Dodaj do ulubionych

Wątek zbiorczy

24.01.10, 15:46
1. taaaaak wiem, alkohol niet. Zasnąć nie mogłam do 3, przed 6 musiałam wstać.
Sen-jak mysz pod miotłą.

2. późnym wieczorem zaczęłam wyć jak dziecko. Wszystko się ulało, czar miłego
nastroju prysnął. M. stanął na wysokości zadania. Lawina ciepłych słów i
rozsądnych tłumaczeń skończyła się pseudo zaśnięciem.

3. wczoraj zdołałam przeprowadzić rozmowę, w której łopatologicznie
wytłumaczyłam Panu jak boli mnie jego krytyka publiczna. Chłop rozdziawił
otwór gębowy ze zdziwienia. Nie pomyślał, że mogę tak to odebrać. Przeprosiny,
postanowienie poprawy. Rozgrzeszyłam.

4. dowiedziałam się od znajomego, że powinnam się leczyć u co najmniej
psychologa ponieważ mam zmienne nastroje i jestem rozkapryszoną panną. Faceta
należało postawić do pionu, po czym usłyszałam w/w zdanie. Po czym pojechał po
bandzie. Towarzystwo najbliższe (grono szanownych koleżanek i kolegów -
wykład) usłyszało.



Tak o to minął mi dzień z życia studenta. Widać gołym okiem, że jestem
wadliwym towarem. Udało mi się trzymać fason do końca tej farsy.
Obserwuj wątek
    • kamyczek_0 Re: Wątek zbiorczy 24.01.10, 15:47
      Po czym po czym i po niczym :p

      Za dużo "po czym" smile
    • xsenia Re: Wątek zbiorczy 24.01.10, 19:07
      na mój gust piszesz jak ktoś w stanie mieszanym
    • kamyczek_0 Re: Wątek zbiorczy 24.01.10, 19:55
      Masz rację.
      Dzisiejszy dzień...sama nie wiem.
      Ludzie mają różne dni. Tymczasem różnica pomiędzy moim nastrojem piątkowym,
      sobotnim dzisiejszym była delikatna dla oczu. Dzisiaj jest w miarę. Kryzys był
      wczoraj wieczorem już po powrocie do domu. Facet-kolega zasugerował (delikatnie
      mówiąc-za co potem przeprosił sam z siebie czując, że przegiął), że z takimi
      nastrojami to powinnam iść do psychologa, ba najlepiej do psychiatry.
      NIKT nie zauważył zmiany. Ot zmęczone dziewczę wczoraj było. Nic poza tym. Nie
      miło było dopiero w domu...wieczorem.
      Dobił mnie taki tekst. Powinnam olać. Powiedział, przeprosił. Pisałam o tym jak
      bardzo staram się kontrolować właśnie dla oczu innych. Mogłam dzisiaj podchwycić
      wątek, łzy piekły pod powiekami, złość buzowała. Dałam radę, skomentowałam
      kulturalnie.
    • drugikoniecswiata Re: Wątek zbiorczy 24.01.10, 20:00
      próbując poradzić sobie z kacem po takim tekście szukam mądrej odpowiedzi na
      następny raz. ot, mała zemsta. myślę i myślę...

      "dziękuję za sugestię, z pewnością skorzystam"
      "dziękuję, jestem w trakcie terapii"
      "a możesz mi kogoś polecić?"
      "jej, to się leczy? a kogoś, kto leczy chamstwo nie znasz?"
      "to rada czy obelga? jeśli to pierwsze, to proszę, abyś następnym razem udzielił
      mi jej w cztery oczy"

      ...
      any more ideas?
      • drugikoniecswiata Re: Wątek zbiorczy 24.01.10, 20:02
        "niestety mój psychiatra powiedział, że to nieuleczalne"

        ironia jest dobrą bronią
        podobnie jak szczery, prosty, i spokojny komunikat
        trening asertywności to fajna rzecz wink
      • kamyczek_0 Re: Wątek zbiorczy 24.01.10, 20:08
        O to to! big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka