27.01.10, 16:43
Brzmi pewnie śmiesznie, ale nagle zamknięcie w sobie, szczękościsk, nie mogę mówić, częstuję wyłącznie ciszą. Na początku jeszcze coś mówią, potem już nic. Izolacja. I nie wiem, gdzie jest wyjście. I boli. I źle. Bo jestem dosyć gadatliwa. Ale jak coś powiedzieć, przekazać co się myśli, jeśli boli.

Macie podobne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Uraza 27.01.10, 16:46
      ja mam tak: im bardziej boli, tym ciszej mówię, tym mniej chętnie
      mówię, tym mocniej 'zasysam się' do wewnątrz, zapadam... przełączam na
      'tryb oszczędnościowy' (komunikaty jedno-, dwuwyrazowe).
      Uraza jako taka niewiele do tego ma...
      • 38takatam Re: Uraza 28.01.10, 09:57
        Uraza do siebie,czy do kogoś z otoczenia?
        • 36.a Re: Uraza 28.01.10, 14:15
          Do kogoś bliskiego.
          Tak jak napisała Lolinka, jest przejście na lakoniczność, co tam, to
          wyłącznie monosylaby, tak, nie, nie wiem.
          Dziś jest ciut lepiej. Rozbroili trochę inni ludzie. Poniekąd jest
          mi głupio "obrażają się tylko panny służące"...
          • 38takatam Re: Uraza 28.01.10, 15:49
            Wiec mają tak inni ludzie...a ja myślałam,ze tylko ja jestem
            taka...nienormalnasad
            • 38takatam Re: Uraza 28.01.10, 15:51
              Przepraszam-nie chce nikogo urazic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka