03.05.04, 12:01
teraz to naprawde mam wszystko gdzies...a wszyscy mowia bedzie dobrze.. co
oni kurwa wiedza... nie maj abladego pojecia jak to jest...albo jeszcze
gorzej - wyleczysz sie... bedziesz zdrowa... kurwa tylko ze ja litu nie bede
jesc ani zadnego z tych swinstw ktore ma wiecje objawow ubocznych... wole
naprawde...pierdolnac sobie w leb wiem ile wynosi toksyczna dawka litu tylko
nie wiem jak ja zaimplementowac sobie...na razie probuje z mniejszymi ale one
tylko mnie koluja...i zwalaja z nog
Obserwuj wątek
    • planasana Re: dolek 03.05.04, 12:11
      >> a wszyscy mowia bedzie dobrze.. co oni kurwa wiedza... nie maj abladego
      pojecia jak to jest...>>

      Diabelnie bardzo Cie rozumiem. Nie bede Ci serwowac podobnych dyrdymalow, bo
      wiem jak doprowadzaja one do szalu. Po prostu ROZUMIEM jak Ci jest!!!

      Czasem marze o tym, zeby ktos mnie tylko wysluchal. Nie oczekuje od zdrowych,
      ze pojma jak to jest i nikomu nie zycze, by musial sie o tym przekonywac
      osobiscie.

      >> albo jeszcze gorzej - wyleczysz sie... bedziesz zdrowa...>>

      Takie texty wkurwiaja, ale oni sa bezradni wobec Twojego cierpienia i nie
      wiedza co powiedziec. Gdybym nie chorowala, tez bym byla bezradna.


      >> wole naprawde...pierdolnac sobie w leb >>

      Ile razy ja tak myslalam / mysle.

      Nie bede sie wymadrzac - po prostu jestem, czuwam i jesli masz sily, to pisz.
      Jesli mozesz spac, to moze przespij zly czas ?

      pozdrawiam Cie Bardzo,

      planasa
      • adeamus78 Re: dolek 03.05.04, 12:17
        Witaj,



        > Czasem marze o tym, zeby ktos mnie tylko wysluchal. Nie oczekuje od zdrowych,
        > ze pojma jak to jest i nikomu nie zycze, by musial sie o tym przekonywac
        > osobiscie.

        Wiesz z pewnoscia jest ktos kto Cie tylko wyslucha, kto zrozumie ze jedyne
        czego potrzebujesz to to zeby Cie wysluchac, kto to bedzie wiedzial i czul ...


        > Takie texty wkurwiaja, ale oni sa bezradni wobec Twojego cierpienia i nie
        > wiedza co powiedziec. Gdybym nie chorowala, tez bym byla bezradna.

        Nigdy nie czulem sie bezradny czy bezsilny, zawsze ale to zawsze mozna dotrzec
        do nawet najbardziej niespokojnego umyslu, tak czy inaczej, trzeba tylko mocno
        w to wierzyc naprawde mocno i miec sile ktora Cie prowadzi..


        Pozdrowienia
        Adeamus
    • adeamus78 Re: dolek 03.05.04, 12:14
      No i co by Tutaj rzec...

      > teraz to naprawde mam wszystko gdzies...a wszyscy mowia bedzie dobrze.. co
      > oni kurwa wiedza...

      Nic nie wiedza absolutnie nic nie czuja absolutnie nic sa absolutnie poza Twoim
      swiatem... (a moze...)

      >nie maj abladego pojecia jak to jest...albo jeszcze
      > gorzej - wyleczysz sie... bedziesz zdrowa...

      Agresja och ta slodka agresja... jakie to piekne uwodzicielskie i zniewalajace
      umysl... ale wiesz komus albo w cos trzeba wierzyc, wiem wiem idiotyczna rada
      dla chorego w depresji... Tak calkiem na marginesie to nie ma dobrej rady na
      chorego - zaneguje wszystko odwroci wszystko pokona caly swiat, czasem sie tak
      zastanawiam kiedy czlowiek jest silniejszy - w manii gdy przescignac chce caly
      swiat wszystkie pragnienia, przekroczyc kazda granice, czy tez jak to ktos
      powiedzial "pokonac" "caly pulk wojska" wink - czy moze w depresji, gdy
      odpornosc na swiat na slowa na ludzi przekracza wyobrazenia najciezej
      medytujacego jogina...

      > kurwa tylko ze ja litu nie bede
      > jesc ani zadnego z tych swinstw ktore ma wiecje objawow ubocznych... wole
      > naprawde...pierdolnac sobie w leb wiem ile wynosi toksyczna dawka litu tylko
      > nie wiem jak ja zaimplementowac sobie...na razie probuje z mniejszymi ale one
      > tylko mnie koluja...i zwalaja z nog

      No i znow kazde slowo powiedziane, napisane, odbije sie bezpowrotnie znikajac w
      smutnych oczach lub tez przerazajacej ciszy, ale jednak z doswiadczenia
      glebokiego wiem ze jest nadzieja, ze zarowno w manii jak i depresji zawsze jest
      okienko okienko na silniejsze uczucia, ktore choc nieobecne w umysle chorego
      pozwalaja dotrzec przez mury i granice wyznaczone przez chorobe do miejsca
      ktore czuje, ktore odpowie, ktore nawet w najbardziej niespokojnym umysle jest
      schowane, szkoda tylko ze nie wszystkim majacym kontakt z chorymi osobami
      starcza sie.

      Pozdrowienia i trzymaj sie (byle nie toksycznej dawki litu)

      Adeamus
      • domeniks Re: dolek 03.05.04, 12:21
        a Tobie starcza??? a moze nie powinno ... moze to bledne kol w ktorym i tak
        wszystko sei gubi... i starasz sie tylko uzyc zby pieknych slow gdy wszystko
        mozna ujac w jedno ... samobojstwo albo szalenstwo??
        • adeamus78 Re: dolek 03.05.04, 12:36
          Witaj,


          > a Tobie starcza???

          Nie wiem czy mam prawo to oceniac... lecz z skrywanego gleboko usmiechu pewnych
          oczu i cwierctonowej wrecz zmiany glosu - wydaje mi sie ze TAK.

          >a moze nie powinno ... moze to bledne kol w ktorym i tak
          > wszystko sei gubi... i starasz sie tylko uzyc zby pieknych slow gdy wszystko
          > mozna ujac w jedno ... samobojstwo albo szalenstwo??

          Powinno i chce zeby starczalo i bylo jej (sily) jak najwiecej. Bo w tym
          przypadku nie da sie ujac wszystkiego w jedno - samobojstwo lub szalenstwo. Bo
          zaden czlowiek z zadnej przyczyny nie jest skazany ani ukarany. A co do
          pieknych slow - czy ja wiem czy sa piekne, po prostu oddaja to co mysle i czuje
          nic wiecej, i czasami wlasnie w to wystarczy uwierzyc chociaz w malej czesci,
          ze niektore slowa wypowiadane i uczucia przekazywane przez innych ludzi nie
          sa "tylko zbyt pieknymi slowami", nawet nie sa pieknymi slowami, sa slowami
          oddajacymi to co czlowiek czuje, co stara sie dac i bedzie sie staral caly
          czas, bez wzgledu na CHAD-owa manie czy CHAD-owa depresje... i chociaz z
          pewnoscia sie ze mna nie zgodzisz, te uczucia, slowa, male gesty trafiaja nawet
          do najbardziej opornego chorego.. powoli, systematycznie, delikatnie, bo
          troszke prawdy w tym jest ze kropla, ktora tak latwo stracic Twoja CHAD-owa
          logika wink drazy jednoczesnie jej kamien...

          Pozdrowienia (byle jaknajdalej od toksycznych dawek litu)
          Adeamus
          • domeniks Re: dolek 03.05.04, 12:43
            hmmm... nie upraszczasz troche sprawy- dzieki takimeu podejsciu wystarczy
            odkrecic troche kran nakapac i wszelakie sklay zwla sie u stop
            • adeamus78 Re: dolek 03.05.04, 12:50
              hmmmmmm

              nie, bo trzeba miec ten kran, ktory moim zdaniem nieistnieje istnieja tylko
              krople, to cos jak lzy - chocbys plakala jak bobr i tak nigdy nie bedziesz
              fontanna,

              Pozdrawiam
              Adeamus
              • domeniks Re: dolek 03.05.04, 12:56
                a to juz zalezy jak zdefiniujesz fontanne i kran... bo coz z tego ze
                indywidualna kropla cos zburzy jak potrzeba uniwersalnej?
                • adeamus78 Re: dolek 03.05.04, 13:00
                  Witaj,

                  > a to juz zalezy jak zdefiniujesz fontanne i kran... bo coz z tego ze
                  > indywidualna kropla cos zburzy jak potrzeba uniwersalnej?

                  Niestety nie ma uniwersalnej to jest przykra sprawa chociaz z drugiej strony
                  tez dosc budujaca, uniwersalnoscia jest jej istnienie a nie jej konkretna
                  realizacja, mam nadzieje ze masz lub kiedys znajdziesz swoja...

                  Pozdrowienia (oby toksyczna dawka litu zniknela za horyzontem)
                  Adeamus
      • planasana cierpliwosc najciezej medutujacego jogina :) 03.05.04, 12:23
        adeamus78 ladnie napisał:

        >> gdy odpornosc na swiat na slowa na ludzi przekracza wyobrazenia najciezej
        medytujacego jogina... >>

        Ladne z tym joginem porownanie smile
        Spodobalo mi sie.

        pozdrowki

        planasa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka