Dodaj do ulubionych

walka o wiarę

24.04.06, 08:55
Jak rozumiecie walkę o wiarę?

"Sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej, abym ja, czy to gdy przybędę i ujrzę was, czy też będąc z daleka, mógł usłyszeć o was, że trwacie mocno w jednym duchu, jednym sercem walcząc wspólnie o wiarę w Ewangelię, i w niczym nie dajecie się zastraszyć przeciwnikom." (Flp 1, 27-28a)
Obserwuj wątek
    • mmk9 Re: walka o wiarę 24.04.06, 09:30
      Oczywiście jako walkę ze sobą, o to, żeby mi się chciało tę wiarę pielęgnować,
      rozwijać i umacniać wtedy, kiedy nie dzieje sie nic takiego, że trzeba leciec w
      prośby "Panie Boze daj mi to czy tamto". Kiedy jest tak zwyczajnie, codziennie,
      nudnawo i dzień za dniem się przelewa w pelnej obojętności na sprawy wieczne.
      Kiedy trzeba dziękować Bogu za to, ze nie ma tej "trwogi", co to wiadomo...Za
      dobrze mamy w sumie, tak myślę, warto by to docenić.
        • izzunia1 Re: walka o wiarę 24.04.06, 20:04
          O wiare drugiego czlowieka to chyba tylko pozostaje sie modlic. Tak jak to
          robila sw. Monika - matka sw. Augustyna (chyba do dzis nie wiem, ktore z nich
          jest swiete dzieki ktoremu). Wiara to laska, jakos nie bardzo widze "walke o
          laske". Tak jak w St.Testamencie, kiedy Pan Bog zatwardza serce faraona, zeby
          jeszcze wieksza okazala sie chwala Pana, tak nie do nas nalezy decyzja kto ma
          wierzyc a kto nie.
          A ja mam swiadczyc swoim zyciem, ze Jezus Chrystus zyje i kocha tez tego, kto
          Go odrzuca. Tylko tyle i az tyle.
          A tak naprawde to tylko Kosciol ma wiare. I moge o nia prosic dla siebie tylko
          tam.
          • aka21 Re: walka o wiarę 25.04.06, 08:52
            A ja mam swiadczyc swoim zyciem, ze Jezus Chrystus zyje i kocha tez tego, kto
            > Go odrzuca. Tylko tyle i az tyle.
            Też dla mnie jest to chyba najważniejsze!

            Tą wspólną walkę o wiarę rozumiem także jako wzajemne wspieranie się wtedy gdy
            ktoś się "chwieje", gdy traci siły, przeżywa trudności. To czas wspierania
            modlitwą, ale także bycia z tą osobą, służenia swoim czasem. Może to bardziej
            jest walka o wytrwanie w wierze? Ja czasem tego potrzebuję...
    • mader1 Re: walka o wiarę 07.07.06, 20:37
      czasem nie jest lekko. Zwłaszcza, że tę wiarę czasem się nam " wypomina" - "
      taka wierząca, a... " tak załamała się chorobą, problemami finansowymi itd. itp.
      Wydaje się, że nie do końca dajemy radę - bo wiemy, że święci jeszcze nie
      jesteśmy...
      Czasem pokusa wygląda bardzo szlachetnie " Panie, chyba nie świadczę o Tobie
      dobrze, chyba nie potrafię być dobrym chrześcijaninem..."
    • svistak Re: walka o wiarę 08.07.06, 21:51
      jest taka piesn:
      chocby figi nie zakwitly,a urodzaj winnic by znikl, oliwy owoc chybilby, rola
      dala marny plon, chocby wszystkie owce wybil ktos a w oborach brakloby krow-
      jednak w Panu radosc bede mial (*2), rozraduje sie w Bogu zbawienia mego: Skala
      moja jest Bog!

      walka o wiare: pilnuje SWEGO serca-nawet jesli zwatpie, upadne-podnosze wzrok
      na Jezusa, podnosze sie i...ide dalej za Nim smile
      ... czasem kogos kto sie zachwial- podepre...czasem pociagne, pokaze kierunek...

      s.

      --
      "Bo nawet gdybym byla calkowiecie sparalizowana-zawsze moge jeszcze KOCHAC"



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka