36.a 10.01.09, 10:23 moim życiem rządzi Chaos... czy ktoś jest w stanie napisać mi coś, korzystając tylko z tego zdawkowego zdania? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wodnik260 Re: pomocy... 10.01.09, 10:44 cześć, tu wodnik. Moja opinia: chaos jest powszechny, ale na poziomie mikro, czy też jeszcze głębiej. Nie chodzi mi tu o milimetry, tylko o istotność zdarzeń, rozumiesz, nie? Te mikrozdarzenia sumują się w zdarzenia, które normalnie dostrzegamy, a tymi nie rządzi już pełny przypadek, tylko statystyka, prawdopodobieństwa. Do czego zmierzam: jak próbujesz patrzeć za głęboko, analizować na poziomie mikro, to widzisz chaos. Masz za mocne okulary. Zdejmij. wodnik Odpowiedz Link
36.a Re: pomocy... 10.01.09, 11:49 a może to depresja. siedzę, szukam haseł do połączenia internetowego (konfiguruję nowy sprzęt) i płaczę. to wszystko jest za trudne. czy infolinia providera podaje takie rzeczy (hasła)? -- Rozległ się długi, przeciągły grzmot i Martinowi zdało się, że spada z wielkich, nie kończących się schodów. Gdzieś u ich dna runął w mrok. Tyle jeszcze zrozumiał. Odpowiedz Link
ka_an Re: pomocy... 10.01.09, 11:55 Moja droga, dzwoń na infolinię tam na pewno mają jakieś awaryjne wyjście. Ja tak zrobiłam i Pan z infolinii od drugiej w nocy pomagał mi w konfiguracji. A tak poza tym, już wczoraj miałam Tobie to napisać. Nie korciło Ciebie, żeby od razu rozpakować sprzęt, ja to całą noc bym siedziała i dzień pewnie też. A chaos, jeszcze nie nauczyłaś się w nim żyć? Odpowiedz Link
36.a Re: pomocy... 10.01.09, 12:21 chaos to słowo-zaślepka. nie mam odwagi napisać tu o co chodzi. jeszcze papuga się niepokoi i zamiast żyć własnym życiem pyta "co się stało?" - mam bardzo mądrego ptaszka. nie mam siły ka_an, u znajomego informatyka wyczerpałam limit pytań, może wieczorem ta infolinia, teraz idę spać. nie jestem dziś dzielna... Odpowiedz Link
ka_an Re: pomocy... 10.01.09, 12:38 Trudno, dokończysz wieczorem lub jutro. Nie pali się przecież. Powiedzmy, że na pocieszenie. Od wczoraj nie działa mi kuchenka, dzisiaj zobaczyłam, że spod niej wypływa woda, rozmontowałam szafki, wysunęłam kuchenkę a tu z filtru woda ciurkiem leci. Zakręciłam wodę w mieszkaniu i nie wiem, co robić... a za dwie godziny muszę jechać. mental88.wrzuta.pl/audio/3TyxUKTv6w/ Odpowiedz Link
36.a Pogotowie Gazowe? 10.01.09, 13:20 Jeśli mieszkasz w bloku potrzebne nry są na tabliczce na parterze... Odpowiedz Link
tosiedazrobic 36.a 10.01.09, 12:55 napisz w czym problem zadzwonię do swojego informatyka, może będzie wiedział. Odpowiedz Link
36.a dziękuję 10.01.09, 13:13 provider: ASTER problem: podłączyć nowy komputer do istniejącego już połączenia (próbowałam szukać tu www.aster.pl/files/wwa/pliki/instrukcje/Dodatkowy_komputer.pdf Znalazłam hasło, nie wchodzi. Infolinia to ostateczność. Żądają jakichś peseli, proszę dać do tel. właściciela umowy abonenckiej - to nie ja Odpowiedz Link
tosiedazrobic Re: dziękuję 10.01.09, 14:16 Napisz o co mam pytać. Ja z tego, co napisałas nic nie łapię. Odpowiedz Link
tosiedazrobic Re: dziękuję priv do 36.a 10.01.09, 15:35 spróbowałam skontaktowac się z informatykiem. niestety jest w stanie wysokiej gorączki i smarcze mi do słuchawki, wykasłując, ze jest w krainie o temp. -20C i że to dziwne, ze złapał zasięg telef. Przykro mi, dzwoń na infolinię. Odpowiedz Link
36.a re 10.01.09, 17:10 A mnie jakoś nie. Nie jest mi przykro. Głowa znowu na miejscu, wyspałam się, odnalazłam starego znajomego informatyka, trochę się bałam, ale zareagował sympatycznie. Lolinko, faceci? A kto to taki? Ostatnia fascynacja wylądowała na bambusie. Chaos to chaos. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: re 10.01.09, 17:48 mnie jeśli jakakolwiek fascynacja lądowała na bambusie, w życiu robił się straszliwy Chaos. Miałam tak od szczenięctwa (6 klasa - 2 lata odchorowywałam), poprzez czasy licealne (3 klasa LO - rok leczenia), po akcję z epizodu maniakalnego (sama akcja 6 tygodni - leczenia po niej przeszło rok)... a Facet to jak yeti - wszyscy mówią, że jest, nieliczni widzieli. Ja mam osobisty egzemplarz, strzegę jak oka w głowie, choćby celem uniknięcia kolejnego Chaosu.... Odpowiedz Link
36.a Re: re 10.01.09, 18:30 fascynacja przeciagnęłaby się w czasie, ale pomógł znajomy Fascynacji (okrutnie...) i obaj wylądowali na bambusie. Fascynacja nie przeszedł też prostego testu tolerancji ChAD. Na bambus z nim. To nie boli, naprawdę. No i Fascynacja miał nastoletniego syna. Ja nie chcę mieć syna. Takiego dużego?! Ale ładny nawet, taki cherubinek. Na bambus. złoszczę się i klnę, bo nie wiem, jak przenieść zawartość kompa 1 na 2, znajomy informatyk pisze coś o maskach podsieciowych, kabelkach krosowych. robi to perfidnie, bo wie, że nie rozumiem, a ja wiem, że poproszenie go "pomóż" nie zadziała. trudno zajmie mi to 3 dni, ale zrobię to. no i jest jeszcze Chaos. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: re 10.01.09, 18:48 hmmmm.... jak zorganizujesz 2 wieeeeeeelkie piwa, jedno z sokiem (dla mnie, za stręczycielstwo ), to ci mój małżonek to zrobi w kilka minut jego dzikie hobby... Odpowiedz Link
36.a Re: re 10.01.09, 18:55 lolinko, ja nie mieszkam w Warszawie tylko trochę "nad". ale dzięki, to miłe. bardzo. i miałabyś mnie poznać inaczej niż via net? to trudne teraz. nie mnożę przeszkód, jestem bezradna, że sama tego nie zrobię. następny, trzeci Osobisty, też chyba będzie informatołkiem Odpowiedz Link
lolinka2 Re: re 10.01.09, 19:04 mogę zamknąć oczy, do piwa trafię na węch Ale jak chcesz, propozycja aktualna jakby co. Odpowiedz Link
ka_an Re: re 10.01.09, 19:58 Jak nie masz specjalnego kabelka, którym możesz połączyć dwa kompy to za wiele nie zdziałasz. Jeśli są to dwa kompy stacjonarne to przegraj wszystko na drugą partycję i przełącz dysk z jednego kompa do drugiego. Odpowiedz Link
ka_an Re: re 10.01.09, 20:03 A jak nie to pozostaje Tobie mozolne zgrywanie z jednego i nagrywanie na drugiego. Odpowiedz Link
36.a Re: re 10.01.09, 20:13 Patrycja...ładne imię. Ja nie muszę wiedzieć, jak to zrobić. Przepraszam, jestem wściekła. Skasuję zawartość 1 komputera, bo go przekazuję dalej i będę mieć TABULA RASA. i tak trzymać. zacznę od nowa. Odpowiedz Link
ka_an Re: re 10.01.09, 20:19 Partycja, jak masz jedną w kompie to jest C: jak dwie C: D: itd. Nie kasuj wszystkiego, później będziesz żałowała. Jak to są niewielkie pliki to wyślij je sobie na swoją pocztę a później z drugiego kompa otwórz, przy dużych to jakiegoś nośnika potrzebujesz, najlepiej dużego pena lub kartę pamięci. A złość się, co mi tam Odpowiedz Link
36.a Re: re 10.01.09, 20:32 to depresja. to nie są kompy stacjonarne. nie znam się na kartach pamięci i nie chcę znać. zaczynam nienawidzić tych, którzy byli blisko i się wypięli. nienawidzę wyższości (...) informatołków. mam depresję i jest Chaos. i już żadnych terminów i., proszę. mam prawo nie rozumieć. Odpowiedz Link
ka_an Re: i czuję się 10.01.09, 20:53 Rozumiem, próbuję tylko pomóc ale na odległość to nie jest łatwe. Czemu upokorzona? Bo nie masz teraz głowy do kompów? A może dlatego, że się wypieli? Daj spokój dziewczyno, radzisz sobie sama i radzić sobie będziesz. Odpowiedz Link
36.a Re: i czuję się 11.01.09, 00:42 co mnie nie zabije, to mnie wzmocni - tak sobie myślę od paru godzin. cynicznie. "oczy pociemniałe od gniewu" dobra, kontrola nad sobą trochę odzyskana. ostatecznie zostawiłam wiadomość na Infolinii, oddzwonią. informatyk pomagał po hackersku, boję się mieć coś na krzywy ryj. jestem praworządnym obywatelem. Odpowiedz Link
36.a :-/ 11.01.09, 23:04 k**** straszliwa bezradność. ka_an, po drugiej stronie druta nie siedział przyjazny Pan Konsultant tylko p.... buc, któremu po 2 minutach rozmowy podziękowałam za współpracę. mówiąc, że pracuję w podobnym charakterze jak on i że wiem, jak należy rozmawiać z ludźmi. ja chcę być traktowana jak człowiek. ka_an, to gdzie mam udać się teraz? Odpowiedz Link
ka_an Re: :-/ 12.01.09, 00:16 Co ja mogę Tobie powiedzieć? Nie wiem, co możesz jeszcze zrobić. Ja pewnie dzwoniłabym do upadłego albo aż ktoś podałby mi rozwiązanie. Na odległość na niewiele się Tobie zdam. Poza tym sama się wściekłam na mój komp, bo się zbiesił i przepadła spora część sprawozdania. Ale wbijam w to, jutro też jest dzień i muszę mieć się czym pomartwić. Odpowiedz Link
czareg Re: :-/ 12.01.09, 19:04 A. standardowym rozwiązaniem jest przyznawanie jednego loginu i jednego hasła dla dostępu do internetu. Ma to likwidować cwaniaczków podłączających się na raz do internetu, a płacących za jedną linię dostępową. Prawdopodobnie tak miałaś skonfigurowany internet do tej chwili w Astrze. Jedno konto - jedna działająca nitka do internetu. Teraz napisz co dokładnie chcesz zrobić. Z tego co dotąd zrozumiałem chcesz podłączyć dwa komputery bezpośrednio do internetu i mieć możliwość jednoczesnego korzystania z internetu na tych komputerach. Odpowiedz Link
wodnik260 Re: pomocy... 10.01.09, 17:24 o kurde, mogłem się domyśleć, że zapomniałaś hasła do internetu, a nie pytasz o sens życia. Powodzenia w konfigurowaniu netu, i w niczym więcej. Odpowiedz Link
36.a Re: pomocy... 10.01.09, 17:32 nie oceniaj mnie tak nisko. sprawa podłączania do Internetu wynikła chwilę później niż zderzenie się z Chaosem. nie mogę i nie chcę w tym momencie robić rozkładu na czynniki pierwsze. rozsypię Chaos jeszcze bardziej. patrzę teraz na Ciebie zza mocnych szkieł circa about -5 a może więcej. krótkowzrocznie ale z silnym naprowadzeniem na kurs. nie krzyw się, że szkła zmniejszają duże oczy. za dnia chodzę bez szkieł. przez Ciebie piszę głupoty. Odpowiedz Link
wodnik260 Re: pomocy... 10.01.09, 17:46 No dobra, to powodzenia jednak we wszystkim, a szczególnie w ogarnianiu chaosu. wodnik Odpowiedz Link
vinci28 Re: pomocy... 10.01.09, 11:32 mialem chaos w głowie i mam i bede miał ,taka to chroba juz,leki mnie wycisnely ,zobojetnienie jakiego doznalem w ostatnich miesiacach to parodia ja udaje chyba ze zyje ,staram sie wrocic wyrzucilem leki i nie zalezy mi na tym czy zeswiruje czy zamkno mnie ,a kochany lekarz mowi to dobrze ze jestes obojetny kurw...pewnie jemu moze do smiechu a ja w cholere nawet nie odczuwam uczuc emocji nic a chrzanic niech mnie wioza gdzie chca jak ze swiruje a moze przez leki umarłem Odpowiedz Link
lolinka2 Re: pomocy... 10.01.09, 12:59 a ty znowu? komu tym razem rozbijesz butelkę na łbie? Lekarzowi, swojej pannie czy matce??? Odpowiedz Link
tosiedazrobic Re: pomocy... 10.01.09, 11:51 ten chaos to wspaniała sprawa. Chciałabyś, aby Twoje życie było jak niemiecki rozkład pociągów? A może chodzi Ci o brak celu, który widniałby na horyzoncie, do którego mogłabyś zmierzać? W czym rzecz 35.a? Odpowiedz Link
lolinka2 Re: pomocy... 10.01.09, 14:27 nie, ja po prostu wiem, że to potrafi rozpieprzyć pół życia, a nie tylko humor na chwilę. nie bierz wszystkich zachowań ludzi dookoła siebie za atak, to bardzo pomocne. Odpowiedz Link
tosiedazrobic Re: pomocy... 10.01.09, 14:31 Podpisuję się pod lolinką w kwestii odbioru przez 36.a niektórych postów. Odpowiedz Link