    Co do akceptacji to chyba autorka już się określiła - ona
                    zdecydowała on się 'dopasował' :)
                    • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:05
                      Myślę, że wątkotfurczyni ma potrzeby swojego faceta głęboko w poważaniu.

                      Swoją drogą, zastanawiam się, po co jej taki facet, tzn. jakie potrzeby on jej
                      zaspokaja?
                      • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:15
                        Nie mam gdzieś jego potrzeb jak się zmuszam. Łatwo sie wypalam jak do czegos
                        dochodzi i moze w tym tkwi problem,chcialabym sprobowac normalnego sexu[to mnie
                        kreci w porownaniu do oralnego],ale mam swoje zasady.
                        • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:17
                          > chcialabym sprobowac normalnego sexu[to mnie kreci w porownaniu do
                          > oralnego],ale mam swoje zasady.

                          Nie rozumiem tego.

                          Twoje zasady są głupie.

                          Ja rozumiem, że można się bać, że Cię facet zostawi, jak mu się oddasz.

                          Ale tak naprawdę, to jeśli ma Cię zostawić, zrobi to i tak. Jeśli będzie się po
                          ślubie czuł uwiązany, to Cię będzie zdradzać. Nie wiem, czy to jest lepsze.

                          Zamiast liczyć się z tym, że Cię zostawi jak mu się oddasz, idź z nim do łóżka
                          (skoro chcesz) i potem dbaj, żeby Cię nie zostawił.
                      • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:16
                        krzysztof-lis napisał:
                        > Myślę, że wątkotfurczyni ma potrzeby swojego faceta głęboko w
                        poważaniu.

                        A ja myślę, że żyje jak wiekszość dziewcząt w naszym kraju - w
                        kulcie 'czystości', 'szacunku' okazywanego jako wstrzemięźliwość
                        seksualna i różnego tego typu bajeczek. Wychowano ją w przekonaniu,
                        że dziweictwo jest bardzo ważne, należy je podarować 'temu
                        właściwemu', że 'jak kocha to poczeka', 'jak się z nim prześpi to on
                        straci do niej szacunek' etc. Nigdy nikt jej nie uświadomił, że seks
                        to potrzeba, że związek dwojga ludzi ma swój ważny wymiar fizyczny.

                        Nie może mieć w głębokim poważaniu tego, o czego istnieniu nie wie :)

                        > Swoją drogą, zastanawiam się, po co jej taki facet, tzn. jakie
                        potrzeby on jej
                        > zaspokaja

                        Trzyma za rączkę, głaska po główce :)
                        • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:21
                          > A ja myślę, że żyje jak wiekszość dziewcząt w naszym kraju - w
                          > kulcie 'czystości', 'szacunku' okazywanego jako wstrzemięźliwość
                          > seksualna i różnego tego typu bajeczek.

                          Dokładnie tak.

                          > Wychowano ją w przekonaniu, że dziweictwo jest bardzo ważne,

                          Co jest bzdurą.

                          > należy je podarować 'temu właściwemu',

                          To jest niemalże prawdą. Tylko trzeba do tego wyjaśnić, kim jest ten "właściwy".
                          Właściwy to ten, z którym się CHCE stracić dziewictwo, a nie ten, który oczekuje
                          takiego "dowodu miłości". Właściwy to nie, używając forumowej nomenklatury,
                          poszukiwany przez wszystkich Graal.

                          > że 'jak kocha to poczeka',

                          Trochę w tym prawdy, choć ja wolę "jak kocha, to poczeka trochę, jak poczeka
                          długo, to frajer".
                        • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:24
                          Tak własnie mnie wychowano i kazdy powinien to uszanowac.Wymiar fizyczny nie
                          wiem,nie zaznalam tego ani jak wazny jest.Może urodziłam się w złej rodzinie ?
                          No może racja,wszystko to co mnie nauczono odciska piętno na moim umysle, mam
                          zakodowana pewna zaleznosc seks=grzech , straszne,nie ? I po takim czyms nie
                          jest łatwo robić cokolwiek w sferze fizycznej.Jeśli mnie kocha to powinien mnie
                          zrozumieć.
                          • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:25
                            > Jeśli mnie kocha to powinien mnie zrozumieć.

                            No popatrz
                          • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:28
                            kit.ty napisała:
                            > Jeśli mnie kocha to powinien mnie zrozumieć.

                            Ależ zapewne rozumie ale nie oznacza to, że nagle wyparują jego
                            potrzeby. Jeżeli wasze potrzeby zyciowe są tak bardzo różne to jaki
                            jest sens tego związku?
            • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:58
              kit.ty napisała:
              > Pytam co zrobic w takiej sytuacji,jesli ja nie chce pieszczot a on
              bardzo.
              > Sprzecznosc naszych interesów tu zachodzi.

              Dokładnie - nie da się budować związku na sprzeczności interesów.
              Miłość miedzy mężczyzną a kobietą ma też wymiar fizyczny, którego
              jak wydać Ty w tym związku nie czujesz. Z jednej strony Ty nie
              chcesz się do niczego zmuszać z z drugiej zmuszasz chłopaka do
              rezygnacji z bliskości fizycznej. IMO taki związek kompletnie nie ma
              sensu.
              • galaxyradio Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 10:53
                Kiedy mialam tyle lat co autorka watku,mialam podoby problem,w mojej
                glowie seks przed slubem rownal sie grzechowi ciezkiemu.Kochalam
                swojego partnera
                i nie rozumialam dlaczego musze miec poczucie winy,jesli kochajac
                sie z nim,robiac cos tak pieknego,okazuje mu milosc i jestem
                najblizej jego jak
                potrafie.Ksiadz zapytany o rade,doradzal slub tak szybko jak to
                mozliwe.
                Slub wzielismy po kilku latach.Bylismy dla siebie pierwszymi
                partnerami.Cieszac sie seksem z mezem(jesli akurat seks sie
                zdarzal,ale to osobna historia)cieszylam sie tez,ze konflikt
                sumienia znikl.Malzenstwo nie przetrwalo proby czasu(wyszlam z tego
                malzenstwa totalnie upokorzona i ujemnym poczuciem wlasnej
                wartosci),potem juz nigdy nie mialam takich skrupulow,ze grzesze,ze
                robie cos zlego uprawiajac seks,tym razem juz pozamalzenski.
                Do tego jestem bi,to juz w ogole powinnam zyc w celibacie?Bo seks
                homoseksualny skazuje mnie na odchlan piekiel?
                Teraz z perspektywy lat i doswiadczenia wiem,ze szkoda czasu,szkoda
                zycia na stwarzanie sobie problemow.
                Serdecznie pozdrawiam Kit.ty,mysle ze jesli bedzie to ten wlasciwy
                mezczyzna,bedziesz gotowa na wszystko,a na razie na poczatku swojego
                doroslego zycia poznajesz sama siebie i mierzysz wartosci wyniesione
                z domu.
            • zlosnica100 Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:43
              "
              > Pytam co zrobic w takiej sytuacji,jesli ja nie chce pieszczot a on bardzo.
              > Sprzecznosc naszych interesów tu zachodzi.Nie mam zamiaru zmuszac siebie do
              > czegos czego nie chce,"

              Ja tak miałam w wieku 18 lat, dlatego nie spotykałam sie z mężczyznami.
              Jak dojrzałam to już do "pakietu".Zajmij sie nauka a nie fanzolisz o miłości na
              forum.
              • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:47
                > Jak dojrzałam to już do "pakietu".

                Czy "pakiet" oznacza seks tylko z majętnym facetem z drogim samochodem?

                Tak pytam, w kontekście jednej z Twoich niedawnych wypowiedzi.
                • zlosnica100 Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 21:05
                  "> Jak dojrzałam to już do "pakietu".
                  >
                  > Czy "pakiet" oznacza seks tylko z majętnym facetem z drogim samochodem?
                  >
                  > Tak pytam, w kontekście jednej z Twoich niedawnych wypowiedzi."

                  Traktujesz wszystko zbyt serio.Wyluzuj męska ciążą urojona mija i będzie
                  ok.Swoja droga gratulacje niech junior/ka sie dobrze chowa.
                  • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 21:08
                    > Traktujesz wszystko zbyt serio.

                    Nie wszystko, ale niektóre sprawy na pewno.

                    Cieszy mnie, że mogę z powrotem zacząć mieć o Tobie dobre zdanie. :)

                    > Swoja droga gratulacje niech junior/ka sie dobrze chowa.

                    Dzięki! :)
    • kinkygirl Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:32
      chyba najpierw musisz sie dopiedziec co cie podnieca. wyglada na to, ze raczej
      nie jest to twoj chlopak.

      /czy to kolejny troll?/
      • mujer_bonita Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:41
        kinkygirl napisała:
        > /czy to kolejny troll?/

        Chciałabym. Niestety - mimo całego 'wyzwolenia' to dość dobra
        ilustracja poziomu wiedzy o seksie współczesnej młodzieży
        (szczególnie dziewcząt :( )
        • scalla Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:54
          chyba niektórzy faceci z tego forum najchętniej wepchnęliby autorkę
          wątku jak najszybciej do łóżka z jej chłopakiem
          ... co by ja łatwiej zaliczyć gdyby się po drodze nawinęła...
          (nie dosłownie rzecz jasna)
          a każdym razie to raczej poniżej poziomu


          • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 19:59
            > chyba niektórzy faceci z tego forum najchętniej wepchnęliby autorkę
            > wątku jak najszybciej do łóżka z jej chłopakiem

            Jeśli o mnie chodzi, to lepiej dla faceta byłoby, gdyby ona go rzuciła w
            cholerę. Bo inaczej robi mu krzywdę.

