dzedlajga
14.09.15, 16:01
Bla, czy Ty masz jakieś publikacje naukowe nt. tych witamin i wykładów pana Zięby? Czy zanotowano choćby 10 wyzdrowień po takim leczeniu?
Bardzo Cię proszę, nie publikuj takich rzeczy jeśli nie masz na to żadnych konkretnych dowodów (wiara i przekonanie nie jest dowodem). Tu zaglądają ludzie naprawdę chorzy, i każdy z nas na jakimś etapie chce wierzyć, że może się wyleczyć. Pisząc o witaminach bierzesz na siebie współodpowiedzialność za wielotygodniowe a nawet kilkumiesięczne pobyty ludzi na oddziałach zamkniętych. No chyba, że jakieś wiarygodne źródło podaje wysoki procent wyzdrowień po stosowaniu konkretnej diety czy witamin (jakie dawki i przez jaki czas?) Albo w ogóle jakikolwiek przypadek cudownego wyzdrowienia.
Sama kiedyś byłam na etapie wyleczenia choroby hormonami i skończyło się to w szpitalu. Nie neguję, prawidłowa dieta, witaminy, mikroelementy czy sen na pewno mają korzystny wpływ na samopoczucie. Ale nie słyszałam jeszcze, żeby ktoś takimi metodami wyleczył się z choroby psychicznej lub innej. Jakby to było takie proste cała medycyna nigdy by nie powstała.
Niedługo pewnie usłyszymy, że po zastosowaniu witaminy "x" odrastają amputowane kończyny lub inne tego typu ciekawostki.
Jeśli jednak upierasz się, żeby pisać to co piszesz, to w porządku. Tylko proszę dodaj zawsze, że jest to Twoja prywatna opinia nie poparta żadnymi dowodami. Wtedy jeśli ktoś się zdecyduje na odstawienie leków - zrobi to na swoją odpowiedzialność