Dodaj do ulubionych

Coś co mi pomaga...

22.10.07, 09:15

Dezyderata


Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu,
pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie,
bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet
głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały,
albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą
pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych
kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest
oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży
do wzniosłych ideałów i wszędzie
życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości,
albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów
młodości.
Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni.
Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem
wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to
jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp,
że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i
czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku
ulicznym, zamęcie życia,
zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten
świat jest piękny...

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.




Desiderata została napisana przez Maxa Ehrmanna (1872+1945)
w 1927 roku.
Ostatnio, prawa autorskie otrzymał Robert L. Bell w 1976 roku .
Według niektórych źródeł, Desiderata została znaleziona w St. Paul's Church w
Baltimore w 1692 roku.
Obserwuj wątek
    • poetkam Re: Coś co mi pomaga... 22.10.07, 16:33
      Tak, to jest bardzo piękny tekst...Jednak nie zawsze w życiu da się
      zapanować nad sobą, swoimi emocjami, innymi, etc. Ale warto trochę
      się postarać.
    • nowako-wa Re: Coś co mi pomaga... 22.10.07, 17:52
      Prawidłowo: desiderata, czytałam ostatnio książkę (nie pamiętam
      tytułu),gdzie autor- zawansowany alkoholik na podstawie desiraty
      diametralnie zmienił swoje zycie, wiara , poczucie wartości życia,
      uświadomienie sobie ile stracił przez picie- świetna książka dla
      kazdego i na każdy czas, nam też potrzeba wiary i siły , którą daje
      desiderata. Kiedy ostatnio wylądowałam w szpitalu właśnie ten tekst
      był przewodnią myślą dla wszystkich "uzależnionych" będących na
      terapi zajęciowej
      • asiuniaa36 Re: Coś co mi pomaga... 23.10.07, 09:37
        Właśnie...ja tez jestem alko,ale pozwoliłam sobie to skopiować,bo to nie tylko
        dla alko może być przydatne,to takie "mądre rady na życie" dla wszystkich...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka