learning-to-fly 07.01.13, 18:14 Słuchajcie, a ten cały ChAD z wiekiem się jakoś zmienia? Łagodnieje, zaostrza, zostaje jaki był na początku? Przyznam szczerze, że mnie to trochę nurtuje. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czubata Re: czas 07.01.13, 20:20 Tam gdzie mam możliwość poobserwować, to nie widzę złagodnienia. Zmiany powoduje leczenie, a nie wiek. Leczenie= złagodnienie, brak leczenia= ciągłe huśtawki które mogą w końcu spowodować (*). Wujka mam jednego, już będzie miał 70 lat, opowiadają mi że są z nim takie same problemy jakie zawsze były, tylko że ten wujek ma silniejszą wolę życia niż ten drugi, jego brat, co sobie (*) już dawno temu, gdy jeszcze młodym był. Więc chyba wiek tu niema nic do rzeczy. Odpowiedz Link
avi_co Re: czas 08.01.13, 14:54 Uznano mnie za chadowca ponad 10 lat temu. W tym czasie, oprócz dolegliwości związanych z wiekiem, niewiele się zmieniło. Jak reaktywnie popadałam w ciężkie (?) depresje, tak dzieje się to nadal. Swoją drogą w pewnych okolicznościach i normalsi zapadają na depresję I tak to się toczy... Obecnie mam nadzieję na dłuższą remisję. Odpowiedz Link
czubata Re: czas 09.01.13, 12:17 Avi, mimo leków jest tak samo? Bo u mnie z tymi lekami mimo wszystko jest znacznie lepiej. No choruję sobie, ale nie tak jak poprzednio. Już w szpitalu dawno nie byłam. I daję radę pracować, i nawet do szkoły poszłam, więc jednak niebo a ziemia. Odpowiedz Link
za_mszowe Re: czas 10.01.13, 15:15 mnie przestano uznawać za chadowca. niemniej jednak depresje są dłuższe a mimo młodego wieku w trakcie leczenia nabawiłam się różnych dolegliwości somatycznych, które przy moich reaktywnych depresjach dodatkowo ciągną w dol. poprawiło się radykalnie po zmianie diagnozy i ograniczeniu liczby leków oraz uczestnictwie w psychoterapii, i niby pracuję, studiuję i mam życie osobiste, ale to wszystko jakoś na ćwierćgwizdka i w ogóle mnie to nie cieszy, mam wrażenie, i to od nie wiem jak dawna, że nie realizuję sie w tym. Odpowiedz Link
eydur8791 Re: czas 10.01.13, 17:41 za_mszowe napisał: i niby pracuję, studiuję i mam życie osobiste, ale to wszystk > o jakoś na ćwierćgwizdka i w ogóle mnie to nie cieszy, mam wrażenie, i to od ni > e wiem jak dawna, że nie realizuję sie w tym. Czuję podobnie. Obecnie jest stosunkowo stabilnie, ale nadal wszystko jest takie przeciętne. No prawie wszystko, związek mam udany . Ale reszta jest bardzo rozwlekła... Odpowiedz Link