kisunob 01.03.11, 20:23 "Próbujecie równać się ze zdrowymi a przecież nie musicie być tacy jak oni, bo jesteście chorzy!!! I ja wam współczuje." Tak sobie czytam, czytam i mam takie pytanie: Jak nisko trzeba upaść, żeby takie coś napisać ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
36.a Re: Żal... 01.03.11, 20:35 Kto tak napisał? Dziś się podpisuję. Współczucia nie chcę, zrozumienia - i owszem. Tzw. normalni to ułuda. Odpowiedz Link
kisunob Re: Żal... 01.03.11, 20:41 Re: Odpowiedziałam na ofertę pracy, 01.03.11, 18:12 Odpowiedz Link
ergo_pl Re: Żal... 02.03.11, 00:37 Bonusiku, coś Ty dziś, a w zasadzie wczoraj byłeś przewrażliwiony Odpowiedz Link
kisunob Re: Żal... 02.03.11, 10:04 bo najbardziej wkurza mnie nagromadzona w jednym poście duża ilość osobistych wycieczek nie skierowanych do jednej osoby w konkretnym celu, tylko krzyczana głośno pod hasłem: "Wy...." . Odpowiedz Link
kisunob Re: Żal... 02.03.11, 10:16 byłby to długi proces, hehe. Dzięki za troskę. Najpierw mi ciśnienie skoczyło jak czytałem o tym szufladkowaniu chorych, a później nie do końca zrozumiałem ironie Sensi o pomarańczowych kamizelkach, noi tak się wkurzyłem, że wziąłem Kvetiapine i poszedłem spać. A dziś jest dziś. Pozostał tylko niesmak. Odpowiedz Link
sensi41 Re: Żal... 02.03.11, 21:36 O matko Bonus! Przeciez ja nie mam nic do ludzi w pomarańczowych kamizelkach. Moja ironia była skierowana do córki-matki. Wniskowałam z jej wypowiedzi, że powinniśmy zajmować się pracami mało odpowiedzialnymi. Przepraszam. Odpowiedz Link
corka-matki Re: Żal... 02.03.11, 10:17 WY!!!!!!!! W takim razie TY!! Jesteś przewrażliwiony i wyluzuj. Mnie najbardziej denerwuje to, że takie jednostki jak ty nie mają empatii i nie potrafią zrozumieć odmiennych poglądów i wszystko biorą za osobisty uraz. A ja człowieku próbuje się tylko dokształcić, coś zrozumieć-nawet jeśli tobie wydaje się to nie na miejscu!. Odpowiedz Link
kisunob Re: Żal... 02.03.11, 10:21 Heh, jednak nie pójdziemy do tego baru. Ale przynajmniej próbowałem... Odpowiedz Link
ergo_pl Re: Żal... 02.03.11, 10:24 Wiesz co, Ty też wyluzuj. bo teraz to i mnie wkurzyłaś. choć starałam się ciebie zrozumieć. jako pedagog nie wiesz, że użycie słów "takie jednostki jak Ty" jest nie na miejscu i wzbudza wkurwienie? Odpowiedz Link
kisunob Re: Żal... 02.03.11, 10:27 Zepsuła każdemu po 0,5 litra krwi. Ale przynajmniej ukierunkowała swoje osobiste wycieczki już tylko na mnie. To duży postęp. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: Żal... 02.03.11, 10:29 jednostko pedagogiczna, nie pogrążaj się, proszę... Jednostko pedagogiczna usiłująca się dokształcić: Jeśli człowiek potrzebuje informacji, zadaje pytania. Analiza transakcyjna pisząc o najbardziej racjonalnej w człowieku warstwie dorosłego, definiuje go za pomocą zadawanych pytań: kto, gdzie, jak, dlaczego, kiedy, po co, w jaki sposób etc. Nie służy edukacji podważanie, negowanie, potępianie. Nie służy edukacji obrażanie. Podobnie jak nie służy edukacji ośli upór. To wg analizy transakcyjnej cechy rodzica (nie-opiekuńczego bynajmniej) oraz zbuntowanego dziecka. Dlatego ci piszę non-stop o zmianie nicka, bo ona cię mocno określa w tej roli dziecka - jak widać po piśmiennictwie twoim - dziecka zbuntowanego. Plus wobec nas masz zapędy rodzicielskie - tylko takie zupełnie nietrafione i mało ciepłe, choćbyś się i starała... no nie wychodzi. Jeśli chcesz się doedukować, szanowna jednostko pedagogiczna, to pytaj. I słuchaj. Sama wszak widzisz codziennie w lustrze, że masz dwukrotnie więcej uszu niż ust. Słuchaj zatem dwa razy więcej, niż mówisz. Odpowiedz Link
corka-matki Re: Żal... 02.03.11, 10:48 Napisałabym : Was wszystko drażni, ale tego słowa nie można mi użyć Jednostka-bo zapomniałam nicku-mnie jednostka nie rusza i w życiu bym nie pomyślała w ten sposób. Załóżcie najlepiej słownik jakie zwroty grzecznościowe można używać Dobra odpuszczam, nie piszę już z wami, poddaje się, cieszcie się, nie ma sensu. Zadziobiecie mnie. Skoro mi można tylko pytania zadawać to nie widzę sensu jakiegokolwiek dialogu. Tak na marginesie, bardzo wiele osób zdrowych boi się tu do was pisać, albo po pierwszym poście daruje sobie. Zawsze ale to zawsze jest zmarginesowany i atakowany choćby nie wiem jak dobre miał intencje. I jaka ja zbuntowana, kobieto ty mnie wcale nie znasz nic a nic. Chętnie bym z co druga osobą spotkała się w 4 oczy to może wtedy wywiązałaby się NORMALNA rozmowa a może i ten bar by był Pozdro, było prawie miło! Odpowiedz Link
ergo_pl Re: Żal... 02.03.11, 10:54 > Jednostka-bo zapomniałam nicku-mnie jednostka nie rusza Takie jednostki jak ty - jako zdrowe - powinny być opanowane. > mnie jednostka nie rusza a mnie tak, bo forum to nie rozprawa naukowa, tylko rozmowa. Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: Żal... 02.03.11, 14:06 Dobre, dobre No, a jakże, opanowane, opanowane. Boski komentarz. Będę się na niego powoływała jak mnie ktoś spróbuje zaszufladkować, albo najnormalniej w świecie dowalić. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: Żal... 02.03.11, 10:54 uogólniasz bardzo dobrze z tego forum pamiętam i ciepło wspominam kajkę - która jest zdrowa, ma chorego męża (i niepełnosprawne dziecko) ona pisała naprawdę nie atakując i to dało się spokojnie - tak z wierszy jak i spomiędzy wierszy wyczytać. Może lekcja stylu u kajki??? Masz rację, nie znam cię. Nie wiem, jakie świadome treści wnosisz, bo za mało się znamy. Natomiast jako widz, obiektywny, bo mnie twoje prywatne historie mało poruszają, widzę więcej. I widzę niektóre mechanizmy, których ty siedząc w sobie (i naturalnym sposobem z siebie nie wychodząc, co zrozumiałe) nie zauważysz, choćbyś skisła. Stąd ci mówię, że zestawiając twój sposób wypowiadania się z analizą transakcyjną (nie mów, że nie wspomnieli wam nawet na zajęciach z psychologii o tym...), wychodzi z ciebie karzący rodzic i zbuntowane dziecko w jednym. Dorosłego mało widać. Odpowiedz Link
36.a Re: Żal... 03.03.11, 02:08 corka-matki napisała: > Tak na marginesie, bardzo wiele osób zdrowych boi się tu do was pisać, albo > po pierwszym poście daruje sobie. Zawsze ale to zawsze jest zmarginesowany i at > akowany choćby nie wiem jak dobre miał intencje. A nie obrazisz się? Nikt miły, mądry i rezolutny nie został stąd wywalony. Polubilam np. posty to.niemożliwe nawet gdy pytał, co zrobiłby dwubiegunowy na bezludnej wyspie. Wiesz czemu? Bo zamiast projekcji, uprzedzeń [aaaa...ha, ja o Tobie] pytanie świadczyło o sporej dawce poczucia humoru, inteligencji i ciekawości drugiego człowieka. Nie miał w głowie matki-córki czy kogo tam. Mądry się ostanie, głupi - nie. Odpowiedz Link
kisunob Re: Żal... 02.03.11, 13:53 Okey, coś w tym jest, gdy więcej niż jedna osoba twierdzi, że jestem zbyt drażliwy i mało wyluzowany. Moje tłumaczenie jest zbędne. Obiecuje poprawę. Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: Żal... 02.03.11, 14:09 O tak. Rodzic i dziecko. Niby próbuje zrozumieć, aż tu nagle buch w łeb. Doskonale ujęte Lolinko. Nic dodać, nic ująć. Bonusko buziaka masz ode mnie Lepiej? Odpowiedz Link
kebli Re: Żal... 02.03.11, 14:15 A mnie dziwi, że jeszcze przejmujecie się postami córki-matki Przecież ona już od roku kruszy z nami kopie i udowadnia nam jacy to my jesteśmy źli i niedobrzy i na dodatek nienormalni. Ja już w ogóle przestałam na jej posty reagować, bom nerwowa jest i tak jak bonusik bym się tylko niepotrzebnie wkurzyła. bonusik i ode mnie na poprawę nastroju Odpowiedz Link
kara.mija Re: Żal... 02.03.11, 14:30 no ja własnie doszłam do wniosku, że ONA tak specjalnie - "mam zły nastrój to buch wejdęna chad i się tam na nich wyżyję". Nie mam nic przeciwko dokształcaniu się tylko uważam, że to nie ładnie tak czyimś kosztem i w dodatku niegrzecznie bardzo. Dodatkowe regulaminy nie są potrzebne - wystarczy wszech obowiazująca netykieta ....... Odpowiedz Link
lolinka2 Re: Żal... 02.03.11, 20:10 kebli, to nie kwestia przejmowania się bo mi panna ad personam wali to bardziej przekora - nikt nie będzie w moim ogródku, na moich grządkach z moimi kwiatkami srał. O. Macierzyński mam stosunek do forum po prostu. Kurczę, ja mam coraz częściej do różnych obiektów macierzyński stosunek.... Ciekawe.... Odpowiedz Link
kisunob Re: Żal... 03.03.11, 22:53 Było, minęło, rozlane mleko... Dziewczyny, dziękuję za wsparcie w trudnych momentach. Jesteście fantastyczne, naprawdę. Odpowiedz Link
eydur8791 Re: Żal... 03.03.11, 23:43 w końcu i ja coś powiem. czytałem wątek o pracy nad dziećmi i wypowiedzi córki-matki. Ma swój pogląd i rzeczywiście wali dość osobiście ale ja bym to zlał i nie unosił się tak. Rozumiem jej argumenty choć z nimi się nie zgadzam. A co do zacytowanego stwierdzenia przez bonusika to niech ona mi pokaże kogoś naprawdę zdrowego albo na ciele albo na umyśle. nie ma i tyle. Ja dzielę ludzi na nienormalnych i bardziej nienormalnych. Ja jestem bardziej nienormalny ale to nie znaczy że już nic kurde mi robić nie wolno. Myślę że po prostu zdrowy dystans do niej i tyle. Odpowiedz Link