Dodaj do ulubionych

Moja historia....

04.11.18, 13:22
Postanowiłam napisać do Was. Bo kto inny może mnie mnie zrozumieć i coś doradzić 😁

Od zawsze byłam implulsywna . Jak cierpiałam to prawie " na śmierć ", kiedy przychodziła radość to szkoda i wynosząca do nieba.

Pierwszy pomysł że to CHAD typu II padł po urodzeniu syna. Wpadłam w depresję poporodową. Nic mnie nie cieszyło. Dostałam leki i przy pomocy rodziny stanęłam na nogi.. Wpływ na to mogło mieć wczesne wyjście za mąż ( z rozsądku) i ucieczka od ojca alkoholika.

Zawsze szukałam i wierzyłam w wielką i namietną miłość. A za mąż wyszłam za swoje przeciwieństwo. Za człowieka statecznego, przewidywalnego i spokojnego. Za przyjaciela. Wszystko byłoby fajnie... gdyby nie to że ten związek jest z mojej strony aseksualny . Próbowałam wielu sposobów by to zmienić. Tłumaczyłam sobie, że dla mnie to dobre. Ale co jakiś czas wpedza mnie to w depresję, rekompensuję sobie kompulsuwnym jedzeniem (W w okresach hipomanii dość szybko później tracę na wadzę)

Czuję się złym człowiekiem. Nie lubię się ... dręczy mnie to każdego dnia.
Obserwuj wątek
    • dkmn Re: Moja historia.... 04.11.18, 16:24
      A ten CHAD to zdiagnozował Ci psychiatra czy to tylko Twoje przypuszczenia?
      • zgubiona Re: Moja historia.... 04.11.18, 18:17
        Diagnoza potwierdzona przez dwóch psychiatrów
        • dkmn Re: Moja historia.... 05.11.18, 21:03
          Też bym siebie nie lubił gdybym się czuł złym człowiekiem. Jesteś tym za kogo się uważasz więc pomóc możesz tylko sama sobie. Myślę że sporo osób tutaj jest w stanie Ciebie zrozumieć i to na podstawie własnego doświadczenia. Ale jakiej porady oczekujesz?
    • obecna_xyz Re: Moja historia.... 06.11.18, 20:07
      Niesłusznie czujesz się złym człowiekiem. Mam analogiczną sytuację. Czy Twój mąż jest otwarty na rozmowy o seksie? Jeśli tak, spróbuj mu wytłumaczyć jak może doprowadzić cię do satysfakcji. Jeśli nie, pozostaje Ci wyobraźnia którą włączysz w chwili zbliżenia. Napisz coś konkretnego. Pozdrawiam
    • south_wind Re: Moja historia.... 21.11.18, 18:42
      Hej, też mam CHAD i nigdy nie spotkałem ani nie rozmawiałem z nikim kto też to przeżywa. Wydaję mi się, że wiem o co Ci chodzi. Ja odkąd jestem żonaty czuje się jak w więzieniu, umieram z nudów, braku emocji, pożera mnie monotonia. Nie mam nikogo z kim mógłby pogadać bo nikt do konca nie rozumie jak to być biegunowy, zresztą nawet jak znalazłem sobie przyjaciół podczas manii to traciłem ich w zimę przez depresję. Chetnie pogadam zwłaszcza, że nie uważam, aby to co napisałaś o sobie świadczyć miało, że jesteś kimś złym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka