kajka68
13.02.08, 09:44
no to mamy...mąż wpadł w dół...dzisiaj poszedł do lekarki mam nadzieję,że
wróci z antydepresantem jakim...bo żal patrzeć...dzięki Wam wiem co czuje i
wiem,że wyjdzie ,ale jak mam wytłumaczyć ,że da rade?może go na to forum
podeślę niech poczyta...w kupie razniej...a było nawet obiecujaco,myślałam ,ze
stabilizatory dadzą radę i w doła nie wpadnie- myliłam się na to wygląda albo
czegos nie doczytałam...byliśmy na nartach i myslałam ,ze to go jakoś
obudzi...ale chyba tylko troszke podniosło na chwile...ech...