majagor
05.11.09, 13:52
Zapisałam się do lekarza.
Niestety nie udało mi się zlokalizować mojej ulubionej pani doktor - nie
przyjmuje już tam gdzie kiedyś, nie potrafią mi powiedzieć dokąd odeszła, w
necie też owa doktor się nie ujawnia.. Miałam kiedyś jej nr tel kom., no ale
niestety poszedł sobie na spacer i nie wrócił..
Więc zapisałam się do innego. Nawet termin mi dali szybki - już na 16.
listopada - więc może nie zdążę zrezygnować.
Przy okazji zapisałam się także do psychologa - tu niestety trzeba czekać na
nowy rok..
Nie wiem, czy jak dostanę receptę to ją wykupię. Nie wiem, czy nawet jak
wykupię to będę leki jeść, ale chce iść. Usłyszeć co pan doktor o mnie myśli i
jak on to widzi - historię choroby już załatwiam, aby wiedział co i jak u mnie
było. A może nie będę mu pokazywać tej historii na pierwszej wizycie? Aby
czasem diagnozy swej nie oparł tylko na literkach tam wpisanych? Jak sądzicie?
Trzymajcie kciuki za to, abym się nie rozmyśliła i nie odwołała wizyty..