dr.zabba 22.02.09, 21:11 Ktoś kiedyś napisał na forum, że nie powinniśmy się rozmnażać, że by nie powielać ChADowców. Czy nasza choroba jest aż takim upośledzeniem? Ja się nie zgadzam i uważam swoje życie za sensowne i wartościowe. I piękne. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lolinka2 Re: Nie roznosić ChAD 22.02.09, 21:29 ja mam dwójkę, z tego jedno płodzone i rodzone z pełną świadomością choroby - nie jestem inwalidą, mam pewien balast - obciążenie, dzieciaki też (chociaż nie 100 procentowe ryzyko, możnaby się pocieszać...) i znam wiele innych przypadków z DSM i ICD, które się nie powinny rozmnażać. Nie jesteśmy wybitnie wyjątkowi. Odpowiedz Link
stardusts Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 10:44 Ja rozmnażac sie chyba bede...Dociera do mnie powoli ze mam to po ojcu...Tylko on nic na temat choroby nie wie...Ostatnio w "mani" myslac ze jest mlodym bogiem zostawił swoja kobiete wraz z moim rodzenstwem, zupełnie tak jak kiedys moja mame i mnie...Zanim sie rozmnoze siezastanowie powaznie... Odpowiedz Link
stardusts Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 10:45 Choc moj chlopak powiedział ze musi sie powaznie zastanowic nad dziecmi i zwiazkiem ze mna, bo mi odpier pip.... Odpowiedz Link
ditta12 Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 12:51 W moim przypadku to mąż-już nie żyje-zostawił mnie z dzieckiem bez srodków do zycia.Jakoś nam się udało jenak przeżyć. Odpowiedz Link
nowako-wa Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 12:52 A ja być może własnie ciąży zawdzięczm remisję, napewno mam teraz po co żyć! Wogóle płodzenie dzieci jest nieekonomiczne, ryzykowne i nas uziemia na długie lata, skąd więc ta potrzeba. Nasz stwórca wiedział jednak ,że dla nas mam to zbawienne móc posiadać potomstwo.Słyszał ktoś kiedyś o patologi którą spowodowała matka z CHAD? A jaka starość bez dzieci i wnuków?A w razie choroby jest drugi rodziciel... Odpowiedz Link
lolinka2 Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 13:13 nihil novi - 80% ChADerek ma w ciązy remisję ale trzeba też myśleć, co będzie po, bo ciąża się kończy - patologicznie szybko Odpowiedz Link
awanturka Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 20:59 nowako-wa napisała: > Słyszał > ktoś kiedyś o patologi którą spowodowała matka z CHAD? Czy uważasz, że coś takiego jak głęboka depresja ojca pozostała bez wpływu na moją psychikę? Nie tylko słyszałam ale widziałam na własne oczy. Znajomej chorej na CHAD w sierpniu coś odszczeliło (mania) i postanowiła rozpocząć nowe życie. Zniknęła z domu zabierając z sobą trochę ciuchów w reklamówce i 4 letnie dziecko. Znaleziono ją błąkającą się gdzieś daleko w Polsce po opuszczonym dworcu i w totalnym "odlocie". Na szczęście dziecka nie zgubiła po drodze, było z nią. Tyle, że skrajnie niedożywione, zawszone, brudne niemiłosiernie. Po powrocie ich do domu dziewczynką zajął się psycholog, istnije uzasadnione podejrzenie, że dziecko w czsie tej eskapady matki zostało wykorzystane seksualnie i to nie raz (oczywiście nie przez matkę tylko przez "wujków" z którymi matka się zadawała)! Czy uważasz, że to nie patologia? Inna sytuacja. I inna znajoma (utrzymuję kontakt z paroma osobami z CHAD poznanymi w czasie moich wielu pobytów w szpitalach). Wahania nastroju u tej znajomej i ich kompletna nieprzewidywalność, głupoty, które zdarza się jej robić w hipomanii(nie chcę myśleć o tym gdyby miała manię!), jej ataki niezrozumiałej dla otoczenia rozpaczy sprawiły że jej córka (obecnie lat 13) gdzieś w 8 roku życia przestała ją traktować poważnie. Traktuje ją z pobłażaniem, wyraża się o niej lekceważąco, czasem ironicznie... I to jest całkiem zrozumiałe! Ta dziewczynka nie ma w domu matki tylko osobę na którą należy patrzeć w najlepszym wypadku z wyrozumiałością. Matka nie jest dla niej ani wzorem ani autorytetem ani kimś kto daje poczucie bezpieczeństwa. No i już widać tego skutki... To też nie patologia? Nie podzielam absolutnie Twojego hurraoptymizmu jeżeli chodzi o posiadanie dzieci przez osobę chorą na CHAD. Nie jestem też przeciw, ale podjęcie decyzji w tej sprawie naprawdę wymaga bardzo, bardzo dużo odpowiedzialności. Myśmy się z mężem na dzieci nie zdecydowali. I bardzo dobrze się stało, tak myślę. Wyobrażasz sobie dzieci patrzące na koszmarnie ciężką, ponad 4 letnią depresję matki? Przecież 4,5 roku to dla dziecka wieki całe, prawie 1/3 całego dzieciństwa! A gdybym popełniła samobójstwo to co? Jak myślisz jak by się to odbiło na moich dzieciach? To było całkiem realne i jest niestety bardzo prawdopodobne, że któraś z moich kolejnych depresji będzie miała taki finał... Dorastałam w rodzinie w której ojciec chorował. Wiesz jaką ogromną traumą jest dla dziecka patrzeć jak ukochany ojciec, zamyka się w sobie, przestaje się kimkolwiek interesować (w tytm również mną) i widać, że bardzo, bardzo cierpi? I nic nie można na to poradzić! Nic z tego nie rozumiałam ale już jako pięcioletnie dziecko miałam poczucie winy, obwiniałam się o ten stan! Czy uważasz, że coś takiego jak głęboka depresja ojca pozostała bez wpływu na moją psychikę? Na koniec jeszcze inna sprawa. Uważam, że powoływanie na świat dzieci po to by były wsparciem na starość czy dały nam poczucie satysfakcji czy spełnienia w życiu to ich instrumentalne traktowanie. Dzieci powinny być powoływane na świat dla nich samych, one same w sobie są wartością! Mimo tego co tu napisałam ciesze się, że spodziewasz się dziecka, oby wszysko ułożyło się jak naj lepiej a Twoja choroba miała na dziecko jak najmniej negatywny wpływ (bo to, że go w ogóle mieć nie będzie należy włożyć między bajki, niestety!) Pozdrawiam Ciebie i Twojego maluszka. A który to miesiąc? awanturka Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 14:17 Jestem CHAD-erką w 3 pokoleniu. Mam nadzieję, że ostatnią. Syn wygląda zdrowo Nie wiem czy ktoś badał patologię w rodzinach z CHAD-em, ale pewne jest że w skrajnych przypadkach ataków choroby dzieci bardzo cierpią. Do szału doprowadza mnie wmawianie kobietom, że są w pełni tylko jeśli dadzą się skutecznie zapłodnić. Bzdura! Dzieci nie są lekarstwem na chorobę psychiczną. A i ich posiadanie nie gwarantuje starości w gronie rodzinnym. Odpowiedz Link
ditta12 Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 15:50 Dzieci rodzi się dla swiata a nie dla siebie.Trzeba uwierzyć w nie,sama zresztą nie wiem jak to jest,moja corka jest dorosła,niech działa jak dorosła,bo ja wiem? Odpowiedz Link
nowako-wa Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 19:52 Fakt - posiadanie dzieci nie gwarantuje starości w gronie rodzinnym, ale ich brak uniemożliwia to. Relacje z dziećmi to już całkiem odrębna sprawa- na dobre trzeba sobie zapracować. Nie ma większej pociechy na starość, niż obserwować ,iż trud włożony w wychowanie się opłaca i odwrotnie- staczanie sie dziecka to najwieksza porazka- wiem z doświadczenia, moze dlatego tak bardzo doceniam możliwośc macierzyństwa po tylu latach.I nikt nikomu nie wmawia ,że wartość kobiety wzrasta po zapłodnieniu. Posiadanie dziecka powinno być świadomym wyborem, cała patologia jest efektem często niechcianych ciąż. Fakt też ,że dzieci nie są lekarstwem na chorobę , ale każdy lekarz to potwierdzi ,że sa motywacją do walki , szczególnie przy depresji. Zresztą kazda matka kiedy słyszy : kocham cię mamo, wie co mam na myśli... I jeszcze jedna rzecz - życie jest nieobliczalne.I-wsza żona męża zginęła mając 23 lata, a za miesiąc miała urodzić zdrową córeczkę . Może CHAD " nie zdązy" mnie złapać, bo co innego mnie wcześniej dopadnie. Mam mu się dać sterroryzować i siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i patrzeć jak moje życie przecieka przez palce? A jak nie wróci to sobie będę pluła w brodę ,że mogłam jednak zaryzykować? Mamy jeszcze coś takiego jak intuicję , a ona mi podpowiada ,że postąpiłam słusznie, a co będzie dalej- czas pokaze... Odpowiedz Link
awanturka Re: Nie roznosić ChAD 23.02.09, 21:15 dr.zabba napisała: > Ktoś kiedyś napisał na forum, że nie powinniśmy się rozmnażać, że by nie > powielać ChADowców. Czy nasza choroba jest aż takim upośledzeniem? > Ja się nie zgadzam i uważam swoje życie za sensowne i wartościowe. I piękne. Dyskusja w tym wątku, chyba wbrew Twoim intencjom, zeszła z podjętego przez Ciebie tematu. Więc chyba trzeba do niego wrócić. Jak dobrze rozumiem to co piszesz to chodzi Ci o to, czy zwiększone ryzyko (kilkudziesięciokrotnie!) zachorowania na CHAD przez nasze dzieci to silny argument za tym by ich nie mieć. Jeżeli chodzi o ten problem to żyję w ciągłym rozdarciu (nie mającym już nijakiego przełożenia na nasze, z mężem, decyzje bo mój okres "reprodukcyjny" już za mną). Z jednej strony nie chciałabym absolutnie powoływać na świat istoty, której udziałem miałoby być cierpienie podobne do mojego. Ale z drugiej strony odmówić sobie posiadania potomstwa ze względu na obciążenia genetyczne to tak jakby stwierdzić, że ja sama nie powinnam była się na świecie pojawić! I to budzi mój wewnętrzny sprzeciw. Nie wiem jak pogodzić te dwa sposoby myślenia. No, nie wiem... Myśmy się z mężem na dziecko nie zdecydowali, ale nie ze względów "genetycznych", zadecydowały inne względy, widać było, niestety, że z dużym, bardzo dużym prawdopodobieństwem choroba nie pozwoli mi chociaż w części wywiązywać się z roli matki. awanturka Odpowiedz Link
tlenoterapia Re: Nie roznosić ChAD 24.02.09, 00:36 W imie jakiego egoizmu powolywac do zycia dzieci ,by zaspokoic instynkt maciezynstwa? Tylko po to? To jakies hormony nam dyktuja zeby miec dzieci?Dzizus! O co tu chodzi?Moze tylko o presje spoleczna ,ze wszyscy maja dzieci? Wszyscy zyjacy cierpia choruja i umieraja . To nie ma znaczenia czy nowy czlowiek zachoruje na ChAD,bo moze zachorowac na wszystko inne-raka mozgu,toxoplazmoze,miec wade serca, Moze ulec wypadkowi i byc sparalizowany, i tak dalej...nie bede wymieniac calej encyklopedii chorob. Zapewne kazdy z nas nawet jesli nie mial rodzica chorego ma poczucie toxycznosci domu rodzinnego na swoje zycie. Jestem zwolenniczka "rozmnazania "sie jedynie przez adopcje.... Odpowiedz Link
nowako-wa Re: Nie roznosić ChAD 24.02.09, 09:42 Dochodzimy do sedna: głodny z pojedzonym się nie nagada... Osoba ,która się nie zdecydowała na posiadanie dziecka nigdy nie będzie wiedziała jak to jest. Ale mamy wolny kraj i mnóstwo singli, można tak i tak.Tylko egoizm , to raczej niechęć posiadania dziecka, bo to się zawsze wiąże z poświęceniem. Wiem co mówie , bo własnie mój egoizm i chęć wygodnego życia powstrzymywała mnie przed decyzją. I jeszcze jedno- do zwolenniczki adopcji- te dzieci ktoś musiał począć i urodzić... Gdyby wszyscy reprezentowali ten pogląd skończyliśmy jak mamuty. A presję społeczną to ja mam w d... Odpowiedz Link
nowako-wa Re: Nie roznosić ChAD 24.02.09, 09:46 > Zapewne kazdy z nas nawet jesli nie mial rodzica chorego ma > poczucie toxycznosci domu rodzinnego na swoje zycie. No to mamy nową teorię: toxycznośc domu rodzinnego wywołuje CHAD, w takim razie ta choroba musiałaby mieć 1-wsze miejsce... A co w przypadku rodzeństwa- jedno choruje, a drugie ma normalne życie. Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Nie roznosić ChAD 24.02.09, 10:08 CHAD jest chorobą endogenną. Czynniki zewnętrzne mogą ją pogłębić, zaostrzyć, ale też złagodzić jej objawy. Nie moga jej stworzyć. Właśnie dlatego w rodzinie może chorować jedno z dzieci, a drugie być wolne od zaburzeń. PS prywata: Nowako-wa odpisałam na komentarz Odpowiedz Link
ditta12 Re: Nie roznosić ChAD 24.02.09, 11:46 portalwiedzy.onet.pl/43,,,,splatanie,haslo.html Jak sie rozplątuje przewody? Co to znaczy choroba endogenna? Odpowiedz Link
ditta12 Re: Nie roznosić ChAD 24.02.09, 13:05 Matrioszka napisała: <CHAD jest chorobą endogenną. Czynniki zewnętrzne mogą ją pogłębić, zaostrzyć, ale też złagodzić jej objawy. Nie moga jej stworzyć. Właśnie dlatego w rodzinie może chorować jedno z dzieci, a drugie być wolne od zaburzeń. > Ciekawe spostrzezenie.Moze to ja byłam ta brzydka a mój brat ten ładny.Kazdy ma swoje przeznaczenie. Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Nie roznosić ChAD 24.02.09, 13:25 U mnie siostra jest zdrowa, a ja jestem ładna Odpowiedz Link
nowako-wa Re: Nie roznosić ChAD 24.02.09, 15:39 Sprawdziłam co mówią zródła na temat depresji endogennej i znalazłam np. Depresja endogenna (inaczej: depresja właściwa, depresja kliniczna, depresja ciężka) nie ma przyczyny zewnętrznej, uważa się, że nie jest następstwem żadnego konkretnego wydarzenia życiowego (choć rozwój medycyny być może zada kiedyś temu twierdzeniu kłam). Depresja endogenna wywoływana jest przez bliżej niesprecyzowane zaburzenia funkcjonowania mózgu, szczególnie systemu hormonalnego lub nerwowego, wskazuje się tu m.in. niedobór amin biogenicznych, spadek poziomu norepinefryny (inaczej noradrenaliny) oraz serotoniny. Z tego wynika ,że medycyna nie zna do końca przyczyn powstawania zaburzeń, jedynie poznała zmiany w funkcjonowaniu mózgu. Dlatego tak mocno bronię swojej teori,że z chorobą można walczyć tylko farmakologicznie.Człowiek dla medycyny wciaz stanowi zagadkę... Odpowiedz Link
tlenoterapia Re: Nie roznosić ChAD 26.02.09, 18:24 A moze cokolwiek sie postanowi bedzie sie zalowac? Odpowiedz Link