eydur8791
23.08.11, 19:45
... nie wierzę w siebie
... schowałbym się gdzieś, gdzie nikt by mnie nie znalazł
... igram z losem i prowokuję go żeby dał mi w mordę, dał mi kopa
... rysuję czarne, samospełniające się przepowiednie
... dążę do samozagłady, mając pełną świadomość tego co robię
... zastanawiam się, co ze mną będzie
... zwyczajnie brakuje mi sił
... przerasta mnie rzeczywistość, ona Guliwerem, a ja liliputem i widzę tylko jak spada na mnie jej wielka stopa
... jak u Stachury życie wbija mi tylko noże
... sam stwarzam sobie wiele problemów i wiem, że gdybym lepiej sobie radził ze sobą to by ich nie było
... myślę, czy ja naprawdę jestem chory...
Potrzebowałem to napisać
Nie oczekuję niczego