dr.zabba 29.01.09, 11:06 Mój lekarz powiedział, że długo brane antydepresanty mogą działać paradoksalnie i wywoływać objawy depresji. Słyszał ktoś takie rzeczy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ka_an Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 11:27 Zmieniłaś nick? Moja była lekarka mi powiedziała, że długie przyjmowanie antydepów przez jednobiegunowców może doprowadzić do pojawienia się objawów ChAD. Nie znalazłam potwierdzenia tej tezy w literaturze. To znaczy czytałam o tym, że w ten sposób mogą się pojawić objawy hipo lub manii ale ona mówiła, że duże dawki, długotrwale zażywanych antydepów mogą doprowadzić do zaburzeń w neuroprzekaźnikach ???? Odpowiedz Link
mari-anne Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 14:50 Ostatnio gadalam z pewnym panem psychologiem, tzn. wykladowca uczelni na psychologii, i on powiedzial, ze antydepresanty moga zaburzac cos tam w mozgu jak sie dlugo stosuje, ale co, to zalezy od czlowieka. W kazdym razie obojetne na pewno nie sa. Dragi to dragi Odpowiedz Link
veritas8 Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 15:12 Moja lekarka mi powiedziała, że jej mistrz uważał, że przy CHAD w ogóle nie należy podawać antydepresantów, bo to się robi kwadratura koła... że epizody depresyjne należy przeczekać, a górkę zbijać stabilizatorami. Ponieważ byłam wtedy w głębokiej depresji, skojarzył mi się z doktorem Mengele. Odpowiedz Link
mari-anne Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 15:23 Glupio to zabrzmi z moich ust, bom nie lekarz, ale sie nie zgadzam z przedmowczyniom, a raczej z jej lekarzem. Depresje w prawdziwym ChADzie sa czesto cholernie silne i duzo bardziej groza samobojstwem niz w jednobiegunowce. Nie ratujac takiego chadowego delikwenta w pore jakims antydpresantem mozna go wpedzic do grobu. Odpowiedz Link
mari-anne Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 15:23 ...z PRZEDMOWCZYNIA jezu, ale wstyd. ale sie usmialam Odpowiedz Link
veritas8 Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 15:27 No toż właśnie o to mi chodziło. Jak można nie leczyć depresji? Tak może postąpić chyba tylko ten, kto jek nie miał i nie wie, jaki to koszmar. Prawda? Odpowiedz Link
veritas8 grrrrr............ 29.01.09, 15:29 miało być "jej"...........nie dość, że wariatka, to jeszcze niepiśmienna) Odpowiedz Link
ditta12 Re: grrrrr............ 29.01.09, 15:40 U mnie lit 0.1 może maszyna im siadła?????Jedna pani w diagnostyce miala bardzo nieświerzy oddech Odpowiedz Link
mari-anne Re: grrrrr............ 29.01.09, 15:44 Ditta jak i czym sie teraz leczysz? Bo chyba nie czujesz sie ostatnio zbyt dobrze, prawda? Odpowiedz Link
mari-anne Re: grrrrr............ 29.01.09, 15:43 Ty niepismienna? To co ja mam mowic jak napisalam "przedmowczyniom"? Ano faktycznie (ad Twojego postu), zle Cie zrozumialam. Odpowiedz Link
czareg Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 16:00 Też spotkałem się z teorią, że antydepresanty przy ChAD raczej szkodzą niż pomagają. Z tym, że to był oddział szpitalny gdzie byłem pod stałą kontrolą lekarską i po pierwszej, wywołanej przez antydepresant, hipomanii (lekarzom zależało na udowodnieniu mi, że postawili trafną diagnozę) skoncentrowano się na doborze stabilizatora. Zresztą hipomanii też nie próbowano mi spacyfikować neuroleptykami. Teraz mam antydepresanty i neuroleptyki, ale naprawdę musi mnie mocno zdołować, by zacząć brać antydepresanty. I wcale nie mam pewności, że są skuteczne. Odpowiedz Link
cul-pa Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 16:03 I wcale nie mam pewności, że są > skuteczne. naprawdę nie widzisz różnicy w swoim samopoczuciu? Odpowiedz Link
czareg Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 18:44 A no nie widzę. W szpitalu przez pół roku szukano antydepresanta, który by mnie ruszył - oczywiście każdy dochodził do maksymalnej dawki możliwej do zażycia. Teraz mam antydepresant wrzucony przez lekarza, który widzi mnie najwyżej 1 na 2 miesiące. Lekarz dobry, ale minimalna dawka antydepresanta raczej na mnie nie działa. Ponieważ boję się mani, gdy tylko zaczynam ruszać się z łóżka przestaję brać antydepresant. Pewnie dlatego hipomanie mam słabe (jeszcze ani razu nie straciłem do końca kontaktu z rzeczywistością), może kosztem dłuższych i głębszych depresji. Jak na razie coraz lepiej radzę sobie z moim ChAD, więc nie mam zamiaru zmieniać podejścia. Odpowiedz Link
xsenia Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 23:48 >hipomanie mam słabe (jeszcze ani razu nie > straciłem do końca kontaktu z rzeczywistością skąd wiesz, że masz kontakt z rzeczywistością? pytam poważnie Odpowiedz Link
czareg Re: Lekowy paradoks 30.01.09, 20:03 No cóż - opieram się na opinii otoczenia, które często jest mną zmęczone (jak wiesz, jestem jednym z przemądrzałych), ale jeszcze nigdy nie zarzuciło mi, że nie potrafię zanalizować problemu i logicznie uzasadnić swojej opinii. Odpowiedz Link
veritas8 Re: Lekowy paradoks 29.01.09, 16:16 Ze mną to było tak... długo nie miałam postawionej diagnozy i przypadkowi lekarze przepisywali mi antydepresanty. Brałam wtedy Prozac i faktycznie za każdym razem kończyło się to górką (tyle że ja wtedy nie miałam pojęcia o czymś takim jak mania). Bujałam się tak przez kilka koszmarnych lat, do momentu, kiedy trafiłam do swojej lekarki i usłyszałam o CHAD. Biorę teraz antydepresanty i stabilizatory Ale to już inna bajka... Odpowiedz Link
maliana Re: Lekowy paradoks 30.01.09, 05:26 ka_an napisała: > Moja była lekarka mi powiedziała, że długie przyjmowanie antydepów przez > jednobiegunowców może doprowadzić do pojawienia się objawów ChAD. ona mówiła, że duże dawki, > długotrwale zażywanych antydepów mogą doprowadzić do zaburzeń w > neuroprzekaźnikach ???? Tak było u mnie. Początkowy ChAJ rozwinął się w ChAD, właśnie pod wpływem paroxetyny (seroxat) w podwójnej dawce (nie pamietam ile tam tego jest) i teraz mam objawy ChAD. Poza tym sama też to gdzieś czytałam, ze nie tyle antydepy powodują ChAD, co powodują jego ujawnienie się, jeśli kto ma skłonności, o , tak jakoś to brzmiało. M. Odpowiedz Link
cassis Re: Lekowy paradoks 30.01.09, 10:26 maliana napisała: > Tak było u mnie. Początkowy ChAJ rozwinął się w ChAD, właśnie pod wpływem > paroxetyny (seroxat) w podwójnej dawce (nie pamietam ile tam tego jest) i teraz > mam objawy ChAD. Poza tym sama też to gdzieś czytałam, ze nie tyle antydepy > powodują ChAD, co powodują jego ujawnienie się, jeśli kto ma skłonności, o , ta > k > jakoś to brzmiało. M. otóz to chyba bo ja biorę Seroxat juz od wielu lat (co prawda w dawce na ogół mocno minimalnej) i na szczęście wszystko jak na razie OK, a nie mam w rodzinie przypadków CHAD Odpowiedz Link
cul-pa Re: Lekowy paradoks 30.01.09, 11:23 coś z tym seroxatem jest na rzeczy, bo u mnie mania wystąpiła właśnie po jego sporej dawce. Odpowiedz Link
maliana Re: Lekowy paradoks 30.01.09, 14:21 cul-pa napisał: > coś z tym seroxatem jest na rzeczy, bo u mnie mania wystąpiła > właśnie po jego sporej dawce. dokładnie. U mnie to była moja pierwsza hipomania Odpowiedz Link
cassis Re: Lekowy paradoks 30.01.09, 11:31 znaczy - gwoli wyjaśnienia - po Seroxacie u mnie NIE wystąpił CHAD, jestem nadal jednobiegunowa Odpowiedz Link
kobieta_prowincjonalna Re: Lekowy paradoks 01.02.09, 17:49 dobreeeeee! znaczy - żart dobry Odpowiedz Link
awanturka Re: Lekowy paradoks 31.01.09, 18:02 Mój były lekarz (z tytułem profesorskim kiedyś powiedział mi, że istnieje CHAD typu III, w którym hipomania występuje wyłącznie po antydepresancie (u osoby z CHAJ antydepresant nawet w bardzo dużej dawce nie wywołuje hipomanii). Nigdzie indziej się z nazwą CHAD typ III nie spotkałam. Słyszał ktos o czymś takim? Odpowiedz Link
mari-anne Re: Lekowy paradoks 31.01.09, 22:35 Pytalam swojego znajomego psychologa. Powiedzial, ze wystapienie hipomanii po antydepresancie absolutnie nie jest podstawa do zdjagnozowania ChAD. U mnie tak wlasnie sie stalo, za co teraz place czesciowo przez ta niefartowa chadowa diagnoze zdrowiem (fizycznym) i psychicznym w innym sensie tez... Odpowiedz Link
awanturka Re: Lekowy paradoks 01.02.09, 17:35 mari-anne napisała: > Pytalam swojego znajomego psychologa. Powiedzial, ze wystapienie hipomanii po a > ntydepresancie absolutnie nie jest podstawa do zdjagnozowania ChAD. > U mnie tak wlasnie sie stalo, za co teraz place czesciowo przez ta niefartowa c > hadowa diagnoze zdrowiem (fizycznym) i psychicznym w innym sensie tez... Ja bym jednak wierzyła lekarzowi. Psycholog nie jest upoważniony do stawiania diagnoz! Odpowiedz Link