Dodaj do ulubionych

normalni przed chorobą? rodziny?

28.02.08, 14:02
Czy byliście przed chorobą całkiem normalni??
Ja nie- długie lata, jak teraz sądzę, żyłam w hypomanii.
Nawyrabiałam wtedy nieźle. Od zawsze miałam też lęki.
Napiszcie o sobie proszę.
Czy mieliscie wzorowe rodziny, bez zarzutu??
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: normalni przed chorobą? rodziny? 28.02.08, 14:30
      Nigdy nie byłam normalna.

      Gdzieś do 16 r.ż. uprawiałam masakryczną pseudologię (chorobliwie kłamałam,
      zmyślałam, koloryzowałam, nie mogłam się powstrzymać, choć próbowałam). Od
      dziecka żyłam raczej w swoim urojonym świecie niż w rzeczywistym (rzeczywisty
      nigdy nie był dość dobry). Ponadto począwszy od 13 r.ż. zaczęły się moje
      straszne bóle brzucha i stany depresyjne. Zaburzenia odżywiania. Natręctwa.
      Niepokój, który w miarę upływu czasu zamienił się w potworny napadowy i
      wolnopłynący lęk. Wszystko to jeszcze szło w parze z poważnymi kłopotami ze
      zdrowiem fizycznym. Skłonności do autodestrukcji - nieprzebieranie w używkach
      (jako dziecko). Uzależnienia (jednego omal nie przypłaciłam życiem).

      Mój tata jest alkoholikiem, w dodatku oschły emocjonalnie (nie okazuje uczuć -
      choć pewnie je ma - praktycznie żadnych, oprócz gniewu).

      tyle o mnie wink
    • kassa10 Re: normalni przed chorobą? rodziny? 28.02.08, 16:03
      o wzorowych rodzinach wszyscy słyszeli, ale nikt ich nie widział...
      • beatrix-kiddo Re: normalni przed chorobą? rodziny? 28.02.08, 16:09
        kassa10 napisała:

        > o wzorowych rodzinach wszyscy słyszeli, ale nikt ich nie widział...

        Czyli są jak Yeti smile też wszyscy słyszeli tylko nikt nie widział!
        Odpowiadając na pytanie - siebie samą trudno oceniać, ale uważam że od dziecka
        normalna nie byłam, reagowałam dziwacznie, do szału doprowadzały mnie np.
        nieprzewidziane zmiany, w okresie dojrzewania miałam już książkowe napady
        hipomanii wymieszanej z depresjami, a uwieńczone to wszystko próbą samobójczą. I
        co najśmieszniejsze do psychiatry trafiłam dopiero w wieku lat 24, a chad
        zdiagnozowali mi 2 czy 3 lata temu, czyli po 30-tce.
        • oskar53 Re: normalni przed chorobą? rodziny? 28.02.08, 16:27
          U mnie było tak, że od niemowlęcia byłem zawsze smutny i praktycznie
          nigdy się nie śmiałem. Deprecha dopadła mnie już gdzieś od około 14
          roku życia, a dopiero jakieś 4 lata temu zaczęły się jazdy z
          gwałtownymi huśtawkami i przeskokami nastrojów.
          • ditta12 Re: normalni przed chorobą? rodziny? 28.02.08, 17:48
            Ja także żyłam zawsze w świecie fantazji.Jako pięcioletnie dziecko
            bałam się że mnie ktoś otruje.Nikt o tym nie wiedział bo mówiłam że
            boli mnie brzuch.W wieku osiemnastu lat byłam leczona na
            depresje,potem mąż alkocholik a u mnie psychoza schizoafektywna i
            szpital.I tak to trwa.Teraz też żyję w świecie fantazji a głowę mam
            w gwiazdach.Czasem spadam w dółsad
            • aniolek7777 Re: normalni przed chorobą? rodziny? 28.02.08, 21:18
              Witam smile
              Myślę, że mogę stwierdzic, iz byłam osobą normalną, choc nie powiem
              miałam neurotyczną osobowośc tj byłam osobą nadwrażliwą, ale nic
              poza tym, zadnej manii, depresji, urojeń. Choroba dopadła mnie w
              wieku 26 lat. Ale myślę, ze teraz też mogę powiedziec o sobie że
              jestem normalna. Właściwie reaguję na leczenie i nie mam żadnych
              objawów choroby, czego i Tobie życzę.

              Jesli zaś idzie o rodzinę to ojciec z problemem alkoholowym i
              apodyktyczna, nieokazująca uczuc matka, ale jakoś nie wiąże z tym
              wystapienia mojej choroby.

              Pozdr gorąco smilesmilesmile

    • poetkam Re: normalni przed chorobą? rodziny? 29.02.08, 00:14
      Przed diagnozą? Ja już ponoć od dziecka byłam dziwna, odrzucona,
      inna...Dzieci nie chciały się ze mną bawić. Daj spokój, z Górecką
      będziesz się bawić...Od dziecka silne lęki. Lekarz rodzinny-
      nerwica, neospasminka. Psychologiczno-pedagogiczne poradnie-
      dyskalkulia, kłopoty w nauce. A w wieku 6 lat pierwszy wiersz.
      Rodzice: mama ChAD od zawsze, dawniej: psychoza maniakalno-
      depresyjna. Szpitale psychiatryczne, gdzie mama leżała długimi
      miesiącami odcisnęły na mnie piętno, a właściwie pacjenci
      tychże...Tata- pracoholik, maniak podróżowania, teraz prawdopodobnie
      tatuś 10-letniej półukrainki.
      Ja=opiekunka młodszego rodzeństwa.

      Depresja silna nastąpiła po maturze. Bez pracy, z kwitem do
      zapłacenia za studia zaoczne w ręce...Całe dnie spałam: łóżko było
      moim najlepszym przyjacielem..

      Co to jest normalność?
      Czy są zdrowe "normalne" rodziny? Śmiem wątpić.
      • obecna57 Re: normalni przed chorobą? rodziny? 29.02.08, 12:17
        A zatem tu obecni w przeważajacej większości nosili cechy obciążenia
        genetycznego. Tylko Aniołek nie miała zaburzeń, ale ja twierdzę, że
        z takiego domu rodzinnego nie można wyjśc bez szwanku.
        U siebie znajduję cechy genetyczne + wzorce wychowawcze. To mnie
        jakoś USPRAWIEDLIWIA - nie jestem "winna chorobie". Było jeszcze
        dramatyczne wydarzenie, które ostatecznie przeważyło szalę.
        Myślę, że i tak walczę z przeznaczeniem , bo mój ojciec wykończył
        się w 42 roku życia.
        Wszyscy tu walczą jak umieją. Tych co nie walczą po prostu tu nie
        ma, są w szpitalu lub cierpią w domu.
      • czareg Re: normalni przed chorobą? rodziny? 01.03.08, 07:23
        > Czy są zdrowe "normalne" rodziny? Śmiem wątpić.

        Som - u jednej z nich właśnie korzystam z internetu smile
    • obecna57 Re: normalni przed chorobą? rodziny? 01.03.08, 13:44
      Ja mam przeszłość erotomańską. Pół życia myślałam że jestem zła i
      niemoralna. Teraz przynajmniej wiem, że to choroba.
      • ditta12 Re: normalni przed chorobą? rodziny? 01.03.08, 13:49
        genitalia-masturbacja,genitalia-masturbacjabig_grinbig_grinbig_grin
      • i_am_the_army Re: normalni przed chorobą? rodziny? 01.03.08, 14:57
        o fak, a ja dałabym sobie łeb uciąć, że tu funsteina zbanowali i się z nim
        kłóciłam na innym forum tongue_out
        no ale jeszcze nic straconego - administracjo? wink

        ps. <masturbacja>
        • i_am_the_army Re: normalni przed chorobą? rodziny? 01.03.08, 20:01
          dzięki składam administracji smile ufff, ulżyło
          • ditta12 Re: normalni przed chorobą? rodziny? 01.03.08, 20:12
            big_grinbig_grinbig_grin
            • obecna57 zaginiona wypowiedż 02.03.08, 09:18
              Stąd zniknął jeden zapis faceta z seks problemami. Zawstydził się?
              Jak usuwa się wypowiedzi ?
              • poetkam Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 10:48
                > Jak usuwa się wypowiedzi ?

                Jeżeli moderatorzy danego forum uważają, że wypowiedź danej osoby
                nie jest odpowiednia na tym forum po prostu kasują ją. Tak było z
                zapisem faceta z seks problemami.
                • beatrix-kiddo Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 12:00
                  Dodam, że Funstein to po prostu troll grasujący po wielu forach, drugi nick to
                  Bogna7.4 - wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę. Trollom mówimy nie.
                  • aurelia_aurita Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 13:23
                    on ma jeszcze jakiś trzeci nick... także trzeba być czujnym smile
                    rzeczywiście, grasuje na wszystkich forach o wszelkich chorobach i zaburzeniach
                    psychicznych i fizycznych i spamuje. a najgorsze jest to, że ludzie z nim
                    dyskutują - czyli po prostu karmią trola.
                    • i_am_the_army Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 13:54
                      No właśnie wkurzyli mnie ludzie z forum o ibs. Dostawałam już szału gdy na każdy
                      post o sraczce (sorry) czy bólu jelit pojawiał się funstein ze swoimi
                      masturbacyjnymi pierdołami. No i zaczęłam szczekać. I wiecie co? Ludzie z tego
                      forum (swoją drogą jeszcze z nim od czasu do czasu dyskutujący) wzięli tak jakby
                      w obronę.... JEGO! Mi pisząc, żebym nabrała dystansu...
                      • beatrix-kiddo Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 13:57
                        Nie przejmuj się, Gąsieniczko, tutaj daliśmy mu zdrowy odpór smile i na forum
                        depresja zdaje się też go ostatnio obchachali.
                        • i_am_the_army Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 14:06
                          smile) Już się nie przejmuję.
                          Do czasu, aż będę szukać na tamtym forum pomocy, bo będę się zwijać z bólu, a
                          ten f. znów wyskoczy z tym, że jestem masturboholikiemwink Wtedy znowu mnie
                          pewnie trafiwink
                          • beatrix-kiddo Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 14:10
                            to go wtedy olej, spróbuj przynajmniej. Trollom włączamy ignora smile
                            A co Ty biedaku bierzesz na te jelita? Jak mnie dopada to tylko Duspatalin mnie
                            ratuje...
                            • i_am_the_army Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 14:17
                              Na razie nic, bo nic mi nie pomaga. Jak z WC nie wychodzę to ratuję się
                              Loparemidem, choć na dłuższą metę on bardziej szkodzi nić pomaga. Poza tym w
                              jakiejś nieokreślonej przyszłości czeka mnie kolonoskopia i rezonans magnetyczny
                              jamy brzusznej, bo mam podejrzenie jakiś zmian w jelicie. Oby nic nie wyszło...
                              boję się.
                              • poetkam Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 14:30
                                bo mam podejrzenie jakiś zmian w jelicie. Oby nic nie wyszło...
                                > boję się.

                                Nie martw się na zapas, Gąsieniczko.
                                Póki co, bardzo mocno Cię tulę...
                                • i_am_the_army Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 14:32
                                  Ok, już się nie martwię wink
                              • beatrix-kiddo Re: zaginiona wypowiedż 02.03.08, 15:47
                                Ja też pocieszacza wysyłam, uszka w górę, będzie dobrze, zobaczysz!
                                • obecna57 Zaraz 02.03.08, 18:32
                                  Chwileczkę.Jeżeli on wszędzie pisze o tej masturbacji to na prawdę
                                  ma problem.
                                  • aurelia_aurita Re: Zaraz 02.03.08, 23:10
                                    ma problem. musiał mieć wyrodną matkę:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48485&w=76451553&a=76455542
                                    • obecna57 szkoda go 03.03.08, 15:54
                                      To czemu został ocenzurowany . Też ma prawo się wygadać.
                                      • beatrix-kiddo Re: szkoda go 03.03.08, 16:11
                                        Obecna, wrzuć sobie nicka funstein w wyszukiwarkę, to zobaczysz że to jest
                                        troll. Trolle będą cięte i koniec.
                                      • i_am_the_army Re: szkoda go 03.03.08, 16:20
                                        Przestanie Ci być go szkoda jak zacznie Ci wmawiać, że chorujesz na ChAD, bo
                                        jesteś masturboholikiem i interesują Cię tylko Twoje narządy płciowe. Ładnie? wink
                                        • obecna57 Re: szkoda go 03.03.08, 19:38
                                          No to jest bardziej chory niż my wszyscy razem wzięci.Prawdopodobnie
                                          jednak jest tak obsesyjny, że niereformowalny.OK daję spokój.
                                          Dziękuję za informację.
                                          • obecna57 Re: szkoda go 03.03.08, 20:00
                                            Właśnie wyszukałam tego czubka Funsteina na innych forach.On chyba
                                            jest niebezpieczny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka