ponieważ Ann zauważyła, że nikt do moich wątków, w których
prezentuję swój optymizm i ogólne zadowolenie z życia, się nie
dopisuje, to sobie pojęczę.
mam alergię na jad osi, pszczeli itp. w sobotę osa tak troszkę mnie
użądliła - troszkę, bo ją pogoniłam i tylko zaczęła swój paskudny
proceder. a efekt, poza kołataniem serca itp.? + 20 cm więcej w
obwodzie kolana, wielkie czrwone coś, gorące, swędzące i bolące
jednocześnie. a na tym krwawe wybroczyny. staw kolanowy obolały.
oczywiście byłoby inaczej gdybym pojechała do szpitala na zastrzyk,
ale... mieliśmy gości i nie chciałam łazić kołowata po zastrzyku. bo
wybieraliśmy się na koncert Voo Voo.
więc teraz siedzę obolała. i zastanawiam się, czy odciać nogę
nożyczkami, nożem do listów czy ją odgryźć
i na serio wolę ChAD od alergii. krwawe wybroczyny na kolanie bedę
leczyć przez kolejne 2 tygodnie... a mam takie ładne nowe szorty,
wrrr.