galene-semnai 02.10.08, 16:20 można? można mam cholernie trudny okres w pracy, nerwy jak postronki a mimo to zaparłam się i pokonuje przemożną chęć doszprycowania się lekami uspokajającymi i naprawde, naprawde pierszy raz od wiekow czuje dumę Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tosiedazrobic Re: dumna z siebie 02.10.08, 16:40 to jedz rybę cieszę się,ze dajesz radę. Ja jestem dumna z Ciebie. Odpowiedz Link
galene-semnai Re: dumna z siebie 02.10.08, 17:34 ryby lubie i pojadam działania uspokajającego nie dostrzegłam Odpowiedz Link
ditta12 Re: dumna z siebie 02.10.08, 18:18 Jak juz musisz to napij się melisy troszkę tylko nie za duzo Odpowiedz Link
galene-semnai Re: dumna z siebie 02.10.08, 21:22 chyba zaczne pic dwa litry dziennie. qwa, nawet w domu człowieka problemy pracowe dopaną. luuuuudzie nooooooooo Odpowiedz Link
veritas8 Re: dumna z siebie 03.10.08, 15:23 Ja ostatnio też czuję się z siebie dumna - w pracy mam nerwówkę, na mobbing to zakrawa (mój szef to prosiak). Ale pracuję dzielnie, wykazuję nawet jakąś inicjatywę. Ja jestem naprawdę ciężki przypadek CHAD - mam przewagę depresji, i to naprawdę strasznych. Leki trochę pomagają, ale nie do końca. Mam takie okresy, że każdy dzień to walka o normalność. Ale się nie daję No i tak... O. Odpowiedz Link
galene-semnai Re: dumna z siebie 03.10.08, 20:07 heheh, to coś jak u mnie, tyle, ze bardziej porypane ale masz racje, najważniejsze to dwać radę Odpowiedz Link
galene-semnai jestem oazą spokoju 03.10.08, 14:45 Pierdolonym, qrwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Zabije, udusze, pogryze. GRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR! Odpowiedz Link
tosiedazrobic Re: jestem oazą spokoju 03.10.08, 16:48 nie było mowy o jeziorze. o oceanie rozmawiałyśmy. i rzeczywiście jestes w formie jak juz po wodzie kroczysz Odpowiedz Link
galene-semnai Re: jestem oazą spokoju 03.10.08, 19:58 nawet po chmurach tylko przydałoby się jeszcze prosto z nich popaść w zapomnienie ach weekend mycie okien, pranie, sprzątanie, użeranie się z panami budowlanymi ech... cudownie p.s. panowie zabarykadowali nam wjazd a tym samym i wejście. powiesili plakietke "uwaga prace na wysokości". na pytanie mieszkańców "jak mamy wejść" usłyszeliśmy "a muszą państwo? jutro zdejmiemy nie?" Odpowiedz Link