Dodaj do ulubionych

Neuroleptyki

02.01.14, 14:34
Bardzo prosiłabym, aby w tym wątku pisały osoby, które biorą (brały) neuroleptyki - jakie i jak długo, jak się czujecie - fizycznie, emocjonalnie (zombie, wyprani z emocji, uczuć, czy wprost przeciwnie?), pod względem procesów poznawczych (myślenia, pamięci, kojarzenia, rozumowania itd) - czy coś się pogorszyło, polepszyło.... U mnie "siada" po nich wiele rzeczy... Powinnam brać haloperidol - 50 mg, olzapin 10 mg. Nie biorę od dłuższego czasu, to mój świadomy wybór, lekarki nie informuję. Urojeń i psychoz brak.
Znalazłam w necie ciekawy artykuł o neuroleptykach i tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że dobrze robię, że ich nie biorę.... (Was do tego nie namawiam) Zalinkuję go tutaj, ale najpierw proszę, abyście napisali o swojej przygodzie z neuroleptykami.
Miłego dnia.
Obserwuj wątek
    • 39.a Re: Neuroleptyki 02.01.14, 15:23

      Biorę kwetiapinę* już dość długo. (Kwetaplex). Długo śpię, dość dobrze się czuję, właściwie cieszę się tym, co obecnie mam. Bywa, że w rozmowie brakuje mi słów. Pisząc szybko je sprawdzę. W rozmowie zwyczajnie proszę o podrzucenie mi słowa czy nazwiska.


      * neuroleptyk+antydepresant+2 stabilizatory, ta mieszanka jest dla mnie dobra

      • eydur8791 Re: Neuroleptyki 02.01.14, 16:50
        Podobnie jak 39.a biorę kwetiapinę od prawie 5 lat (minie w połowie kwietnia). Zaczynałem od dawki 50 mg na dobę, obecnie 500 mg - rano 200, wieczór 300. Dawkę 500 mg biorę od około półtora roku. Obecnie dobrze ją toleruję. Na początku była bardzo duża senność, spadek motoryki tej emocjonalnej i fizycznej. Zauważyłem, że przy depresji, spadku nastroju, dawka brana na wieczór (rzadko rano) powoduje u mnie szybkie zaśnięcie (po około 0,5-1h od wzięcia dawki słaniam się na nogach). Subiektywnie mam poczucie, że lekko spadła mi inteligencja, wolniej kojarzę, nie pamiętam słów, takich trudniejszych, trudniej przychodzi mi nauka i przyswajanie wiedzy. Moi kumple, rodzina nie widzą jednak różnicy w fazie remisji, co innego w depresji, ale to inna działka. Czasem zdarza mi się niewielkie drżenie rąk albo innych mięśni. Generalnie nie odczuwam mocno skutków ubocznych.

        Od pół roku biorę oprócz kwetiapiny (ketrel) seronil w dawce 10 mg na noc. Wcześniej miałem próby dostawienia również innych antydepresantów. Przed ketrelem nieudane próby ze stabilizatorami - tegretol, depakine, lamitrin. Kwetiapina to pierwszy i jedyny neuroleptyk jaki brałem i biorę.
      • lemmy26 Re: Neuroleptyki 02.01.14, 17:06
        Witam
        wszystkich forumowiczów w Nowym Roku /oby był lepszy od poprzedniego/
        Rzadko piszę jednak z uwagą staram się czytać wszystkie dodawane wątki.Zainteresował mnie temat odstawiania leków bez porozumienia z odpowiednim lekarzem Miałam bardzo przykre doświadczenie którym chcę się podzielić ku przestrodze.Przez 2 lata byłam względnie ustabilizowana /alventa,convulex,ketilept/Oczywiście łapałam góry i doły ale jakos dawało się żyć
        Od stycznia 2014 odeszła z przychodni moja psychiatra i trafiłam do dziadka starej szkoły.Stwierdził że nie widzi u mnie objawów CHAD i zalecił zmianę leków w tym odstawić convulex i ketilept No i zaczęła się jazda z tygodnia na tydzień leciałam w górę,z początku było nawet extra nowe pomysły na biznes,plany, remonty,kredyty ,super chęć do dzialania coraz mniej snu W końcu omamy,psychoza,MANIA.Trafiłam do innej lekarki w stanie agonalnym albo kryminał/agresja słowna i fizyczna/albo szpital Ściągała mnie z góry 4 miesiące depatina 1800,ketilept 150
        Przytylam 15kg.BO żarłam,żarłam i nie mogłam przestać Wymyśliłam sobie że to przez depatinę Lekarka była głucha na moje sugestie zmiany stabilizatora Więc poszłam do innego lekarza Dostałam lamotrix który biorę do dzis Nadal żrę i tyję i dodatkowo fatalnie sie czuję dół totalny zero chęci do pracy leżenie i gapienie sie w tv,nie mogę spać. Znowu myślę o powrocie do depatiny, lekarza psychiatrę mam pod koniec stycznia, dzisiaj załatwiłam recepty u rodzinnego i znowu zaczynam się sama leczyć Czy mogę brać dwa stabilizatory na raz ?
        lamotrix ktory nie dziala jakbym sobie zyczyla i sprawdzony convulex?czy macie podobne zestawy lekow?pozdrawiam Małgosia

        pozdrawiam
        • singapurkaa Re: Neuroleptyki 02.01.14, 23:30
          Lemmy26 - pytasz czy możesz brać dwa stabilizatory na raz - wyrocznią nie jestem, powiem tylko, że ja biorę dwa stabilizatory - Depakine i Lamitrin. Jak na dwa zareagujesz Ty nie wiem, szczerze powiem, że ja leczę się trochę sama, bardziej ufam sobie i sygnałom wysyłanym przez swój organizm po tylu latach od diagnozy niż mojej lekarce. Jednak nikogo nie namawiam do takiego postępowania, skonsultuj się z lekarzem i głowa do góry.

          Miałam w tym wątku przytoczyć artykuł o neuroleptykach, teraz padam na twarz, zrobię to jutro i napiszę jeszcze co mi w duszy gra kiedy myślę o współczesnej psychiatrii.....
    • lolinka2 Re: Neuroleptyki 02.01.14, 23:51
      dłuuuugo na olanzapinie - najpierw na stałe, potem interwencyjnie. teraz kwetiapina

      Chłop dość podobnie. On widzi "dziury w mózgu", aczkolwiek tak mu się zrobiło na karbamazepinie jak twierdzi. Ja dziur w mózgu nie widzę, tylko luuuuluuuuu... smile Przy dobrym ustaleniu dawki idzie spać tylko 8h.
      • obecna_xyz Re: Neuroleptyki 03.01.14, 13:03
        Od 3 lat Olanzapina 5-20 mg w zależności od fazy + 1500 Depakiny. Wcześniej Kwietapina , wcześniej leki starszej generacji. Bez neuroleptyków nawet nie próbuję żyć. Kiedyś odstawiłam wszystko i po totalnej manii leczyłam się dwa lata. Nie bój się NOWYCH neuroleptyków: nie powodują parkinsona itp. Co do tycia to wszystko się opiera o to ile JESZ niestety. Pozdro smile
        • obecna_xyz Re: Neuroleptyki 03.01.14, 13:06
          Zapomniałam: wieczorem Olanzapina przyjemnie usypia, żadnych ubytków intelektualnych, obecnie zanosi się na spokojną remisję dzięki niej. Pa smile
        • za_mszowe Re: Neuroleptyki 03.01.14, 17:28
          poznawczo mogą uposledzić tez lit i depakine, przynajmniej na mnie działały mocno inwalidyzujaco, niezależnie od dawki.
    • matrioszka42 Re: Neuroleptyki 09.01.14, 17:04
      Biorę 250 kwetiapiny i 750 litów. 2 pożeracze mózgu. Mam remisję, z kilkudniową przerwą, kiedy to zabrakło mi ketrelu. Kanał i 5 m mułu.
      te kilka biednych neuronów, które mi pozostały zamiast dopieszczać i pielęgnować, eksploatuję ponad miarę.
      Zaczęłam studia podyplomowe, pracuję wyczerpując się psychicznie.
      I jestem zadowolona, mimo że uczę się dłużej od zdrowych i normalnych, ale wyniki i tak mam lepszewink
      Ci z którymi pracuję, chwalą za mądrość. Czyli dobrze się kryjęwink
      • avi_co Re: Neuroleptyki 12.01.14, 22:28
        Myślę, że wybrałaś dobrą ścieżkę: żyjesz mimo choroby, ona sama nie stanowi osi Twojego życia. Tak trzymajsmile
    • za_mszowe do autorki tematu 10.01.14, 12:30
      Powinnam brać haloperidol -
      > 50 mg, olzapin 10 mg. Nie biorę od dłuższego czasu, to mój świadomy wybór, lek
      > arki nie informuję. Urojeń i psychoz brak.


      hej, praktycznie z wiekoszsci twoich postow na temat sposobu leczenia przebija straszna gorycz i niezadowolenia z podejscia psychiatry. mam pytanie: dlaczego w ogóle nie myslisz o zmianie lekarza? naprawdę bez sensu oklamywać tego psychiatre, u ktorego teraz sie leczysz, skoro nie zgadzasz sie z jego/jej decyzjami. odnosze wrazenie, ze to pewnie jedenz pierwszych (jesli nie jedyny lekarz) w twojej kilkuletniej historii leczenia, a przynajmniej taki, który prowadził "Twój przypadek" wiem, brzydkie sformułowanie, ale oddaje istotę stanu)
      • za_mszowe Re: do autorki tematu 10.01.14, 12:31
        *prowadził "Twój przypadek" w szpitalu
      • awanturka Re: do autorki tematu 11.01.14, 12:09
        za_mszowe napisał:

        > Powinnam brać haloperidol -
        > > 50 mg, olzapin 10 mg. Nie biorę od dłuższego czasu, to mój świadomy wybór
        > , lek
        > > arki nie informuję. Urojeń i psychoz brak.
        >
        >
        > hej, praktycznie z wiekoszsci twoich postow na temat sposobu leczenia przebija
        > straszna gorycz i niezadowolenia z podejscia psychiatry. mam pytanie: dlacze
        > go w ogóle nie myslisz o zmianie lekarza?
        naprawdę bez sensu oklamywać tego
        > psychiatre, u ktorego teraz sie leczysz, skoro nie zgadzasz sie z jego/jej dec
        > yzjami. odnosze wrazenie, ze to pewnie jedenz pierwszych (jesli nie jedyny leka
        > rz) w twojej kilkuletniej historii leczenia, a przynajmniej taki, który prowadz
        > ił "Twój przypadek" wiem, brzydkie sformułowanie, ale oddaje istotę stanu)

        Ja nawet gdybym miała lekarza z którego jestem niezadowolona
        bałabym się zmieniać go na innego "w ciemno", bo bałabym się,
        że trafię jeszcze gorzej, chyba gdybym znalazła osobo,
        którego poleci mi jakaś osoba zorientowana w temacie CHAD
        (najlepiej sama chorująca na CHAD)
        - i to na zasadzie "jest bardzo miły, umie słuchać,
        okazuje empatię itd.

        na marginesie - zatrważające jest na jakiej podstawie
        ludzie oceniają lekarzy na stronach gdzie się lekarzy ocenia

        ocena negatywna
        uzasadnienie: - w poczekalni krzesło miało złamaną nogę
        a wokół załącznika światła ściana była brudna (najbardziej
        bez sensu - ale jak najbardziej autentyczne!)
        • za_mszowe Re: do autorki tematu 11.01.14, 12:38
          awanturka napisała:
          > Ja nawet gdybym miała lekarza z którego jestem niezadowolona
          > bałabym się zmieniać go na innego "w ciemno", bo bałabym się,
          > że trafię jeszcze gorzej, chyba gdybym znalazła osobo,
          > którego poleci mi jakaś osoba zorientowana w temacie CHAD
          > (najlepiej sama chorująca na CHAD)
          > - i to na zasadzie "jest bardzo miły, umie słuchać,
          > okazuje empatię itd.

          oczywiscie przed zmiana polecam rekonesans - nie, w zadnym wypadku nie isc "w ciemno", a serwisy jak "dobrylekarz", itp nie sa czesto miarodajne. predzej uwierzylabym radomz forum takiego jak tutaj.
          chyba pomysł zmiany jeszcze się nie narodził na dobre, to jest proces, wiem. oszukiwanie lekarza w ten sposob, jak opisuje singapurkaa (lekarka do tej pory mysli, ze ona jednak zazywa to wszystko zgodnie z jej wskazowkami) na dluzsza mete do niczego nie doprowadzi, a jeszcze bardziej psuje mentalne nastawienie pacjenta do ew mozliwosci odzyskania zdrowia. na umiejacego sluchac i postawić właściwą diagnozę lekarza psychiatrę polowałam 7 lat, więc mam pojęcie na temat, w jakim się wypowiadam.
        • 39.a Re: do autorki tematu 11.01.14, 12:57
          Zatrważającym jest, że lekarz oceniony uczciwie, acz spontanicznie (no przecież nie musiałam wspominać, że się raz na mnie wydarł) właściwie tego samego dnia opinię przeczytał i dostałam od serwisu maila, czy potwierdzam swoją opinię.

          TAK, POTWIERDZAM, JEST UCZCIWA, ALE JEŚLI PAN DR CZUJE, ŻE PRZEZ MÓJ WPIS UCIERPI JEGO REPUTACJA - NIE USUNĄ.

          Usunęli. A następnego dnia dostalam powiadomienie o dwóch "laurkach" na jego stronie.
          Sam je sobie pisał?
    • singapurkaa Re: Neuroleptyki 11.01.14, 20:24
      Za_mszowe -może masz rację, że powinnam zmienić lekarza, ale podobnie jak Awanturka boję się, że trafię jeszcze gorzej.
      Kombinuję z lekami na własną rękę sama od dłuższego czasu i jakoś głupio mi teraz i niezręcznie informować teraz nagle lekarkę, że nie stosowałam się do jej zaleceń.
      W poniedziałek mam wizytę.

      A tak na marginesie to wzięłam dziś rano haloperidol i olzapin bo zaczęłam mieć jakieś dziwne, urojeniowe myśli i lęk. Nawet wiem z jakiego powodu ... najprawdopodobniej dlatego, że nakręciłam się emocjonalnie (przestraszyłam się jakby) - naczytałam się miesięcznika egzorcysta pożyczonego od cioci, a później trafiłam na jakieś dziwne strony na FB typu - "won do piekła k..wo wściekła". Przypomniał mi się też film o egzorcyzmach Rytuał i egzorcyzmy Emily Rose (oba filmy na faktach).
      I co mam teraz o tych faktach powiedzieć lekarce? Jakoś mi niezręcznie...

      Po haloperidolu i olzapinie już wszystko ok, mam zdrowy dystans do wszystkiego, nie mam lęków, muszę Wam też powiedzieć, że nie jestem dewotką, nawet niespecjalnie chodzę do kościoła, chociaż jestem wierząca, a zawsze w urojeniach pojawiają mi się treści związane z Bogiem, Diabłem, Matką Boską, Aniołami, Demonami. Dziwne.
      Jeśli jutro rano będę się czuła dobrze i normalnie (potrafię to rozpoznać) to nie widzę sensu łykać antypsychotyków. Biorę depakine, lamitrin i anafranil.
      • 39.a Re: Neuroleptyki 11.01.14, 22:43
        "Kombinuję z lekami na własną rękę sama od dłuższego czasu"

        ...i dlatego jestem w nie najlepszym stanie od dłuższego czasu.

        ------
        Sorry, Singapurko.
        Pomieszałam leki tylko raz, parę dni temu. Powiększone źrenice, niepokój, nigdy więcej.
        Moja nieuwaga i koszmarne samopoczucie 2 dni.
        Radzę przemyśleć...
      • za_mszowe Re: Neuroleptyki 12.01.14, 20:10
        -gdybyś była w miarę stabilna, nie ruszałyby Cię tak mocno nazwy jakiś debilnych stronek na FB, zakladanych przez dzieci z gimnazjum.. i nie wywolywaloby to objawow podobnych do psychotycznych. chyba minimalna dawka np. olanzapiny by przed tym chroniła /olanzapina jest też stabilizatorem w CHAD, wczesniej przez naprawdę bardzo dlugie lata nie byla refundowana, bo chyba miłościwy (nie)rząd i minister zdrowia oraz nfz nie uznawali tego za lek do stosowania w chad/
        -lekarce nie musisz wymieniac, co ogladasz na fb tylko powiedz o stanie lękowym, tyle.

        - na innym forum o dwubiegunowce czytalam wypowiedzi gościa, ktory olanzapinę łykał epizodycznie, wlasnie jak mial wyczucie, ze zbliza się psychoza/lub moglo dojsc do takiego ryzyka, np reaktywnych stanow lękowych. pospał następną dobę (dawka coś ze 20mg na wieelkiego chłopa) - nie mam zdania na ten temat, osoba ta brala/bierze stabilizatory nastroju oprocz tego, a CHAD chyba typu 1 i wcześniej hospitalizacja z tego powodu.
        -osobiście bym sie bala brać skokowo duże dawki czegokolwiek (tzn brać doraźnie, nagle). odstawijąc ketrel, schodziłam powolutku ze 150mg do 25, i kilka msc bylam na tej najmniejszej dawce. odpukac, nie mam stanow lękowych i problemów ze snem. kwetiapina to chyba jedyny neuroleptyk, ktory w miare mi pomagal i jak bedzie trzeba, to do niego wrócę. nie robię podziałow na szkodliwe grupy leków, bo większośc stabilizatorów nastroju robiła u mnie wiecej szkód niż pożytkuwink i zgadzam się z tym, co pisze na temat neuroleptyków forumowiczka drugikoniecświata.
    • singapurkaa Re: Neuroleptyki 12.01.14, 22:58
      Cieszę się, że tak szczerze rozmawiamy na tym forum, od początku jestem otwarta np. na krytykę mojego postępowania i za wszelkie uwagi dziękuję.
      39.a - mówiąc, że kombinuję z lekami mam na myśli to, że nie biorę antypsychotyków stale tak jak zaleca lekarka. Bardzo źle reaguję na te leki i nie zgadzam się z jej opinią, że jeśli raz pojawiła u mnie się mania z urojeniami itd. to mam już zawsze brać dwa neuroleptyki.
      Biorę doraźnie jeśli czuję, że coś się zbliża i to jest w moim przypadku skuteczne.
      Zresztą pojawia się taki stan bardzo, bardzo rzadko.
      Z pozostałymi lekami nie kombinuję.
      Myślę, że jestem w tej chwili stabilna, ale ponieważ jestem bardzo wrażliwa (nadwrażliwa) różne drobne, nieistotne dla kogoś innego sprawy, zdarzenia itd. mogą wywołać u mnie różne stany.
      Chyba w ciągu tylu lat chorowania rozgryzłam trochę mechanizm, który wyzwala u mnie różne objawy. Silny stres - depresja. Zbyt duże, pozytywne nakręcenie - mania. Stany lękowe - kiedy naczytam się np. o jakichś wyższych, nadprzyrodzonych siłach itd. Muszę tego wszystkiego unikać, ale nie zawsze jest to możliwe.
      Raz jeszcze dzięki za wszelkie uwagi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka