matrioszka42 05.06.08, 14:09 Czy ktoś zna to cudo? Substancja czynna to chlorazepate dipotassium. Brał ktoś? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ka_an Re: Tranxene 05.06.08, 14:37 Ja biorę tylko pod inną nazwą, Cloranxen. Też razem z Seronilem ale po miesiącu dostałam jeszcze Mirtor i nasenne, więc nie wiem co zadziałało ale razem dało efekt dość pozytywny. Odpowiedz Link
ka_an Re: Tranxene 09.08.08, 20:16 Od Cloranxen (CLORAZEPATI DIPOTASSIUM)można się uzależnić. Ja właśnie przeżywam, choć lepiej tu pasuje dogorywam, efekt odstawiania. Koszmar, z którego nie mogę się dobudzić (( Odpowiedz Link
poetkam Re: Tranxene 05.06.08, 14:42 Ja biorę w razie lęków i niepokoju doraźnie. Zażywam to cudeńko wieczorem tuż przed snem- działa bowiem na mnie jak usypiacz. Za to w ciągu następnego dnia, praktycznie do późnych godzin popołudniowych nie odczuwam lęku. Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Tranxene 05.06.08, 14:54 To mnie pocieszyłyście, że może być pomocne, fajnie. Bo z tą trzęsiawką i lękami najtrudniej mi sobie poradzić. Odpowiedz Link
beatrix-kiddo Re: Tranxene 05.06.08, 15:34 ja brałam, cudownie mnie uspokajało. Ale potem psychia mi zmienił na sedam - jeszcze lepiej uspokaja. W każdym razie lubię i jedno i drugie. Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Tranxene 05.06.08, 15:42 Witaj Beatrix coś późno ostatnio przychodzisz. Poranna kawa już zimna i ciastka obeschły Dobra to przestaję się bać tego cuda. Brałaś regularnir czy też okazjonalnie? Odpowiedz Link
beatrix-kiddo Re: Tranxene 05.06.08, 17:59 ja Matrioszko ostatnio kuję do egzaminu, będę się rzadko pojawiać. Co do Tranxene, to tak jak ze wszystkimi uspokajaczami: jak była potrzeba to jadłam nawet codziennie, jak potrzeby nie było, to nie jadłam wcale, albo doraźnie. Teraz tak mam z Sedamem - są tygodnie że nie biorę wcale, a są tygodnie, że biorę codziennie. Po prostu według potrzeby. Jednak staram się lęki tłuc antydepresantami - niektore są bardziej przeznaczone do depresji ze stanami lękowymi. Ale u Ciebie to nie depresja, więc może spróbuj tak jak ja - pacyfikuj się wtedy, kiedy czujesz, że potrzebne. Odpowiedz Link
ikar113 Re: Tranxene 10.08.08, 09:52 Tranxene to najbardzej bezpieczny lek z grupy benzodiazepin, nie uzależnia tak jak Xanax, ze względu na bardzo długi czas działania i w związku z tym nie trzeba brać go tak często. Odpowiedz Link
ka_an Re: Tranxene 10.08.08, 10:30 Uwierz mi, że uzależnia. Ale zgodzę się z Tobą, że ja go brałam zbyt dużo i za często. Odpowiedz Link
i_am_the_army Re: Tranxene 10.08.08, 12:50 tranxen uzależnia jak cholera, znam co najmniej 3 osoby, które są/były od tego uzależnione Odpowiedz Link
35.a Re: Tranxene 10.08.08, 13:33 Hm, jeśli jest mądrze przepisany, np. na miesiąc, nic się nie dzieje. Tyle czasu brałam na samym początku leczenia. Spokojnie później połowa buteleczki do szuflady. Uspokajaczy zresztą nie lubię; boję się ich. Jakoś najbardziej "przemawia" do mnie połączenie antydepresanta z przeciwlękowym (wenlafaksyna). Zupełnie na marginiesie - ładna forma leku - malutkie kapsułki, różowe z białym albo jakoś tak Ciekawie wygląda też wspomniana wenlafaksyna jeśli jest Efectinem, brzoskwiniowe kapsułki z pomarańczowym napisem. Odpowiedz Link
i_am_the_army Re: Tranxene 10.08.08, 15:12 lek jak każdy inny, w sumie też lekiem jest, więc jest dla ludzi, zgadzam się ale ad tego miesiąca...ja się uzależniłam od relanium po miesiącu brania... Odpowiedz Link
35.a Re: Tranxene 10.08.08, 15:58 Napiszę coś głupiego (przywykłam właściwie, że mądrze nie potrafię) Sama nazwa RELANIUM jest jakoś przerażająca. Wzięłam raz, jako gówniarz. Podebrałam tabletkę mamie (miała trudny czas w pracy, przepisał lekarz pierwszego kontaktu). Never again. Nazwa brzydka. A bardziej poważnie - intuicyjnie wiem, co może mi nie służyć. Odpowiedz Link
i_am_the_army Re: Tranxene 10.08.08, 16:27 ja też intuicyjnie wiem co mi może niesłużyć - mi wszystko niesłuży Odpowiedz Link