learning-to-fly
24.03.13, 17:27
Mój pierwszy raz, kiedy poleciałam w górę na tyle mocno, żeby narobić głupot. Zazwyczaj górki były miłe, kreatywne i w ogóle same pozytywy. A tu totalny brak kontroli, dodatkowo w pewnym momencie doszedł agresor. Nie biorę leków, które mogłyby wywołać/nasilać manię. Czy to możliwe, że choroba się dopiero "rozkręca"?
Pierwsze objawy miałam jakieś 2-3 lata temu. Teraz jakby depresje rzadziej, a manie coraz częściej się pojawiają . I już widzę, że są tak samo niszczycielskie.