Dodaj do ulubionych

Odchudzania dzień kolejny

15.11.08, 16:30
Jak Wam idzie, drogie laseczki? Myślę, że warto wiedzieć, że będzie
nam szło dwa kroki do przodu, krok w tył. Ostatnio jadłam dziwacznie,
bo do późnego popołudnia niemal nic a potem w dwa wieczory owoce
w czekoladzie. No i ostatnio kupiłam dwie czekolady, ale leżą. Patrzę
na nie.
Dziś kupiłam 8 jabłek (lubię kortlandy), banany, pomarańczę, mandarynki,
grejtruta czerwonego (mniej kwaśny). Będzie owocowo.
I owsianka.

Będzie dobrze.
Obserwuj wątek
    • kruszonka1 Re: Odchudzania dzień kolejny 15.11.08, 17:51
      ja to mam fajnie. 35.a je mi z ręki(ładna teraz ta Twoja wizytówka).

      będziesz kroić owoce w kostkę? pokrój, będzie ich więcej i będą
      razem wybornie smakować. Banan jest konieczny dla dobrego smaku
      sałatki owocowej, chociaz kaloryczny.

      Owsianka na mleku, czy na wodzie? smile
      • 35.a Pomyślałaś kiedyś, 15.11.08, 17:55
        że możesz zaszkodzić tym, co mówisz?
        Jednak miałam rację, żeś pajac.
    • ka_an Re: Odchudzania dzień kolejny 15.11.08, 18:08
      Mi się włączyła "wpierdalaczka" i na jakiś czas zapomniałam, że jestem na
      diecie. Kiedyś nadrobię smile
      A też mam fazę na owsiankę i to z jabłkami i cynamonem, mniam...
      • tosiedazrobic Re: Odchudzania dzień kolejny 15.11.08, 18:37
        może Ty mi chociaz odpowiesz, czy na mleku, czy na wodzie ta
        owsianka.
        • ka_an Re: Odchudzania dzień kolejny 15.11.08, 18:39
          Jak "wpierdalaczka" to na mleku.
          • tosiedazrobic Re: Odchudzania dzień kolejny 15.11.08, 18:53
            mmmmmm. popieram.
            • poetkam Re: Odchudzania dzień kolejny 15.11.08, 19:03
              Poczęstować Was kompletnym brakiem apetytu? wink Ja w stresie i przy problemach
              nie jem. Chudnę w oczach... Ale.. to nie jest takie fajne jak się wydaje. Boli
              mnie głowa, jestem non stop zmęczona.

              Tata z Małą zrobili przed chwilą pastę- ser biały, ryba wędzona, ogórek kiszony-
              pycha, ale co z tego- jem oczami i nosem.

              Powodzenia Wam życzę i jakby co mogę służyć brakiem apetytu wink
              • ssig.ma Re: Odchudzania dzień kolejny 15.11.08, 19:10
                To ja troche tego braku poprosze, tak od 20 do 22, bo to moja pieta
                achillesowa. Ale zdecydowanie odmowilam konsumpcji mirtazapiny, mam
                nadzieje, ze bedzie teraz lepiej, bo jak nie, to nie ma co winy
                zrzucic wink
                • dr.zabbon Re: Odchudzania dzień kolejny 15.11.08, 20:42
                  No to wszystkim odchudzanie idzie dość specyficznie...
                  Ja popełniam grzech kardynalny, bo siedzę właśnie przed kompem z puszką piwka.
                  Ale całe przedpołudnie biegałam z córką po lesie, bo my lubimy marsze na
                  orientację, a dzis u nas był. To troszkę się spaliło. Niemniej z punktu widzenia
                  odchudzania, piwo jest niewybaczalne.
                  A tak w ogóle, to zaraz wygłoszę OŚWIADCZENIE, ale w osobnym wątku.
          • 35.a Re: Odchudzania dzień kolejny 17.11.08, 10:42
            ka_an, na wodzie to byłby kleik, dla osób chorych. no i ma wysoki
            indeks glikemiczny (sprawdziłam). jakoś mi smutno. nawet człowiek
            po swojemu nie może chudnąć.

            ja z mlekiem dlatego, że w płatkach owsianych jest to samo, co
            w szczawiu, rabarbarze, dlatego zwykle szczawiowa jest z jajem,
            a kompot z rabarbaru to nie wiem. rzadko pijam.

            ale pozwalam całemu światu jeść płatki na wodzie. np. w kajaku.
            • ka_an Re: Odchudzania dzień kolejny 17.11.08, 10:50
              Ja po swojemu to tylko tyć mogę, bo chudnięcie nie jest zgodne z moimi
              upodobaniami żywieniowymi. Problem w tym, że muszę schudnąć, bo otyłość odbija
              się na moim zdrowiu.
    • awanturka Re: Odchudzania dzień kolejny 16.11.08, 10:56
      Nie jedz owoców, to błąd! Owoce do odchudzania się absolutnie nie nadają! Niby nie są bardzo kaloryczne, ale mają dużo cukrów prostych, które są przetwarzane przy dużej produkcji insuliny i to sprzyja odkładaniu się tłuszczu. Owoce są tuczące. Poza tym dają ten efekt, ze poziom cukru we krwi gwałtownie rośnie a potem gwałtownie spada (wysoki indeks glikemiczny) co sprawia, że szybko czujemy się głodne. Wiem co piszę, za mną zrzuconych 27 kg. Pozdrawiam! awanturka
      • 35.a Re: Odchudzania dzień kolejny 16.11.08, 11:17
        Na takie dictum to coś mi krzyczy w środku: będę jadła!
        Od kiedy jabłka są tuczące? Jedzone wieczorem?
        Jeden banan ma 100 kcal.
        Niski indeks glikemiczny ma owsianka.
        Wrrrrrrr...


        ---
        WOLNOĆ TOMKU W SWOIM DOMKU
        • 35.a proszę bardzo: 16.11.08, 11:27
          jabłka: 38
          banan: 59
          pomarańcza: 59
          grejpfrut: 25

          legenda:

          Niski Indeks Glikemiczny = 55 lub mniej
          Średni Indeks Glikemiczny = 56-69
          Wysoki Indeks Glikemiczny = 70 lub więcej

          Kto powiedział, że zjem je od razu? To są owoce na kilka dni.
          Popelinę sieje nick tosiedazrobic/kruszonka1, ja nie pisałam
          NIC o sałatkach owocowych.

          Czy poziom insuliny wzrasta, gdy ktoś jest wściekły?


          • 35.a to jeszcze raz, z innej strony: 16.11.08, 11:36
            w diecie Diamondów (fajna na lato) je się wyłącznie owoce do południa
            i się chudnie (autopsja). potem białka nie łączy się ze skrobią.
            teraz jest za zimno, aby sie tak wygłupiać. w diecie makrobiotycznej
            nie ma w ogóle owoców.

            jest szkoła pruszkowska i wołomińska. ja jestem z otwockiej.

            czuję się jak podskakujący kogut, stop...

            a gorzka czekolada ma indeks glikemiczny 22.
            Bon Appetite!
            • awanturka Re: to jeszcze raz, z innej strony: 16.11.08, 22:22
              Próbowałam różnych diet, po których czasem nawet chudłam ale po tem przybierałam, niestety... Jedyną dietą która okazała się u mnie na trwale skuteczna była dieta 1000kcal z uwzględnieniem indeksu glikemicznego. A co do gorzkiej czekolady w czasie stosowania diety zjadam codziennie dwie kostki, to wprawdzie 60 kcal, ale w związku z niskim indeksem glikemicznym na bardzo długo daje uczucie sytości (w przeciwieństwie do jabłek i innych owoców).

              Nie chcę Cię krytykować, dzielę się tylko doświadczeniem. Chociaż może niepotrzebnie, może to jest tak, ze każdy musi metodą kolejnych prób i błędów trafić na dietę naprawdę skuteczną.
              • 35.a nie 17.11.08, 10:50
                Ty mi po prostu nakazałaś, a ja mówię (...)
                Jesteś jak neofita objawiający światu swoją świeżo nabytą
                prawdę. Licz się jednak z tym, że świat ma swoje prawdy.
                Wg mnie dieta 1000 kcal na całe życie jest niepoważna.
                Skąd wiesz, że nie brakuje Ci jakiegoś składnika np.?

                Wiem (na razie czysto intelektualnie), że trzeba zmienić
                styl życia (w tym odżywiania). Może np. 2 x w tyg. jakaś
                spora aktywność fizyczna? Jeszcze nie dojrzałam.

                Skąd wiesz, że dieta 1000 kcal jest dobra ogólnie? A może
                poleciłabyś ją koleżance, a ona by zeszła z tego świata
                w 3 m-ce? wink

                Ty to Ty, ja to ja.
                • awanturka Re: nie 17.11.08, 19:45
                  Dietę 1000kcal stosuję pod kierunkiem lekarza, co miesiąc mam wizytę w Poradni Leczenia Otyłości przy Zakładzie Patofizjologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Badania mam robione systematycznie i wyniki mam dużo lepsze niż miałam, o żadnych niedoborach nie może być mowy.

                  Powiedziano mi w poradni, że dieta 1000kcal prowadzona racjonalnie (odpowiednia ilość węglowodanów, białka itd.) jest jedyną dietą mającą jakieś naukowe podstawy. Oczywiście badaniom naukowym można nie wierzyć. Ja wierzę i sprawdziłam, to działa!

                  Czy jestem jak neofitka? Chyba coś w tym jest...

                  awanturka



                  35.a napisała:

                  > Ty mi po prostu nakazałaś, a ja mówię (...)
                  > Jesteś jak neofita objawiający światu swoją świeżo nabytą
                  > prawdę. Licz się jednak z tym, że świat ma swoje prawdy.
                  > Wg mnie dieta 1000 kcal na całe życie jest niepoważna.
                  > Skąd wiesz, że nie brakuje Ci jakiegoś składnika np.?
                  >
                  > Wiem (na razie czysto intelektualnie), że trzeba zmienić
                  > styl życia (w tym odżywiania). Może np. 2 x w tyg. jakaś
                  > spora aktywność fizyczna? Jeszcze nie dojrzałam.
                  >
                  > Skąd wiesz, że dieta 1000 kcal jest dobra ogólnie? A może
                  > poleciłabyś ją koleżance, a ona by zeszła z tego świata
                  > w 3 m-ce? wink
                  >
                  > Ty to Ty, ja to ja.
                  • 35.a Powodzenia 17.11.08, 20:32
                    Życie pokazuje (Ewa Bem?), że po takich drakońskich dietach (owszem, jadłospis
                    masz jak dla ptaszka) zaskakująco szybko wraca się do wagi wyjściowej + kilka
                    funtów jeszcze.
                    Sorry, a rozstępy i brzydka skóra? Ja chcę z obecnej wagi spaść -15,
                    lubię swoją twarz bez jednej zmarszczki.

                    I -

                    - co jesz na imprezach/spędach rodzinnych itp.?
                    - jak będzie wyglądał Twój jadłospis świąteczny?
          • awanturka Re: proszę bardzo: 16.11.08, 22:13
            35.a napisała:
            >Czy poziom insuliny wzrasta, gdy ktoś jest wściekły?

            I owszem! Poza tym wzrasta poziom hormonu stresu - kortyzolu co jeszsze bardziej niż wysoki poziom insuliny sprzyja odkładaniu się tłuszczu.
          • tosiedazrobic Re: proszę bardzo: 16.11.08, 23:04
            Kiedy się odchudzam robię sobie sałatkę owocową. Kroję jabłko, pół
            banana, pomarańczę, kiwi. Porcja zajmuje miseczkę wielkości
            złączonych 2 dłoni.
            Mam okropny "ciąg" na słodycze, sałatką sie oszukuję.

            podpisano:popelina
        • megan.k Re: Odchudzania dzień kolejny 16.11.08, 11:37
          Jest przecież dieta owocowo-warzywna, kiedy przez kilka tygodni (2x 3 tygodnie z 2-tygodniową przerwą) nie je się nic innego. Oczywiście wybiera się te owoce, które mają mniej cukru. Też się chudnie (w moim przypadku było to ok. 6 kg), ale przede wszystkim jest to dieta oczyszczająca. Ja stosowałam ją w związku z bólami kręgosłupa (zalecenie lekarskie).
      • megan.k Re: Odchudzania dzień kolejny 16.11.08, 11:23
        Jak zrzuciłaś te 27 kg? Czy lekarz psychiatra wiedział o Twoim odchudzaniu? Czy to nie zaostrzyło objawów choroby? Mój lekarz twierdził, że ostre odchudzanie może pogłębić objawy, dlatego ograniczyłam się tylko do zmiany leków, co też dało jakieś efekty (10 kg).
        • laguma Re: Odchudzania dzień kolejny 16.11.08, 12:16
          witam po przerwie - nie mam się czym pochwalić, ale muszę przyznać,
          ze Wasze grzeszki, dołki i napady obzarstwa są dla mnie
          pocieszające smile lubię głupie powiedzonko "nic tak nie cieszy, jak
          klęska sąsiada " smile
          A tak poważnie to po kilkudniowym nakręceniu (chyba zareagowałam
          tak nie zmianę antydepresanta) miałam kilkudniowe lekkie dołowanie i
          oczywiście chęć do żarcia wróciła. Głównie dlatego, ze miałam lekki
          zwis czy jestem gruba czy nie. Wczoraj byłam na imprezce i też z
          nerwów pożarłam. Ale dzisiaj widzę, że pomimo wszystko nastrojek
          wraca do normy i oczywiście zaczęłam dzień od ważenia się. Oooooooo
          jaka ulga dwa zrzucone z wielekim bólem kilogramy nie zostały
          nadrobione. Czyli mimo wszystko stanęłam w miejscu nie robiąć kroku
          do tyłu. O jakże lżej będzie znowu zacząć ........ dzisiaj lekki
          obiadek a gimnastyczka juz była.
        • awanturka Re: Odchudzania dzień kolejny 17.11.08, 19:58
          tak bardzo przytyłam po długotrwałym zażywaniu litu i to właśnie psychiatra dał mi skierowanie do Poradni Leczenia Otyłości. Diety 1000kcal nie nazwałabym "ostrą dietą". Podrzucam Ci mój wczorajszy jadłospis:

          Śniadanie:

          Mleko 0% 300g - 90kcal
          Płatki jęczmienne 30g - 100kcal

          II śniadanie:
          Czarna kawa + kawa zbożowa 250ml – 0kcal
          Czekolada gorzka 2 kostki 6g - 60kcal

          Obiad:
          Ziemniaki 100g - 90kcal
          Ryba (sola) 80g - 70kcal
          Kapusta biała gotowana 100g - 40kcal
          Kompot z jabłek 80g - 60kcal

          Podwieczorek:
          Pół kiwi 50g - 30kcal
          4 cząsteczki jabłka 40g - 20kcal

          Kolacja:
          Pieczywo (dla cukrzyków) 30g - 60kcal
          Pieczywo żytnie 70g - 140kcal
          Pasta (tuńczyk + ser półtłusty +cebula) 40g - 50kcal
          Łyżeczka masła – 50kcal

          Razem: 860 kcal

          Poniżej 1000kcal (!) i to był błąd, poniżej nie powinnam schodzić, bo wtedy zwalnia się przemiana materii i mniej się wprawdzie dostarcza kalorii, ale proporcjonalnie mniej się spala i nic się nie zyskuje a można stracić na ważnych składnikacch odżywczych.
    • awanturka Re: Odchudzania dzień kolejny 17.11.08, 20:03
      Podrzucam stronkę, może kogoś zainteresuje. Za 49zł miesięcznie można mieć jadłospis układany przez osobistego dietetyka. Dwójka moich znajomych (małżeństwo) zrzuciła w ten sposób około 20 kg, niestety potem znowu zaczęli jeść "normalnie" i dziś ważą tyle co przed dietą + kilka kilogramów.
      • awanturka Podrzucam stronkę, moze kogoś zainteresuje ...... 17.11.08, 20:05


        vitalia.pl/index.php/mid/4/fid/4
        • ka_an Re: Podrzucam stronkę, moze kogoś zainteresuje . 17.11.08, 20:18
          A motywacja? sad
          • awanturka Re: Podrzucam stronkę, moze kogoś zainteresuje . 17.11.08, 20:26
            Niestety, to najważniejsze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka