38takatam
28.06.10, 09:35
Mamo pomoz mi ja juz dluzej tego nie zniose...Mam straszny natlok
mysli,na niczym nie moge sie skupic,ani w szkole,ani na boisku,ani na
grze....najpierw mam zapal,potem wielkie zniechecenie...obrazy z
kosmosu (nie umial mi tego wytlumaczyc),ciagle sie o was (rodzine)
martwie,ze wam cos sie stanie,a mnie nie ma w domu.Koszmary,ze albo
ja pije,albo bije mnie 2 maz(tak bylo i on to widzial),jestem bardzo
mieki,jak ktos cos mi powie,ja biore to do serducha i
przezywam....(syn 20l)
Balam sie tego od lat.Karmilam nadzieja,ze moje dzieci nie musza miec
tego co ja...Balam sie,bo mial wczesniej diagnoze depresja i
podejrzenie chad,to bylo 3 lata temu.Nie bral potem lekow,o
psychologu nie chcial slyszec.
Mamo pomoz mi...
Ciesze sie,ze powiedzial mi o tym,ze zgodzil sie sobie pomoc.Jutro
bedziemy u mojej dok.
Ale k***a jak to boli!!!!!!!!!!!!!
Boli swiadomosc,ze moze przezywac to co ja,a tylko Wy wiecie co
czujemy,jak obniza o jakosc naszego zycia,ile
wyrzeczen,upokorzen...Wiem,ze moj alkoholizm narobil krzywdy i
zbieram konsekwencje.Wyrzuty sumienia...Wiem ze musze byc silna i
jestem,choc trzese sie teraz jak osika...ale on spi,nie widzi.
Corka (17l)od kilku dobrych miesiecy terapia DDA i depakina-znaczna
poprawa.
Los bardzo mnie doswiadcza,jakby chcial sprawdzis granice mojej
wytrzymalosci...
Musialam Wam o tym napisac.