bellis26
25.01.10, 14:43
Ostatnio się często zastanawiam, ile tabletek nasennych zabija... co
by się stało, jak wzięłabym np. 200 Apapów noc za jednym razem; jak
zdobyć cyjanek potasu i ile; jak długi musiałby być sznurek, by się
powiesić z wymarzonym skutkiem; jaka metoda śmierci jest najmniej
bolesna, a przede wszystkim najbardziej pewna (bym na 100%
wiedziała, że największe marzenie mojego życia, jakim jest śmierć
się szybko spełni)... pogodziłam się ze swoją śmiercią już dwa lata
temu... i od tamtej pory głównie czekam na nią jak na zbawienie, bo
nie mogę znieść tych depresji... moja psychika już nie jest w stanie
przyjąć tych dołów... dalej miewacie próby samobójcze mimo leków????