Dodaj do ulubionych

stabilizator

16.03.15, 09:36
Witam mam do Was pytanie, lekarz proponuje mi włączenie stabilizatora, jaki według Was jest najlepszy, wiem, że to kwestia indywidualna, ale który daje najmniej skutków ubocznych, nie chciałabym przytyć, wiem też że powodują zaburzenia koncentracji, proszę o rade na który da się najlepiej funkcjonować?
Obserwuj wątek
    • za_mszowe Re: stabilizator 16.03.15, 10:23
      masz zdiagnozowaną dwubiegunówkę? leki na każdego działają indywidualnie (na mnie jedynie lamotrygina, a przerobiłam chyba wszystko w ciągu kilkunastu lat). jestem w podobnym wieku i sytuacji, co Ty i raczej próbowałabym stosować się do wskazówek użytkowniczki bla01podanych w innym Twoim wątku. Poza tym, dobry suplement z witaminami z grupy B i kwasem foliowym może lepiej ustabilizowac nastroj niz leki od psychiatry, bo bez wiekszosci przykrych skutkow ubocznych.

      lamo wprowadza sie bardzo powolutku, dla ogolnego bezpieczenstwa, raczej nie powoduje tycia - o ile odżywiasz się w miarę świadomie.
      • nataliaaa22 Re: stabilizator 16.03.15, 21:41
        Depakina z tego co wiem jest dość kontrowersyjna, u wielu powoduje tycie czasem wypadanie włosów (min.), ale jak powiedziała poprzedniczka jest to kwestia indywidualna, ja na przykład nie miałam żadnych skutków ubocznych i po niej. Wszystko zależy od tego jak tolerujesz leki, chyba, oby dobrze smile
        • 39.a Re: stabilizator 17.03.15, 19:06
          karbamazepina+lamotrygina+kwetiapina
          • bla-01 Re: stabilizator 17.03.15, 21:38
            Antydepresanty wpływają na ilość wydzielanej przez organizm serotoniny. Zwiększenie jej wydzielania doprowadza do zachwiania równowagi między serotoniną, dopaminą a adrenaliną, a to uruchamia domino kolejnych zmian. Z upływem czasu zbytnia ekspozycja neurotransmiterów na serotoninę powoduje wypalenie się receptorów. Tak wypalone receptory potrzebują czasu aby się zregenerować. Odstawiając raptownie lek narażasz się na ogromne cierpienie. Myślę, że lek należy odstawiać stopniowo - zmniejszając dawki i jednocześnie przez jakiś czas przyjmować stabilizator / odradzam neuroleptyk bo jeszcze gorzej będzie go odstawić/. Tak jak wcześniej pisałam dostarczyć mózgowi składników odżywczych, aminokwasów, witamin, minerałów, nienasyconych kwasów tłuszczowych i na zawsze pozbyć się leków psychotropowych - bo przecież one nie zwalczą przyczyny choroby. Zbliża się lato, więc korzystaj ze słońca w celu uzupełnienia witaminy D3. Niektóre osoby nie tolerują leków psychotropowych i żadne leczenie im nie pomoże, a wręcz przeciwnie może pogorszyć ich stan. Być może ty należysz do tych osób. Walcz o siebie i nie poddawaj się - postaw sobie w życiu jakiś cel i dąż do jego realizacji.
            • 39.a Re: stabilizator 17.03.15, 23:06
              bla bla bla...
              • za_mszowe Re: stabilizator 18.03.15, 00:09
                No wlasnie bla01 ma sporo racji. Z tym ze to co ona tu ogólnie pisze na forum, odnosi sie do jej syna, dawnego psychotyka( pewnie mial chad1 albo psychozę rozpoznana) - w przypadku lekoopornej depresji i genetycznej nieprzyswajalnosci wit z gr. B, tak jak u mnie, to część tych rad o kant wuja potluc. Ogólnie, ludzie z tego typu problemami, niezależnie od plci (i kobitki od planowania ciąży), maja problemy z brakiem kwasu foliowego. No cóż, sprowadzam suplement z USA za grube dulary i zobaczymy, co będzie. Ciąży jak na razie nie chce, a proces metylacji powinnam za to koniecznie naprawić.
                • za_mszowe Re: stabilizator 18.03.15, 00:15
                  *z niedoborem, nie brakiem (późna pora, stąd takie rażące bledy robię)
                • 39.a Re: stabilizator 18.03.15, 00:31
                  Może.
                  Nie wczytuję się, gdy ktoś zaczyna dywagacje na temat mocno odległy od głównego wątku.
                  Synowi życzę zdrowia.
    • jaskolka82 Re: stabilizator 18.03.15, 12:45
      Hej, ja od odkąd zdiagnozowano mi CHAD biorę lamotryginę. I to jest chyba najlepszy stabilizator, z tego względu że daje najmniej skutków ubocznych. U mnie chyba żadnych negatywnych nie daje, i tak chyba to właśnie z lamotryginą jest. Ale to jak wiadomo smile kwestia indywidualna. Trzeba ją przyjmować od najmniejszej możliwej dawki - 25mg bodajże i zwiększac co 1-2 tyg. Poczytaj o lamotryginie np. tu bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=500
      Ja biorę całą dawkę wieczorem, bo ona podobno powoduje jakąs tam sennośc, aczkolwiek ja nie zauważyłąm tego. Biorę ten lek już z 2 lata i przyzwyczaiłam się tak, że wydaje mi się że żadnych skutków ubocznych ona nie daje. Nie tykje się po niej jak po depakinie. Więc jako pacjent polecam zacząć od lamotryginy. Z tym, że na efekty czyli ustabilizowanie nastroju trzeba poczekać, z 3-4 miesiace, aż ona zacznie działać w pełni. U mnie to trwało dłużej, ale może wynikało to z przyczyn psychologicznych. Po prostu czasem sama "imputowałam" sobie depresję, byłam przewrażliwiona na punkcie nawet niewielkich wahań nastroju, które wynikały z mojej niezadowalającej sytuacji życiowe, braku pracy przede wszystkim. Bardzo mi pomogła lekarka, która stwierdziłą że muszę się nauczyć odrózniac to, co jest wynikiem choroby od tego co jest psychicznym dołkiem wynikającym z czynników zewnętrznych. Trochę sie namęczyłam (2 lata) zanim na taką lekarkę trafiłam. Teraz gdy nachodzi mnie dołek staram się analizować, czy to dołek na jaki naprawdę nie mam wpływu: depresja, czy zwyczajnie sytuacja życiowa mnie dołuje. Ważne żeby mieć cel w życiu, pracę - jeśli to możliwe, nie izolować się od ludzi, i starać się życ normalnie. To też leczy. Nie tylko leki leczą.
      Choć stabilizator w CHAD to podstawa. W moim wypadku przynajmniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka