Pomóżcie mi. Kupiłam coś, co ewidentnie nie pasuje za kasę hmmm powiedzmy do
100zł. Poza ty to coś ma taki specyficzny zapaszek nawet po praniu dwukrotnym
z mega dużą dawką płynu do płukania.

Najlepsze jest to, że tylko ja chyba czuję ten zapach. Tak z tego wynika.
Wiem, że nie będę tego produktu używała. Nie mam możliwości zwrotu, bo jest
wyprane. Nie mam też opakowania. Zrobiłam błąd, bo się przeliczyłam z
rozmiarem

Zamiast przymierzyć przed praniem, to święcie przekonana, że
będzie pasowało wyprałam.

Teraz to coś się suszy. Mam wymówkę. Ale już widzę, jak mnie będzie M.
opierniczał za kasę wydaną w błoto, do tego on nic nie czuje jeżeli chodzi o
zapach. Ja mam b. wyczulony węch. Kupując cokolwiek zawsze najpierw piorę.
Jak załatwić tę sprawę delikatnie, a jednocześnie skutecznie?
Będę miała wywód i zakaz kupowania przez neta aż po wieczność

Niby
błahostka, ale wiem, że atmosfera będzie nieciekawa. Nie mam nikogo, komu
mogłabym to odsprzedać. Poza tym na prawdę nikt nic nie czuje. Ja wiem, że nie
ma opcji używania tego-musiałabym codziennie tego używać.