Dodaj do ulubionych

Taka sobie sytuacja

25.06.10, 10:29
Pomóżcie mi. Kupiłam coś, co ewidentnie nie pasuje za kasę hmmm powiedzmy do
100zł. Poza ty to coś ma taki specyficzny zapaszek nawet po praniu dwukrotnym
z mega dużą dawką płynu do płukania. uncertain
Najlepsze jest to, że tylko ja chyba czuję ten zapach. Tak z tego wynika.
Wiem, że nie będę tego produktu używała. Nie mam możliwości zwrotu, bo jest
wyprane. Nie mam też opakowania. Zrobiłam błąd, bo się przeliczyłam z
rozmiarem uncertain Zamiast przymierzyć przed praniem, to święcie przekonana, że
będzie pasowało wyprałam. uncertain
Teraz to coś się suszy. Mam wymówkę. Ale już widzę, jak mnie będzie M.
opierniczał za kasę wydaną w błoto, do tego on nic nie czuje jeżeli chodzi o
zapach. Ja mam b. wyczulony węch. Kupując cokolwiek zawsze najpierw piorę.
Jak załatwić tę sprawę delikatnie, a jednocześnie skutecznie?
Będę miała wywód i zakaz kupowania przez neta aż po wieczność sad Niby
błahostka, ale wiem, że atmosfera będzie nieciekawa. Nie mam nikogo, komu
mogłabym to odsprzedać. Poza tym na prawdę nikt nic nie czuje. Ja wiem, że nie
ma opcji używania tego-musiałabym codziennie tego używać.
Obserwuj wątek
    • dr.zabba Re: Taka sobie sytuacja 25.06.10, 10:53
      A rozmiar pasuje?
      I... co to jest? (możesz odpowiedzieć na @)
      • kamyczek_0 Re: Taka sobie sytuacja 25.06.10, 11:19
        ok.
    • drugikoniecswiata Re: Taka sobie sytuacja 28.06.10, 15:53
      nie pomogę, bo za chiny nie zrozumiem ludzi kupujących ciuchy, a jeszcze lepiej
      buty przez internet smile ja dopóki nie pomacam i nie obwącham to w ogóle myśleć
      nie zaczynam.
      • majagor Re: Taka sobie sytuacja 29.06.10, 13:39
        drugikoniecswiata napisała:

        > nie pomogę, bo za chiny nie zrozumiem ludzi kupujących ciuchy, a jeszcze lepiej
        > buty przez internet smile ja dopóki nie pomacam i nie obwącham to w ogóle myśleć
        > nie zaczynam.
        >

        A ja nigdy nie zrozumiem osób, które nie korzystają z tego dobrodziejstwa, jakim są zakupy przez Internet.
        Ileż to fajnych rzeczy - niedostępnych np. w Polsce w sklepach stacjonarnych można kupić, a ile razy fajną cenę się znajdzie smile
        I to bez kolejek, bez tracenia czasu w głupich galeriach.

        A jak coś nie pasuje - zawsze można to zwrócić. Przecież jest ustawa odnośnie handlu w necie. Jeśli rzecz jest nowa, nie kupiona przez licytację - towar ZAWSZE można zwrócić.
        Moje najlepsze buty, czy to na zimę, czy to na lato - znalazłam w Internecie, czasami za śmieszne pieniądze smile
        Zresztą ja wszystko tak kupuję. Dla siebie, prezenty dla innych itd.

        P.S. Nawet swego czasu korzystałam z usług młodej projektantki polskiej, która projektowała, szyła po uzgodnieniach ze mną tylko przez Internet. I ani razu się na niej nie zawiodłam.
        • kara.mija Re: Taka sobie sytuacja 29.06.10, 23:15
          Ja też większość rzeczy kupuję przez Net mimo, zę równieżjestem
          niewymiarowa. Te nietrafione sprzedajęna allegro lub oddaję w
          prezencie.
          Kamyczku - a nie możesz tego wystawić na allegro?
        • drugikoniecswiata Re: Taka sobie sytuacja 29.06.10, 23:35
          no tak, tyle, że dla mnie to oznacza, że kupienie czegoś przez net to mniej
          więcej to samo co wzięcie rzeczy do przymierzalni. jakoś wolę odłożyć na półkę w
          sklepie niż się pieprzyć z robieniem przelewów, chodzeniem na pocztę,
          odbieraniem, znów chodzeniem, odsyłaniem itd itp. no ale to ja. mama mi zawsze
          tłukła do głowy, że nie ważne jak coś wygląda na wieszaku, ważne jak wygląda na
          mnie. a poza tym ewidentnie palpacyjna jestem, i do tego z obsesją naturalnych
          tkanin. no muszę pomacać i już. ale to ja, nie ma obowiązku naśladownictwa smile

          ps a buty... ja to mam takie nogi, że jeśli cokolwiek gdziekolwiek mnie uwiera
          na etapie mierzenia w sklepie, to odkładam. sandałki mi potrafią nogi poharatać.
          • 36.a Re: Taka sobie sytuacja 30.06.10, 09:14
            Jest fajna firma, polska, produkująca oryginalne, skórzane, bardzo ładne buty. Kupiłam kilka par przez net. Torbę na ramię tej firmy też. I w końcu para którą miałam na nogach wyglądała nie tak jakbym chciała. I ciach, koniec. Koniec kupowania butów przez net. 300 złotych to nie w kij dmuchał. To tak jakbym nigdy nie kupiła hiszpańskiego, eksluzywnej marki, wyglądajacego pięknie plecaka na lapka, który ma podszewkę we wściekle zielonym kolorze uncertain Cena wyższa niż buty. Komu to opchnąć? Chliip.

            big_grin
            • corka_1 Re: Taka sobie sytuacja 30.06.10, 22:53
              36.a napisała:

              > Jest fajna firma, polska, produkująca oryginalne, skórzane, bardzo ładne buty.
              > Kupiłam kilka par przez net. Torbę na ramię tej firmy też.

              Możesz podać nazwę tej firmy i link do sklepu?
    • kamyczek_0 Re: Taka sobie sytuacja 29.06.10, 12:54
      Gdyby babcia miała wąsy... wink
    • kamyczek_0 Re: Taka sobie sytuacja 30.06.10, 09:10
      No gdybym szybciej wiedziała, że taki problem będę miała, to bym nie zamówiła smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka