Dodaj do ulubionych

Chad a związek

02.06.14, 21:48
Jak wyglądają Wasze zwiazki? Choruję juz parę ladnych lat i ogólnie uwazam, ze radze sobie dobrze w obecnej chwili, ale jeśli chodzi o zwiazki raczej są burzliwe. Mezczyzna, który jest w stanie mnie sobą zainteresować musi dozować mi wysoki poziom adrenaliny, a związek jest przewaznie burzliwy i krotki. Czy potraficie stworzyć cos stalego, stabilnego?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Chad a związek 02.06.14, 23:26
      małżeństwo, 13 lat, liczy się?

      jeśli tak, to owszem, jestem w stanie stworzyć coś stabilnego.
    • lisek.chytrusek Re: Chad a związek 02.06.14, 23:30
      13 lat z tym samym facetem, więc chyba trwale i stabilnie. W międzyczasie jeden poważny kryzys związany z moim jedynym w życiu epizodem konkretnej manii i chęcią ułożenia sobie życia na nowo ze świeżo poznanym mężczyzną, ale daliśmy radę. Ogólnie jestem typem mocno depresyjnym, z krótkimi remisjami i gdyby nie wspierający i opiekuńczy mąż, to nie wiem, jak bym żyła.
      • skromniara Re: Chad a związek 03.06.14, 07:59
        Ooo czyli jednak...ja w sumie poznajac osobę z Chad ( tzn. Ona nie wiedziala ze choruje, bo raczej kryje sie z tym ) jak nasłuchałam sie o jej związkach to oczy mi na wierzch wychodzimy. I być moze dlatego uznalam ze to nijako cecha osób z Chad. Fakt, wsparcie partnera w tej chorobie osobiście uważam za nieocenione. Moze mi kiedyś uda sie również utworzyć normalny, szczesliwy związek,.....
    • 39.a Re: Chad a związek 03.06.14, 15:25
      IMO, stabilnych związków NIE MA.
      W każdym są rozłamy, kryzysy, jeśli ktoś mówi inaczej - naciąga prawdę,
      ewentualnie opisuje stan bieżący.
      Nie jestem sama, ale nie jestem w związku, taki swoisty paradoks.
      Fucking friendship? Jakoś tak.
      Pewnie, że marzę o miłości, ale to stan chyba bardzo różny od związku.
      Związków nie neguję, ale to trudny kawałek chleba. Dla zdrowych zapewne też.
      • just-me-online Re: Chad a związek 03.06.14, 22:45
        39.a napisała:

        > IMO, stabilnych związków NIE MA.

        Chciałem jednakowoż zwrócić uwagę, że pojęcie "stabilny" nie oznacza tylko i wyłącznie "niezmieniający się przez dłuższy czas" ale także "łatwo powracający do równowagi po wcześniejszym jej zakłóceniu".

        My dla tego przykładu "łatwo powracamy do równowagi po jej wcześniejszym zakłóceniu" od dobrych 35 lat wink

        No to chyba możemy się uważać za stabilny związek wink

        Just Me
        • 39.a Re: Chad a związek 04.06.14, 03:55
          szczęśliwcy!
    • stanczyk79 Re: Chad a związek 09.06.14, 02:00
      Na wstępie wyjaśnię, że jestem gejem w związku. Jesteśmy ze sobą od prawie roku. Mój partner jest cholerykiem, a do tego bardzo wyniosły. Nie leczy się na depresję, ani nic z tych rzeczy. Wręcz przeciwnie, na wszystko ma wytłumaczenie, więc nie sposób by go uświadomić, jaka jest jego rzeczywistość. Prawda jest taka, że powinien odwiedzić specjalistę i zacząć się leczyć. Ale nawet nie wiem, jak go do tego przekonać. Tymbardziej, że nawet do słowa mnie nie dopuszcza. Ledwo zacznę coś mówić, a już dostaje furii. Mogę mówić i robić tylko to na co mi pozwoli. Jest to o tyle trudne, że praktycznie nie mamy żadnych wspólnych zainteresowań. Różni nas prawie wszystko. Mimo to dogadujemy się przynajmniej w tym ograniczonym zakresie. Niestety z czasem jest coraz trudniej. Jego huśtawki nastroju ograniczają mnie niemal do zera. Mam ,,związane ręce" i ,,zakneblowane usta". Czasami czuję się przy nim jak robot na guziki. Co włączy to mu gra. A każdy opór z mojej strony traktuje jak wirusa w windowsie, którego trzeba usunąć. Dlatego, nawet nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób miałbym go przekonać, że jest chory i wymaga specjalistycznej opieki.
      • skromniara Re: Chad a związek 09.06.14, 07:51
        Nie znam dokładnie Twojego przypadku, ale z tego co piszesz nie wynika, że Twój partner potrzebuje pomocy wedlug mnie. Ja wnioskuję, że on ma wybuchową osobowość, a to nie jest choroba. Piszesz o huśtawkach nastroju, w sumie mało konkretnie... Moze sie mylę, bo dokładnie nie opisałeś sytuacji. Nie można przechodzić w skrajności i wszystkiego pod chorobę psychiczną podpinać. Piszesz, ze on ma depresje, tzn co? Leży, płacze całymi dniami, zaniedbuje sie, izoluje? Jeśli tak to jak dlugo to trwa? Moze napisz cos dokładniej?
        • stanczyk79 Re: Chad a związek 10.06.14, 23:18
          Dziękuję za zainteresowanie. Problem jest złożony i wiele miejsca będę musiał poświęcić na szczegółową jego analizę. Jako że mam ograniczony czas, opiszę sprawę przy weekendzie, gdy będę miał go trochę więcej.
          Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka