Dodaj do ulubionych

Wymuszony spokój i Fevarin

29.09.09, 13:15
Jestem siła spokoju jak Mazowiecki. Żadnych ataków paniki. Żadnych duszności i nieostrego widzenia ze strachu.
Pięknie. Tylko że jest to wymuszone lekami. Jakieś końskie dawki chlorprothixenu 3 razy dziennie, doraźnie Lorafen. Gdyby nie te leki, to bym zdechła ze strachu.

Wczoraj doc zmienił mi wenla na Fevarin - podobno silniejszy i też ma działanie przeciwlękowe, poza antydepresyjnym. Zobaczymy. Ktoś brał i może się podzielić doświadczeniem?

Tak w ogóle to ja tu codziennie zaglądam, tylko nie bardzo mam siłę pisać.
Obserwuj wątek
    • xsenia Re: Wymuszony spokój i Fevarin 29.09.09, 18:14
      fevarin to jeden ze starszych SSRI w sumie dziwna zmiana...

      fluvoxamine
      antidepressivum
      N06AB
      Działanie: Lek przeciwdepresyjny wykazujący zrównoważony wpływ na
      napęd psychoruchowy. Hamuje wybiórczo wychwyt zwrotny serotoniny
      przez neurony mózgowia, minimalnie wpływa na układ noradrenergiczny.
      Wykazuje minimalną zdolność wiązania z receptorami α-adrenergicznymi,
      β-adrenergicznymi, histaminowymi, muskarynowymi, dopaminergicznymi
      czy serotoninergicznymi. Działanie przeciwdepresyjne można obserwować
      już w pierwszym tygodniu stosowania. Podana p.o. wchłania się szybko
      i całkowicie; tmax wynosi 3-8 h. In vitro fluwoksamina wiąże się z
      białkami osocza w ok. 80%. t1/2
      • beatrix-kiddo Re: Wymuszony spokój i Fevarin 29.09.09, 19:55
        Na mnie nowe nie działają wink
        I w sumie już nie za bardzo jest w czym wybierać, "przerobiłam" chyba wszystko sad
        Ulotkę znam, czytałam też MP, natomiast ciekawam opinii osób, które brały to cudo...
    • poetkam Re: Wymuszony spokój i Fevarin 29.09.09, 20:54
      > Tak w ogóle to ja tu codziennie zaglądam, tylko nie bardzo mam siłę pisać.
      >

      Zdrowia, cierpliwości i spokoju dla Cię smile
    • dr.zabba To nic, to nic, to nic! 29.09.09, 22:27
      Ciesz się całym sercem! Jest w Tobie cisza, domyślam się, w końcu. To nic, że
      leki, to nic...

      Pewnie dobrze, że bardziej przeciwlękowy antydepresant. Ten lęk to depresja może
      nie wyleczona do końca? Może nie...

      Końskie dawki - znam to znam. Końskie dawki, a i tak nie działają. Mam teraz
      pięć leków. Wenla plus wellb - bardzo sobie to odważne połączenie chwalę. W
      końcu czuję się dobrze. I Bogu dziękuję, że te leki się udało w końcu dobrać. I
      to nic, że wymuszone lekami - niech trwa.
      Jestem chora i leki brać muszę. Jak każdy inny chory człowiek.

      Niech trwa.
      • beatrix-kiddo Re: To nic, to nic, to nic! 30.09.09, 06:41
        Dzięki, Zabba, mądrze napisane.
    • bonus1985 Re: Wymuszony spokój i Fevarin 02.10.09, 20:08
      Ten wymuszony lekami spokoj w praktyce jest bardzo fajny smile
      • ikar113 Re: Wymuszony spokój i Fevarin 03.10.09, 11:00
        Ano nie da się ukryć smile
        Ja niedługo też robię dziwną (?) zmianę, przechodze z Efectinu na
        starodawny Zoloft...nie wiewm czy ktoś w ogóle jeszcze kojarzy ten
        lek uncertain
        • bonus1985 Re: Wymuszony spokój i Fevarin 03.10.09, 19:45
          Zoloft - mój pierwszy lek - brak reakcji/obojętność organizmu - lipa
        • beatrix-kiddo Re: Wymuszony spokój i Fevarin 05.10.09, 08:55
          Zoloft jest fajny, na mnie działał.
          A ja jestem od soboty znowu na moim ukochanym Anafranilu, bo Fevarin mnie tak
          "załatwił", że nie dotarłam do pracy.
          Precz z Fevarinem wink
          • matrioszka42 Re: Wymuszony spokój i Fevarin 06.10.09, 08:59
            Beatrix, co by to nie było i jak smakowało, tylko jedno ma znaczenie: niech działa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka