24.05.10, 13:21
= następnego dnia nastroje samobójcze

nigdy więcej. nie było tego dużo, 4 kieliszki wódki w drinkach.
od razu mnie zmorzyło. a dziś - zabić się
Obserwuj wątek
    • dr.zabba Re: Alkohol 24.05.10, 14:33
      Trzeba się od razu po spożyciu dobrze najeść, wziąć dużo wit. C,
      wit. grupy B i magnez z potasem. Pomaga.
      • lolinka2 Re: Alkohol 24.05.10, 20:32
        żaba - w mojej wersji je się PRZED (coby na pusty żołądek nie pić) i PO
        (bo ssie wtedy najmocniej tongue_out tongue_out tongue_out)
    • znowusensi Re: Alkohol 24.05.10, 18:44
      thousand.broken.mirrors napisała:

      > 36.a napisała:
      >
      > > = następnego dnia nastroje samobójcze
      >
      > + masakryczne lęki.
      > dlatego nie piję. WCALE.

      o chorobie morskiej nie wspomnę winkpróbowałam raz zapić nerwa uncertain
    • kisunob Re: Alkohol 24.05.10, 20:12
      Doświadczyłaś ostrej reakcji organizmu na alkohol.
      Nie pochwalam, aczkolwiek czasem można przymknąć oko na jednorazowy epizod z
      wódką w roli głównej dla "zdrowotności".
      Tyle, że może dla "relaksu" raz na kwartał coś delikatniejszego niż czysta ? wink


      Cytrynowe pozdrowienia <u-przytul> .
      • 36.a Re: Alkohol 24.05.10, 20:37
        Raz na kwartał, dobrze mówisz.
        To nie kac, nie suszy, piłam PO obiedzie.
        Dziś mam w żołądku małe słoniki i straszny zjazd.
        • kisunob Re: Alkohol 24.05.10, 20:48
          To w następnym kwartale mocno zwietrzała nalewka wiśniowa w ilości 1/2
          poprzedniej dawki, po dwu-daniowym obiadku... i będzie git, ooo. wink
    • kara.mija Re: Alkohol 24.05.10, 21:39
      Wódki nie pijam w większych ilościach ale kolorowy drink, piwko i
      winko jakoś mi nie szkodzi. Czasem faktycznie mam zjazd na drugi a
      czasem wręcz przeciwnie.
    • drugikoniecswiata Re: Alkohol 24.05.10, 22:25
      Ale odbieracie to jako konsekwencje połączenia % z lekami?
      I czy ktoś ma konkretne doświadczenia z LITEM w tej kwestii??
      mój dr bardzo mnie tym połączeniem straszył [że depresja, że stany lękowe], a ja
      nie wiem, czy go słuchać, czy nie - w sensie: czy to chodzi o to, że next day
      będzie to, co mówi Ann, czy że alkohol po licie załatwi mi depresję następne
      parę miesięcy?

      (Nie mówię o piciu na umór, tylko 1-2 piwach / paru drinkach / flaszce wina lub
      wiśniówki na 2 osoby, albo innych ekwiwalentach, powiedzmy raz na kwartał w
      celach higienicznych właśnie).

      No napiszcie coś. Pliz.
      Na razie nie ruszam w ogóle, ale w cholerę mi to przeszkadza. Normalnie piję
      mało, ale 1 piwo w towarzystwie czasem bym chciała. O dogłębniejszym utopieniu
      smutków raz na jakiś czas nie wspominając.
      • skwr2 Re: Alkohol 24.05.10, 22:39
        drugikoniecswiata napisała:

        > mój dr bardzo mnie tym połączeniem straszył [że depresja, że stany
        lękowe], a j
        > a
        > nie wiem, czy go słuchać, czy nie - w sensie: czy to chodzi o to,
        że next day
        > będzie to, co mówi Ann, czy że alkohol po licie załatwi mi
        depresję następne
        > parę miesięcy?
        Lit pięknie się komponuje z dużym piwem. ( Więcej może zaszkodzić
        i bez litu). Sprawdziłam na sobie wielokrotnie. Mogę tylko polecić.
        • czubata Re: Alkohol 24.05.10, 23:13
          Alkohol=depresja,lęki,myśli samobójcze.Lepiej nie spożywać,ale łatwo
          powiedzieć.Mnie najmniej szkodzi piwko.
    • 38takatam Re: Alkohol 25.05.10, 08:11
      Ależ jestem szczęśliwa,że nie mam takiego problemu ;P
      • 36.a Re: Alkohol 25.05.10, 09:06
        no comments...
    • majagor Re: Alkohol 25.05.10, 11:52
      Ja wiem, że pić nie powinnam. Bo leki. Bo coś tam.
      Ale popijam. I nie zawsze kończy się na jednym, dwóch piwach, czy jednym drinku..
      Razem z M. uwielbiamy whisky, kochamy wino.. no i popijamy sobie dość często. Gdy spotykamy się z ukraińskimi znajomymi to zazwyczaj wódka też gdzieś się pojawia. Gdy wyruszamy w miasto, czy to na imprezę, czy kręgle to zazwyczaj piwo pijemy.

      I problemem jest tylko mój żołądek, który niekoniecznie zawsze ma dzień na picie. A od strony psychicznej nie odczuwam "dziwnych stanów" po tym.

      Ważne aby nie pić na pusty żołądek. Aby podczas picia i po piciu mieć wodę mineralną przy sobie. No i nie pić na "smutno", czyli jeśli mam doła to nie sięgam po alkohol.
    • chattetoutenoire Re: Alkohol 25.05.10, 12:06
      A depakine ktoś bierze?

      Odkąd łykam toto, alkohol mi nie wchodzi. Dostaję piwo i go nie jestem w stanie wypić. Kieliszek wina stoi pełny do obiadu, chociaż kiedyś lubiłam. A wódka z colą zmienia się w samą colę. Nie da rady.

      A następnego dnia. Tak, potrafi być psychicznie duuużo gorzej, mimo iż koniec końców właściwie nie piję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka