kamyczek_0
23.07.10, 12:35
Kilka dni temu byliśmy na małej imprezie w gronie znajomych. Dzieci bawiły się
fajnie, my piliśmy piwko. Było miło. Trochę polityki, śmiech. Kilka osób
wykruszyło się szybciej. My zostaliśmy do końca. Jednogłośnie wszyscy
stwierdzili, że jestem silną osobowością, silną kobietą. Pytali jak do tego
się dochodzi. Jednym słowem też chcieliby być tacy jak ja czyli: optymistką,
nie dającą sobie w kaszę dmuchać babką, błyskotliwą, inteligentną -> ich
przymiotniki określające moją osobę. Szczerze mówiąc chciało mi się płakać.
Nie wiedziałam jak powinnam zareagować. Powiedziałam, że ja na prawdę nie
jestem silną kobietą. Jestem wrażliwą w gruncie rzeczy pesymistką. Ale się
uśmiali, najlepszy tekst całej imprezy. Same widzicie jak mnie ludzie
odbierają. Tylko ja wiem, jaka na prawdę jestem...