Dodaj do ulubionych

wolę ChAD od alergii

21.07.08, 09:11
ponieważ Ann zauważyła, że nikt do moich wątków, w których
prezentuję swój optymizm i ogólne zadowolenie z życia, się nie
dopisuje, to sobie pojęczę. wink

mam alergię na jad osi, pszczeli itp. w sobotę osa tak troszkę mnie
użądliła - troszkę, bo ją pogoniłam i tylko zaczęła swój paskudny
proceder. a efekt, poza kołataniem serca itp.? + 20 cm więcej w
obwodzie kolana, wielkie czrwone coś, gorące, swędzące i bolące
jednocześnie. a na tym krwawe wybroczyny. staw kolanowy obolały.

oczywiście byłoby inaczej gdybym pojechała do szpitala na zastrzyk,
ale... mieliśmy gości i nie chciałam łazić kołowata po zastrzyku. bo
wybieraliśmy się na koncert Voo Voo.

więc teraz siedzę obolała. i zastanawiam się, czy odciać nogę
nożyczkami, nożem do listów czy ją odgryźć wink

i na serio wolę ChAD od alergii. krwawe wybroczyny na kolanie bedę
leczyć przez kolejne 2 tygodnie... a mam takie ładne nowe szorty,
wrrr.
Obserwuj wątek
    • singapurkaa Re: wolę ChAD od alergii 21.07.08, 09:23
      Moja mama ma podobny problem, uczulona jest również na ukąszenia innych owadów.
      Jest to bardzo kłopotliwe bo uwielbia spędzac czas w ogrodzie odpoczywając lub
      pielęgnując go.
      Swego czasu ukąszenia małych, czarnych, z pozoru nieszkodliwych owadów (bodajże
      to "meszki") zakończyły się wstrząsem organizmu, szpital, zastrzyki i te sprawy.
      Mama musi bardzo uważac.
      Wczoraj z kolei została potraktowana przez osę, szybko potarła przekrojoną
      cebulą (stary, na pewno znany sposób). Obserwowaliśmy miejsce ukąszenia,
      zaczerwienienie oczywiście było ale na szczęście nic złego się nie działo, ręka
      spuchła minimalnie.
      • kotomysza Re: wolę ChAD od alergii 21.07.08, 09:34
        ja jestem uczulona na wszystkie latające i gryzące, pająki i mrówki.
        więc wiem o czym piszesz.

        kiedyś komar mnie użarł w szyję. wyglądałąm jakbym miała świnkę i
        nawet świnkę sugerowałą lekarka mojej Mamie. tylko, że na szczęście
        miałam świnkę odnotowaną w książeczce zdrowia i Mama znalazła ślad
        po ugryzieniu.

        niestety mam nadwrażliwosć węchową i cebuli nie toleruję. chce mi
        się wymiotować po dłuższym kontakcie, więc nie jestem w stanie się
        nią smarować..
    • matrioszka42 Re: wolę ChAD od alergii 21.07.08, 10:10
      Znam ten bólsad Ja mniej na owady a bardziej alergia kontaktowa. Kiedyś nieopacznie oskubywałam listki z mięty. Następnego dnia miałam ręce jak balony, w kolorze purpury. Pojechałam na zastrzyk, dostałam śmierdzące maści i z czasem świństwo zaczęło się złuszczać. Wyglądałam jak lniejący gad. W sklepie nie chcieli mi sprzedawać. Teraz moim największym przyjacielem jest clarytyna. Oprócz tego gil do pasa jak zaczynają pylić.
      Dziecko natomiast ma alergię na komary. W czasie wypraw na Mazury wyglądał dziwnie.
    • planasana Re: wolę ChAD od alergii 21.07.08, 10:13
      Kotomyszo, a u lekarza bylas?
      • kotomysza Re: wolę ChAD od alergii 21.07.08, 10:24
        nie.

        zażyłam stały zestaw alergika, który mam w szafce - na szczęście osa
        mnie zaczęła żądlić tylko. a przedtem pani w kazimierskiej aptece
        mnie poratowała lekami. gdyby osa użarła mnie calkowicie, bym Was
        pozdrawiała ze szpitala.

        a najciekawsze było to, że osa mnie zaatakowała z piasku. moja córa
        niechcązy zaspała ją piaskiem, ja uklękłam na tym - bo budowałyśmy
        zamek i poczułam przeraźliwy ból. wstałam, a osa sobie poleciała.
        zobaczyłam rankę, potem delikaną opuchliznę...

        nienawidzę os! jak mało czego
        • poetkam Re: wolę ChAD od alergii 21.07.08, 10:40
          Współczuję, Kotomyszo...
          Ja jednak wolę, kiedy piszesz "szczęśliwe" postysmile Cieszę się wtedy Twoim
          szczęściem. Lubię czytać także innych forumowiczów, kiedy im jest dobrze.
          Nastraja to optymizmem i uświadcza w przekonaniu, że są w ChAD momenty , kiedy
          jest dobrze. Dla będących w depresji powinno to dawać nadzieję na zmianę fazy.
          Bo przecież wiecznie źle nie jest.
    • bosa_mysz tak sie właśnie zastanawiam... 21.07.08, 19:53
      że ja jednak wole alergie od ChAD.
      a uczulona jestem na:
      -zwierzęta - wszystkie permamentnie poza świniami (nie pytajcie smile
      - pyłki traw i drzew (wszystkie występujące w naszym klimacie)
      - estazolam (o mało mnie tym nie zabili na aleksandrowskiej)
      - rtuskawki, czereśnie, wiśnie, arbuzy, jabłka, śliwki, nektarynki,
      brzoskwinie, czekolade, por, seler, orzechy, marchewkę i wsystkie
      przetwory z w/w pysznościowych rzeczy.
      Poza tym jestem jeszcze uczulona na wiele rzeczy o których
      zwyczajnie nie pamiętam.
      Nawet jak mi robią testy alegiczne to nie każą odstawiać leków
      miesiąc czy dwa tygodnie wcześniej jak zwykłym śmiertelnikom, tylko
      dzień góra dwa.
      Leki?
      Przetestowałam już wszystkie na rynku, biore najmocniejszy bo inne
      nie działają a i ten gdy wchodze do zakurzonej roboty wymięka.
      A jednak wole alergie niż ChAD.
      • kotomysza Re: tak sie właśnie zastanawiam... 21.07.08, 20:07
        o kurde, biedna myszo z nagimi stopami.... w Twoim przypadku zjadła sobie głowę,
        w buraczkach.

        ja mam ten ChAD dość lekki, mimo wszystko. i dlatego wolę.
        • bosa_mysz Re: tak sie właśnie zastanawiam... 21.07.08, 23:12
          ja mam niestety ostrą.
          a z alergią łatwiej żyć smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka