Dziwnie sie czuje. Jestem poddenerwowana, a naprawde nie mam czym. Siedze
sobie w domku, pije wode z soczkiem. A w glowie kotlowanina mysli. Chwilami
robi mi sie tak nagle smutno, ciemno, zle, az przytyka, za chwile power. Cos
chce robic, nie wiem co. Cos zaczynam, nie koncze, cos sobie przypominam,
zapominam. Gonitwa mysli, gonitwa slow. Probowalam sie wyciszyc, zrelaksowac,
ale jak tylko skupienie mija - powtarzane ciagle wszystko jest dobrze,
wszystko jest dobrez- znow mnie dopada taki niepokoj. Czuje, ze moge cos
zroboic, a nie wiem co, czuje sie silna, za chwile slaba.
Boje sie starsznie, a nie wiem czego. Rzuca mna po calym domu....
Co mi jest do ch... Czyzby ten effectoin w zwiekszonej dawce tak na mnie
dzialal? Juz nie wiem....
Mam slowotok
yas