06.08.08, 10:59
4 lata temu ojciec
2 lata temu mama

2 tyg. temu wój
niebawem ciotka - zaawansowany rak

wszyscy w piachu

kto da więcej?

to tak na pocieszenie, dla tych co myślą że życie im się źle układa

na szczęście Bóg obdarzył mnie poczuciem humoru
Obserwuj wątek
    • ka_an Re: kumulacja 06.08.08, 11:28
      Przykro mi, że straciłaś tyle bliskich Tobie osób.
      Wcale nie jest mi lepiej z tą świadomością. Życie mi się dobrze układa, aż za
      dobrze. Nie mam realnych problemów tylko wyimaginowane. Czuję się z nimi gorzej
      niż z tymi prawdziwymi. Czuję się jeszcze gorzej, że inni ludzie mają mnóstwo
      realnych problemów i dają sobie radę. A ja tylko się nad sobą użalam. Wstyd i
      żenada.
    • xsenia wuj!!! u zwykle!! 06.08.08, 11:35
      boszzzz, jak ja jestem na bakier z ortografia

      do Zuzki,

      ja sobie w ogole nie radze, chociaz musze przyznac że ostatnie
      wydarzenia troche bybiły mnie z doła
      • i_am_the_army Re: wuj!!! u zwykle!! 06.08.08, 11:44
        Przebiję Cię - wczoraj napisałam dupa przez "ó" - wyszło cuś takiego: dópa big_grin

        A co do śmierci kogoś bliskiego to mi wystarczy jedna, żebym poczuła piekło za życia...
    • 35.a Re: kumulacja 06.08.08, 11:53
      ja tam się nie znam, ale moja ulubiona Anna Maria J., także obciążona
      genetycznie nowotworem jest pod stałą opieką Poradni Genetycznej
      i co 3 m-ce ma badania. Ty też?
    • kotomysza Re: kumulacja 07.08.08, 09:56
      miałam podobną kumulację. tylko zawały i tętniaki. a miesiąc temu
      okazało się, że siostra ma raka piersi. chyba to sen wariata
      wszystko.
      • lolinka2 Re: kumulacja 08.08.08, 13:00
        10 stycznia 1985 oparzyłam się, ok 50% powierzchni ciała, generalnie
        cudem odratowana po 2 tygodniach nieprzytomności...
        10 maja 1985 zachorowałam na salmonellozę, też trzy ćwierci...
        10 stycznia 1887 mój ojciec popełnił samobójstwo
        10 października 1987 (wpis w książeczce zdrowia) obustronne
        zapalenie płuc, 4 serie antybiotyków z czego ostatnia to lek z
        większością działań szkodliwych i niepożądanych, lekarka do matki:
        proszę pani, jeśli to jej nie pomoże, to już nic jej nie pomoże
        10 stycznia 1988 leżałam w szpitalu czekając na operację przepukliny
        10 grudnia 1996 miałam zapaść na stole operacyjnym...

        i mimo wszystko w dupie mam wszystkie dziesiąte świata
        • xsenia Re: kumulacja 08.08.08, 15:53
          qurna, to faktycznie fart jak w totolotku
    • poetkam Re: kumulacja 09.08.08, 20:05
      Kurczę, tak czytam od dni paru Wasze posty i myślę sobie, że smutne to życie.
      Śmierć na każdym kroku, smutek z nią związany.
      Czy koniecznie trzeba nieść tak ciężkie życiowe bagaże?
      Poczucie humoru w tak trudnych obliczach życia? Podziwiam osoby z poczuciem
      humoru. Ja sama nie wiem, czy posiadam takowe, czy nie? Staram się zachowywać
      pogodę ducha, w każdej sytuacji , nawet tej negatywnej zauważać pozytywne
      aspekty. Nie zawsze mi się to udaje. Ale na zewnątrz sprawiam wrażenie, że
      jestem siłą spokoju. Kiedy inni uważają mnie za osobą spokojną i opanowaną, sama
      zaczynam widzieć siebie taką i faktycznie uspokajam się.
    • facet_l Re: kumulacja 10.08.08, 08:12
      Wybacz mi cynizm, który za chwilę nastąpi, sam wiem co znaczy ból po stracie
      bliskiej osoby, ale nie spodziewaj się więcej, wszak każdego z nas to czeka
      prędzej czy później. Do każdego "Ponury" zajrzy i powie czas na Ciebie i jest to
      nieuchronne. Najtrudniej jest tym, którzy zostają...
    • skam43 Re: kumulacja 10.08.08, 11:53
      kumulacja, nie szczęścia chodzą parami dotyka to nas wszystkich
      każdy z nas to już przeżył lub przeżyje w przyszłości. W krótkim
      okresie czasowym najpierw zachorował syn 30 latek psychoza
      afektywna w styczniu żona a w kwietniu zięć i nie choroba jest tu
      problemem bo takie jest życie. Problem w tym, że pomimo typowych
      objawów z każdej z chorób żaden z lekarzy nie postawił prawidłowej
      diagnozy i przez lata nie leczono prawidłowo choroby. Istotnie jest
      internet wystarczy poczytać i samemu postawić diagnozę i tu jest
      problem, że nie od fachowców dowiaduje się jak sobie radzić z
      chorobą jakie są uboczne działanie leków itd. ale od Was którzy nie
      studiowali medycyny to na waszych stronkach otrzymuje się prostą
      czytelną opowiedz na pytania których powinien udzielić lekarz. Z
      mojego doświadczenia wynika ,że nasi lekarze nauczyli się szybko i
      sprawnie wypisywać recepty i zwolnienia oraz stawiać diagnozę po
      dziesięciu minutowym badaniu i na tym koniec jako dziecko pamiętam
      lekarza który leczył a nie wypisywał recepty to on przychodził do
      chorego i sprawdzał czy leki pomagają czy jest poprawa i tak aż do
      wyzdrowienia a dziś recepta i do widzenia dalej to już twój problem
      a nie lekarza.
      • 35.a Słuszna uwaga... 10.08.08, 13:39
        Ostatnio narobiłam krzyku, gdy dr chciała wypisać mi Neurotop.
        Nasiąkłam jak gąbka negatywnymi informacjami nt. tego leku. Dziękuję,
        postoję, chcę z powrotem Tegretol. I dokładnie (choć do góry nogami)
        obserwuję, gdy dr pisze w karcie zalecane dawki lekarstw, pilnując
        aby o niczym nie zapomniała.
        Samiśmy lekarzami od samych siebie...
        • i_am_the_army Re: Słuszna uwaga... 10.08.08, 15:07
          ale przecież neurotop to dokładnie to samo co tegretol, tylko nazwa inna... wink)
          • 35.a Re: Słuszna uwaga... 10.08.08, 16:00
            Teoretycznie tak... Generyk. Lekarz jednak powiedziała, że niektórych
            głowa po nim boli. Wolę nie próbować wink
            • i_am_the_army Re: Słuszna uwaga... 10.08.08, 16:26
              no to jak ma boleć głowa to lepiej się za to nie brać wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka