Nie wiem czy łączyć to z chorobą, ale od jakiegoś czasu czuję w sobie nasilającą się agresję.....bardzo łatwo się irytuje....wtedy w środku odczuwam ogromną złą energię, którą powstrzymuję by nie wyjść na wariatkę....
Ostatnio zaczęłam krzyczeć też okropnie na drobiazg, na moją córkę, dałam jej nawet w tyłek, za coś co nie było adekwatne do takiej kary.
Walczę z sobą, gdy mam napad zlości w sobie, wtedy mój niepokój wzrasta o 200%
Nie wiem co już mam czasem z sobą zrobić......Kiedy leki mnie unormują, bo ja naprawdę zwariuję !!!!