Dodaj do ulubionych

Drastyczne pytanie

13.11.07, 09:37
Czy osoba będąca 4 miesiąc w mani dla ktorej wszyscy są wrogami
która nosi ze soba nóż i ma pozwolenie na broń która wygraż w okolo
jest w stanie rzeczywiście kogoś bardzo zrani lub nawet zabic (mówie
tu o totalnej manii) Czy znacie takie przypadki
Obserwuj wątek
    • poetkam Re: Drastyczne pytanie 13.11.07, 09:44
      No niestety, myślę, że jest możliwe zranienie lub nawet zabicie kogoś będąc w
      ostrej fazie manii. Mój mąż też biegał po domu z nożem znajdując się właśnie w
      manii, bił mnie ,popychał, nie zwracał uwagi na to , że byłam w ciąży, gonił za
      mną z siekierką. Gdyby nie interwencja, to byłoby krucho. W takim drastycznym
      wypadku musisz zdecydować, czy nie trzeba wezwać pogtowia, a nawet policji.
      • jogot Re: Drastyczne pytanie 13.11.07, 09:47
        poetko
        nie wyobrazam sobie tego, pamietal chociaz potem co robil,
        jeszcze takie pytanko czy po takiej mani bedzie super depresja czy
        sytuacja moze sie uregulowac
        • poetkam Re: Drastyczne pytanie 13.11.07, 10:13
          Pamiętał ,ale chyba nie do końca zdawał sobiez tego sprawę, co
          zrobił. Na moje późniejsze zarzuty odpowiadał: przesadzasz! Po tej
          fazie manii u niego była bardzo długa i ciężka depresja, trwała
          około pół roku, do tego dołączył autyzm...(zaburzenia
          schizoafektywne- stąd autyzm, oraz katatonia...). Owszem po pewnym
          czasie nastąpiła długa remisja. Teraz jest w miarę, choć wracają
          mniejsze czy większe manie.
    • kr1970 Re: Drastyczne pytanie 13.11.07, 10:14
      W moim przypadku nigdy nie stwarzałem zagrożenia dla innych
      osób,tylko i wyłocznie byłem zagrożeniem dla samego
      siebię..Generalnie unikałeł ludzi,miałem swój świat..
    • czareg Re: Drastyczne pytanie 13.11.07, 11:14
      Sądząc po sobie, tak - jest zdolny do użycia broni ze skutkiem śmiertelnym.
      Po ostrej manii przychodzi najczęściej głęboka depresja - ale nie musi.
      Jeżeli będziesz wzywał pomoc, policja i karetka muszą się pojawić jednocześnie - musisz ich ostrzec, że pacjent jest uzbrojony i przewrażliwiony, najlepiej wymusić obecność psychologa policyjnego (jeżeli jest taka możliwość - lekarzom jadącym na interwencję nie dowierzam, częściej krzywdzą pacjenta niż mu pomagają).

      PS. Znajomi, gdy zorientowali się że chodzę z nożem, zaczeli kpić, że mam nową kochankę - finkę. Nieźle mnie to studziło. Na nią to raczej nie podziała.
      • jogot Re: Drastyczne pytanie 13.11.07, 12:46
        Czesc Czarku
        pisalem jakis miesiac temu nie wiem czy pamietasz otoz nic sie
        zmienilo w jej zachowaniu trwa nadal mania tylko ze jux staje sie
        grozna na wszystkich Swietych strasznie skakala do wlasnej matki
        wymasza ze potrzebuje pieniedzy mnie zabije jak mnie zobaczy
        najgorsze ze jej rodzina boi sie wystapic do sadu o
        ubezwlasnowolnienie a ja nie mam takiego prawa
        niech juz przyjdzie ta depresja
        pozdrawiam
        • czareg Re: Drastyczne pytanie 13.11.07, 13:08
          Pamiętam.
          Ma zdiagnozowany CHAD.
          Ma broń.
          Grozi jej użyciem osobom postronnym - według prawa jesteś dla niej taką osobą.
          Masz pełne prawo, jeżeli nie obowiązek zgłoszenia tego policji. Prewencja w takich przypadkach jest ich obowiązkiem - nie mówiąc o tym, że to oni musieli opiniować zgodę na broń. Jak coś się stanie komendant pierwszy dostanie po uszach. Tylko że ty osobiście będziesz miał u niej przechlapane.
          Aha, powinieneś mieć świadka który wrazie czego potwierdzi policji twoje słowa. Jesień i zima to okres mocno depresyjny (przeważnie) - jak przyjdzie załamanie nastroju w tym czasie bardzo łatwo o potężną depresję, szczególnie jak załamanie zostanie wywołane czynnikiem zewnętrznym (szpital).
          • jogot Re: Drastyczne pytanie 13.11.07, 13:24
            Czarku
            broni nie ma przynajmniej o tym nie wiem ja jestem 500 km od niej
            ona jest sama tam gdzie przebywa nie rozmawia z nikim wszyscy sa
            wrogami wiem od sasiadow ze niby zachowuje sie spokojnie nie rozdaje
            pieniedzy nie wrzeszczy na wszystkich po kolei i na gwalt szuka
            pieniedzy chce mnie skarzyc ze mam jej oddac pieniade a to ona jest
            mi winna jakies 80-90 tys adwokatka kaze mi wystepowac o zwrot tych
            pieniedzy ale mysle ze lepiej bedzie jak ona dojdzie do siebie to na
            spokojnie mozna zalatwic ale kiedy to nastapi a Czarku czy takie
            odciecie od wszystkich jak uwazasz dalej stanem mani? w cisgu tych 4
            miesiecy miala 2 totalne zjazdy ale na krotko
            pozdrawiam
    • vinci28 Re: Drastyczne pytanie 15.11.07, 12:41
      ja mialem ciezka manie i moglem zrobic wszystko ale sumienie i
      wrazliwosc nie pozwalaja ranic innych predzej sam sie twoj znajomy
      targnie na swoje zycie niz kogos uderzy tak doslownie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka