Co przeszkadza współistnieć wątkom ludzi z depresją i wątkom hypo/
maniaków?
My musimy

z konto_online pisać tu, bo prywatnie się pobiliśmy.
Publika pozwala nam kulturalnie.
Czemu niewinny flirt nazywacie czuleniem się do siebie itp., skoro
nic takiego nie ma miejsca? Wystarczy naprawdę wygasić parę przeszkadzających
nicków i forum będzie ładne. Porządne. Praworządne.
I samo(cośtam). Wygasza się wchodząc w Ustawienia w osobistym profilu.
Rozumiem, że moja choćby pisanina może kogoś irytować, ale mam
podkładkę - jestem świr

i też poproszę o wyrozumiałość.
Dlaczego nie podoba się drugi biegun choroby - flirty, upodlenie,
wyrywanie lasek etc.? Zresztą, co ja mówię, my tu na sucho trenujemy...