39.a 04.04.12, 12:29 Macie siłę cos? Zrobić, uczynić tradycji zadosc etc? Zmuszam się, przytargałam jakies zakupy, powiesic (zaslonki), umyc okna, niech juz bedzie "po". Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
avi_co Re: Wielkanoc 04.04.12, 15:10 Idę po najmniejszej linii oporu. Okna nie umyte i takie pozostaną. Święta Idą, przejdą, nie widzę w tym większego znaczenia. Odpowiedz Link
39.a Re: Wielkanoc 04.04.12, 16:22 ja też nie... jakkolwiek złapałam się na mysli ze w sobotę to jakies zolte kwiecie nabędę. stół żeby ładny był. i jakąs kurteczkę ładną/płaszczyk można by sobie kupić. pesymistycznie mi będzie jak nie umyję okien u siebie. siłą rozpędu podziałam cos dalej. Odpowiedz Link
eydur8791 Re: Wielkanoc 04.04.12, 17:29 Ja dostałem kopa po abilify, więc pomagam na ile mogę. Tylko nie wiem czy nie za dużo tej energii, nosi mnie... Odpowiedz Link
waters123456 Re: Wielkanoc 04.04.12, 22:22 A ja pierwszy raz w życiu olewam te powinności przedświateczne. Tzn generalne sprzątanie, mycie okien, pranie firanek i zasłon. Nie mam siły ani ochoty. Troche mam wyrzuty sumienia, bo takią tradycję wyniosłam z domu i zawsze przygotowywałam święta. W tym roku nie będę się wysilać. Kupie jakieś ciasto, może zrobię sałatkę jarzynową. Na świateczne obiady pojedziemy do rodziny. Wyślę dziecko ze święconką, no ale wcześniej muszę ja przygotować. Nawet nie wiem gdzie schowałam koszyk i serwetki. Kurcze, ja chyba nie lubię świąt. Odkąd pamiętam zawsze wywoływały we mnie stres zamiast radości. tak czy siak życzę wszystkim radosnych świąt, usmiechu na twarzy, 0 zmartwień itd... Odpowiedz Link
caray Re: Wielkanoc 08.04.12, 01:38 Eydur, chyba spytam lekarza o abilify. może też będzie mi się coś chciało. Odpowiedz Link
tlustaklucha Re: Wielkanoc 04.04.12, 23:50 Nie, święta pierwszy raz w obcej rodzinie. Wigilia była potworna. Dałabym nie wiem co, żeby móc je spędzić z osobami, których już nie ma. Temat świąt mnie przerasta. Odpowiedz Link
liberica1 Re: Wielkanoc 05.04.12, 12:54 Mnie nosi. Mam za dobry nastrój. Zamierzam piec i pichcić. Zwiększyłam dawkę kwetipainy bo przesadzam trochę tak ogólnie. Bardzo mało śpię. Odpowiedz Link
poetkam Re: Wielkanoc 06.04.12, 21:45 Liberica, jak się czujesz? Nadal Cię nosi? Ja w okresie świąt zachowuję się jak w zwykły weekend. Dziwię się ludziom, którzy załatwiają sobie kredyty na święta... Poza tym, ospę mamy w domciu od wczoraj Odpowiedz Link
39.a Re: Wielkanoc 06.04.12, 22:10 Może ich nie stać (na zrobienie najskromniejszych Świąt)? Ja nie rozumiem kupujących w Biedronce i tanich super hiper, ale uznaję, że ludzie mają różnie... Odpowiedz Link
mgasg Re: Wielkanoc 07.04.12, 00:38 Niektorzy maja baaardzo zle..i dobrze,ze chociaz na biedronke maja. Odpowiedz Link
liberica1 Re: Wielkanoc 07.04.12, 10:36 Korzystam w werwy i piekę, piekę, piekę, a dzisiaj robię już żarełko. Moim zdaniem reakcja na stres. Poprzednia terapeutka (pisałam jeszcze w poprzednim nicku) twierdziła, że zagłuszam prawdziwe emocje. Jak jest sporo do roboty to nie ma czasu na myślenie, ale i tak nie ucieknę. Od siebie nie ucieknę...niestety. Odpowiedz Link
poetkam Re: Wielkanoc 07.04.12, 14:15 Ja mam podobnie, kurczę... I też reakcja na stres... I pieczenie, gotowanie, sprzątanie, mycie okien na raz.. Mogłabym rekord czasowy pobijać wtedy... Odpowiedz Link
liberica1 Re: Wielkanoc 08.04.12, 12:53 Ja nie sprzątam, ale gotuję właśnie. O tyle dziwne, że nauczyłam się sama, nie potrafiłam gotować ani piec. Sama się nauczyłam i korzystam od jakiegoś czasu ku radości domowników. Nie mniej jednak święta nie kojarzą mi się dobrze. Dla dziecka staram się, ale męczę się okropnie. Na szczęście jutro wieczorem będzie po wszystkim. Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Wielkanoc 08.04.12, 14:56 Dziecko będzie więc miało takie same skojarzenia jak ty: Święta=umęczona mama i wyczekiwanie, kiedy cyrk się skończy. To po co poświęcenie? Odpowiedz Link
liberica1 Re: Wielkanoc 08.04.12, 20:11 Ale mi to sprawia przyjemność - pieczenie, gotowanie przynajmniej teraz. Męczę się bardziej w sensie wspomnień. U mnie atmosfera super, spokój, luz. Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Wielkanoc 09.04.12, 12:54 Sądzę, że dziecko wychwytuje napięcie, a to, na jaką okoliczność mama jest spięta, jest wtórne: zapamiętuje, że jest, po to, by za ileś lat wygłosić wniosek: nie lubię świąt, zawsze czekałem. może się mylę. oby. Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Wielkanoc 09.04.12, 12:55 *zawsze czekałem, aż się skończą - miało być Odpowiedz Link
39.a Zdrowych i spokojnych 07.04.12, 01:12 Pochwalę się, że czas umila mi od 2 dni 10-latka, Siostrzenica. Malowała dzis jajka, bardzo prosiła mnie żebym poszła z nią i swięconką do kosciola... Kocha mnie pomimo durnej depresji. Usiłowałam jej wytłumaczyć, że może nie będziemy zamawiać pizzy pepperoni w Wielki Piątek. - Dobra, zamów vegetarianę, ale jakąs najmniej OBRZYDLIWĄ. )))) Życzę miłosci i spokoju. Odpowiedz Link