Zapisałam się

05.11.09, 13:52
Zapisałam się do lekarza.
Niestety nie udało mi się zlokalizować mojej ulubionej pani doktor - nie
przyjmuje już tam gdzie kiedyś, nie potrafią mi powiedzieć dokąd odeszła, w
necie też owa doktor się nie ujawnia.. Miałam kiedyś jej nr tel kom., no ale
niestety poszedł sobie na spacer i nie wrócił..

Więc zapisałam się do innego. Nawet termin mi dali szybki - już na 16.
listopada - więc może nie zdążę zrezygnować.
Przy okazji zapisałam się także do psychologa - tu niestety trzeba czekać na
nowy rok..

Nie wiem, czy jak dostanę receptę to ją wykupię. Nie wiem, czy nawet jak
wykupię to będę leki jeść, ale chce iść. Usłyszeć co pan doktor o mnie myśli i
jak on to widzi - historię choroby już załatwiam, aby wiedział co i jak u mnie
było. A może nie będę mu pokazywać tej historii na pierwszej wizycie? Aby
czasem diagnozy swej nie oparł tylko na literkach tam wpisanych? Jak sądzicie?

Trzymajcie kciuki za to, abym się nie rozmyśliła i nie odwołała wizyty..
    • ewita100 Re: Zapisałam się 05.11.09, 14:33
      ja mysle ze nie mozesz ukrywac dokumentacji, wejdz w polozenie lekarza, on
      rozmawia z toba krotko a ma postawic diagnoze- ciezka sprawa.
      Ja zrobilam tak , ze w punktach wypisalam objawy kazdego z epizodow +
      zalaczylam poprzednia dokumentacje medyczna. Pamietaj ze im wiecej lekarz wie
      tym szansa na trafna diagnoze i dobrze dobrane leki wieksza. Dlatego postaraj
      sie to zrobic zwiezle ale tak zeby otzrymal jak najwieksza ilosc informacji
      Trzymam kciuki
      • dr.zabba Ewita 05.11.09, 14:39
        Czy syn był u lekarza?
    • dr.zabba Re: Zapisałam się 05.11.09, 14:40
      Dobrze zrobiłaś. Co dalej - zobaczysz. Ja byłam wczoraj u lekarza w końcu i
      jestem bardzo zadowolona. Wręcz szczęśliwa smile
      • majagor Re: Zapisałam się 16.11.09, 09:17
        No i nadszedł mój wielki dzień.. smile

        Troszkę się boję. Troszkę się denerwuję. Dziwnie wcześnie dziś się wyspałam.
        Ale idę. Mam załatwione już towarzystwo podczas wizyty, po wizycie.. więc musi
        być dobrze smile

        Szkoda tylko, że termin mam na godzinę popołudniową.. i jeszcze cały dzień
        czekać muszę..

        P.S. I nadal zastanawiam się co z historią choroby.. Czy na pierwszej wizycie
        dać ją pani doktor [będzie to dla mnie zupełnie nowa pani doktor, nowa
        przychodnia]..? Czy może czekać na jej diagnozę na jej zdanie odnośnie mego
        stanu - bez sugerowania się literkami napisanymi przez innego lekarza..?
        • 38takatam Re: Zapisałam się 16.11.09, 09:34
          Jesli bedzie madra to nie wezmie poprzedniej diagnozy jako pewnik.Choc
          zastanawieam sie czy mozna postawic diagnoze w warunkach ambulatoryjnych.Ja niby
          tak mialam,ale zdania lekarzy byly podzielone.Dopiero w klinice po obserwacji i
          100 pytan do upewnili sie.Teraz jest pewnik i niepodwazalnosc.PowodzeniasmileBedzie
          dobrze.
        • poetkam Re: Zapisałam się 16.11.09, 11:52
          Jeśli masz w rękach historię choroby- weź ją z sobą. Jeśli lekarka
          będzie pytała, czy dysponujesz czymś takim- wtedy dasz jej do
          przejrzenia. Tak myślę.
          Poza tym- też bym się bała iść do całkiem nowego lekarza, to
          normalne, że się boisz. Trzymam kciuki!smile Daj znać po wizycie.
        • poetkam Re: Zapisałam się 17.11.09, 08:27
          Majagor, napisz co załatwiłaś u lekarza. Jak było? Jesli oczywiście
          chcesz.
          Też sobie rozmyślam nad odwiedzeniem mojego śmiesznego małego rudego
          pana uśmiechniętego od ucha do ucha kiedy mnie widzi-ostatni raz w
          maju byłam, a co miesiąc miałam się meldować u psych.
          • majagor Re: Zapisałam się 17.11.09, 12:35
            Fajno było smile

            Z przyjacielem u boku. Piękne centrum medyczne. Ładnie pomalowane ściany,
            wygodne fotele dla oczekujących, przemiłe panie w rejestracji, brak kolejek
            [chyba pierwszy raz weszłam do psych. o umówionej godzinie].. i co najważniejsze
            miła pani doktor. Dość młoda, otwarta, uśmiechnięta, słuchająca i chyba mocno
            wyrozumiała.
            Powiedziałam jej więcej niż planowałam. Powiedziałam jej wszystko. Jak
            przyjacielowi..

            Na początek zapisała mi Setaloft 50 mg w dawce 1 tab. na dzień [przez pierwsze
            pięć dni tylko 1/2 tabl. mam brać] oraz Neurotop retard 300 mg[to mam brać po
            pół tabletki dwa razy na dzień - czyli 1 na dobę].

            Nie znam tych leków. Są nowe dla mnie. Może ktoś z Was miał styczność z nimi?
            Mam nadzieję, że obejdzie się bez większych zgrzytów z nimi. Cieszy mnie, że
            dała mi tak małe dawki. Cieszy mnie to ogromnie.

            Pani doktor chce mnie zobaczyć na kontroli 7.12 i dała także skierowanie do
            psychologa - niestety w tym centrum na wizytę refundowaną przez NFZ muszę
            troszkę poczekać.. No ale trudno. Poczekam.

            • majagor Re: Leki 19.11.09, 13:22
              Dziwnie się czuję po tych lekach.
              Średnio się czuję, spać średnio mogę, a z jedzeniem to już w ogóle problem.
              Wrzucenie w siebie jogurtu to prawie rzecz niemożliwa.. Do tego wewnętrznie
              niespokojna jestem. Niby na zewnątrz wszystko ok. Nie krzyczę, nie fochuję, nie
              marudzę.. ale wewnętrznie cała drżę..

              Wiem, że tak na początku bywa. Wiem, że to powinno minąć.. Ale nie wiem jak
              wytrzymam te 2-3 tygodnie..

              Najbardziej boję się, że wykończę się fizycznie. Już teraz mój organizm jest
              osłabiony.. i każda nieprzespana noc, każdy dzień bez jedzenia niszczy mnie
              coraz bardziej i bardziej..
              • 38takatam Re: Leki 20.11.09, 08:17
                Na poczatku tak wlasnie z lekami jest...wytrzymaj,to minie.
                Neurotop to karmazepina bralam ja 2,5 roku w dawce 800mg.Nie czulam rzadnych
                skutkow ubocznychsmile))
                • majagor Re: Leki 07.12.09, 10:37
                  I dziś kolejne spotkanie z Panią Ładną [tak na nią mówimy z moim M. - bo to
                  śliczna kobiecina jest wink].
                  Cieszę się na wizytę. Już planuję, ile muszę jej opowiedzieć. Tyle ważnych, tyle
                  mniej ważnych. Tak dużo.
                  Ale troszku się też denerwuję..

                  Jakby ktoś miał wolne rączki o 15.30 to proszę potrzymać delikatnie kciuki za
                  mnie smile
                  • sensitivelive Re: Leki 07.12.09, 11:42
                    Ok. Masz załątwone smile
                    Radzic nie umiem,ale takie prosby moge spełniac wink
                  • poetkam Re: Leki 07.12.09, 12:05
                    Ja trzymam już od wczoraj smile
                  • poetkam Re: Leki 08.12.09, 08:25
                    I jak, byłaś u tego lekarza? Co dziś?
                    • majagor Re: Po spotkaniu z Panią Ładną;P 08.12.09, 10:31
                      Byłam, byłam.
                      Jak poprzednio bez kolejek, przyjemnie, z uśmiechem.
                      I ta pani jest taaaaka ładna, że aż napatrzeć się na nią nie mogę wink

                      Neurotop zwiększyłyśmy do 300 mg na dobę.
                      O diagnozę podpytałam. Mamy podobne podejrzenia co do mnie, ale jak to pani
                      doktor powiedziała, psycholog musi mnie jeszcze zobaczyć, zbadać i wtedy
                      będziemy poważniej o tym mówić.
                      Nowy rok zacznę od wizyty u Pani Ładnej smile

                      A żeby miło nie było aż tak, to kolejny raz mój M. mnie wku**ił, ale co tam.
                      Dziś sprzątam w domu, suszę cytrynki na choinkę więc fajno będzie smile

                      Pozdrawiam śliczniesmile
Pełna wersja