18.12.14, 13:01
Jak tam przygotowania świąteczne?

Moje - mikre. Przesuwam konieczne zajęcia z dnia na dzień.
Obserwuj wątek
    • obecna_xyz Re: Gwiazdka 18.12.14, 14:17
      U mnie okna umyte, choinka stoi, karp w zamrażalniku ale depresja kładzie mnie do łóżka. Pozdrawiam Cię smile
    • rainbow_73 Re: Gwiazdka 18.12.14, 14:27
      Mnie wypadło jeszcze parę innych spraw. Zrobiłam rozpiskę, przyczepiłam na lodówce i w zasadzie się jej trzymam. Szczęśliwie już czuję zbawienny wpływ zwiększonej dawki wenla.
    • dzedlajga Re: Gwiazdka 18.12.14, 21:58
      Ja świąt nie spędzam w domu, więc jedzenia nie szykuję. Najwyżej coś pomogę jak przyjadę. Ale mieszkanko sobie udekorowałam piknie (duży pokój tylko) i bardzo mnie to cieszy. Od kilku dni palę świeczuszki i bardzo mi fajnie smile
    • 39.a Re: Gwiazdka 22.12.14, 13:12
      Cieszę się, że Wam fajnie.

      Pojadę chwilę swoim "idiolektem" wink
      W nocy zamawiałam prezenty, co za ból. Że finansowy - no to trudno, ale konieczność wybierania
      przerasta. Jazda po bandzie w mini-wymiarze, bo prezenty odbiorę w środę w paczkomacie
      albo po świętach.
      Przygnębiający jest ten wiatr.
      Zastanawiałam się długo, dlaczego dołek. I mało sił. I dlaczego od razu po Wigilii będzie mi lepiej.
      I nie tylko z powodu uszek z kapustą i grzybami Mamusi czy klusków z makiem, ale i z powodu końca
      krzątaniny. Zejdzie ze mnie presja krzątania się wspólnie z całym światem. (Nie mogę się tymczasem
      wypiąć i kompletnie odmówić uczestniczenia, ale tych naście potraw? auuuu)

      Pozdrawiam wszystkich równie udręczonych.

      PS. Usiłowałam sklecić listę wymarzonych prezentów.
      Poczucie winy: nie mam!
      Niczego nie potrzebuję...
      • dzedlajga Re: Gwiazdka 22.12.14, 16:24
        U mnie z prezentami (tymi dla mnie) jest trudno. Bo ja wolę sobie sama kupować prezenty do domu - znaczy zasłoneczki, wazoniki, obrazki i tego typu duperele. Główny problem polega na tym, że gdyby ktoś mi coś takiego kupił to szansa, że by mi to podpasowało jest jak 1 do miliona. Proces planowania, dopasowywania do reszty i wybierania (szukania) tej właśnie konkretnej rzeczy, którą mam na myśli jest nieraz bardzo długi i zdarza się, że odkładany w czasie w oczekiwaniu na nową ofertę, bo aktualnie nic co by mnie usatyfakcjonowało nie jest dostępne. Chyba, że bym dokładnie wskazała, że chcę konkretnie tą rzecz, ale u nas nie ma takiego zwyczaju. Ja czasem staram się kupić coś przemyślanego,ale ponieważ rodzina jest mi coraz bardziej obca, więc jadę schematem i wszystkim kupuję to samo. W zeszłym roku to były bombki karczochowe - starałam się dopasować kolory do upodobań obdarowanych. W tym roku będą to zestawy czekoladek bądź figurki czekoladowe z Krakowskiej Manufaktury Czekolady - po zakupy jadę jutro. Ja pewnie dostanę mydło z balsamem którego i tak nie używam (balsamu znaczy wink, pościel i kasę. I tak naprawdę, to mimo, że kasa nie ma wydźwięku osobistego to najbardziej się cieszę z tego prezentu, bo mogę sobie kupić co mi się podoba. Minus, że nie mogę powiedzieć, że tę konkretną rzecz mam od tej osoby, ale mi to nie przeszkadza. Cieszę się z tego, że mam ładnie - tzn tak, jak mnie się podoba smile A i jeszcze kosmetyki zamówione u kogoś tzn jako prezent. Tu wskazałam, że chcę to i to i to konkretnie dostanę. I z tego też się cieszę. Najmniej z tego mydła...

        A w ogóle to jak na zbawienie czekam na powrót do domu (jeszcze nie wyjechałam wink bo tu mi najlepiej. Trochę znajomych, las na spacery, własna kanapa do wyciągnięcia się. Tak, najbardziej lubię być u siebie big_grin
        • 39.a Re: Gwiazdka 22.12.14, 17:30
          Nagłowiłam się i poprosiłam w o krem (nie jest tani, to test, czy osoba z dużymi dochodami mi go kupi wink) i ewentualnie żel do mycia twarzy. To "ewentualnie" to smaczek dla hecy.
          Od Mamy dostałam kasę na baterię do laptopa big_grin Praktycznie.
          Też uwielbiam wyszukane słodycze, czekoladowe, ale i ciasteczka, duńskie, maślane, ale mi nie wolno teraz sad Zakazałam sobie.
          Chętnie dostałabym wieczne pióro z cienką stalówką, piękne w formie, ale to nie jest
          rzecz, którą mogę zamówić "u ludzi", bo są zwyczajnie za drogie, obdaruję się tym sama za jakiś czas.
          I lampę stołową. Pościel? Też. Masz rację, że z prezentami ciężko trafić.
          Oooo, dostałam jasiek z gęsiego pierza, świeżo zrobiony przez ciotkę.
          Takie rzeczy też lubię big_grin
          Książki, płyty nie wchodzą w grę, bo mam tego dobra dużo.

          Bardziej do rzeczy. Wigilia ma swój urok, ale odpoczywam psychicznie tuż po niej i może w trakcie. Tak, ten Azyl, w którym się odpoczywa, znammm smile

          Życzę Wszystkim spokoju i radości na Gwiazdkę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka