Dodaj do ulubionych

Zmienność faz

30.10.11, 20:22
Witam, chciałabym zapytać Wszystkich, którym fazy zmieniają się szybko: Jak znosicie tę karuzelę, czy macie dużo stałych punktów w swoim życiu, które istnieją w każdej fazie?
Czasami mam wrażenie, że nie wytrzymam, ale w końcu to mija i tak w kółko. To bardzo męczące. Podzielcie się proszę Waszym doświadczeniem.
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Zmienność faz 30.10.11, 20:49
      Ja się bujałam parę lat z ultradian cyclingiem. Stałe punkty były, w liczbie znacznej, natomiast to jest niesamowity pożeracz energii... taka próba ogarnięcia się, żeby żyć i działać "pomimo". Teraz mam w ramach zmiany dół od ponad roku, taki umiarkowany - ani duży, ani mały, ale za to cholernie stały.
      • marysia_live Re: Zmienność faz 31.10.11, 12:33
        Trafnie to określiłaś Lolinko - to ogromny pożeracz energii. Czy w ramach zmienności faz- chodzi mi o fazy depresyjne-zdarzyło Wam się nie utrzymać pracy czy utracić partnera?Nie chcę generalizować, ale zapewne każdy z nas w tej zmienności walczy o normalność, ale czy zdarzyło Wam się, że "balon pękł"?
        • panna.m.igotka Re: Zmienność faz 31.10.11, 15:27
          I to nie raz wink Ja w czasie zmienności faz rozwaliłam jeden związek, kilka relacji ze znajomymi, wpadłam w parę nałogów z którymi teraz walczę i niestety miewałam próby odebrania sobie życia. Jak widać nieudane wink

          Stałych punktów mam parę, kiedy inne zawodzą wymieniam na nowe, ale i one nie są wstanie wszystkiego załagodzić. Uciekam (czyt. ratuję się) czym się da, byle by pomogło. Ale jest jedna szczególna myśl, która trzyma mnie przy życiu i popycha do działania, żeby nie przestawać oddychać. Pozdrawiam
          • marysia_live Re: Zmienność faz 31.10.11, 15:59
            Dziękuje panno migotko za podzielenie się Twoim doświadczeniemsmile z tym oddychaniem to dobry patent.
          • 36.a Re: Zmienność faz 04.11.11, 01:41
            a to zazdroszczę. w depresji niemal nie oddycham. rodzaj hibernacji
            • panna.m.igotka Re: Zmienność faz 04.11.11, 15:37
              Nauczyłam się wszystko robić na siłę. Mam taki plan i się trzymam z różnym skutkiem.
              Nie jest łatwo ale daje złudzenie panowania nad sobą.
    • awanturka Re: Zmienność faz 02.11.11, 14:30
      Wiesz, zorientowałam się, że nie mam punktów wspólnych w każdej fazie (poza tym co bezwzględnie muszę, zeby przezyć) a pewnie mogłabym tak zrobić, zeby je mieć.

      To jest wazne.
      Tak myslę.

      Kiedyś tu pisałam o mocno starszej, doświadczonej kobiecie z CHAD, która jest dla mnie wzorem radzenia sobie z chorobą nie tylko poprzez tabletki (nawiasem mówiąc od pewnego czasu ich nie bierze i w tym względzie wzorem dla mnie nie jest).

      Ona właśnie mi mówiła, że ustaliła sobie takie w swoim życiu "punkty wspólne" (nie stało się to ot tak poprostu - było dobrze przemyslane) , które ,czasem ogromną siłą woli realizuje' niezależnie od fazy.

      To czasem wygląda na bezsens (np. czytanie książki jaką zaczęła mimo hipomanii choć nic z tego nie rozumie uważa, że to bezsensu ii chciałaby to rzucić w cholerę). Albo marszobiegi w depresji ("łzy mi po policzkach lecą, o mało nie szlocham, ale maszeruję..")

      • marysia_live Re: Zmienność faz 02.11.11, 15:40
        Awanturko, fajna historia z tą starszą kobietą. Jak mam fazę depresyjną, na przekór sobie, czytam fora dla chadowców po francusku i angielsku. To nic, że mój angielski jest poniżej normy, ale czytam. Fajnie jak się ma siły do czegoś zmusić. Czasami występuje ich brak i trzeba przeczekać, przespać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka