Dodaj do ulubionych

Silna kobieta

23.07.10, 12:35
Kilka dni temu byliśmy na małej imprezie w gronie znajomych. Dzieci bawiły się
fajnie, my piliśmy piwko. Było miło. Trochę polityki, śmiech. Kilka osób
wykruszyło się szybciej. My zostaliśmy do końca. Jednogłośnie wszyscy
stwierdzili, że jestem silną osobowością, silną kobietą. Pytali jak do tego
się dochodzi. Jednym słowem też chcieliby być tacy jak ja czyli: optymistką,
nie dającą sobie w kaszę dmuchać babką, błyskotliwą, inteligentną -> ich
przymiotniki określające moją osobę. Szczerze mówiąc chciało mi się płakać.
Nie wiedziałam jak powinnam zareagować. Powiedziałam, że ja na prawdę nie
jestem silną kobietą. Jestem wrażliwą w gruncie rzeczy pesymistką. Ale się
uśmiali, najlepszy tekst całej imprezy. Same widzicie jak mnie ludzie
odbierają. Tylko ja wiem, jaka na prawdę jestem...
Obserwuj wątek
    • kamyczek_0 Re: Silna kobieta 23.07.10, 12:38
      wiem, że taki wątek już był, ale chciałam pokazać, że wciąż taka mnie ludzie
      odbierają. Dwie osoby wiedzą o depresji (tej, która zapoczątkowała chad, o
      chadzie nie wiedzą). Mówią, że lekarz pierdoła się pomylił i psychotropy brałam
      bez powodu.
      • 36.a Re: Silna kobieta 23.07.10, 12:45
        "Przestań brać te leki, jesteś normalna i normalnie się zachowujesz" - kuzynka, o której byłam w UK

        (ale ona jest weterynarzemsmile
        • czubata Re: Silna kobieta 23.07.10, 13:15
          Rodzina mego męża podobnie- nie bierz tej trucizny,po co?
          Ale o normalności juz nie wspomnieli. wink
    • kebli Re: Silna kobieta 23.07.10, 14:56
      Wiesz, ja też tak mam. W gruncie rzeczy to mi to rybka. Chociaż czasem ciężko
      się dopasować do swojego wizerunku. I myślę, że tkwi w nas taka siła, tylko
      ludzie nie wiedzą skąd ona i do czego nam potrzebna. Bo my tej siły używamy do
      walki o normalne życie i do walki z chorobą. Gdyby nie ona nie funkcjonowali
      byśmy wcale. a tak jakoś ciągniemy, silniejsi niż sami byśmy o sobie myśleli.
      • chattetoutenoire Re: Silna kobieta 23.07.10, 18:01
        Też tak myślę. Ogólnie człowiek nie wie nawet do czego jest zdolny, zanim nie zmusi go do tego sytuacja.
        A mnie ludzie często też oceniają inaczej niż ja sama. Podobno trzpiot ze mnie. A ja przecież poważna młoda kobieta jestemtongue_out.
    • dr.zabba Re: Silna kobieta 23.07.10, 16:09
      Jestem postrzegana jako silna osobowość, a zdarzają się nawet chwile,
      że sama w to wierzę.
      Omawiałam kiedyś z dr, dlaczego tak źle się czułam w pracy, kiedy
      jeszcze pracowałam. Wcale nie czułam się jak osoba pewna siebie. Dr
      przypuścił, że musiał to być okres subdepresji - trudność w podołaniu
      zadaniom i ogromy koszt emocjonalny wszystkich aktywności. I chyba
      trafił z tym przypuszczeniem.
      Czasem mamy się lepiej, czasem gorzej. Czasem widzimy siebie, jakimi
      jesteśmy, czasem przez różowe, a czasem przez czarne okulary.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka