Dodaj do ulubionych

Jesienna melancholia

24.10.13, 15:35
Pomimo tego, że jesień póki przez większość dni jest pogodna i złota, i polska to mnie coś "podgryza". Odkąd pamiętam na jesieni zawsze ogarniało mnie zamulenie, mniej mi się chciało, a często mi się nic nie chciało. Ogarniała mnie melancholia, refleksyjność, skłonność do filozofowania, rozleniwienie. Do tego dochodziła senność, podejrzewam, że na skutek krótszego dnia. I teraz też tak jest.
Od około tygodnia męczy mnie senność. Praca mgr nie ruszona. Ciężko wejść mi w dzień. Budzę się, a potem po około 2h znów chce mi się spać. Przez ostatnie 3 miesiące ze spaniem było znośnie, nawet przez pewien okres czasu myślałem czy nie śpię za krótko-6h. A teraz? Budzę się po dziewięciu godzinach i znów mi się chce spać.
Ogarnęła mnie jakaś nostalgia, ale za czym sam nie wiem. Jakoś ciężko na sercu, jakoś smutniej. Do tego dochodzi psychoterapia i uzewnętrznianie się na niej. A niedługo jeszcze zmiana czasu, co zawsze mnie przez jakiś czas rozregulowuje. Czy to jest zmiana na letni czy zimowy, nie ma to znaczenia.
Nie do końca wiem jak sobie radzić z tym. Nie chciałbym spać w dzień. Wróciłem do pływania na poważnie od jakiś 2 miesięcy, ale ostatnio się przeziębiłem więc nie wróciłem jeszcze na pływalnię. Forma wraca do normy. Częściej spotykam się z kumplami, staram się coś robić także w domu, czytam oglądam filmy. Tylko z pracą gorzej, ale to oddzielny temat. Staram się w miarę dobrze odżywiać.
Macie jakieś sposoby na jesień? Poza tym wyżej?
Obserwuj wątek
    • czubata Re: Jesienna melancholia 24.10.13, 19:40


      Mój sposób na jesień w tym roku: duuuużo spacerowania na świeżym powietrzu. Pisząc "duuużo", nie przesadzam. Na prawdę duuuuużo.

      No i, jak na razie, nie jest ta jesień tak uciążliwa jak w poprzednich latach.
      • 39.a Re: Jesienna melancholia 25.10.13, 00:46
        Podtrzymuję. Lubię czasem wyjść tylko dlatego, żeby później z czystym sumieniem wrócić i się obijać (czyt. zająć się sobą). Pomaga mi późnymi wieczorami palenie świec, mam taki kuty zielony ogrodowy świecznik, stoi na podłodze, zielona świeca na tle ciemnozielonej zasłonki, klimat. Kilka jesieni temu piłam herbatę z goździkami i cynamonem (do czarnej dosypywałam trochę przypraw). Z 10 jesieni temu miałam nawet wkręconą czerwoną żarówkę. Zapalałam rano, gdy szykowałam się do pracy.
        Przeczytałam kiedyś cudowne "zaczyna się sezon grzewczy", grzane wino...
        Nałogowo gotuję ratatouille, o dziwo, nie przeszkadza w diecie. Kolory papryk, cukinia, zapach cebuli, czosnku, oliwy dają lekki zawrót głowy. Za rok pobawię się z dynią )))
        Inne sposoby... Na gazecie jest trylion dwieście forów, poczytam. W ogóle wrócę do czytania, jak przejdzie fala smutku, w której obecnie jestem.
        Zmiany kolory odzieży. Te piękne brązowe botki, które "muszę" mieć ))) Dziś zmieniłam kolor włosów na cieplejszy. Nie wiem, na ile te rady są w stanie przydać się facetowi.
        Aa, praca. Bardzo chciałam mieć dodatkową. W pewnym sensie mam; dziś, teraz, odlepiają mi się już oczy od wczorajszego pracowania. Mocno chciałam. Mocno chcij, jeszcze mocniej!
    • caray Re: Jesienna melancholia 02.11.13, 21:09
      Ja się podzielę tylko tym, że 9 godzin to nie jest dużo, ja śpię 12-15...
    • eydur8791 Re: Jesienna melancholia 02.11.13, 22:01
      Hej Caray no takie spanie też znam na szczęście jeszcze mnie to nie dopadło. A generalnie jak się czujesz?
      • caray Re: Jesienna melancholia 18.11.13, 15:56
        Generalnie nawet nie jest tak źle, mam tylko mało energii i marzę o wygranej w Lotto, żeby nie musieć pracować. smile Siedziałbym tylko w łóżku, ewentualnie bym spał. Nienawidzę listopada!
        • eydur8791 Re: Jesienna melancholia 19.11.13, 01:23
          No to masz we mnie konkurenta, bo ja też marzę o wygranej w lotto wink
          • caray Re: Jesienna melancholia 27.11.13, 00:50
            To zakreślajmy inne numery albo się podzielmy wygraną. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka