sheila_take_a_bow
18.10.04, 07:34
Domyslam sie, ze teraz jestem w remisji, bo ani mnie nie nosi, ani nie mam
dola. Tylko, czemu potrafie przespac caly dzien, z przerwami? Klade sie spac
o 21:00 i wczesniej!!! Fakt, ze musze wstawac rano przed 6:00, wiec akurat
jestem wyspana. Ten weekend to przesypialam ile moglam. I zmeczona sie czuje
(czym???). Byc moze odsypiam caly tydzien, ale skoro ucinam sobie dlugie
drzemki popoludniowe, to nie mam czego odsypiac. Nawet do knajp z
przyjaciolmi i znajomymi mi sie wieczorami nie chce chodzic, wole posiedziec
spokojnie w domu. Czyzby to wplyw Tegretolu (Amizepiny)? Az tak mnie
wycisza ???