Dodaj do ulubionych

Depresja i obżarstwo

28.02.12, 08:43
Witajcie!
U mnie dół. Jestem odrętwiała, najchętniej leżę lub godzinami siedzę przed tv. Nawet po necie nie mam ochoty surfować. Dziś jadę do docenta i poproszę o zmianę leku na Citalopram. Macie jakieś zdanie?
Poza tym psychoterapia mnie zawiodła: psycholożka była jakś bezradna i zaczepna równocześnie.
No i jeszcze jeden problem: waga. Jezenie owładnęło moją psychiką. Cały czas myślę co zjeść i kiedy. Na zakupach strasznie się męczę a w kuchni podjadam po kryjomu. Zupełny brak woli zaczyna się pod wieczór. Pomyślałam sobie,że gdy pokonam obżarstwo i nadwagę to zawładnę swoim nastrojem. To takie zaklęcie: silna wola+ dyscyplina kulinarna= zadowolenie z siebie. Nadwagi nam 12 kg. Daję sobie rok na schudnięcie.Wybrałam dietę 1500 kalorii. Pozdrawiam. Napiszcie choć słówko jak u Was z jedzeniem: czy to dla Was problem i kto się wydźwignął na Citalopramie. Serdeczności smile
Obserwuj wątek
    • avi_co Re: Depresja i obżarstwo 28.02.12, 10:18
      Miewam napady obżarstwa. Zauważyłam, że wiąże się to ze stanami pobudzenia. Radzę sobie z tym różnie. Fakt, że udało mi się zbić 6 kg nadwagi w przeciągu półrocza. Mam jeszcze zapas, ale już nieszczególnie mnie to martwi. Pulchni też mają prawo do życia.
    • kasborawska Re: Depresja i obżarstwo 28.02.12, 17:33
      Ja przytyłam osiem kilo kiedy zaczęłam brać lit i zolafren. Jadłam wszysko co podeszło pod rękę a dodatkowo kupowałam sobie przysmaki. Kiedy okazało się, że mogę chodzić tylko w dresach bo w resztę nie wchodzę, wpadłam w panikę. Próby głodówek, zmniejszanie porcji, płacz i zgrzytanie zębów. Ciągle byłam głodna. Pomógł błonnik z ananasem (do nabycia w aptecewink. Łykałam najpierw dziesiec tabletem ale stopniowo schodiłam. Żołądek się obkurczył chociaż nie było łatwo. Jem trzy posiłki dziennie a pomiędzy jabłko. Niestety o ciasteczkach i innych wspaniałych słodyczach staram sie zapomnieć. No może raz na miesiąc. Najważniejsze, że schodzę z wagi półkilo miesiecznie. I to mi odpowiada. Mojemu mężczyźnie też smile
    • awanturka Re: Depresja i obżarstwo 28.02.12, 19:33
      mam problemy z jedzeniem jak jestem w depresji

      miewam dwa rodzaje depresji - jedna z rozpaczą napięciem, lękiem
      i temu towarzyszy brak łaknienia

      drugi ze spowonieniem, apatią, i poczuciem niemocy i beznadziei
      (mniej obnizony nastrój niż rozpacz)

      i wtedy mam apetyt na węglowodany - cukierki, czekoladę, pączki żarłabym na okrągło
      (ale od jakiegoś czasu tego nie żrę - nie mogę - cukrzyca,
      za to zajadam się pieczywem i makaronem)

      nie napiszę ile mam nadwagi - to już otyłość

      ale nie tylko depresyjne obżarstwo, brak ruchu i leki
      (okropnie tyłam po licie, po depakine, po olanzapinie
      - a wiecie jak trudno się potem zrzuca kilogramy)

      ale też poważne schorzenie endokrynologiczne
      które powoduje otyłość
      nie wiem co zadecydowało najbardziej

      (a tak przy okazji - kiedyś zrzuciłam trochę ponad pół roku 27kg,
      niestety przyszła depresja, leki, nie byłam w stanie dbać o dietę,
      jadłam byle co i nie regularnie, w ogóle się nie ruszałam tylko leżałam w łożku
      no i jestem znowu w punkcie wyjścia)

      pożytek z tego taki, że już wiem jak się odchudzać...
      i że jakby co to potrafię

    • waters123456 Re: Depresja i obżarstwo 28.02.12, 19:50
      Ja też mam problem z wagą.
      Od 7 lat nie byłam taka gruba jak teraz, mam do zrzucenia jakies 8 kg. Nie wiem jak to zrobię, bo ciągle chce mi się jeść. Nie potrafię zamienić czekolady na otręby niestety. Najgorsze jest to, że b. źle czuję się sama ze sobą i tymi kilogramami.
      Mieszczę się w ostatnie spodnie, po prostu rozpacz.
      Ja od 8 miesięcy zażywam dzienną dawkę 225 venli, ostatnio sama zaczęłam schodzić do 150, bo czuję, że depresja puszcza. Nie wiem, czy venlaflaxina powoduje tycie, bo zażywam ja pierwszy raz. Wcześniej zawsze byłam leczona seroxatem i on jaokoś nie powodował takiego tycia, nawet odstawienie go nie powodowało wielkich skutków ubocznych. Ostatnio rozważam odstawienie venli, tak bez konsultacji z lekarzem i pozostanie tylko na lamotriginie. Wiem, ze moje plany są nierozważne, ale zawsze miałam takie dziwne wrażenie, ze P leczą tak na wyczucie, a ja sama wiem najlepiej, co i jak na mnie działa. wiem, że to głupio brzmi. Ale leczenie "chorej duszy", to nie leczenie najgorszej anginy. Chyba żadne schematy nie mają tu zastosowania.

      Jeżeli macie jakieś doświadczenie z pozbyciem się nadmiaru kilogramów, to napiszczie. Tzn. nie chodzi mi o diety i aktywnośc fizyczną, bo to niby jest oczywiste. Bardziej chodzi mi o jakieś "czary-mary" zeby przestać grubnąć.
      • zappa_42 Re: Depresja i obżarstwo 28.02.12, 22:23
        jeśli to ta sama substancja (escytalopram) to ja to brałem, pod róznymi postaciami...zdaję się że pierwszy raz to był właśnie citalopram, potem lexapro, a teraz mozarin...polski odpowiednik lexapro, o połowę tańszy.mnie to rusza...choć teraz było tak źle że mocno wystraszyłem moją kobietę...i chyba własnie ode mnie odchodzi...a lek już zaczynał dźwigać mnie w górę, poderwałem sięz łóżka...niestety teraz znowu pojawiają się samobóje.
    • obecna_xyz czysta fizyka 01.03.12, 16:19
      Doc zapisał mi escitalopram. Najtańszy preparat to Servenon ok 35 zł więc nieźle. A z jedzeniem to czysta fizyka: prawo zachowania masy. Co do gęby to do zadka i nie ma przebacz. Od 4 dni trzymam 1500 kal i waga idzie w dół. Jestem tym zmotywowana. Pozdro smile
      • obecna_xyz dynamika wagi 05.03.12, 16:28
        Stwierdziłam,że waga puszcza co kilka dni a potem są "dni stabilizacji wagi" kiedy pomiar stoi w miejscu. smile
    • tlustaklucha Re: Depresja i obżarstwo 06.03.12, 00:41
      ja wyszłam z dużej depresji na citalopramie, tylko 40mg, nie 20.
      Wtedy świetnie na mnie zadziałał. Nie mogłam chodzić nawet, bo się przewracałam, do tego lęk napadowy potworny, stała derealizacja/depersonalizacja (wtedy nie wiedziałam co to jest i to chyba było przyczyną tej paniki), napięcie, bóle, bezsenność, kłopoty z pęcherzem, makabra. Zadziałał swietnie wtedy, naprawdę prawie wszystko przeszło. Na wahania nastroju nie działa jednak kompletnie, bo to nie depresja. Biorę osłonowo od 10 lat, + stabilizator teraz
      Najtańszy odpowiednik to citronil, fiński, naście zeta za paczkę.
      Escitalopram to jest co innego, ma być mocniejszy, ale na mnie nie działał w ogóle.
      • tlustaklucha Re: Depresja i obżarstwo 06.03.12, 00:46
        Ach i zapomniałam - miałam bulimię też - po citalopramie apetyt w dół u mnie był na początku, potem się wyrównało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka