ciekawe co jest ze mna.Lecze sie na depresje.Poczatkow switnie zareagowalam
swietnie na lek,dlatego przestalam brac i pograzylam sie w totalnej
ruinie.Teraz biore 30mg.Zaczynam zartowac i BLYSZCZEC ,tak jak kiedys? Wydaje
mi sie ,ze czasami mowie ze duzo.Czesto jestem zla.Biore rownoczesnie 2x
lekina epilepsje oraz leki antykoncepcujne,to tez moze wplywac na
humory.Czesto mam przekrwione oczy.Czy jestem juz wariatka?tak jak moja
matka?Czuje sie dokladnie jak ona,we wszystkim co robie