dourbanska
16.10.08, 22:58
Cześć. Od 2 dni mam internet i właśnie znalazłam Was, właściwie nas,
bo jestem jedną z Was. Mam 46 lat, choruję od 5 i jestem belfrem,
niestety już nie chadowym. byłam takim kilka lat temu aż do
likwidacji szkoły, w kt. uczyłam. Wtedy zawalił mi się świat. Trzeci
z kolei psychiatra zdiagnozował CHAD. Wzięłam urlop zdrowotny
roczny, oczywiście na gardło, bo przecież choroba psychiczna to
wstyd...W tym zawodzie no i mieszkam w małym mieście.Leczenie, a
właściwie podleczenie trwało niecały rok. Na szczęście pracę
znalazłam, uczę matmy, no i zdążyłam wyjść za mąż.W tej szkole
pracuję piąty rok, niestety moje małżeństwo nie przetrwało roku, ale
to temat na inny list. Moje CHAD jest z przewagą depresji,odrobinę
manii miewam rzadko.Żyję na depakine i wydaje mi się,że w miarę
normalnie.Nawet staram się realizować swoją pasję,jaką są podróże.No
i nie oczekuję zbyt wiele od życia i staram się cieszyć z tego,co
mam.Aha, przydał by się jakiś bliski facet, który byłby oparciem,
ale to chyba mało realne.To tyle. Pozdrawiam Wszystkich. Dora