30.03.08, 16:27
Wiecie co? Chciałam się pochwalić. Po raz pierwszy w dwunastoletniej "karierze" zostałam pochwalona w pracy. Nie na piśmie, ustnie. Jakby słowa uznania nie zmieściły się na raporcie z jakości pracy, który otrzymuję co parę dni smile Że to, co robię jest b. profesjonalne, pełne kultury, na bardzo wysokim poziomie. Wreszcie ktoś mnie dostrzegł. I to, co robię. A pracuję raptem kilkanaście dni. Urosłam w swoich oczach. Czułam, że to co robię, jest fajne, bo w ostatnich dniach jakoś tak gładko mi szło. Z fajnym poślizgiem. Wreszcie znalazłam choć na krótko (chcę za jakiś czas zmienić pracę znów) coś, w czym się spełniam.

W pracy nikt nie wie, że jestem świrem. Wzięłam jeden dzień wolnego, gdy czułam się naprawdę źle.

Praca jako rodzaj przyczółka, na którym mogę odpocząć od stygmatu "wariat".
Obserwuj wątek
    • ditta12 Re: Praca 30.03.08, 16:59
      Super!!!Gratulacje.To jest bardzo budującesmile)))
    • czareg Re: Praca 30.03.08, 17:01
      Brawo.
    • poetkam Re: Praca 30.03.08, 17:31
      Gratulacje, A. Super!
      • 35.a dziękuję 30.03.08, 19:03
        • czareg Re: dziękuję 31.03.08, 06:41
          A proszę bardzo, ale żeby nie było Ci za miło, to zwrócę Ci uwagę, że istnieje
          taki wątek jak "sukcesy". Teraz twój wątek będzie spadać na liście i zaginie
          gdzieś daleko w tłoku, "sukcesy" będą (bo powinny) co jakiś czas odświeżane, co
          umożliwi nowym na forum zapoznanie się ze znajdującymi tam wpisami.
          PS. Czytanie "sukcesów" nawet po raz kolejny dobrze wpływa na ludzi.
          PS2 Przesadziłem, może na ludzi nie, ale na mnie na pewno big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka