poetkam
26.04.07, 10:23
Byłam wczoraj z mężem u lekarza celem wypisania wniosku na rentę. Notabene w
zeszłym tygodniu umówiłam się z tym lekarzem na wczorajszy termin.Wczoraj
lekarz zakomunikował nam, że nie może nam wypisać tego wniosku, bo ma
ważniejsze sprawy (!) Nie padło nawet słowo :"przepraszam".
Powiedział, żeby przyjść po długim weekendzie. Nie pomogło tłumaczenie, że
wyszłam z pracy 2,5 godz.wcześniej i muszę teraz to odpracować. Chcieliśmy od
razu złożyć wniosek w ZUS-ie, żeby już czekać na termin komisji. Mąż zwykle
przez ten czas jest bardzo niecierpliwy i czeka z niepokojem na komisję.
Zastanawiam się, czy nie poszukać dobrego lekarza prywatnie, ale mąż ma znowu
dylemat, czy komisja rentowa bierze pod uwagę opinie prywatnego lekarza.
Zastanawiam się, czy na NFZ są jeszcze dobrzy lekarze? M.