            > a każdym razie to raczej poniżej poziomu

            Jakiego poziomu?
            • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:11
              On sie dopasował w sensie sexu po slubie, a co do tej platonicznej to nie
              wiem,chcialam z nim o tym dzisiaj szczegółowiej porozmawiać ale nie było
              czasu.Mówi,ze inne pary mają jakiekolwiek zblizenie 3 razy czesciej od
              nas.Rozbudzilam go sexualnie i tego zaluje. Ta miłosc wyglada bardziej
              platonicznie,rzadko mam ochote na sex i nic wiecej, ale sie wstrzymuje, mnie
              nikt nigdy sexualnie nie pociągał.Jeśli mam juz ochote to dopiero po dluzszym
              calowaniu czy tuleniu i na ochocie pozostaje,nie interesuja mnie dotkliwsze
              pieszczoty.
              • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:14
                Powtarzam
            • scalla Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:12
              ... i nawzajem, bo inaczej on zrobi jej krzywdę.

              poziomu, którego nie jesteś w stanie dostrzec
              • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:15
                > poziomu, którego nie jesteś w stanie dostrzec

                Nie wątpię, zapewne jest na zbyt wysokim poziomie abstrakcji lub absurdu. Albo
                jednego i drugiego.

                Czujesz się już mądrzejsza ode mnie? I na wyższym poziomie?
                • scalla Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:23
                  ależ skąd...
                  ja mam po prostu inne poglądy ;)
                  • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:24
                    > ależ skąd...
                    > ja mam po prostu inne poglądy ;)

                    Rozumiem.

                    Ale jak już odważasz się twierdzić, że są lepsze, od innych, musisz to jakoś
                    uzasadnić. Chyba, że chcesz tylko pobić sobie piany.
                  • scalla Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:29
                    a czy to napewno jest "ten"?
                    czy ty go naprawdę chcesz?
                    czy chcesz mieć faceta który używa argumentu ze "inne pary to..." ?
                    że dla niego jest to istotniejsze niż Ty sama?
    • mujer_bonita Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:24
      Pogubiłam się w całej dyskusji i chyba... poczułam staro!

      Czy ja dobrze zrozumiałam, że autorka wątku chce zachować dziewictwo
      do ślubu bo MA ZASADY ale facetowi obciąga a nawet się do tego
      zmusza?

      Czy ja napradę należę do kompletnie innego pokolenia czy w wieku 18
      lat omijały mnie takie absurdy?
      • krzysztof-lis Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:29
        > Czy ja napradę należę do kompletnie innego pokolenia czy w wieku 18
        > lat omijały mnie takie absurdy?

        Ja mam lat 25 ale za moich czasów panienki chętniej chodziły do łóżka niż robiły
        lody.

        Zresztą co ja wiem, jak ja jestem z tych późno rozdziewiczonych. ;)
        • scalla Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:30
          wieku 25 lat ja też nie dostrzegałam pewnych poziomów "abstrakcji
          czy absurdu"
          • krzysztof-lis Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:32
            > wieku 25 lat ja też nie dostrzegałam pewnych poziomów "abstrakcji
            > czy absurdu"

            Miałaś już nie komentować, czy tylko mi się zdawało?
            • scalla do kit.ty 01.03.09, 20:34
              a czy to napewno jest "ten"?
              czy ty go naprawdę chcesz?
              czy chcesz mieć faceta który używa argumentu ze "inne pary to..." ?
              że dla niego jest to istotniejsze niż Ty sama?
              • krzysztof-lis Re: do kit.ty 01.03.09, 20:36
                Jeśli do kit.ty, to czemu podpinasz się pod moją wypowiedź?
              • kit.ty Re: do kit.ty 01.03.09, 20:36
                YEAH! rozmawialam z nim wlasnie przez telefon,powiedział,że mnie rozumie i nie
                bedzie juz zachecal i ze przezyje uff !
                • mujer_bonita Re: do kit.ty 01.03.09, 20:38

                  kit.ty napisała:
                  > YEAH! rozmawialam z nim wlasnie przez telefon,powiedział,że mnie
                  rozumie i nie
                  > bedzie juz zachecal i ze przezyje uff !

                  Kto się ze mną założy, że do nastepnego razu?

                  Ehhh... dzieciaki...
                • krzysztof-lis zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:38
                  Jak Ty sobie wyobrażasz wasz seks po ślubie? Czy wtedy seks oralny będzie okay?
                  • kit.ty Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:43
                    Jeśli bede miała ochote to bedzie bedzie
                    • mujer_bonita Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:45
                      kit.ty napisała:
                      > Jeśli bede miała ochote to bedzie bedzie

                      A czy poinformowałaś faceta o tym, że po ślubie seksu też może nie
                      być, bo Tobie może się nie zachcieć?
                      • kit.ty Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:51
                        zachce,ale nie tak czesto jak on by chcial
                        • mujer_bonita Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:54
                          kit.ty napisała:
                          > zachce,ale nie tak czesto jak on by chcial

                          WIĘC MU TO POWIEDZ! Jeżeli go kochasz powiedz mu to, bo inaczej go
                          skrzywdzisz - rozumiesz?
                          • kit.ty Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:56
                            on wie o tym doskonale
                            • mujer_bonita Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:58
                              kit.ty napisała:
                              > on wie o tym doskonale

                              Skąd wie?
                              • kit.ty Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 21:01
                                znam mnie i mowilam mu o tym
                                • mujer_bonita Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 21:03
                                  kit.ty napisała:
                                  > znam mnie i mowilam mu o tym

                                  Jednocześnie uprawiasz z nim seks oraly i mówisz, że będzie normalny
                                  seks po ślubie. Czekasz aż go 'uwiążesz' a potem będziesz mogła mieć
                                  jego potrzeby całkowicie w dupie?
                        • krzysztof-lis Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:56
                          > zachce,ale nie tak czesto jak on by chcial

                          A jak on będzie Ci poświęcać mniej czasu, niż Ty byś chciała, to będzie okay?

                          • kit.ty Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 20:58
                            nie mozna miec wszystkiego
                            • mujer_bonita Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 21:02
                              kit.ty napisała:
                              > nie mozna miec wszystkiego

                              Czyli godzisz się na to, że on Ci będzie odmawiał tego, czego
                              będziesz potrzebowała?
                              • kit.ty Re: zupełnie szczere pytanie 01.03.09, 21:08
                                jeśli poważnie bedzie cierpiał to ogranicze to
          • mujer_bonita Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:33
            scalla napisała:
            > wieku 25 lat ja też nie dostrzegałam pewnych poziomów "abstrakcji
            > czy absurdu"

            Scalla - wyluzuj i proszę skończ z atakami personalnymi, bo to nic
            nie wnosi do dyskusji.

            Każdy ma prawo żyć jak chce - tak autorka wątku jak i jej chłopak.
            On niby jej nie szanuje a ona? Gdzie jest jej szacunek dla niego i
            jego potrzeb?
          • prosta-kobieta56 Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:34
            Z doswiadczenia wiem ze kupowanie kota w worku moze pociagnac za soba przykre konsekwencje w dalszym pozyciu wiec doradzam poznawanie siebie i narzeczonego na calej plaszczyznie poki jest czas bo potem mozesz niepotrzebnie lamentowac ze zle wybralas.
      • kit.ty Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:38
        takie mam zasady i jestem w nich dumna
        • mujer_bonita Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:39
          kit.ty napisała:
          > takie mam zasady i jestem w nich dumna

          Opad szczęki to mało powiedziane. Z CZEGO jesteś dumna?
          • krzysztof-lis Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:43
            > Opad szczęki to mało powiedziane. Z CZEGO jesteś dumna?

            Jesteś zbyt brutalna.

            Jest dumna, że ma zasady.

            Ja też mam zasady. Nie spóźniam się, nie upijam zbyt często, nie puszczam się. I
            też jestem z posiadania tych zasad dumny.
          • kit.ty Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:48
            że nie jestem jak inne i nie oddaje sie facetowi na 1 randce
            • mujer_bonita Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:51
              kit.ty napisała:
              > że nie jestem jak inne i nie oddaje sie facetowi na 1 randce

              Ale ty się przecież ODDAŁAŚ! Uprawiałaś z nim seks oralny. W sensie
              błony może i jesteś dziewicą ale psychicznie na pewno już nie.

              Jesteś dumna z hipokryzji? Bo utraty Twojego dziewictwa 'nie widać'?
              • kit.ty Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:55
                Dla mnie liczy sie ta błona i to,że normalnego sexu nie uprawiałam i pomimo
                dużej ochoty na stosunek nie zrobilam tego
                • krzysztof-lis Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:57
                  Z jednej strony masz ochotę na zwykłe rżnięcie, ale się powstrzymujesz.
                  Z drugiej strony nie masz ochoty na loda, ale się zmuszasz.

                  Jesteśmy na wysokim poziomie absurdu.
                  • mujer_bonita Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:59
                    krzysztof-lis napisał:
                    > Jesteśmy na wysokim poziomie absurdu.

                    Jesteśmy na prostej drodze do kolejnego małżeństwa na tym forum.
                • mujer_bonita Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:57
                  kit.ty napisała:
                  > Dla mnie liczy sie ta błona i to,że normalnego sexu nie uprawiałam
                  i pomimo
                  > dużej ochoty na stosunek nie zrobilam tego

                  I to jest właśnie absurdalne.
                • poitevin Re: Wyższy poziom absurdu :) 02.03.09, 11:33
                  Nie rozumiem, masz ochotę na seks genitalny, to zaszalej.

                  > Dla mnie liczy sie ta błona (...)<

                  Błonę można bardzo łatwo zrekonstruować chirurgicznie. Możesz być
                  dziewicą wielokrotnie;P
            • krzysztof-lis Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:52
              > że nie jestem jak inne i nie oddaje sie facetowi na 1 randce

              Przecież Ty chcesz zostać dziewicą do ślubu nie DLA ZASADY czy po to, by mu
              pokazać, że się szanujesz, tylko po to, by go UWIĄZAĆ.

              Nie wiem, czy z takiej postawy można być dumnym.
              • kit.ty Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 21:04
                nie pozwole by mnie ktos wykorzystał i porzucil,faceci wolą dziewice pozatym
                • krzysztof-lis Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 21:06
                  > nie pozwole by mnie ktos wykorzystał i porzucil,

                  Super
                  • kit.ty Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 21:09
                    a ja kochanka ;) i wszystko sie wyjasnia
                • mujer_bonita Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 21:07
                  kit.ty napisała:
                  > nie pozwole by mnie ktos wykorzystał i porzucil,faceci wolą
                  dziewice pozatym

                  Masz 18 lat. Wiesz co to rozwód? Jak będzie chciał to Cię zostawi -
                  nawet z dzieckiem. Dziewictwo nic Ci nie da.

                  Wolisz, żeby się z Tobą ożenił a swoje potrzeby załatwiał u kochanki
                  albo prostytutki? Albo porzucił Cię po paru latach?
                  • kit.ty Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 21:11
                    Jeśli mnie bedzie kochał,to nie zostawi,wie,ze bedzie seks ale nie w takiej
                    ilosci. Miłość to nie jest seks.Seks mozna uprawiac z kazdym bez milosci a
                    kochac nie.
                    • mujer_bonita Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 21:14
                      kit.ty napisała:
                      > Miłość to nie jest seks

                      Zgadza się - w przypadku ojca, brata, syna.
        • zlosnica100 Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:50
          Następny troll po "histeryczce" i " 6 letniej -kochance".
          Swoja droga ta osoba musi mieć ostre zaburzenia.
          • mujer_bonita Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:52
            zlosnica100 napisała:
            > Następny troll po "histeryczce" i " 6 letniej -kochance".
            > Swoja droga ta osoba musi mieć ostre zaburzenia.

            Chciałabym, żeby to był troll, ale o takich przypadkach słyszę coraz
            częściej :(
          • histeryczka Re: Wyższy poziom absurdu :) 02.03.09, 12:05
            > Następny troll po "histeryczce" i " 6 letniej -kochance".
            > Swoja droga ta osoba musi mieć ostre zaburzenia.

            hm? to chyba nie o mnie?
      • kinkygirl Re: Wyższy poziom absurdu :) 01.03.09, 20:38
        ale to idzie jeszcze dalej, bo nie uprawia seksu genitalnego, ktory by ja nawet
        moze interesowal, bo sie obawia, ze chlopak ja rzuci po akcie, ale w zamian
        uprawia oralny, ktory ja obrzydza i w zwiazku z tym sama sie zastanawia, czy
        chlopaka nie rzucic.
        czyli sprawa sie zasadza na tym kto kogo rzuci ;)
      • gacusia1 Bylas po prostu inteligentniejsza n/t 02.03.09, 02:07

    • black-antoinette Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:52
      Prześledziłam cały wątek. Za jakiś czas będzie tu pisać partner kit.ty, wtedy
      już może mąż. Będzie się skarżył, że on chce, a ona nie i co ma z tym fantem
      zrobić. Sama dość późno zostałam "rozdziewiczona" (byłam już jakiś czas
      pełnoletnia), ale w pieszczotach miałam już duże doświadczenie (żaden oral, czy
      anal). Chciałam tego i czułam pociąg do chłopaka z którym się spotykałam.
      Katolickie wychowanie itp. nie miały tu nic do rzeczy, po prostu nie czułam się
      gotowa do seksu genitalnego, ale ciało miało swoje potrzeby. U kit.ty ich nie
      widzę i w tym widzę problem.
      • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 20:59
        Ten pociag był ale na samym poczatku.
        • zlosnica100 Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 21:11
          Nudno w domku?
          • kit.ty Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 21:19
            chyba wam sie nudzi jak sledzicie to forum.... nie pisalam tematu by mnie ktos
            obrazal tylko pomogl, sprawa z moim ukochanym juz sie wyjasnila.
            • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 21:20
              > sprawa z moim ukochanym juz sie wyjasnila.

              Zdaje Ci się.
              • black-antoinette Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 21:22
                Powiedzieć można wszystko, a biologii nie da się oszukać.
                • krzysztof-lis Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 21:24
                  > Powiedzieć można wszystko, a biologii nie da się oszukać.

                  Bzdura. Można ją oszukać, trzeba tylko w swoim rozwoju pójść dalej, a nie
                  zatrzymać się na etapie afirmacji zwierzęcych pociągów.

                  Żeby było jasne
              • zlosnica100 Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 21:25
                Ale jaja, czekam na tekst ze zepsułam zabawę.
    • mujer_bonita Przerażające :( 01.03.09, 21:09
      Wątek dający wgląd w genezę wielu dramatów na tym forum!

      Mam nadzieję, że to troll :(
      • black-antoinette Re: Przerażające :( 01.03.09, 21:17
        Też mam taką nadzieję, bo jeśli ten pociąg był na początku, a teraz już nie, to
        dobrze to nie wróży.
      • asiara74 Re: Kit.ty 01.03.09, 21:23
        powiedz, jeśli seks dopiero po slubie (szanuję decyzję, żeby nie było) to
        patrząc na swoja przyszłość oczami wyobrażni kiedy ten slub widzisz. W wieku 20,
        25, może 30 lat. Jeśli w wieku 20 to jestem w stanie uwierzyć że twój chłopak da
        radę(pewnie będzie sie wspomagał masturbacją), a jeśli pózniej to sorry ale rady
        nie da.
        Ty z pewnościa dasz radę bo jesteś po prostu nierozbudzona seksualnie (kobietom
        cięzej to przychodzi jeśli maja zakodowane, że seks jest żródłem grzechu)Uważaj
        aby takie myślenie nie przerodziło się w niechęc do seksu w małżeństwie. Wtedy
        kłopoty zapewnione.

    • zakletawmarmur Re: zmuszanie,miłość ? 01.03.09, 23:24
      Nie podoba mi się to wyśmiewanie dziewczyny.
      Ja w tym wieku myślałam podobnie. Miałam na koncie sporo zawodów
      związanych z mężczyznami (w tym z ojcem), bardzo katolickie
      wychowanie (co nie było winą rodziców), faceta który mnie fizycznie
      nie kręcił... Miałam prawo chcieć być dziewicą:-) Facet miał prawo
      iść w swoją stronę, wolał mnie męczyć. Dopiął swego zresztą, tyle że
      przypłacił to pewnie większą traumą niż ja.
      Minęło 9 lat a zdanie na temat seksu mam zgoła inne. Żadne gadanie
      by nie spowodowało zmiany mojego podejścia. Sama musiałam do tego
      dojrzeć:-)

      Droga kit.ty bądź dziewicą jak długo chcesz. Przyjmij ode mnie kila
      rad ważnych w sprawach seksu:
      Nie zmuszaj się do niczego!
      Nie uszczęśliwiaj ludzi swoim kosztem!
      Nie baw się w cierpiętnice!
      Sprawianie przyjemności innym może być przyjemne:-) Jeśli czujesz,
      że takie być przestaje automatycznie przystopuj! Robisz to dla dobra
      wszystkich zainteresowanych.

      To się nazywa asertywność nie egoizm!!!
      • glamourous Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 11:12
        Kluczowe jednak w Twoim, Zakletawmarmur, poscie jest
        stwierdzenie "mialam faceta, ktory mnie nie krecil". Niedojrzalosc
        niedojrzaloscia, ale glownie o to sie wszystko rozbija. Twoje rady
        skierowane do watkodawczyni sa bardzo zasadne, brakuje w nich jednak
        jednej, nie mniej waznej, mianowicie :
        - nie zatrzymuj przy sobie na sile faceta ktory Cie ewidentnie nie
        kreci i nie zameczaj go przymusowa abstynencja, na ktora on
        najwyrazniej nie ma ochoty. Przestan mydlic mu oczy
        perspektywa "slubu, po ktorym bedzie lepiej" i pozwol mu znalezc
        kobiete bardziej do niego dopasowana swiatopogladem, temperamentem i
        oczekiwaniami. 18 lat i pierwszy zwiazek to cholernie wczesnie, ZA
        wczesnie na myslenie o slubach i "wiazaniu" faceta. Zwlaszcza z
        TAKIM podejsciem jak Twoje. Nie torturuj czlowieka, zwlaszcza jezeli
        efekt jego oczekiwan jest niepewny. Jezeli TY masz potrzebe
        poczekac, dorosnac, dojrzec - to poswiec na to tyle czasu ile
        chcesz, ale nie wciagaj w to drugiej osoby.
        • zakletawmarmur Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 12:22

          Ja nigdy nikogo przy sobie nie więziłam. Nie stosowałam żadnego
          rodzaju szantaży, żeby faceta przy sobie zatrzymać. Dawałam im wolną
          wolę. Dziewczyna mówi raczej "jestem właśnie taka, ty wybieraj czy
          chcesz ze mną być". Tak to wyglądało też u mnie.

          > najwyrazniej nie ma ochoty. Przestan mydlic mu oczy
          > perspektywa "slubu, po ktorym bedzie lepiej" i pozwol mu znalezc
          > kobiete bardziej do niego dopasowana swiatopogladem, temperamentem
          i
          > oczekiwaniami.

          A czy Ty Glam wierzysz że oni się pobiorą? Bo ja nie wierzę...
          Jestem przekonana, że czas zmieni tą dziewczynę i jej chłopaka. Nie
          możemy od nich wymagać że będą teraz myśleć tak jak 30-latkowie. Nie
          przeskoczą tych lat zdobywania życiowych doświadczeń;-)

          Poza tym facet też ma głowę. Może z niej skorzystać. Dziewczyna
          dziewica ma swoje zalety ale i wady. Jeśli ich nie bierze pod uwagę
          to też jego wina. Gdyby twój facet Cię zapewnił, że gdy mu urodzisz
          dwójkę dzieci to on w łóżku zacznie cuda wyczyniać, uwierzyłabyś mu
          i czuła się pokrzywdzona, gdyby nie spełnił prośby? Pewnie nie bo
          potrafisz logicznie myśleć:-)
          • glamourous Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 13:17
            zakletawmarmur napisała:

            >
            > Ja nigdy nikogo przy sobie nie więziłam. Nie stosowałam żadnego
            > rodzaju szantaży, żeby faceta przy sobie zatrzymać.

            Zakleta, ta moja powyzsza rada byla przeznaczona dla watkotworczyni,
            nie mialam na mysli Ciebie. Na podstawie Twoich postow mozna
            wywnioskowac ze nie jestes raczej typem kobiety, ktora moglaby
            wyglodnialego faceta na zimno "wiazac" i szantazowac emocjonalnie.

            > Poza tym facet też ma głowę. Może z niej skorzystać.

            Trudno od 18 letniego chlopaka oczekiwac tzw. "glowy" i racjonalnego
            myslenia. Facet sie zakochal swoja byc moze pierwsza, idealistyczna
            miloscia, nie ma jeszzce zadnego doswiadczenia w sprawach damsko-
            meskich i jest byc moze gotowy zniesc wszystko, zeby ten obiecany
            lozkowy happy end kiedys dla niego nastapil wlasnie z ta dziewczyna.
            Moze sobie tak bezowocnie poczekac nawet pare ladnych lat, znalam
            juz przypadki takiego wodzenia za nos. I po prostu przestrzegam
            Kit.ty, zeby nim nie manipulowala, nie zabierala mu cennych lat
            doswiadczen - tylko pozwolila zyc w sposob na jaki on ma ochote. Nie
            przywiazujac go do siebie obietnicami, jezeli czuje, ze on jej NIE
            KRECI.
            • kachna79 Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 13:30
              > Trudno od 18 letniego chlopaka oczekiwac tzw. "glowy" i
              > racjonalnego myslenia

              On nie myśli racjonalnie natomiast od jego rówieśniczki
              właśnie takiej racjonalności oczekujesz. Ona być może też przeżywa
              pierwsze poważne zauroczenie, a Ty radzisz by pozwoliła facetowi
              nazbierać doświadczeń...

              P.S. Uczepiłam się tak na marginesie, bo cały ten wątek to ściema...
              • glamourous Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 13:43
                kachna79 napisała:


                > On nie myśli racjonalnie natomiast od jego rówieśniczki
                > właśnie takiej racjonalności oczekujesz. Ona być może też przeżywa
                > pierwsze poważne zauroczenie, a Ty radzisz by pozwoliła facetowi
                > nazbierać doświadczeń...


                Mloda dziewczyna, ktora na zimno kalkuluje, ze facet jej nie kreci,
                ale "uwiaze" go sobie sobie abstynencja zeby byl jej wierny "po
                slubie" nie wyglada mi na zauroczona po uszy i zniewolona hormonami.
                Facet zas ewidentnie jest, skoro chce wytrzymywac takie "katusze" w
                imie milosci oraz patykiem na wodzie pisanych przyszlych poslubnych
                uciech.

                Na oko widac ze brakuje w tym ukladzie rownowagi. I strona
                poszkodowana - bo tracaca czas - jest tutaj zaangazowany facet,
                ktoremu ona narzuca swoje widzimisie : kaze mu czekac, jednoczesnie
                nie robiac tajemnicy z tego, ze on jej nie kreci.
                • kachna79 Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 13:47
                  > Facet zas ewidentnie jest, skoro chce wytrzymywac takie "katusze"
                  w
                  > imie milosci oraz patykiem na wodzie pisanych przyszlych
                  poslubnych
                  > uciech.

                  Ja zrozumiałam, że facet wymusza na niej seks (łzy w oczach, gadki o
                  potrzebach...) - tyle, ze nie dochodzi do penetracji.
                  Natomiast teksty o uwiązaniu przez pierwszy stosunek po ślubie itp.
                  utwierdziły mnie w przekonaniu, że cały wątek to naciąg.
                  • glamourous Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 14:26
                    kachna79 napisała:

                    > Natomiast teksty o uwiązaniu przez pierwszy stosunek po ślubie
                    itp.
                    > utwierdziły mnie w przekonaniu, że cały wątek to naciąg.


                    Powtorze za Bonita - tez myslalabym ze to naciag, gdybym jako 18
                    latka nie slyszala podobnych glosow od rodzinnej starszyzny, tudziez
                    nie miala podobnie podchodzacych do sprawy kolezanek. Zreszta moze
                    ten konkretnie watek to i podpucha, jednak dyskusja w kontekscie
                    forum bardzo ciekawa : ukazuje dosc czesta chyba geneze pozniejszych
                    problemow z SwM. Ilu tu facetow dalo sie zlapac na taki miod z
                    kobiecych ust "nie martw sie skarbie, wprawdzie do seksu mnie
                    specjalnie nie ciagnie, ale z czasem (w tym wypadku : po slubie)
                    wszystko sie nam ulozy"
                    • kachna79 Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 14:36
                      > Powtorze za Bonita - tez myslalabym ze to naciag, gdybym jako 18
                      > latka nie slyszala podobnych glosow od rodzinnej starszyzny

                      A co powiesz na to, że dziewczyna nie chce seksu, ale jednak się
                      zmusza. Kolejne: ustalili, że czekają do ślubu, ale w sumie obydwoje
                      te ustalenia łamią. Powołują się na katolickie wychowanie, a oral to
                      nie seks. Jak dla mnie to jakoś za dużo tu niekonsekwencji.
                      Natomiast jeśli chodzi o porady starszego pokolenia (dotyczące
                      przetrzymywania jako metody na zatrzymanie) to nawet jako nastolatka
                      nie miałam wątpliwości ile te mądrości są warte.
                      Ogólnie dziewcze wypisuje tu słodko-naiwne steki bzdur. Jakoś nie
                      wierzę, że to prawda:)
    • primazola2 Re: zmuszanie,miłość ? 02.03.09, 14:08
      A ja tak sobie myślę, ze jemu z tym oralem to jest super. Raczka, oral- gorzej jak się przyzwyczai, a po ślubie dalej tylko oral, rączką i rozczarowanie obustronne, bo (tu puszczam wodze fantazji):
      - może okazać się przy normalnym stosunku impotentem lub nie będzie umiał skończyć inaczej niż tylko w/w sposób (gdzieś był tu taki wątek) albo okaże się szybkostrzelnym egoistą a to oznacza, że:
      - jak przypadkiem rozbudzi Cię seksualnie może mieć twoje potrzeby i całą grę wstępną gdzieś, a to oznacza frustracje itp... itd... w przyszłości guzy macicy, guzy piersi, kłopoty z psychiką itp....
      - a jeżeli Cię nie rozbudzi to też kicha, bo twoje życie będzie uboższe o tą część jakże fajną,
      - jak mu będziesz nagminnie odmawiać to sobie poszuka zastępstwa, albo przypadkiem zgwałci a nawet może zamorduje jakąś dziewoję na tle seksualnym (w zeszłym roku był taki przypadek- żona po urodzeniu dziecka mężowi nie dawała, mąż na dyskotece zerwał jakąś dziewoję i po wykorzystaniu zabił),
      - a jeszcze jak kit.ty spotkasz na swojej drodze życia kogoś kto chuć wznieci - wtedy będzie się działo – zgrzeszysz i pójdziesz do kościoła po pokutę ???
      Tak może być, choć oczywiście nie musi.
      Czy wierzysz szczerze, że ta błonka załatwi drogę do nieba na skróty.
      W końcu masz pełne prawo sprzeniewierzyć kilka lat swojego życia.
      On ma też takie prawo.
      Tylko czy warto.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka